Bitwa pod Cuszimą – starcie zbrojne, do którego doszło w dniach 27–28 maja 1905 roku pomiędzy flotą rosyjską a japońską podczas wojny rosyjsko-japońskiej (1904–1905), stoczone w Cieśninie Cuszimskiej (położonej pomiędzy Japonią a Koreą) w pobliżu wyspy Cuszima, zakończone miażdżącym zwycięstwem Japończyków.

Podłoże Pierwsze miesiące wojny rosyjsko-japońskiej pokazały, że rząd rosyjski nie przygotował należycie Rosji do wojny i nie docenił sił przeciwnika. Bazująca w Port Artur rosyjska Eskadra Pacyfiku ustępowała jedynie nieco jakością japońskiej Połączonej Flocie. Głównie jednak na skutek pasywnego dowództwa, z wyjątkiem krótkiego okresu dowodzenia przez Stiepana Makarowa, eskadra rosyjska okazała się niezdolna do stoczenia zwycięskiej bitwy z Japończykami, blokującymi Port Artur. Dlatego już w marcu 1904 rosyjski rząd postanowił wysłać do walki z Japonią także Flotę Bałtycką i nowo budowane okręty.

Trzon sił tej floty utworzył Drugą Eskadrę Pacyfiku, pod dowództwem kontradmirała (od 20 października 1904 wiceadmirała) Zinowija Rożestwienskiego. Formowanie Drugiej Eskadry zajęło jednak zbyt dużo czasu, gdyż część nowych pancerników była dopiero wykańczana, ponadto należało rozwiązać problemy logistyczne przemarszu takiej grupy okrętów, co jednak nie do końca się udało. W międzyczasie, 10 sierpnia 1904 Japończycy udaremnili w bitwie na Morzu Żółtym przebicie się Pierwszej Eskadry Pacyfiku do Władywostoku i definitywnie zamknęli jej pozostałe okręty w Port Artur.

Rejs rosyjskiej eskadry 9 października 1904 car Mikołaj II dokonał przeglądu okrętów II Eskadry, skoncentrowanych w Rewlu, po czym dopiero 15 października 1904 Druga Eskadra Pacyfiku wypłynęła z portu Lipawa na Bałtyku w długi rejs na Daleki Wschód, wokół Hiszpanii, Afryki i Indochin. Na samym początku, po wyjściu eskadry na Morze Północne, rosyjska eskadra, ogarnięta obawą przed domniemaną zasadzką japońskich niszczycieli, ostrzelała omyłkowo w nocy na 21 października brytyjskie kutry rybackie na Dogger Bank (i własny krążownik „Aurora”), powodując śmierć dwóch rybaków i incydent dyplomatyczny z Wielką Brytanią („incydent hullski”). 5 listopada w Tangerze eskadra się podzieliła i mniejsza część okrętów popłynęła drogą przez Morze Śródziemne i Kanał Sueski, pod dowództwem kadm. .

thumb|Długa podróż eskadr Floty Bałtyckiej

29 grudnia 1904 Druga Eskadra dopłynęła na Madagaskar, natomiast 2 stycznia 1905 Japończycy zdobyli Port Artur, zatapiając w nim wcześniej okręty Pierwszej Eskadry Pacyfiku. W zmienionej przez to sytuacji strategicznej sens i szanse powodzenia dalszego rejsu Drugiej Eskadry stanęły pod znakiem zapytania. Flota rosyjska otrzymała jednak zadanie przebić się do Władywostoku. Druga Eskadra wraz z zespołem kadm. Felkerzama i dwoma dalszymi krążownikami, które dołączyły do niej później, opuściła Madagaskar dopiero 18 marca 1905Doszły krążowniki „Oleg” i oraz 4 niszczyciele i transportowiec, które wyszły z Lipawy 16 listopada 1904. J. Gozdawa-Gołębiowski, op.cit., s. 398.. Tymczasem 16 lutego 1905 z Rosji wysłano jeszcze przez Kanał Sueski Trzecią Eskadrę Pacyfiku pod dowództwem kontradmirała . W jej skład weszły już resztki zdatnych do boju okrętów: jeden stary pancernik, 3 słabsze pancerniki obrony wybrzeża i stary krążownik. Po przejściu przez Cieśninę Malakka, obie eskadry połączyły się 9 maja w Indochinach.

