thumb|W tradycyjnych rodzinach wielopokoleniowych rodziców często zastępowali dziadkowie, rodzeństwo, ciotki i inni. Opieka krewnych nie ograniczała się do troski o wyżywienie i bezpieczeństwo. Kontakt z rodziną sprzyjał rozwojowi inteligencji i osobowości dzieci (zob. teorie rozwoju osobowości, np. teoria Eriksona, koncepcja J. Piageta i in.) Allorodzicielstwo – zastępcza opieka rodzicielska nad młodymi osobnikami, niebędącymi bezpośrednim potomstwem opiekuna lub opiekunów (członków grup społecznych, stad, rojów owadów itp.), również nad młodymi przedstawicielami innych gatunków.

Pojęcie „alloparenting” zostało użyte po raz pierwszy w 1975 roku przez biologa E.O. Wilsona, współtwórcę socjobiologii (autora książki ). Altruistyczne zachowania allorodziców początkowo uznawano za sprzeczne z zasadami „walki o byt”. Współczesne modele altruizmu krewniaczego wskazują, że zmniejszenie dostosowania opiekunów–krewnych jest ceną wzrostu dostosowania włącznego nosicieli tych samych alleli. Zwiększa to szanse na przetrwanie populacji w zmieniających się ekosystemach i utrzymanie równowagi biocenotycznej.

Allorodzicielstwo jest przedmiotem interdyscyplinarnych badań naukowych, w których biorą udział m.in. etolodzy, genetycy, endokrynolodzy, neuronaukowcy, neurofilozofowie (zob. ).

Przyczyny allorodzicielstwa Allorodzicielstwo mogło się pojawić w początkowym okresie rozwoju życia na Ziemi, znanym z zachowanych skamieniałości (np. skamieniałość przewodnia), wśród pierwszych populacji organizmów rozmnażających się płciowo. Ślady biostratygraficzne pozostawiły organizmy zdolne adaptować się do nieustannie zmieniających się warunków życia. W powstających ekosystemach o dużej bioróżnorodności i coraz bardziej złożonej strukturze wydanie potomstwa i jego odchowanie (do osiągnięcia dojrzałości płciowej) wymagało zwiększania zaangażowania rodzicielskiego: w zdobywanie pożywienia w warunkach konkurencji w zapewnianie bezpieczeństwa, w tym w ochronę przed antagonistycznym oddziaływaniem członków innych populacji (zob. łańcuch pokarmowy, sieć troficzna, piramida Eltona) Sukces reprodukcyjny organizmów różnych gatunków był osiągany dzięki stosowaniu odpowiednich strategii życiowych. Wyodrębniane są dwa typy strategii (zob. krzywa przeżywalności): strategia r – duża absolutna rozrodczość, rekompensująca wysoką śmiertelność bardzo licznego potomstwa strategia K – mała liczba potomstwa i intensywna opieka nad młodymi osobnikami Gatunki stosujące strategię r, takie jak socjalne gatunki pszczół i inne owady społeczne, przetrwały dzięki otaczaniu potomstwa opieką całego roju. W przypadku gatunków stosujących strategię K o przetrwanie potomstwa troszczą się rodzice z pomocą krewnych i innych członków stad, kolonii itp.

Korzyści z allorodzicielstwa Najczęściej opisywanym przykładem zespołowej opieki nad potomstwem są owady społeczne. Tworzą one zbiorowości o strukturach wykształconych w różnym stopniu, od parasocjalnych do eusocjalnych (zob. ).

Eusocjalne pszczoły zdołały przetrwać miliony lat. Na podstawie badań skamieniałości roślin kwiatowych, pochodzących z późnej kredy (ok. 100–66 mln lat p.n.e.), stwierdzono, że już wówczas ich zapylanie odbywało się z udziałem owadów (zoogamia). Wiek bursztynów, zawierających zainkludowane pszczoły (często wiele okazów w jednej bryle), oszacowano na 1,5–2 mln lat).

Ewolucyjny sukces owadów wiąże się z sukcesem roślin owadopylnych, żyjących z nimi w mutualistycznym związku. Są one współcześnie producentami w większości ekosystemów Ziemi. Będąc podstawą piramid ekologicznych umożliwiają życie na wyższych poziomach troficznych, dzięki czemu oparte na ścisłej kooperacji strategie owadów mają znaczenie również dla człowieka, współcześnie zajmującego w biosferze pozycję dominującą (zob. drapieżnik szczytowy).

