Protesty przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji w Polsce – masowe, antyrządowe protesty społeczne, które rozpoczęły się w Polsce po wyroku wydanym 22 października 2020 przez Trybunał Konstytucyjny, który orzekł, że możliwość aborcji z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodna z konstytucją.
Protesty odbyły się w kilkuset miastach w Polsce i w ponad stu miastach poza polskimi granicami. Manifestujący stosowali m.in. blokady w ruchu drogowym. 28 października policja odnotowała w całym kraju 410 protestów, w których uczestniczyło ponad 430 tys. osób. W samym Wielkim Marszu na Warszawę 30 października wzięło udział ok. 100 tys. osób. Były to największe demonstracje w Polsce od czasu przemian ustrojowych w 1989 roku, a w ocenie niektórych komentatorów najliczniejsze protesty uliczne w historii Polski.
Na protestach wznoszono hasła przeciwko rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość oraz antyrządowe, postulujące poszanowanie praw kobiet (w tym prawa do legalnej aborcji, którego Ogólnopolski Strajk Kobiet domagał się „bez kompromisów”), antyklerykalne (opowiadające się za rozdziałem Kościoła od państwa), a także antykatolickie.
Protestowano m.in. pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, pod lokalnymi siedzibami PiS, pod domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na Żoliborzu, pod Sejmem, a także w kościołach oraz przed rezydencjami biskupów, jako że polski episkopat poparł decyzję o zaostrzeniu prawa aborcyjnego.
Protesty były szeroko komentowane w mediach międzynarodowych, a w Polsce wzbudziły ożywioną debatę na temat stanu prawnego określającego możliwość przerywania ciąży. W badaniach opinii publicznej przeprowadzonych w przeciągu miesiąca od wybuchu protestów, większość respondentów była przeciwna decyzji Trybunału Konstytucyjnego, wyrażała poparcie dla protestów (w zależności od badania popierało je 54–70% osób), a odpowiedzialnością za wywołanie konfliktu obarczała rząd.
Tło
W Polsce od lat 90. XX wieku obowiązuje jedno z najbardziej restrykcyjnych w Europie ustawodawstw w kwestii przerywania ciąży. Na restrykcyjny charakter polskiego prawa w kwestii aborcji niejednokrotnie wskazywały organy traktatowe ONZ w swoich uwagach, kierowanych do rządu polskiego w latach 1997–2007. Na mocy ustawy z 7 stycznia 1993 o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży – tzw. kompromisu aborcyjnego – legalna aborcja dopuszczalna jest jedynie w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu oraz gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionegoUstawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży ()..
Jesienią 2019 stu dziewiętnastu posłanek i posłów PiS, Konfederacji i PSL–Kukiz’15 złożyło do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów dotyczących przerywania ciąży ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkich i nieuleczalnych wad płodu. Przesłanka ta stanowi podstawę dokonywania 97% legalnych aborcji w Polsce – zgodnie z danymi przedstawionymi przez Ministerstwo Zdrowia, w 2019 na 1110 przerwanych legalnie ciąż 1074 było spowodowane ciężkimi i nieodwracalnymi wadami płodu.
Protesty przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego odbyły się w kwietniu 2020 w Warszawie, Gdańsku, Bytomiu, Szczecinie i Opolu.
19 października 2020, w geście solidarności z polskimi kobietami, 111 europarlamentarzystów wystosowało apel do Sejmu, który był uczestnikiem postępowania przed TK. Europarlamentarzyści w swojej odezwie zawarli też „poważne obawy wyrażone przez cały Parlament i Komisję Europejską dotyczące respektowania praworządności w Polsce”, w zakresie funkcjonowania obecnego Trybunału Konstytucyjnego z nieprawomocnie wybranymi sędziami.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego Kontrola Trybunału Konstytucyjnego przez Prawo i Sprawiedliwość
Według szeregu komentatorów orzekający w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny jest kontrolowany przez rządzącą partię Prawo i Sprawiedliwość.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 22 października 2020 Trybunał Konstytucyjny w składzie: Julia Przyłębska – przewodnicząca, Zbigniew Jędrzejewski, Leon Kieres, Mariusz Muszyński, Krystyna Pawłowicz, Stanisław Piotrowicz, Justyn Piskorski – sprawozdawca, Piotr Pszczółkowski, Bartłomiej Sochański, Jakub Stelina, Wojciech Sych, Michał Warciński, Jarosław Wyrembak uznał za niezgodny z konstytucją przepis dopuszczający aborcję z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Orzeczenie zapadło większością głosów. Sędziowie Leon Kieres oraz Piotr Pszczółkowski złożyli do wyroku zdania odrębne.
