thumb|„Przemocą wyciągnięci z bunkrów” – zdjęcie z raportu Stroopa Chłopiec z getta warszawskiego – jedna z fotografii zamieszczonych w raporcie Stroopa z maja 1943 roku, przedstawiająca żydowskiego chłopca z rękoma uniesionymi do góry, ujętego wraz z grupą innych cywilów przez siły niemieckie tłumiące powstanie w getcie warszawskim.
Jako miejsce wykonania zdjęcia wskazywany jest dom przy ul. Nowolipie 34 w Warszawie, jednakże nie ma co do tego absolutnej pewności. Tożsamość chłopca nie została ustalona, aczkolwiek była przedmiotem licznych hipotez, a nawet mistyfikacji. Udało się natomiast zidentyfikować kilka innych widocznych na zdjęciu osób, w tym esesmana Josefa Blöschego.
Zdjęcie chłopca z getta warszawskiego jest uznawane za jedną z najbardziej ikonicznych i wstrząsających fotografii czasu Zagłady.
Tło historyczne
19 kwietnia 1943 roku oddziały niemieckie i kolaboracyjne wkroczyły na teren getta warszawskiego z zamiarem wywiezienia jego ostatnich mieszkańców do obozów pracy na Lubelszczyźnie. W odpowiedzi żydowski ruch oporu rozpoczął zbrojne powstanie. Po pierwszych niemieckich niepowodzeniach, dowództwo nad siłami zaangażowanymi do stłumienia powstania przejął SS-Brigadeführer Jürgen Stroop. Po trwających blisko miesiąc walkach Niemcom udało się zdławić opór żydowskich bojowców.
Na wyraźne życzenie Reichsführera-SS Heinricha Himmlera Stroop i jego podwładni opracowali raport z przebiegu tłumienia powstania. Był on zatytułowany Es gibt keinen jüdischen Wohnbezirk – in Warschau mehr! (pol. „Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje!”). Odnaleziony po wojnie, był dowodem rzeczowym podczas procesów zbrodniarzy nazistowskich przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze, a także podczas procesu samego Stroopa, który toczył się w 1951 roku przed Sądem Wojewódzkim m.st. Warszawy.
Raport składa się z trzech części: wstępu, dziennych raportów z przebiegu akcji oraz zbioru 53 fotografii. Widnieje na nim data 16 maja 1943 roku – był to dzień wysadzenia Wielkiej Synagogi przy ul. Tłomackie, które Niemcy uznali za symboliczny koniec powstania.
Opis Zdjęcie przedstawia grupę żydowskich cywilów (mężczyzn, kobiet i dzieci) ujętych przez Niemców podczas walk w getcie. Na pierwszym planie, w środkowej dominującej pozycji, widoczny jest chłopiec. Ubrany jest w czapkę cyklistówkę, dziecięce palto, krótkie spodenki, wysokie do kolan skarpetki i skórzane buty. Trudno precyzyjnie określić jego wiek; Edward Kossoy jest zdania, że wygląda on „zdecydowanie na więcej niż siedem lat”. Twarz chłopca nie nosi oznak niedożywienia, a ubranie jest jak na warunki getta wręcz luksusowe. Podobnie jak pozostali Żydzi, chłopiec ma podniesione do góry ręce. Na jego twarzy widnieje przerażenie, a według innej interpretacji – „powściągliwe zdziwienie pomieszane z lękiem”.
Na fotografii widocznych jest również czterech uzbrojonych esesmanów, eskortujących schwytanych Żydów. Jeden z nich, zwrócony twarzą do obiektywu, stoi za chłopcem, mierząc w jego plecy lufą pistoletu maszynowego.
W raporcie Stroopa zdjęcie to jest czternaste w kolejności. Widnieje pod nim odręczny podpis w języku niemieckim: Mit Gewalt aus Bunkern hervorgeholt (pol. „Przemocą wyciągnięci z bunkrów”).
