thumb|Iwan Gonta thumb|Maksym Żeleźniak thumb|Ksawery Branicki thumb|Michaił Kreczetnikow thumb|Wzniesiony w 2015 roku pomnik Iwana Gonty i Maksyma Żeleźniaka w Humaniu Koliszczyzna lub koliwszczyzna (ukr. Коліївщина) – powstanie chłopskie pod przywództwem Maksyma Żeleźniaka i Iwana Gonty skierowane głównie przeciw szlachcie polskiej oraz ludności żydowskiej i duchowieństwu. Trwało od czerwca do lipca 1768 na Ukrainie Prawobrzeżnej i przejawiało się masowymi morderstwami Polaków, Żydów i duchowieństwa rzymskokatolickiego i unickiegoKazimierz Karolczak, Franciszek Leśniak, Wielka Historia Polski, Kraków 1998, s. 111., z których to pogromów największe rozmiary osiągnęła rzeź humańska. Powstanie stłumione zostało przez wojska rosyjskie i polskie. Liczbę ofiar koliszczyzny szacuje się od 100 000 do 200 000 zamordowanych.
Definicja w historiografii Przez Władysława Konopczyńskiego koliszczyzna określana była jako rewolucja chłopskaWładysław Konopczyński, Konfederacja barska, wyd. I powojenne, Warszawa 1991, wyd. Volumen, , t. I, s. 71 por też s. 70.. Współcześnie Józef Gierowski określił ją jako wojnę chłopską, lub powstanie chłopskieJózef Andrzej Gierowski, Historia Polski 1764–1864, Warszawa 1989, , s. 66., Władysław Serczyk jako powstanieWładysław Serczyk, Historia Ukrainy, wyd. III, Wrocław-Warszawa-Kraków 2001, Ossolineum, , s. 151., a Karol Grünberg i Bolesław Sprengel jako bunt, który przybrał skalę powstania zbrojnego.
Etymologia Literatura przedmiotu przedstawia różną etymologię nazwy koliszczyzna: od okrzyku: „Koli! Koli!” (pol. „kłuj”), który miał być słyszany podczas mordów; od słowa „koł” (ukr. kił) – broni, którą jako jedyną mieli posługiwać się uczestniczący w koliszczyźnie ruscy chłopi; od słów „kolej”, „kolejno”, „po kolei”, które stanowią źródłosłów wyrażenia „służba kolejna”, tj. milicja kozacka w służbie magnackiejW. Serczyk, Koliszczyzna, Kraków 1968, s. 7.; od słowa kolij, które na Naddnieprzu oznaczało rzeźników wyspecjalizowanych w zabijaniu świńNatalia Jakowenko, Historia Ukrainy do 1795 roku, Warszawa 2011, Wydawnictwo Naukowe PWN, , s. 487.Analogicznie Słownik geograficzny Królestwa Polskiego: „liczba trupów z tymi co z pobliskich miejsc kolije na stracenie przywiedli do 15 tysięcy doszła”, Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, Warszawa 1882, t. III, s. 214..
Geneza, preludium Wypadki koliszczyzny po raz pierwszy systematycznie badała w roku 1790 specjalna komisja śledcza, powołana przez Sejm CzteroletniTzw. Deputacya do examinowania sprawy o bunty oskarżonych, Tadeusz Korzon, Wewnętrzne dzieje... s. 198.. We wnioskach stwierdziła, opierając się na zeznaniach żyjących jeszcze świadków i poszlakach, że bunt Żeleźniaka i Gonty wynikł z poduszczenia rządu rosyjskiegoTadeusz Korzon, Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta (1764–1794), t. I, Kraków-Warszawa 1897, s. 198.. Deputacja zastrzegła, iż nie znalazła „żadnych dowodów w pismach” i że ostateczne wyjaśnienie należy w tej kwestii pozostawić historiiTadeusz Korzon, Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta (1764–1794), t. I, Kraków-Warszawa 1897, s. 198–199.. Tadeusz Korzon twierdził (1897), że komisja sądowa, wskazując na Rosję jako bezpośredniego winnego rebelii, zbyt poważnie potraktowała poszlaki w tej sprawie, m.in. podania ówczesnych świadków, którzy mieli widzieć przebranych oficerów rosyjskich między hajdamakami i wskazywać na Rosjan mieszkających w dostatku za granicą dzięki szybkiemu wzbogaceniu się w trakcie rzezi. Jego zdaniem posłowie mieli ten fakt wywodzić także z obserwacji działań władz rosyjskich, które nie karały wydanych im uczestników rebelii„Owóż historya nic przyjmie i nie potwierdzi oskarżenia bez dowodów jasnych, a nawet, określając wagę podejrzeń i domysłów, uwzględnić winna, ze Wojejkow i władze rosyjskie nie miały obowiązku osłaniać państwa obcego, podówczas nieprzyjacielskiego, i zapobiegać klęskom jego; że wśród wojny partyzanckiej z konfederatami, przy roznamiętnieniu żołnierstwa, wypadki „wyrzynania Polaków” i obecność jakiegoś oficera między hajdamakami (np. Stankiewicza, kapitana pułku czarnych huzarów i Maryanowicza) jeszcze nie wystarcza do twierdzenia o inicyatywie rządu petersburskiego w sprawie buntu Żeleźniaka i że Repnin w korespondencyi swojej z Paninem oburzał się na biskupa Gerwazego, a szczególniej na Melchizedecha; nareszcie że Panin w liście z dnia 2 września v. s. 1768 do biskupa Gerwazego ostro go karcił za dobieranie ludzi „nieskromnych”, za popieranie buntu, za protegowanie Melchizedecha, „o którego niespokojnym charakterze my wiemy tu (w Petersburgu) dosyć” Tadeusz Korzon, Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta (1764–1794), t. I, Kraków-Warszawa 1897, s. 199–200..
