II bitwa o lotnisko w Doniecku – starcie zbrojne toczone od 28 września 2014 do 21 stycznia 2015 roku na międzynarodowym lotnisku w Doniecku pomiędzy siłami separatystów z samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DNR) a ukraińskimi siłami zbrojnymi i oddziałami ochotniczymi w czasie wojny w Donbasie. Była kontynuacją wcześniejszej, I bitwy o lotnisko w Doniecku stoczonej w maju 2014 roku, która zakończyła się zwycięstwem strony ukraińskiej. Walki rozgorzały na nowo jesienią, pomimo podpisanego porozumienia o zawieszeniu broni, protokołu mińskiego, który obowiązywał od 5 września. Na początku drugiej bitwy lotnisko było ostatnią częścią Doniecka, która pozostawała w posiadaniu sił ukraińskich. Obrona lotniska trwała przez 242 dni, a największa eskalacja walk miała miejsce pod koniec bitwy, w styczniu 2015 roku. 21 stycznia wojska ukraińskie wycofały się do wsi Pisky, a siły DNR zajęły lotnisko. W polskich mediach bitwa ta często bywa nazywana „ukraińskim Westerplatte”.

Tło sytuacyjne Po podpisaniu protokołu mińskiego 5 września 2014 roku na międzynarodowym lotnisku w Doniecku miały miejsce sporadyczne potyczki pomiędzy separatystami a wojskami ukraińskimi. Pod koniec września liczba tych drobnych incydentów wzrosła. 23 września w okolicach lotniska odnotowano ostrzał artyleryjski i ogień z karabinu maszynowego. Według anonimowego oficera wywiadu DNR, który udzielił wywiadu 25 września: „Kiedy strzelają, odpowiadamy, aby pokazać im, że tu jesteśmy. Są bardzo dobrze uzbrojeni. Mają czołgi T-64 i wiele wyrzutni rakiet. My nie mamy tego, czego potrzebujemy, aby je usunąć”. Powiedział również, że lotnisko w Doniecku jest „strasznym bólem głowy” dla kierownictwa DNR. Lotnisko znajduje się na północ od właściwej zabudowy Doniecka kontrolowanego przez separatystów i zapewniało „dogodny punkt obserwacyjny” dla sił ukraińskich, umożliwiając im ostrzeliwanie pozycji rebeliantów w mieście. Wymiana ognia pomiędzy stronami konfliktu zaostrzyła się po 25 września.

Bitwa Początek walk (wrzesień – październik 2014) thumb|left|Batalion Sparta atakujący budynek starego terminala, 6 października 2014 Siły DNR rozpoczęły „skoordynowane działania” w celu zajęcia międzynarodowego lotniska w Doniecku w ostatnich dniach września. Najpoważniejszy incydent od początku zawieszenia broni miał miejsce 28 września, kiedy to w starciu z separatystami zginęło dziewięciu ukraińskich żołnierzy, a dwudziestu siedmiu zostało rannych. Siedmiu z nich zginęło, gdy pocisk czołgowy uderzył w ukraiński transporter opancerzony. Obserwatorzy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) donosili o „ciężkim ostrzale” wokół lotniska. Mniej więcej w tym samym czasie separatyści zaczęli zajmować pozycje w wieżowcach z widokiem na lotnisko, w tym stację medyczną, parking i wieżę kontroli lotów, w której utworzono punkt obserwacyjny artylerii. Następnego dnia o godzinie 6:15 siły DNR rozpoczęły ostrzał lotniska rakietami z Gradów. Według przywódcy DNR Aleksandra Zacharczenki separatyści otworzyli ogień w odpowiedzi na ostrzał moździerzowy wojsk ukraińskich, który spadł na samo miasto Donieck. Rebelianci wykorzystywali swoje pozycje w sąsiednich budynkach mieszkalnych do kierowania ostrzałem artyleryjskim na lotnisko.

Siły ukraińskie i separatystyczne nadal prowadziły wymianę ognia artyleryjskiego. 1 października ostrzelano sąsiadujące z lotniskiem szkołę i przystanek autobusowy w rejonie kijowskim w Doniecku. Zginęło dziesięciu cywilów, ale żaden uczeń nie odniósł obrażeń. Według Joanne Mariner z Amnesty International „nie można było powiedzieć”, kto był odpowiedzialny za ten incydent. Przyznała przy tym jednak, że „obszary mieszkalne zostały ostrzelane przez siły ukraińskie strzelające z lotniska”, ale siły DRL „również ponoszą za to odpowiedzialność, ponieważ gromadzą artylerię na obszarach mieszkalnych i prowadzą z nich ogień, co pozostaje w wyraźnej sprzeczności z prawem wojennym”. W tym samym czasie siły DNR wspierane przez czołgi zaczęły wkraczać na lotnisko i zajęły kilka hangarów, magazyn paliwa oraz budynki gospodarcze. Separatyści wykorzystali te budynki później jako stanowiska artyleryjskie i zaczęli z nich ostrzeliwać pozycje ukraińskie. Rebelianci nadal posuwali się naprzód i zdobyli centrum kontroli lotów, posterunek milicji i hotel, ale nie mogli posunąć się dalej. Wzajemny ostrzał kontynuowano 2 października. Sytuacja, zdaniem władz ukraińskich, była „trudna”.

