Roman Osypowycz Szuchewycz, , ps. „Taras Czuprynka”, „Tur”, „Dzwin”, „Szuch”, „R. Łozowśkyj” (ur. 30 czerwca 1907 w Krakowcu, zm. 5 marca 1950 w Biłohorszczu) – ukraiński nacjonalista odpowiedzialny za zbrodnie przeciwko ludzkości.

Działacz Ukraińskiej Organizacji Wojskowej, przewodniczący referatu bojowego Krajowej Egzekutywy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, przewodniczący Krajowej Egzekutywy OUN-B na Generalne Gubernatorstwo, zastępca dowódcy batalionu „Nachtigall”, kapitan 201 batalionu Schutzmannschaft, generał i naczelny dowódca Ukraińskiej Powstańczej Armii, przewodniczący Sekretariatu Generalnego Ukraińskiej Głównej Rady Wyzwoleńczej.

Jako główny dowódca UPA ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za zaakceptowanie rzezi wołyńskiej jako taktyki UPA przeciwko Polakom i przeprowadzenie ludobójczej czystki etnicznej na polskiej ludności cywilnej w województwach lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim, których ofiarą padło około 100 000 osób„W świetle przytoczonych liczb wydaje się, że straty polskie w wyniku akcji UPA wyniosły prawdopodobnie około 100 tysięcy zabitych (przy czym raczej nieco mniej, a nie więcej niż 100 tysięcy). Wszelkie podawane wyższe liczby – 150 czy wręcz 200 tysięcy ofiar – nie znajdują potwierdzenia w żadnych poważnych badaniach naukowych, a ich częste pojawianie się w mediach można tłumaczyć chyba tylko chęcią wywołania sensacji”. Grzegorz Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”, Kraków 2011, s. 447. . Ewa Siemaszko szacuje liczbę ofiar na 133 000; zob. Ewa Siemaszko, Stan badań nad ludobójstwem dokonanym na ludności polskiej przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię, [w:] Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Ludobójstwo na Kresach południowo-wschodniej Polski w latach 1939–1946, Bogusław Paź (red.), Wrocław 2011, s. 341. .W oparciu o istniejące dane naukowe – nie mówię tu o utrzymanych w sensacyjnym tonie różnych popularnych publikacjach – można mówić o liczbie około 100 tys. zamordowanych Polaków. Zapewne będzie to liczba trochę mniejsza, jednak proponuję używać sformułowania „około stu tysięcy”, bo być może w przyszłości postępujące badania naukowe pokażą, że ofiar jest o kilka-kilkanaście tysięcy więcej…, [w:] Wołyński konflikt pamięci. Z dr hab. Grzegorzem Motyką o bolesnej historii polsko-ukraińskiej rozmawiają Magdalena Semczyszyn i Filip Gańczak, „Pamięć.pl” 2012, nr 4-5, s. 17., z czego na Wołyniu zginęło 40–60 tys. Polaków, w województwach lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim od 20–25 do 40 tys., zaś na ziemiach współczesnej Polski od 6 do 8 tysięcy Polaków„Według ustaleń Władysława i Ewy Siemaszków w 1943 zginęło w tym regionie co najmniej 33 000 Polaków, spośród których około 19 000 jest znanych z nazwiska. Całkowita liczba zabitych z rąk ukraińskich nacjonalistów może się tam mieścić w przedziale od 40 do nawet 60 tysięcy osób. W Galicji Wschodniej realne wydaja się szacunki mówiące o 30-40 tysiącach polskich ofiar, z kolei na ziemiach dzisiejszej Polski zginęło 6-8 tysięcy Polaków”, Grzegorz Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”, s. 447..

12 października 2007 został pośmiertnie nagrodzony tytułem Bohatera Ukrainy przez prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenkęhttps://warmuseum.kyiv.ua/en/collection/show/presidential-decree-on-conferring-the-title-of-hero-of-ukraine-posthumously-upon-roman-shukhevych.. Dekret Juszczenki został uchylony prawomocnym orzeczeniem Okręgowego Sądu Administracyjnego w DonieckuOficjalny komunikat kancelarii Prezydenta Ukrainy Wiktora JanukowyczaBandera pozbawiony tytułu bohatera Rzeczpospolita 12.01.2010.. 2 sierpnia 2011 Naczelny Sąd Administracyjny Ukrainy utrzymał w mocy decyzję donieckiego sądu.