Za jedną z głównych przyczyn rzezi na Ukrainie Prawobrzeżnej, podnoszonych w historiografii, uznawana jest inspiracja i prowokacja Imperium Rosyjskiego. Twierdził tak już współczesny wydarzeniom Claude Carloman de Rulhière, autor dzieła Historia anarchii w Polsce, ówcześnie sekretarz poselstwa francuskiego w PetersburguNatalia Jakowenko, Historia Ukrainy do 1795 roku, Warszawa 2011, Wydawnictwo Naukowe PWN, , s. 486., i m.in. Józef Szujski i Władysław Konopczyński, a współcześnie m.in. Karol Grünberg i Bolesław Sprengel w monografii Trudne sąsiedztwo (2005)„Rosjanie wiedzieli też o rosnącym w środowisku kozackim oporze przeciwko ograniczaniu przez carat autonomii Zaporoża i obawiali się, że niezadowoleni Kozacy z Lewobrzeża mogą szukać poparcia u konfederatów barskich. Zapobiec temu mogło wywołanie antypolskiego ruchu kozackiego na Prawobrzeżu. Władze rosyjskie wykorzystały antypolskie nastroje, a nawet ksenofobiczną obsesję hajdamaków i chłopów ukraińskich w celu skierowania ich przeciw konfederatom barskim. Do buntu wezwał zaporoski kozak Maksym Żeleźniak. Powołał się na rzekomy ukaz Katarzyny II polecający mordowanie polskiej szlachty i Żydów. Bunt na Ukrainie przybrał skalę powstania zbrojnego. W nawiązaniu do wywodów W.A. Serczyka, że powodem wybuchu niezadowolenia były działania władz rosyjskich na Ukrainie, Wiesław Majewski wskazuje na szczególną w tym rolę generalnego gubernatora Małorosji Piotra Rumiancewa, przewodniczącego Kolegium Małorosyjskiego i zwierzchnika wojsk kozackich” Karol Grünberg, Bolesław Sprengel, Trudne sąsiedztwo. Stosunki polsko-ukraińskie w X-XX wieku, Warszawa 2005, , s. 106. i Antoni Mironowicz, historyk prawosławia w Polsce (2008).
Władysław Konopczyński uważał (1911, 1936), że po ogłoszeniu w marcu 1768 aktu konfederacji barskiej Rosja, wykorzystując antypolskie nastawienie pańszczyźnianego chłopstwa ruskiego na Ukrainie, poddanego szlachcie i magnaterii, posłużyła się tym chłopstwem jako narzędziem przeciw konfederacji i jej zwolennikom, a Katarzyna II już w roku 1763 groziła ministrom Rzeczypospolitej hajdamakami„Wypuści na Ukrainę zaporożców (die Haidamacken werden in Polen geliebt)”. Por. Władysław Konopczyński Polska w dobie wojny siedmioletniej, Warszawa-Kraków 1911 (z listu Katarzyny II do Keyserlinga), wyd. Gebethner i Wolff t. II s. 345. Por. też Konopczyński Konfederacja barska t. I s. 70.. Konopczyński stwierdził, że Rosjanie byli oburzeni na barzan za ich próbę podburzenia sołdatów-Słowian, że wśród pojmanych przez ekspedycje karne było aż 87 Zaporożców i że sami generałowie rosyjscy nie wiedzieli, co sądzić o autentyczności Złotej Hramoty. Wszystko to czyni bardzo wiarygodnym przypuszczenie, że wprawdzie Zaliźniaka przysłał z Hramotą Melchizedek Jaworski, ale Melchizedeka pouczyły lub ośmieliły czynniki wojskowe, zależne organizacyjnie od Kolegium Wojny, tj. od Zachara CzernyszewaWładysław Konopczyński, Konfederacja barska, t. I, s. 70 (tamże przypisy do źródeł).. Tadeusz Korzon (1897)„Nie potrzebujemy też wyszukiwać innych sprawców, skoro do wyjaśnienia faktu rzezi wystarcza zestawienie krwiożerczych poduszczeń ciemnego fanatyka z podrażnionym stanem umysłów ludu ukraińskiego, który słyszał, ze caryca wystąpią z obroną „Błahoczestija”, a Lachy stawiają opór jej usiłowaniom i toczą z jej pułkami wojnę.” Por. Tadeusz Korzon, Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta (1764–1794), t. I, Kraków-Warszawa 1897, s. 200. i Władysław Serczyk (1968)Władysław Serczyk, Koliszczyzna, Kraków 1968, s. 77, 80–83. uznawali bezpośrednią inspirację Petersburga za niepotwierdzoną. Tezę o rosyjskiej inspiracji popiera natomiast Antoni Mironowicz.