Pod ostrzałem artyleryjskim siły DNR wdarły się w głąb lotniska 3 października. Bojownicy włamali się do budynku starego terminala lotniska, używając świec dymnych jako osłony. Według rzecznika prasowego Sił Zbrojnych Ukrainy natarcie separatystów było wspierane przez „rosyjskie drony”. Czołgi skierowały swoje działa w stronę nowego budynku terminala, głównej pozycji ukraińskich żołnierzy na lotnisku. Mimo to siłom rządowym udało się później wyprzeć powstańców z połowy starego budynku terminala i powstrzymać ich natarcie. Wojska ukraińskie podały, że zniszczyły dwa czołgi separatystów i zabiły w walkach 12 bojowników. Według źródeł rządowych była to „największa pojedyncza strata poniesiona przez rebeliantów” od czasu podpisania protokołu mińskiego 5 września. W walkach zginęło także dwóch ukraińskich żołnierzy i kolejnych dwóch bojowników Prawego Sektora.

thumb|left|Zniszczone osiedle sąsiadujące z lotniskiem w Doniecku, listopad 2014 Siły DNR podjęły kolejną próbę przejęcia kontroli nad lotniskiem w Doniecku 9 października. Separatyści poinformowali, że udało im się zdobyć większość lotniska, ale w rzeczywistości siły rządowe odparły atak. Podczas tej potyczki ostrzał spowodował śmierć co najmniej pięciu cywilów w dzielnicach mieszkalnych w pobliżu lotniska.

Walki pomiędzy siłami ukraińskimi i rebeliantami nasiliły się w połowie października. Sześć osób zostało rannych podczas ostrzału 19 października. Duża eksplozja spowodowana ostrzałem zakładów chemicznych w pobliżu lotniska 20 października uszkodziła stadion Donbas Arena i była odczuwalna w całym Doniecku. Władze DNR twierdziły, że to siły ukraińskie spowodowały ten wybuch ostrzałem z systemów rakietowych 9K79 Toczka, czemu rząd ukraiński zaprzeczył. Ukraińscy żołnierze na lotnisku w obliczu ciągłego oblężenia zostali zmuszeni do ukrycia się za betonowymi murami. Według jednego z żołnierzy broniących lotniska, siły DNR zinfiltrowały sieć tuneli biegnącą pod budynkami lotniska. Siły ukraińskie utrzymały kontrolę nad wieżą kontroli lotów i starym budynkiem terminala.

Do 28 października zawaliły się wszystkie piętra nowego terminala powyżej trzeciego. Uczestnicy walk opisali go jako „poczerniały szkielet”. Siły ukraińskie utrzymały kontrolę nad parterem i pierwszym piętrem lotniska, podczas gdy separatyści zajęli drugie piętro i sieć tuneli podziemnych. Budynek był zaminowany minami-pułapkami oraz pełen gruzu. Walki pomiędzy Ukraińcami i separatystami opisano jako „klaustrofobiczną grę w kotka i myszkę”. Według raportu, który ukazał się w „Los Angeles Times”, siły DNR nieustannie ostrzeliwały lotnisko, a rebelianci atakowali ukraińskie oddziały w nowym budynku terminala przynajmniej raz dziennie. Pas startowy stał się bezużyteczny, po tym jako pokryły go zniszczone pojazdy opancerzone i czołgi. W raporcie stwierdzono, że w nowym budynku terminala „pękła każda tafla szkła; wszystkie drzwi, ściany i sufity zostały przebite kulami i odłamkami”.

Ciągły impas (listopad – grudzień 2014) Przedstawiciel operacji wojskowej rządu ukraińskiego w Donbasie powiedział 11 listopada, że siły ukraińskie usunęły wszystkich separatystów z nowego budynku terminala na lotnisku w Doniecku i że wywieszono nad nim trzy ukraińskie flagi. Ochotniczy batalion paramilitarny Prawego Sektora, który walczył z siłami DNR na lotnisku, zakomunikował, że opuszcza obszar walk, ponieważ lotnisko znajduje się pod ścisłą kontrolą Sił Zbrojnych Ukrainy. Obie strony konfliktu zgodziły się na krótkie zawieszenie broni w nocy z 16 na 17 listopada. Według rzecznika prasowego Sił Zbrojnych Ukrainy porozumienie to zostało zawarte tylko po to, aby siły DNR mogły zebrać ciała zabitych i rannych z terenu lotniska. Rankiem 17 listopada lotniskiem ponownie wstrząsnął ostrzał artyleryjski.

Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO) Andrij Łysenko powiedział 1 grudnia, że rosyjskie siły specjalne pomagają separatystom na lotnisku w Doniecku. Próbując deeskalować sytuację na tym obszarze, ukraiński generał Wołodmyr Askarow i generał Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej Aleksandr Lencow zgodzili się na spotkanie w celu omówienia warunków zawieszenia broni. Po spotkaniu 2 grudnia ogłoszono generalne zawieszenie broni. Generał Lencow powiedział, że na spotkaniu on i jego ukraiński odpowiednik rozmawiali o utworzeniu wojskowego centrum wspólnej kontroli w celu koordynowania wdrażania protokołu mińskiego na obszarze Doniecka.

thumb|Wrak czołgu T-72B1 należącego do separatystów na zniszczonym pasie startowym lotniska w Doniecku Siły ukraińskie opuściły budynek starego terminala 5 grudnia z powodu ostrzału prowadzonego przez siły DNR, które przerwały krótkie zawieszenie broni. Mimo tego, Ukraińcy nadal utrzymywali swoje pozycje w budynku nowego terminala. W tym czasie doniesiono, że głównym polem bitwy na lotnisku stał się budynek starego terminala. Strategiczna wieża kontroli lotów, z której żołnierze ukraińscy obserwowali ruchy separatystów, pozostawała wciąż pod kontrolą sił rządowych. Z tego powodu znajdowała się pod ciągłym ostrzałem artylerii DNR. Sąsiadująca z lotniskiem wieś Pisky, która także była kontrolowana przez siły ukraińskie, została opisana przez uczestników bitwy jako „zniszczony Stalingrad”. Według paramilitarnych ochotników z Prawego Sektora ruiny Pisków były używane do ochrony „Drogi Życia”, jedynej linii zaopatrzenia na lotnisko w Doniecku.

W grudniu na lotnisku odbyło się kilka zmian personelu wojsk ukraińskich. Te rotacje były nadzorowane przez OBWE. Ponadto siły DNR pomagały w rotacjach pod obserwacją OBWE oraz pomagały przewozić ukraiński personel i zaopatrzenie. Pomimo sporadycznych doniesień o ostrzałach, OBWE stwierdziła, że rotacje „poszły gładko, ponieważ dowódcy obu stron osiągnęli porozumienie w sprawie zaprzestania prowadzenia ognia artyleryjskiego i strzeleckiego podczas rotacji”.

Walki wznowiono 29 grudnia, kiedy separatyści ponownie zaatakowali kontrolowane przez rząd pozycje na lotnisku. W walkach zginęło trzech żołnierzy ukraińskich oraz czternastu rebeliantów. Do 31 grudnia separatyści wycofali się na pozycje, które zajmowali przed atakiem. Ponowne otwarcie walk nastąpiło jednak, gdy siły DNR rozpoczęły natarcie z trzech stron na strategiczną wioskę Pisky. Wojska ukraińskie ogłosiły, że „trzymają się”. Obserwatorzy OBWE poinformowali, że Pisky pozostają pod kontrolą sił rządowych, ale separatyści czasowo przejęli kontrolę nad jej południowym krańcem.

Ostateczna konfrontacja i wycofanie się wojsk ukraińskich (styczeń 2015) thumb|left|Ruiny nowego terminala 13 stycznia szef misji obserwacyjnej OBWE na Ukrainie powiedział, że sytuacja na lotnisku uległa „znacznemu pogorszeniu”. Według przedstawiciela ukraińskiego rządu siły broniące lotniska otrzymały ultimatum od władz DNR, które stwierdziły, że jeśli nie wycofają się z lotniska do godz. 17:00, to grozi im „zniszczenie”. Wojska ukraińskie nie opuściły swoich pozycji, co doprowadziło do przeprowadzenia ostrzału artyleryjskiego ze strony sił DNR. Spowodował on zawalenie się wieży kontroli lotów. W momencie zawalenia się wieży separatyści znajdowali się w odległości 400 metrów od nowego budynku terminala. Jeden z ukraińskich żołnierzy powiedział, że ostrzał „przetaczał się przez terminal” i że siły DNR „po prostu zniszczą” pozostałe oddziały rządowe pozbawione wsparcia. Siły ukraińskie były później w stanie spowolnić atak separatystów własnym ogniem artyleryjskim.