Swoją pozycję człowiek zawdzięcza w dużym stopniu również allorodzicielstwu wśród naczelnych. W publikacjach na ten temat często cytowana jest opinia Carol Gilligan, pomysłodawczyni etyki troski:

Allorodzicielstwo stało się niezbędne po przystosowaniu hominidów do dwunożności. Skutkiem pionizacji było zwężenie kanału rodnego, które nastąpiło równocześnie z ewolucyjnym wzrostem główki dziecka (zob. wzrost objętości mózgu). Czas trwania ciąży stał się ewolucyjnym kompromisem między rozwiązaniami zakończonymi śmiercią niedonoszonego dziecka lub śmiercią jego matki – jest on zbyt krótki dla zakończenia rozwoju płodu, w tym rozwoju układu nerwowego. Takie dostosowanie naszego gatunku spowodowało, że poza organizmem matki neurogeneza zachodzi nadal, a noworodki i niemowlęta są zupełnie niesamodzielne (zob. rodzina a rozwój inteligencji i osobowości dziecka).

Skłoniło to wczesnych Homo (zob. np. społeczeństwo paleolityczne) do dłuższego przebywania w grupach, w których w opiece nad najmłodszymi dziećmi matce pomagali inni – babki, ciotki, starsze rodzeństwo, również mężczyźni. Istotną rolę odgrywały babcie – przypuszcza się, że ewolucyjnym uzasadnieniem menopauzy jest wyodrębnienie niepłodnej „kasty” opiekunek potomstwa ().

Pierwsze praludzkie zbiorowości społeczne, których ważnym zadaniem była wspólna troska o potomstwo, były również miejscem powstania i rozwoju mowy – narodzin cywilizacji i kultury człowieka współczesnego. John Medina stwierdził, że staliśmy się też „niesłychanie towarzyskimi istotami”, dla których samotność jest doznaniem bolesnym. Człowiek stał się bardziej empatyczny – pomagając innym czuje się mniej samotny (unika cierpienia).

Przegląd wyników badań Opracowanie teorii allorodzicielstwa wymaga współdziałania przedstawicieli nauk przyrodniczych, społecznych i humanistycznych, reprezentujących takie dyscypliny, jak np. psychologia i zoopsychologia, genetyka i ewolucjonizm w biologii, neurobiologia, neuronauka, etyka i neuroetyka, kognitywistyka, a również ewolucjonizm w naukach społecznych, historii i myśli politycznej, memetyka itp.

W czasie debat, toczonych od chwili zaobserwowania altruistycznych zachowań wśród zwierząt, powtarzają się przede wszystkim pytania: Czy istnienie allorodzicielstwa przeczy koncepcji „samolubnego genu”? – dlaczego ewolucja nie wyeliminowała gatunków, w których powszechne są zachowania „nieracjonalne” – utrudniające osiągnięcie własnego (zob. dostosowanie ang. fitness)? Co neuronauka mówi o moralności? – czy lub w jakim zakresie altruizm wśród ludzi, dobrowolnie (zob. wolna wola) ponoszących koszty na rzecz innej osoby lub grupy, mających za sobą nie tylko długą historię ewolucji biologicznej, ale również ewolucję kulturową, można porównywać z altruizmem zwierząt? Czy zaangażowanie w allorodzicielstwo regulują hormony? – jakie są neurobiologiczne mechanizmy zachowań altruistycznych?

Elementy ewolucjonizmu W długiej historii myśli ewolucyjnej miały miejsce liczne konflikty, w tym nowożytny spór o możliwości wyjaśnienia zachowań altruistycznych w oparciu o teorię Darwina. Wątpliwości w tym zakresie miał sam Darwin, dostrzegający w problemie eusocjalności błonkoskrzydłych zagrożenie dla swojej teorii. Za dowód wielkiej intuicji uważa się jego stwierdzenie, że pojęcie dobór naturalny należy stosować zarówno do rodziny, jak osobników. Możliwości wykazania słuszności tego przypuszczenia pojawiły się po kolejnych odkryciach – sformułowaniu praw Mendla, a następnie stworzeniu podstaw genetyki populacyjnej i jej rozwoju (np. problem „poziomów doboru”, pojęcia dostosowanie włączne, , i in.).

Genetyka populacyjna zaczęła się rozwijać w XX wieku, dzięki pracom licznych biologów, lekarzy i genetyków, stosujących metody modelowania matematycznego. Istotną rolę odegrali Wilhelm Weinberg i Godfrey Harold Hardy, twórcy prawa Hardy’ego-Weinberga, które zainspirowało J.B.S. Haldane’a, R.A. Fishera i S. Wrighta do poszukiwań „nowoczesnej syntezy ewolucyjnej”.

