Katastrofa rządowego Mi-8 pod Piasecznem – katastrofa lotnicza, która miała miejsce 4 grudnia 2003 roku, kiedy to wojskowy śmigłowiec Mi-8 z 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego z ówczesnym premierem Leszkiem Millerem na pokładzie uległ awarii w Lesie Chojnowskim pod Piasecznem.

Premier doznał złamania dwóch kręgów piersiowych. Na pokładzie śmigłowca było 15 osób: czterech członków załogi i 11 pasażerów. Nikt nie zginął.

Okoliczności wypadku Śmigłowiec wystartował o godzinie 17 z Wrocławia, gdzie premier uczestniczył w obchodach Barbórki w Lubinie i otwarciu nowego odcinka autostrady A4. Miał wylądować w Warszawie około godziny 19. Do wypadku doszło około godziny 18:30.

Śmigłowiec leciał w niesprzyjających warunkach pogodowych, przez większość trasy maszyna leciała na wysokości około 2000 metrów przez nisko zalegające nad ziemią chmury. W pobliżu Piaseczna załoga śmigłowca wymieniła komunikaty z kontrolą ruchu lotniczego na lotnisku Okęcie. Na jej polecenie załoga śmigłowca zmieniła kurs i rozpoczęła przygotowywanie się do lądowania. Po chwili w śmigłowcu przestała działać prawa turbina, po kilku sekundach wyłączyła się również lewa. W momencie, gdy maszyna wypadła z nisko wiszących chmur, pilot rozpoczął lądowanie autorotacyjne. Około 30 sekund po zatrzymaniu się drugiej turbiny wirniki helikoptera zawadziły o drzewa.

.

W maju 2002 roku Mi-8, którym leciał premier, przeszedł remont generalny. Śmigłowiec pochodził z 1977 roku. Pilot śmigłowca major Marek Miłosz nie zgłaszał problemów technicznych. .

Poszkodowani w wypadku Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że w wypadku zostali ranni: premier Leszek Miller, sekretarz stanu Aleksandra Jakubowska, dwaj pracownicy Centrum Informacyjnego Rządu, lekarz, pięciu oficerów Biura Ochrony Rządu, trzech pilotów i stewardesa. Wszyscy zostali przewiezieni do szpitali w Warszawie.

Najciężej poszkodowanymi byli pracownica Centrum Informacyjnego Rządu i oficer Biura Ochrony Rządu. Oboje doznali urazów kręgosłupa. Ze względu na odniesione rany byli operowani. Aleksandra Jakubowska miała powierzchowną ranę głowy i uszkodzone dwa kręgi; Leszek Miller – złamane dwa kręgi piersiowe. Świadkowie upadku śmigłowca zeznawali, że premier został wyniesiony ze śmigłowca; był przytomny, ale bardzo blady.

Rządowe śmigłowce Mi-8 .

Polski rząd dysponował wówczas sześcioma śmigłowcami Mi-8. .

Przebieg wypadku badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych. W styczniu 2004 roku orzekła ona, że załoga śmigłowca popełniła niezawiniony błąd, gdy wchodząc w chmury, nie włączyła ręcznego trybu ogrzewania silników. .

Zarzuty prokuratorskie i proces W marcu 2004 roku prokuratur postawił majorowi Markowi Miłoszowi zarzuty umyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy powietrznej przez niedochowanie zasad bezpieczeństwa w locie i nieumyślnego sprowadzenia katastrofy powietrznej. Pilot miał nie włączyć ręcznego trybu instalacji przeciwoblodzeniowej.

.

W marcu 2007 roku rozpoczął się proces ppłk. Marka Miłosza. Za umyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa powstania katastrofy groziło mu osiem lat więzienia. Miłosz nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. W marcu 2010 roku, po trwających ponad sześć lat postępowaniu i procesie, Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił Miłosza ze stawianych mu zarzutów. Sprawę formalnie zamknięto w 2011 roku. W 2013 roku Miłosz odszedł z wojska.

Skutki wypadku .

Przypisy

Kategoria:Katastrofy lotnicze w Polsce Kategoria:Katastrofy lotnicze w 2003 Kategoria:Katastrofy w Polsce w latach 2001–2010 Kategoria:2003 w Polsce