, pierwotnie Mosze Lifszyc (ur. 24 listopada 1908 w Kijowie, zm. 4 kwietnia 1980 w Naples) – polski reżyser filmowy i scenarzysta, komandor Orderu Odrodzenia Polski.
Zaczynał karierę od nakręcenia kilku filmów krótkometrażowych, jednak za jego pierwszy wybitny film uchodzi – obecnie zaginiony – Legion ulicy (1932). Po sukcesie artystycznym tegoż Ford próbował bezskutecznie realizować ambitne filmy o tematyce społecznej, które były przemontowywane przez polskich producentów: Przebudzenie (1934) oraz Ludzi Wisły (1938). Najwartościowszym zachowanym filmem Forda z okresu międzywojennego była Droga młodych (1936), niedopuszczony do rozpowszechniania przez sanacyjną cenzurę dokument o żydowskim sanatorium. W okresie międzywojennym Ford był związany ze Stowarzyszeniem Miłośników Filmu Artystycznego „Start”.
II wojnę światową przetrwał w Związku Radzieckim, skąd w szeregach 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki dotarł do Polski, gdzie nakręcił pierwszy dokument poświęcony niemieckiemu obozowi zagłady: Majdanek – cmentarzysko Europy (1944). Odpowiadał za odbudowę polskiej kinematografii po wojnie, przewodząc w latach 1945–1947 Przedsiębiorstwu Państwowemu „Film Polski”. Jego następny film fabularny, Ulica Graniczna (1948) o zagładzie Żydów w getcie warszawskim, otrzymał Złoty Medal na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji. Kolejne fabuły Forda, takie jak Piątka z ulicy Barskiej (1953) oraz superprodukcja Krzyżacy (1960), coraz bardziej odbiegały jednak od tematyki społecznej. W 1969 roku, z powodu rozpoczętej rok wcześniej nagonki antysemickiej, wyjechał z Polski, a za granicą nie odniósł sukcesów artystycznych. Na emigracji dwukrotnie próbował popełnić samobójstwo, z czego druga próba była udana.
Życiorys Młodość Aleksander Ford urodził się prawdopodobnie 24 listopada 1908 roku, pod nazwiskiem Mosze Lifszyc. Nie jest znane jego dokładne miejsce urodzenia (Ford podawał naprzemiennie Kijów, Łódź, a nawet Warszawę). Jego ojcem był Daniel Lifszyc, żydowski robotnik pracujący w łódzkiej fabryce włókienniczej, natomiast matką – Rosjanka, Anna Dowgalewska. Mosze był jej czwartym dzieckiem: miał trzy starsze siostry i młodszego brata. Daniel Lifszyc umarł w 1923 roku, a jego śmierć zmusiła Moszego do rozpoczęcia pracy w fabryce. W drugiej połowie lat 20. XX wieku Mosze Lifszyc wyjechał do Warszawy, gdzie podjął pracę w sklepie z aparatami fotograficznymi państwa Skarbków-Malczewskich. Z czasem udało mu się otrzymać posadę w dziale kinematograficznym Polskiej Agencji Telegraficznej, w której pracował jako montażysta. Wtedy też (prawdopodobnie z inspiracji Johnem Fordem) przybrał nazwisko Aleksander Ford. Nie jest pewne wykształcenie Forda; choć on sam wielokrotnie się zarzekał, że ukończył historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim, jego znajoma Bella Bibrowska twierdziła, że nie miał pieniędzy na studia. Zainteresował się natomiast sztuką filmową dzięki otwartym spotkaniom Akademickiego Klubu Literacko-Artystycznego, na które chętnie uczęszczał.
Wczesna twórczość Za pierwszy film Forda uchodzi krótkometrażowa etiuda Nad ranem (1929), wyświetlana przed właściwymi pełnometrażowymi seansami filmowymi. Jak pisał jeden z dziennikarzy:
Tematem filmowego reportażu jest Warszawa przed świtem. Uliczne latarnie gasną, choć słońce jeszcze nie wzeszło, a reżyser czule pochyla się nad tą porą niczyją. Wydobywa z niej zalążek dnia oraz wspomnienie nocy. Robotnik sunie do pracy, sterany hulanką pijak wraca do domu. Gazeciarz przysypia w oczekiwaniu na pierwszych klientów, dziewczyna schodzi z ulicy.