Młodość Był synem sędziego powiatowego Osypa Zynowija Szuchewycza i Eugenii z domu Stoćka – córki proboszcza greckokatolickiego z Ohladowa, wnukiem Wołodymyra i Herminy Szuchewycz, prawnukiem Osypa Szuchewycza. Urodzony w Krakowcu, gdy miał 6 lat w związku z przeniesieniem służbowym ojca cała rodzina przeprowadziła się do Kamionki Strumiłowej. Po rozpoczęciu nauki w gimnazjum akademickim we Lwowie zamieszkał u babci Herminy – wdowy po profesorze Wołodymyrze Szuchewyczu. Jego stryjem był adwokat Stepan Szuchewycz. W gimnazjum Roman należał do Płastu oraz Organizacji Wyższych Klas Ukraińskich Gimnazjów. Po marcu 1923 wstąpił do Ukraińskiej Organizacji Wojskowej.

Maturę z odznaczeniem zdał w 1925, jednak nie dostał się na studia we Lwowie. Rozpoczął więc studia na Politechnice Gdańskiej w Wolnym Mieście Gdańsku, po roku (w 1926) przeniósł się na Politechnikę Lwowską, gdzie w 1934 ukończył studia na Wydziale Budowy Mostów.

W latach 1928–1929 odbywał służbę wojskową w Wojsku Polskim, nie zezwolono mu na ukończenie podchorążówki i przeniesiono do innego pułku. Wyszkolenie wojskowe uzupełnił później w Niemczech oraz na kursach organizowanych przez OUN na terenie Wolnego Miasta Gdańska.

Działalność do roku 1939 Działalność polityczną rozpoczął Szuchewycz już w czasie nauki w gimnazjum, gdzie poznał Jewhena Konowalca (twórcę Ukraińskiej Organizacji Wojskowej) i włączył się w działalność niepodległościową (w 1923 roku wstąpił do UWO). W roku 1929 wraz z całą organizacją wszedł w szeregi OUN, gdzie zajmował stanowisko w referacie wojskowym.

Według Grzegorza Motyki w 1926 roku wraz z Bohdanem Pidhajnym uczestniczył w zamachu na kuratora Stanisława Sobińskiego. Brał udział w podejmowaniu decyzji o zamachu na posła Tadeusza Hołówkę 29 sierpnia 1931 w Truskawcu. Był organizatorem zamachu na podkomisarza Policji Państwowej, Emiliana Czechowskiego, którego wykonawcą 22 marca 1932 we Lwowie miał być jego przyszły szwagier, Jurko Berezynski. Organizował zamachy na pocztę w Gródku Jagiellońskim oraz na konsulat ZSRR we Lwowie. Po zamachu na ministra Bronisława Pierackiego, aresztowany 18 czerwca 1934 i 7 lipca osadzony na pół roku w obozie dla więźniów politycznych w Berezie Kartuskiej. Świadek w procesie o zabójstwo Pierackiego, sądzony następnie we lwowskim procesie działaczy OUN (25 maja – 26 czerwca 1936) za działalność antypaństwową (przynależność do krajowej egzekutywy OUN)Jego obrońcą był stryj Stepan Szuchewycz.. Skazany 26 czerwca 1936 na trzy lata więzienia z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowaniaNa wymiar kary wpłynęła ogłoszona w 1935 amnestia.. Więzienie opuścił w styczniu 1937Łącznie spędził pół roku w Berezie i dwa lata w więzieniu., prowadził we Lwowie firmę reklamową. W grudniu 1938 po nielegalnym przekroczeniu granicy polsko-czechosłowackiej udał się na Ruś Zakarpacką, gdzie organizował ukraińskie oddziały wojskowe tzw. Siczy Karpackiej. Po zajęciu Ukrainy Karpackiej przez wojska węgierskie w marcu 1939 wyjechał do Wiednia. Po agresji III Rzeszy i ZSRR na Polskę i rozpoczęciu okupacji niemieckiej w Polsce jesienią 1939 przybył do Krakowa, gdzie działał w tolerowanych przez okupanta strukturach OUN.

Działalność w latach 1939–1942 Na Krajowej Konferencji OUN 10 lutego 1940 wybrany w skład Rewolucyjnego Prowodu i mianowany Prowidnykiem OUN-B na teren Generalnego Gubernatorstwa.

Służba w batalionie „Nachtigall” W roku 1941 zastępca dowódcy batalionu Nachtigall. Nachtigall stanowił część Drużyn Ukraińskich Nacjonalistów (DUN), utworzonych przez Abwehrę z ukraińskich nacjonalistów do zadań sabotażu i dywersji w planowanej wojnie z ZSRR. Batalion organizowano w Neuhammer na Dolnym Śląsku jako część pułku Brandenburg. Szkolenie nadzorował Theodor Oberländer, profesor politologii w randze porucznika Abwehry.