Reakcje na wyrok Trybunału Konstytucyjnego Podważenie legalności wyroku Trybunału Konstytucyjnego W związku z wątpliwościami w zakresie konstytucyjności procesu powołania części sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz konstytucyjności powołania prezesa TK Julii Przyłębskiej, szereg ekspertów z zakresu prawa konstytucyjnego oraz instytucji prawniczych zarzuciło wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 wady prawne, lub w ogóle zakwestionowało jego legalność.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka w swoim stanowisku 22 października 2020 stwierdziła, że „tak zwane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego stanowi bezprecedensowy atak na prawa kobiet, prawa rodziny i wolność jednostki od nieludzkiego i poniżającego traktowania”, a „w świetle prawa decyzja podjęta przez Trybunał w tak ukształtowanym składzie nie jest w istocie orzeczeniem”. Organizacja wezwała sędziów i lekarzy o niebranie pod uwagę orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie niedopuszczalności aborcji z przesłanki embriopatologicznej. Zdaniem fundacji stwierdzenie niekonstytucyjności przesłanki embriopatologicznej „przyczyni się do zwiększenia w Polsce podziemia aborcyjnego oraz turystyki aborcyjnej”, a „Trybunał [Konstytucyjny] podjął próbę zmuszenia kobiet i ich rodzin do bohaterstwa i wyrzeczeń”.
Zespół ekspertów ds. kontroli konstytucyjności prawa przy Marszałku Senatu pod przewodnictwem prof. Marka Chmaja wydał w sprawie orzeczenia TK z 22 października 2020 ekspertyzę prawną, w której stwierdzono że:
w wydaniu wyroku brały udział 3 osoby niebędące sędziami TK, a więc skład TK był sprzeczny z przepisami prawa; w wydaniu wyroku brała udział sędzia Krystyna Pawłowicz, należąca do grupy posłów, którzy podpisali analogiczny wniosek inicjujący postępowanie w sprawie K 13/17, a tym samym podlegała wyłączeniu jako iudex suspectus; przewodnicząca składu orzekającego, sędzia Julia Przyłębska, nie miała umocowania do kierowania działaniem i pracami TK, w tym do przewodniczenia TK, gdy ten orzeka w pełnym składzie dlatego, że powołanie sędzi Julii Przyłębskiej na Prezesa TK było niezgodne z Konstytucją; Komisja Ustawodawcza Sejmu w ogóle nie wydała opinii w sprawie K 1/20, a więc stanowisko zaprezentowane zarówno w piśmie złożonym do TK 19 października 2020 r., jak i ustnie na rozprawie, nie było stanowiskiem Sejmu; w związku z powyższym zachodzi nieważność postępowania w sprawie K 1/20, a wyrok wydany 22 października ma charakter tzw. sententia non existens – wyroku nieistniejącego; odpowiadając na pytanie będące przedmiotem ekspertyzy: „czy rzeczywiście art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust 3. Konstytucji RP”, przeprowadzone rozważania pozwalają na jednoznaczne stwierdzenie, że nie zachodzi niezgodność tego przepisu z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust 3 Konstytucji RP; rozstrzygnięcie TK w sprawie K 1/20 nie powinno zostać ogłoszone w Dzienniku Ustaw RP, ponieważ nie stanowi ono orzeczenia TK w rozumieniu art. 190 Konstytucji RP, brak ogłoszenia nie będzie stanowił naruszenia Konstytucji RP; w razie, gdyby wyrok TK w sprawie K 1/20 został ogłoszony i wszedł w życie, a próba nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży skończyła się niepowodzeniem, sądy w oparciu o rozproszoną kontrolę konstytucyjności prawa powinny odmawiać uznawania mocy wiążącej wyroku TK w sprawie K 1/20.
Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” opublikowało stanowisko stwierdzające, że „rozstrzygnięcia Trybunału wydane z udziałem dublerów nie tylko nie posiadają mocy prawnej, ale są też nieuznawane przez społeczeństwo. Nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której obywatele pozbawieni są ochrony prawnej, a politycy przy pomocy opanowanych przez siebie najważniejszych instytucji państwowych, stawiają się ponad prawem”.
W ocenie prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej Jacka Treli „z punktu widzenia prawnika wyrok TK jest wadliwy zarówno formalnie, jak i merytorycznie”, a orzeczenie wydane przy udziale tzw. „sędziów-dublerów” nie istnieje, „podobnie jak inne wydane z udziałem choćby jednego dublera” (nazwa „sędziowie-dublerzy” ma podkreślać „ich brak umocowania do sprawowania funkcji sędziego”).
Wojciech Hermeliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, wskazał na fakt, że Krystyna Pawłowicz była jednym z wnioskodawców wniosku o zbadanie zgodności z Konstytucją wykonywania aborcji z przyczyn embriopatologicznych. Była jednocześnie stroną postępowania i uczestniczyła w wydaniu wyroku. Stanowiło to podstawę do wyłączenia jej z orzekania w tej sprawie.
Grupa czternastu prawników z Zespołu Ekspertów Prawnych Fundacji im. Stefana Batorego w sprawie rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego aborcji wydało stanowisko, w którym oświadczyli, że „omawiane rozstrzygnięcie TK obarczone jest istotnymi wadami prawnymi”, w tym przede wszystkim: TK orzekał w pełnym składzie, a w wydaniu rozstrzygnięcia brały udział osoby wybrane przez Sejm VIII kadencji na uprzednio obsadzone już prawidłowo stanowiska sędziowskie, a więc osoby, które nie mogą w TK orzekać. Dotyczy to Mariusza Muszyńskiego, Jarosława Wyrembaka i Justyna Piskorskiego, sprawozdawcy w sprawie K 1/20. Osoby te są nieuprawnione do rozpoznawania spraw w Trybunale Konstytucyjnym, co musi prowadzić do wniosku o nieważności postępowania w sprawie i wystąpienia tzw. wyroku nieistniejącego; składowi Trybunału przewodniczyła Julia Przyłębska, powołana na stanowisko Prezes TK w procedurze obarczonej poważnymi naruszeniami przepisów prawa.
Krytyka towarzystw naukowych Polskie Towarzystwo Pediatryczne w oświadczeniu wystosowanym do prezesa Rady Ministrów, prezydenta oraz ministra zdrowia wyraziło sprzeciw wobec orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, uznając je za „szkodliwe dla zdrowia publicznego”. Według PTP, wyrok Trybunału „nie tylko nie spowoduje oczekiwanej ochrony życia dzieci, lecz wprost przeciwnie przyczyni się do wzrostu liczby nielegalnie wykonywanych niemedycznych aborcji powodując wzrost zgonów młodych kobiet w następstwie powikłań tych zabiegów”, a także ograniczy dostęp do opieki położniczej i perinatalnej „co doprowadzi do niekontrolowanego wzrostu zgonów oraz niepełnosprawności wskutek powikłań okołoporodowych matek i dzieci”.
Do wyroku Trybunału Konstytucyjnego odniósł się Komitet Bioetyki Polskiej Akademii Nauk, który negatywnie ocenił zarówno sam werdykt, jak i okoliczności, w których został on wydany. W specjalnym stanowisku stwierdzono, iż nie jest on wyrokiem „za życiem”, gdyż stwarza on „realne zagrożenie dla życia i zdrowia tysięcy kobiet”; ponadto w opinii Komitetu godzi on „w godność i autonomię kobiet i mężczyzn”, a jego konsekwencjami może być ograniczenie dostępu do badań prenatalnych oraz osłabienie zaufania obywateli do państwa. Stanowisko zostało przyjęte w drodze głosowania, w którym wzięło udział 27 członków Komitetu: „za” głosowało 25 członków, „przeciw” – 2.