Właściwy debiut fabularny, Mascotte, Ford zrealizował na zlecenie osiadłego w Polsce rosyjskiego ziemianina Jerzego Dal-Atana, który miał gotowy scenariusz i chciał wystąpić w głównej roli. W relacji dziennikarskiej pisano, iż „główny bohater […] błąka się po mieście w poszukiwaniu dziewczyny i tajemniczej figurki. To najbardziej udany fragment filmu, nadwiślańskie plaże i warszawskie zaułki jeszcze nigdy nie wyglądały tak pięknie”. Mascotte szybko jednak znikła z ekranów, a taśma z nim poszła na przemiał. Wkrótce potem Ford wyjechał do Łodzi na zaproszenie kiniarza Stefana Grodzieńskiego, gdzie nakręcił dwa krótkometrażowe filmy finansowane przez państwo: Tętno polskiego Manchesteru oraz udźwiękowione Narodziny i życie gazety. Oba filmy zostały jednak ocenzurowane – wśród usuniętych scen znalazła się między innymi rewizja osobista robotnic wychodzących z fabryki. mały|Kadr z filmu Legion ulicy (1932), na zdjęciu Zofia Mirska i Stefan Rogulski W 1932 roku Ford zrealizował film przełomowy w swojej karierze, Legion ulicy. Jego bohaterem jest chłopak, którego matka wciągnięta przez przędzarkę dogorywa w szpitalu. Na jej leczenie potrzebne są pieniądze, dlatego chłopak – zarabiając jako gazeciarz – zamierza wziąć udział w wyścigu ulicznym i zdobyć rower, który mógłby odsprzedać na leczenie matki. Legion ulicy był filmem bezprecedensowym w polskiej kinematografii. Zamiast pracować w atelier, Ford kręcił zdjęcia w plenerze, wynajmując naturszczyków i utrzymując niskie koszty produkcji. Stefania Zahorska z „Wiadomości Literackich” pisała: „Nie było dotąd filmu, który by miał tak doskonale podchwycony cachet warszawski – lekkość, rytmiczność życia związanego z ulicą”. Legion ulicy otrzymał nagrodę czytelników pisma „Kino”, jednak po II wojnie światowej nigdy nie odnaleziono kopii filmu, a co za tym idzie – nie zachował się on dla współczesności. mały|Kadr z filmu Sabra (1933) W trakcie prac nad Legionem ulicy Ford zapisał się do Komunistycznej Partii Polski. W 1932 roku wyjechał wraz ze swoją żoną Olgą Mińską do Palestyny. Tam nakręcił film o osadnikach żydowskich. Sabra (1933), opowieść o miłości Żydówki i Araba, którzy zostają zabici w wyniku zamieszek żydowsko-arabskich, została ocenzurowana przez producenta, który kazał dokręcić szczęśliwe zakończenie. Ford w wyniku ingerencji producenta wyparł się Sabry. Zarazem odrzucił propozycję budowania narodowej kinematografii żydowskiej. W Polsce wstąpił do Stowarzyszenia Miłośników Filmu Artystycznego „Start”, którego głównymi przedstawicielami byli – oprócz Forda – Eugeniusz Cękalski, Stanisław Wohl i Wanda Jakubowska. mały|Ina Benita w filmie Ludzie Wisły (1938) Spółdzielnia „Start” nie przetrwała długo, a Ford musiał wrócić do tzw. branży, czyli polskiego kina komercyjnego. Przebudzenie, przedstawiane przezeń jako opowieść „o młodej dziewczynie wychodzącej z zamkniętego świata domu rodzinnego i szkoły”, na etapie montażu zostało pocięte i przemontowane na żądanie producenta, po czym wydane pod tytułem Miłość maturzystki. Film poniósł sromotną klęskę i został wycofany z ekranów. Następnie Ford wycofał się na zaawansowanym etapie prac z komedii Nie miała baba kłopotu, którą dokończył cieszący się złą reputacją wśród krytyków Michał Waszyński. Zirytowany Ford podjął się nakręcenia pro publico bono dokumentu o sanatorium dla żydowskich dzieci w podwarszawskim Miedzeszynie. Droga młodych (Mir kumen on, 1936) została zatrzymana przez sanacyjną cenzurę pod zarzutem „propagowania światopoglądu komunistycznego” i „zagrażania interesom Rzeczypospolitej”, lecz Ford tym razem nie dopuścił do jakichkolwiek zmian w swoim dokumencie. Musiał natomiast się ugiąć przy kolejnej pełnometrażowej fabule Ludzie Wisły (1938), która została poddana ingerencji producenckiej i poniosła kolejną klęskę artystyczną i komercyjną.