Za inne źródło koliszczyzny wskazywano działalność Cerkwi prawosławnej, która podsycała nienawiść do szlachty polskiej i Żydów u ludności prawosławnej zamieszkującej Naddnieprze. W literaturze zaznacza się osobiste zabiegi w tej sprawie archimandryty Melchizedeka (Znaczko-Jaworskiego)Franciszek Rawita-Gawroński, Sprawy i rzeczy ukraińskie: materyały do dziejów kozaczyzny i hajdamaczyzny, Lwów 1914, s. 146, 147.Tadeusz Korzon, Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta (1764–1794), t. I, Kraków-Warszawa 1897, s. 200., który wzywał chłopów ruskich do zbrojnej walkiStanisław Grodziski, Wielka Historia Polski. Polska w czasach przełomu (1764–1815), Kraków 2001, s. 49, 51. i utrzymywał kontakty z KozakamiP.R. Magocsi, A History of Ukraine, s. 296., a zdaniem Tadeusza Korzona i Franciszka Rawity-Gawrońskiego miał działać na własną rękę, bez inspiracji administracji rosyjskiej. Mironowicz wskazuje, iż ihumen Melchizedek, jak również prawosławny biskup białoruski Jerzy posługiwali się w swojej działalności agitacyjnej hasłem obrony prawosławia przeciwko konfederatom barskim, którzy z kolei domagali się ograniczenia praw dysydentów w imię obrony katolicyzmu. Inni autorzy twierdzą, iż działalność Cerkwi prawosławnej w Polsce ukierunkowana była m.in. na doprowadzenie do likwidacji unii brzeskiejKronika Polski, praca zbiorowa, Warszawa 200, s. 352. i tym samym odzyskanie przez prawosławnych tego statusu na wschodnich ziemiach Rzeczypospolitej, jaki mieli przed unią brzeską z 1596. Mironowicz pisze natomiast, że Cerkiew nie dążyła już do likwidacji unii, a jedynie do zabezpieczenia własnego swobodnego funkcjonowania, konfederację barską zaś odebrała jako zagrożenie.
Paul Robert Magocsi widział przyczynę poparcia chłopstwa ruskiego dla buntu także w jego złej sytuacji ekonomicznej i społecznejP.R. Magocsi, A History of Ukraine, s. 294, 296..
thumb|Rzeźba-bęben na miejscu spotkań uczestników koliszczyzny w Chłodnym Jarze Bezpośrednim inicjatorem buntu był Maksym Żeleźniak – poddany rosyjski, Kozak zaporoski, który wzywał do antypolskich wystąpień, powołując się przy tym na fikcyjny ukaz Katarzyny II, tzw. Złotą Hramotę, w którym caryca miała nakazywać wypędzanie z Ukrainy prawobrzeżnej polskiej szlachty, Żydów oraz kapłanów unickichW. Serczyk, Historia..., s. 152.. Żeleźniak sformował swój pierwszy większy oddział w w pobliżu Monasteru Motronińskiego, którego przełożonym był Melchizedek (Znaczko-Jaworski). Wkrótce zaczęli dołączać do niego inni przybywający z Siczy Kozacy zaporoscy, a następnie (głównie już po wyruszeniu z obozu) licznie miejscowi chłopi ruscy.
Przebieg wydarzeń Oddział, po uprzednim odprawieniu nabożeństwa połączonego z poświęceniem broni (Wołodymyr Łytwyn przedstawia to jako upraszającą o powodzenie w walce modlitwę, która w tradycji ludowej została przetworzona w tego rodzaju ceremonię), wyruszył z Monasteru Motronińskiego w ostatnich dniach maja 1768 roku, kierując się na Żabotyn. Po drodze wzmacniały go kolejne grupy zbuntowanych chłopówP.R. Magocsi, A History of Ukraine, s. 299.. Miasteczko zostało zdobyte niemal bez walki. Zamordowani zostali gubernator żabotyński Stępowski, miejscowy rabin Abram i jego ciężarna żona oraz zabito kilkunastu Żydów i najprawdopodobniej osoby ze stanu szlacheckiegoWładysław Andrzej Serczyk, Koliszczyzna, Kraków 1968, s. 83–88.. Kolejnym łupem stała się Smiła.