Tożsamość chłopca Po wojnie podejmowano próby ustalenia tożsamości chłopca oraz pozostałych widniejących na fotografii osób. Powstały na ten temat różne hipotezy. Wielu ocalałych z Zagłady rozpoznawało w chłopcu samych siebie. po zakończeniu wojny zespół pod kierownictwem prof. Pawła Horoszowskiego prowadził badania pod egidą Żydowskiego Instytutu Historycznego, których celem było zidentyfikowanie osób widocznych na zdjęciach z raportu Stroopa. Dwie kobiety, każda niezależnie od drugiej, zeznały, że chłopiec ze zdjęcia nosił nazwisko Siemiątek (Artur Dąb Siemiątek). Jego rodzina, rzekomo zamożna przed wojną, pochodzić miała z Łowicza, a w 1941 roku została przesiedlona do getta warszawskiego. Zeznania te nie zostały jednak urzędowo uznane za wystarczające dla ustalenia tożsamości chłopca. w 1978 roku Joseph Finklestone, reporter „”, opublikował artykuł, w którym twierdził, że odnalazł chłopca ze zdjęcia. Miał nim być 43-letni biznesmen żyjący w Londynie. „Odkrycie” Finklestone’a zostało jednak szybko zdemaskowane jako mistyfikacja. Okazało się, że wiele szczegółów podawanych przez dziennikarza i rzekomo ocalałego chłopca jest niewiarygodnych. Ustalono w dodatku, że mężczyzna, który podawał się za chłopca z fotografii, spędził wojnę w Azji Środkowej i nigdy nie przebywał w getcie warszawskim. Zvi Nussbaum – były więzień obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen, stomatolog żyjący i praktykujący w hrabstwie Rockland w amerykańskim stanie Nowy Jork, twierdził, iż rozpoznał siebie w chłopcu ze słynnej fotografii. Jego relacja spotkała się z dużym zainteresowaniem prasy, powstał nawet poświęcony mu film krótkometrażowy produkcji francusko-fińskiej (Tsvi Nussbaum. A Boy From Warsaw). Relacja Nussbauma zawierała jednak szereg nieścisłości; w szczególności mężczyzna konsekwentnie utrzymywał, że zdjęcie zostało wykonane w lipcu 1943 roku przed Hotelem Polskim w Warszawie i przedstawiało Żydów ujętych tam w wyniku prowokacji Gestapo. Jest to kluczowa przesłanka podważająca jej wiarygodność, gdyż nie ma wątpliwości, że zdjęcie zostało wykonane dwa lub trzy miesiące wcześniej w ogarniętym powstaniem getcie warszawskim. w 1999 roku z Muzeum Bojowników Getta w Lochame ha-Geta’ot skontaktował się Abraham Zelinwarger, twierdząc, że chłopiec na zdjęciu to jego syn Levi, a stojąca tuż przy nim kobieta to jego żona Chana. Richard Raskin, autor książki A Child at Gunpoint, który przeanalizował przedwojenne zdjęcia rodzinne dostarczone przez Zelinwargera, jest jednak zdania, że Levi i Chana nie przypominali osób widniejących na słynnej fotografii. istnieje hipoteza, że chłopcem ze zdjęcia był Izrael Rondel.
Tożsamość pozostałych osób ze zdjęcia thumb|Josef Blösche Jeden z widocznych na zdjęciu niemieckich esesmanów – zwrócony twarzą do obiektywu, mierzący do chłopca z pistoletu maszynowego – został po wojnie zidentyfikowany przez zespół Horoszowskiego jako SS-Rottenführer Josef Blösche. W 1967 roku Blösche został rozpoznany i aresztowany w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Sąd w Erfurcie skazał go na karę śmierci za zbrodnie popełnione w getcie warszawskim. Wyrok wykonano 29 lipca 1969 roku.
Poza Blöschem zidentyfikowano jeszcze kilka osób widniejących na fotografii, przy czym jednak ustalenia te nie są podparte aż tak jednoznacznymi dowodami: kobieta z małą dziewczynką, widoczne na lewym skraju fotografii, zostały rozpoznane jako Matylda Lamet-Goldfinger i jej córka Hanna. Identyfikacji dokonała szwagierka Matyldy, Estera Grosbard-Lamet z Miami Beach. Ustalenia te uznają za wiarygodne m.in. instytut Jad Waszem i United States Holocaust Memorial Museum. chłopiec z jasnym workiem na ramieniu, widoczny na drugim planie, został zidentyfikowany jako Leon Kartuziński. Identyfikacji dokonała jego ocalała z Zagłady siostra, Chana Ichengrin z Hajfy. Do ustaleń tych przychyla się m.in. United States Holocaust Memorial Museum. kobieta z jedną ręką uniesioną do góry i chustką na głowie, stojąca w pewnym oddaleniu za chłopcem, została zidentyfikowana jako Gołda Stawarowska z Grodna. Identyfikacji dokonała jej wnuczka Golda Shulkes-Star zamieszkała w Melbourne.
Edward Kossoy podaje, że żaden z Żydów widocznych na fotografii nie przeżył wojny. Estera Grosbard-Lamet twierdziła jednak, że jej szwagierka Matylda ocalała i zmarła dopiero w 2005 roku.