Rejs o długości 18 000 mil morskich był bardzo męczący dla załóg. Przez większą część rejsu panowały tropikalne upały. Każde wolne miejsce na okrętach było zajęte przez dodatkowy węgiel i zapasy, a przeładunki węgla z wynajętych statków odbywały się z reguły na morzu siłami załóg.

thumb|Mapka obszaru starcia i celu rosyjskiej eskadry Rosjanie mogli przepłynąć na Morze Japońskie, do Władywostoku, przez jedną z trzech cieśnin: Cieśninę La Perouse’a, Cieśninę Tsugaru lub Cieśninę Koreańską. Admirał Rożestwienski wybrał Cieśninę Koreańską, a ściślej jej wschodnią część, oddzieloną wyspą Cuszima, nazywaną Cieśniną Cuszimską. Rosyjski admirał zdawał sobie sprawę, że dojdzie tam niewątpliwie do starcia z flotą japońską, posiadającą blisko swoje główne bazy. Wybór ten był jednak w zasadzie jedynym możliwym, pozwalając na skrócenie i uproszczenie trasy, a wybór innej drogi również nie gwarantowałby uniknięcia starcia, mając na uwadze małą prędkość zespołu.

Zbliżając się do cieśniny, rosyjski admirał odłączył od zespołu część transportowców, które udały się do Szanghaju. Admirał Tōgō wówczas ostatecznie upewnił się, że Rosjanie popłyną przez Cieśninę Koreańską i rozmieścił w niej swoje siły zwiadowcze. Błędem rosyjskim było jednakże pozostawienie w zespole kilku transportowców, które ograniczały prędkość całego zespołu oraz odciągały część krążowników do swojej ochrony. Admirał Rożestwienski, będąc przekonany o nieuniknionym starciu, nawet nie próbował wysyłać szybszych krążowników w celu rozpoznania sił i pozycji przeciwnika. W nocy z 26 na 27 maja rosyjski zespół wpłynął do Cieśniny Koreańskiej, w trzech kolumnach: dwie zewnętrzne składały się z okrętów bojowych, środkowa z transportowców.

Siły Trzon floty rosyjskiej stanowiło 8 pancerników (generacji przeddrednotów): „Impierator Aleksandr III”, „”, , , „Oslabia”, „”, i . Ponadto, w skład floty wchodziły 3 małe pancerniki obrony wybrzeża, 1 stary krążownik pancerny „Admirał Nachimow”, 8 krążowników pancernopokładowych i starszych krążowników, 9 niszczycieli, 1 krążownik pomocniczy (uzbrojony statek) oraz statki transportowe z węglem i zapasami, a także jednostki pomocnicze. Okrętem flagowym był pancernik „Kniaź Suworow”.

Siły japońskie dowodzone były przez admirała Heihachirō Tōgō na okręcie flagowym – pancerniku „Mikasa”. Siły główne – I i II Eskadra składały się z 4 pancerników (przeddrednotów): „Mikasa”, „Fuji”, „Asahi”, „Shikishima”, 8 krążowników pancernych i 8 krążowników pancernopokładowych. Trzon zespołu japońskiego – cztery pancerniki i 2 krążowniki pancerne „Nisshin” i „Kasuga” wchodziły w skład 1. Dywizjonu I Eskadry admirała Tōgō, pozostałe 6 krążowników pancernych w skład 2. Dywizjonu II Eskadry wiceadmirała Kamimury. Pomocnicze siły japońskie – III Eskadra, składały się z 2 pancerników obrony wybrzeża, 7 starszych krążowników pancernopokładowych i kilku kanonierek. W skład japońskich eskadr wchodziło ponadto 21 niszczycieli i 43 torpedowce.

Rosyjska eskadra była dużo silniejsza od sił japońskich. Pancerniki rosyjskie dysponowały dużo grubszym pancerzem burtowym, chociaż ustępowały japońskim pod względem uzbrojenia. Wartość bojowa starych pancerników „Nawarin” i „Nikołaj I” była niewielka, podobnie jak 3 pancerników przybrzeżnych i części starych krążowników. Nowe pancerniki były zaś przeciążone węglem. Japończycy mniejszą liczbę swoich pancerników kompensowali większą liczbą nowoczesnych krążowników pancernych, używanych z konieczności w składzie linii bojowej. W przeciwieństwie do japońskich załóg, zgranych i posiadających już doświadczenie bojowe, duża część rosyjskich marynarzy i oficerów, w znacznej części rezerwistów, była słabo wyszkolona – zwłaszcza załogi najnowszych pancerników, dopiero co oddanych do służby. Z powodu konieczności oszczędzania amunicji załogi odbyły w czasie rejsu jedynie kilka strzelań ćwiczebnych. Zebrane jednostki nigdy wcześniej nie pływały razem jako jeden zespół, wiele z nich zresztą miało odmienne charakterystyki manewrowe i taktyczne.