Teoretyczne modele, opracowane w ramach genetyki populacyjnej, pozwoliły wyjaśnić zachowania altruistyczne, powstałe w wyniku doboru krewniaczego, zgodne z prostą regułą Hamiltona:

gdzie: i (od ang. cost i benefit) – koszt altruisty i zysk beneficjenta (obie wielkości mierzone dostosowaniem) – między dawcą i biorcą, udział wspólnych genów, jako liczba z przedziału 0–1 (współcześnie określenie wartości r jest łatwiejsze od określenia wartości „kosztów” c i b).

W.D. Hamilton opracował swoją teorię utrwalania się zachowań altruistycznych na podstawie obserwacji eusocjalnych błonkówek. W ich społecznościach samce są haploidami – mają dwukrotnie mniejszą liczbę chromosomów niż samice (plemniki niosą ten sam zestaw informacji genetycznej). Samice i potomstwo są diploidalne. Współczynnik pokrewieństwa matki z córkami wynosi 0,5, podczas gdy siostry są wzajemnie bardziej spokrewnione (0,75). Sprawia to, że zachowania altruistyczne wobec sióstr są bardziej prawdopodobne niż wobec córek („samolubne geny” mogą decydować o rezygnacji z prokreacji). Wyniki szczegółowych badań sojuszy i konfliktów w społecznościach błonkówek pozwoliły potwierdzić zasadę Hamiltona, a równocześnie rozpocząć poszukiwania odpowiedzi na kolejne pytania, np. o ewolucyjnie stabilną proporcję płci.

Edward Osborne Wilson zaproponował włączenie wyników badań owadów społecznych (np. mrówek, zob. E.O. Wilson, , ) do szerszej dziedziny naukowej – socjobiologii, obejmującej nauki społeczne i biologiczne, tj. genetyka, biologia populacji, ekologia, etologia, antropologia (zob. np. książki: , Moralność genu. Od socjobiologii do socjologii. Socjobiologia zwierząt i człowieka lub The Superorganism: The beauty, elegance and strangeness of insect societies).

Wilson napisał m.in.:

W kolejnych latach publikowano liczne krytyczne oceny socjobiologicznych koncepcji altruizmu, lecz równocześnie rosło zainteresowanie nowym obszarem interdyscyplinarnych badań naukowych – neuroetyką.

Elementy neurofilozofii Zachowania zwierząt – prospołeczne i antyspołeczne – bywają opisywane z wykorzystaniem etycznych pojęć „dobro” i „zło”. Skłania to do ich nieuprawnionych ocen w kategoriach moralnych, mimo że zbiory norm moralnych, formułowanych np. przez największych filozofów i etyków, nie mają charakteru uniwersalnego (zob. np. teologia moralna Tomasza z Akwinu, imperatyw kategoryczny Kanta). Etyk i filozof Ija Lazari-Pawłowska, kontynuatorka prac Tadeusza Kotarbińskiego i Marii Ossowskiej, pisała w roczniku filozoficznym Etyka (1970):

Autorka artykułu wskazywała też z jednej strony rzucającą się w oczy odrębność kultur („ten sam rodzaj czynów, który w jednej kulturze zyskuje pochwałę, w innej budzi zgrozę”), a z drugiej – zasadniczą tożsamość ludzi, niezależnie od czasu i miejsca („wystarczy znaleźć się gdziekolwiek na kuli ziemskiej u boku matki rozpaczającej z powodu śmierci swego dziecka, aby mieć wrażenie identyczności ludzkich doznań”).

Niektórzy filozofowie są zdania, że „natura ludzka” jest egoistyczna, co skrywa „fasada”, powstająca w wyniku wychowania w określonej kulturze. Wielu innych dostrzega ewolucyjny rodowód naturalnej moralności (zob. psychologia ewolucyjna), w tym rolę emocji społecznych (zob. antropologia emocji) i uczuć. Podkreśla znaczenie empatii, powstrzymującej przed krzywdzeniem innych i skłaniającej do zachowań prospołecznych, altruistycznych, np. do opieki nad potomstwem, krewnymi i innymi osobami (również nad zwierzętami).

Spośród bogatego piśmiennictwa na ten temat często cytowane są książki The Ethical Brain: The Science of Our Moral Dilemmas (Michael S. Gazzaniga, 2006) i Braintrust: What Neuroscience Tells Us about Morality (Patricia Churchland, 2011). Druga z wymienionych pozycji ukazała się w tłumaczeniu na język polski pod tytułem Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności (2013).