W czasie wojny We wrześniu 1939 roku, gdy Polska stała się obiektem agresji ze strony nazistowskich Niemiec i Związku Radzieckiego, Ford miał zostać zmobilizowany. Jednostka, do której został skierowany, nie zdążyła się jednak sformować. W obliczu zagrożenia niesionego przez wojska niemieckie Ford wyjechał z Warszawy i ruszył na wschód. Do 1940 roku przebywał w okupowanym Białymstoku, a później ewakuował się do Mińska. Znalazł zatrudnienie w Wytwórni Filmowej „Sowietskaja Biełaruś”. Planował nakręcenie filmu o rybakach ciemiężonych przez państwo polskie, jednakże produkcja filmu została przerwana w momencie ataku Niemiec na ZSRR. Ford wyjechał wraz z żoną Olgą do Nowosybirska, przebywał też później w Taszkiencie i Aszchabadzie. Kręcił reportaże oraz filmy szkoleniowe dla Armii Czerwonej. W 1943 Fordowie dołączyli do 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki formowanej w ZSRR. Dobrawszy ekipę zwaną „Czołówką”, złożoną z dwóch operatorów: Stanisława Wohla i Władysława Forberta, a także asystenta Ludwika Perskiego, reżyser nakręcił kroniki Przysięgamy Ziemi Polskiej i Polska Walcząca.
W 1944 roku „Czołówka” dojechała do Lublina, gdzie ekipa filmowa dokumentowała zbrodnie nazistów na terenie obozu koncentracyjnego i zagłady na Majdanku, czego efektem był pierwszy na świecie film dokumentalny poświęcony zbrodniom hitlerowskim na ziemiach polskich, Majdanek – cmentarzysko Europy (1944). Stuart Lieberman opisywał film następująco: „Ujęcia więźniów, krematoriów i komory gazowej są pierwszymi zdjęciami tego typu, jakie kiedykolwiek wykonano na terenie obozu śmierci. Uzyskały one wkrótce status symboli, jako że wiele z nich wykorzystywano w filmach, zarówno w tym okresie, jak i na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci”.
W Polsce Ludowej thumb|Na planie filmu Ulica Graniczna: Reżyser Aleksander Ford i L. Reichl, dyrektor Czechosłowackiego towarzystwa Filmowego, w atelier w Barrandovie koło Pragi, gdzie kręcono niektóre sceny filmu W 1945 roku Ford, który dosłużył się stopnia podpułkownika w ramach „Czołówki”, wraz z majorem Jerzym Bossakiem przeprowadził operację szabru, w ramach której z prywatnych firm usługowych w Berlinie wytwórnia zdołała skonfiskować sprzęt wart 2 miliony dolarów. Ford, Bossak i Wohl przekonali kierownictwo Polskiej Partii Robotniczej, iż konieczna jest nacjonalizacja kin oraz koncentracja produkcji w obrębie jednej wytwórni. 13 listopada 1945 roku uchwalony został dekret o utworzeniu Przedsiębiorstwa Państwowego „Film Polski”, którego dyrektorem mianowany został Ford. Świeżo upieczony szef „Filmu Polskiego” niedługo potem wszczął działania zmierzające do nakręcenia własnego filmu o Zagładzie Żydów na ziemiach polskich. Ulica Graniczna, opowieść o młodzieńcach z tytułowej ulicy warszawskiej, doświadczających okrucieństwa II wojny światowej, została napisana przy współpracy scenarzystów Jana Fethke i Ludwika Starskiego, a w 1946 roku była już gotowa do realizacji. mały|Ford (po lewej) w 1949 roku Jednakże przed Fordem piętrzyły się kolejne trudności. Przede wszystkim w Polsce wzrosły nastroje antysemickie, które kulminowały w pogromie kieleckim. Władze komunistyczne utożsamiane z „żydokomuną” nie chciały dopuścić do eskalacji napięć; Ford musiał nawet przenieść produkcję filmu do Czechosłowacji. Na dodatek, ponieważ Ford nieudolnie zarządzał „Filmem Polskim” i storpedował kilka realizowanych ówcześnie projektów (np. 2x2=4 Antoniego Bohdziewicza oraz Robinsona warszawskiego Jerzego Zarzyckiego), utracił stanowisko dyrektora przedsiębiorstwa na rzecz Stanisława Albrechta. Następnie scenariusz Ulicy Granicznej poddano licznym modyfikacjom, redukując wątki polskiego antysemityzmu podczas wojny. Gdy film wszedł na ekrany kin w 1948 roku, zdobył Grand Prix Złoty Medal na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, a publiczność w Polsce przyjęła go pozytywnie. Triumf Forda był wszelako pyrrusowy, ponieważ już w 1949 roku Ulica Graniczna została potępiona za defetyzm i pesymizm na Zjeździe Filmowym w Wiśle, na którym wprowadzono odgórną doktrynę socrealizmu.