W przededniu ataku Niemców na ZSRR, batalion przerzucono do Rzeszowa, stamtąd pieszo dotarł w okolice Radymna. 27 czerwca 1941 r. Niemcy przerzucili go w rejon Lwowa. 30 czerwca o godzinie 4.30 nad ranem jako pierwsza zwarta jednostka wkroczył do LwowaGrzegorz Mazur, Jerzy Skwara, Jerzy Węgierski Kronika 2350 dni wojny i okupacji Lwowa 1 IX 1939 – 5 II 1946, Katowice 2007, Wydawnictwo Unia , s. 202, por. też Jerzy Węgierski Lwów pod okupacją sowiecką 1939–1941, Editions Spotkania, Warszawa 1991, , fragment dotyczący czerwca-lipca 1941 w wersji elektronicznej lwow.home.pl., zajmując bez oporu sowieckiego ratusz, archikatedrę Świętego Jura i lwowskie więzienia. O 6.30 delegacja żołnierzy batalionu została przyjęta przez metropolitę Andrzeja Szeptyckiego.

Przed wycofaniem się ze Lwowa NKWD wymordowało prawie wszystkich więźniów politycznych (Polaków i Ukraińców) z więzień lwowskich (więzienie śledcze NKWD – Zamarstynów, Brygidki, więzienie przy ulicy Łąckiego) – co najmniej 7000 osób (dokładna liczba nie jest znana, niektóre ofiary zostały spalone żywcem). Wśród zamordowanych znalazł się brat Romana Szuchewycza – Jurij Szuchewycz. NKWD dokonało podobnych zbrodni wojennych we wszystkich więzieniach, których nie mogło ewakuować (Drohobycz, Czortków itd.)Jerzy Węgierski Lwów pod okupacją sowiecką..

Wkrótce po wejściu Wehrmachtu do Lwowa, w różnych częściach miasta rozpoczęły się pogromy Żydów. Pretekstem do ich rozpoczęcia była masakra więźniów politycznych dokonana przez NKWD. Oskarżono o nią Żydów. Natychmiast po wejściu Niemców milicja ukraińska i grupy z marginesu społecznego miasta rozpoczęły plądrowanie miasta poszukując Żydów. Byli oni doprowadzani do punktów zbiorczych, a stamtąd wysyłani do różnych upokarzających prac. Część z nich zapędzona została do lwowskich więzień. Według relacji świadków, przytaczanych przez Dietera Schenka, w więzieniu Brygidki i w więzieniu NKWD żołnierze „Nachtigall” wzięli aktywny udział w pogromie: podjudzali do okrucieństwa, bili Żydów i strzelali do nich. W Brygidkach ukraińscy żołnierze nadzorujący wynoszenie i grzebanie ciał strzelali na dziedzińcu do pracujących Żydów. Również w więzieniu NKWD, żołnierze „Nachtigalla” mieli popędzać i bić wywożących ciała Żydów. Potem na rozkaz niemieckiego oficera utworzyli szpaler i kłuli przebiegających Żydów bagnetami zabijając wielu z nich. Wieczorem Niemcy rozstrzelali w Brygidkach grupę wybitnych osobistości żydowskich. Wśród zabitych byli: Henryk Hescheles, do 1939 redaktor naczelny dziennika „Chwila” i Jecheskiel Lewin, rabin reformowanej synagogi Tempel i do 1939 redaktor tygodnika OpiniaFilip Friedman, Zagłada Żydów lwowskich, Łódź 1945, wersja elektroniczna.Od godziny dziesiątej nie zaganiano już więcej do nas, jedynie w wyżej wspomniany kąt. Nagle zobaczyłem ojca. Pędzili go dwaj Niemcy, okładając kolbami. Śmiertelnie blady, w ornacie, spokojnie szedł na śmierć. Trudno opisać moją rozpacz, rozpacz dziecka niemogącego ojcu w niczym pomóc. Bezsilność i ból dławiły mnie, rozdarłem kołnierz koszulki, jakbym się dusił. W tej chwili coś się w mojej duszy urwało. Skamieniałem. Jedynie błędnymi, nieprzytomnymi oczyma patrzyłem, co będzie dalej. Gdy ojca przypędzono do stojącej tam już grupy Żydów, ojciec odmówił „Wide (wid(d)uj (hebr., Spowiedź; jid. Wide) – wyznanie grzechów, które w połączeniu ze skruchą i zadośćuczynieniem, może przynieść penitentowi darowanie kary przez Stwórcę. Polski Słownik Judaistyczny) i zaintonował wielkim głosem „Szma Jisrael”. Prawie równocześnie Niemcy otworzyli ogień w ów kąt. Pracujący przy trupach usłyszeli modlitwę, straszną w swej sile modlitwę przedśmiertną niewinnie katowanych ludzi. Modlitwę pełna bólu i skargi. Nie słyszałem ani krzyków, ani płaczu, tylko potężne „Szma Jisrael”. Potężniało one wciąż, przebijając się przez huk strzałów i wreszcie ucichło. Kurt I. Lewin Przeżyłem. Saga Świętego Jura spisana w roku 1946 przez syna rabina Lwowa, „Zeszyty Literackie”, Warszawa 2006, , s. 59–60..