Autorstwo, data i miejsce wykonania zdjęcia Zdjęcie zostało wykonane, gdy trwało powstanie w getcie warszawskim, tj. między 19 kwietnia a 16 maja 1943 roku. Zdaniem Andrzeja Żbikowskiego fakt, iż Żydzi widoczni na zdjęciu znajdują się w stosunkowo dobrej kondycji może sugerować, że zostało ono wykonane w początkowej fazie powstania – zanim Niemcy przystąpili do systematycznego podpalania domów i kamienic w getcie.
Nie jest możliwe jednoznaczne ustalenie autora zdjęcia. Wiadomo, że dokumentację fotograficzną z tłumienia powstania sporządzało kilku fotografów z Propaganda Kompanie 689. Ponadto autorem co najmniej kilku zdjęć zamieszczonych w raporcie Stroopa był Franz Konrad – kierownik komanda Werterfassungsstelle.
Przez długi czas miejsce wykonania zdjęcia nie było znane. Z ustaleń internautów – pasjonatów historii, które przytaczają Magdalena Kicińska i Marcin Dziedzic w książce Teraz ‘43: losy, wynika, że najbardziej prawdopodobną lokalizacją jest nieistniejąca już kamienica przy ul. Nowolipie 34 (obecnie rejon ul. Nowolipie, róg al. Jana Pawła II). Świadczyć mogą o tym ich zdaniem przesłanki takie jak: fakt wykonania na ulicy Nowolipie poprzedzającego oraz następnego w kolejności zdjęcia w raporcie Stroopa, cień wskazujący na parzystą (północną) stronę ulicy, pewne charakterystyczne elementy architektury, takie jak brak otwartego na ulicę podwórka czy rynna schowana za kilkunastocentymetrowym występem fasady.
Pewne wątpliwości budzi jednak fakt, że zdjęcie jest podpisane „Przemocą wyciągnięci z bunkrów”, podczas gdy w źródłach historycznych brak jest informacji o kryjówce („bunkrze”), która miałaby się znajdować w kamienicy przy ul. Nowolipie 34. Wiadomo natomiast, że takie kryjówki znajdowały się w domach pod numerami Nowolipie 14, 23, 36, 37, 41 i 49.
Odbiór Fotografia po raz pierwszy stała się znana szerszej publiczności za sprawą filmu dokumentalnego Noc i mgła z 1956 roku (reż. Alain Resnais). Prawdziwy międzynarodowy rozgłos zyskała jednak na początku lat 60., przede wszystkim dzięki zamieszczeniu na okładce książki Der Gelbe Stern (pol. „Żółta gwiazda”) autorstwa .
Fotografia chłopca z getta warszawskiego jest najsłynniejszym ze wszystkich zdjęć zawartych w raporcie Stroopa, a zarazem jednym z najsłynniejszych zdjęć czasu Zagłady Żydów. Stała się symbolem krzywdy cywilnych ofiar w powstaniu w getcie oraz okrucieństwa nazistów.
Fotografia była wielokrotnie – Batya Brutin używa słowa „obsesyjnie” – reprodukowana i wykorzystywana w książkach, artykułach prasowych, materiałach edukacyjnych, na plakatach, podczas wystaw okolicznościowych i w reportażach filmowych.
W opinii :
Jacek Leociak jest z kolei zdania, że wizerunek chłopca „zdobył sobie trwałe miejsce w inwentarzu masowej wyobraźni” i „stał się ikoną kultury masowej żerującej na Holocauście”. Dodaje przy tym:
Odniesienia i interpretacje artystyczne Fotografia chłopca z getta warszawskiego została pokazana w takich dziełach filmowych, jak m.in. szwedzki dramat Persona z 1966 roku (reż. Ingmar Bergman) i brytyjski serial telewizyjny z 1976 roku. Była ponadto inspiracją dla takich dzieł kultury, jak m.in.: wiersz The Little Boy with his Hands Up autorstwa Yali Korwin; wiersz To the Little Polish Boy Standing with His Arms Up autorstwa ; jeden z gobelinów z serii Images of the Holocaust autorstwa ; obraz Triumf wojny z 1966 roku autorstwa Renato Guttuso obrazy w technice mieszanej Im / Balance of Power i Grown Men Pointing Quns at Children z lat 1990–1991 autorstwa Judy Chicago; obraz Study B z 1995 roku, którego autorem jest Samuel Bak.
Chłopiec z fotografii jest także motywem przewijającym się w pracach artystów-plastyków, takich jak Arnold Trachtman, Avner Bar Hama, Michael Knigin, Ben Rotman i Rolanda Teicher-Yekutiel.
Uwagi
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Fotografie Zagłady Żydów Kategoria:Ludzie o nieustalonej tożsamości Kategoria:Powstanie w getcie warszawskim