Bój dzienny 27 maja Rosyjska flota została zauważona w nocy 27 maja po godzinie 2, gdy japoński krążownik spostrzegł dwa statki szpitalne, które płynęły na końcu rosyjskiego zespołu, zachowując pełne oświetlenie. O świcie naokoło rosyjskiej eskadry zgromadziły się w pewnej odległości japońskie krążowniki, prowadząc rozpoznanie i raportując admirałowi Tōgō o manewrach Rosjan. Ich akcja nie spotkała się z żadnym przeciwdziałaniem. Dzień był wprawdzie mglisty, lecz mgła wkrótce rozwiała się. Ostatecznie rosyjski zespół płynął na północny wschód w dwóch kolumnach: w prawej 4 nowe pancerniki typu Borodino 1. Dywizjonu, w lewej reszta okrętów. Transportowce z osłaniającymi je krążownikami płynęły nieco z tyłu.

Cały japoński zespół był zdolny do utrzymania szybkości 16 węzłów, ale rosyjska flota obarczona jeszcze na tym etapie bitwy transportowcami, mogła rozwinąć jedynie 9 węzłów. W toku walki wprawdzie transportowce oddzieliły się, ale w dalszym ciągu dowództwo rosyjskie nie zwiększało znacząco prędkości. Tōgō miał zatem przewagę manewru i w toku bitwy kilkakrotnie był w stanie przegrodzić swoimi okrętami kurs Rosjan, stawiając „kreskę nad T”, co ograniczało możliwości prowadzenia przez Rosjan ognia, a przede wszystkim uniemożliwiało przebicie się przez linię japońską.

thumb|Mapa przedstawiająca trasy obu flot Tōgō nadpłynął głównymi siłami, przecinając w kierunku zachodnim kurs rosyjskiej eskadry i znajdując się w efekcie na północ od niej. Ujrzawszy przeciwnika, rosyjski 1. Dywizjon pancerników, płynący w prawej kolumnie, wpłynął przed czoło lewej kolumny, na skutek czego Rosjanie rozciągnęli swoje okręty w jedną długą kolumnę płynącą w szyku torowym. Wiązało się to jednak ze zwolnieniem biegu okrętów lewej kolumny, prowadzonej przez pancernik „Oslabia”. Równocześnie, okręty Tōgō, nie chcącego rozminąć się z rosyjską kolumną, wykonały kolejno zwrot przez lewą burtę o ponad 180°, po którym przyjęły kurs równoległy do Rosjan. Był to ryzykowny manewr, narażający japońskie pancerniki na niebezpieczeństwo podczas zwrotu, lecz mimo otwarcia ognia przez Rosjan, japońska flota pomyślnie go ukończyła, wychodząc na korzystną pozycję. Rosjanie otworzyli ogień jako pierwsi, z odległości ok. 6000 metrów, do znajdujących się po lewej stronie przed nimi okrętów. Pierwsze strzały oddano z „Suworowa” o godzinie 13.49, po czym rozpoczęła się wymiana ognia. Poważnym błędem Rożestwienskiego było niewykorzystanie okazji ryzykownego manewru Japończyków i niewysłanie szybszych pancerników 1. Dywizjonu w ich kierunku, co wprowadziłoby zamieszanie i doprowadziło do korzystniejszej dla rosyjskich artylerzystów walki w zwarciu, na małe odległości, uniemożliwiającej Japończykom koncentrowanie ognia.

Po manewrze Japończyków dwie linie pancerników i krążowników pancernych znalazły się na równoległych kursach – w szyku liniowym. Japońscy artylerzyści byli jednak znacznie lepiej wyszkoleni, częściej ćwicząc strzelanie. Japończycy opracowali ponadto nową skuteczną technikę prowadzenia ognia zespołowego. Wreszcie, na początku roku wspierający Japonię Brytyjczycy pośpiesznie dostarczyli nowe celowniki teleskopowe do dział, umożliwiające uzyskanie lepszej celności na większe odległości. Skutkiem tych okoliczności Japończycy osiągnęli przewagę, uzyskując więcej trafień.

Rosyjskie pancerniki, zwłaszcza okręty flagowe, na których Japończycy skupili ogień, znalazły się pod ciężkim ostrzałem. Pierwszy został zatopiony kontradmiralski pancernik „Oslabia”. O godzinie 14.30 flagowy pancernik „Kniaź Suworow” z uszkodzonym sterem wyszedł z szyku, a admirał Rożestwienski został ranny. W tym momencie rosyjska eskadra, nie mając żadnego ustalonego planu bitwy, straciła dowództwo. Ostatnim rozkazem Rożestwienskiego wydanym przed starciem był jedynie nakaz podążania za okrętem flagowym, a po jego utracie – za następnym w kolejności. Z uszkodzonego i płonącego „Suworowa” admirał został zabrany przez niszczyciel „Bujnyj”, następnie „Biedowyj”. Podejmowane następnie próby zwrotu rosyjskiej eskadry na północ, w kierunku Władywostoku, były udaremniane przez manewry japońskiego zespołu, przegradzającego kurs Rosjanom.