thumb|Kościół w Sidzinie thumb|Obelisk thumb|Kaplica w Sidzinie Górnej (przez miejscowych nazywana też „kościółkiem u Trzopa”) na roli Trzopowej thumb|Szkoła Podstawowa im. Dzieci z Zamojszczyzny thumb|Przedszkole Publiczne thumb|Kapliczka i widok na Pasmo Policy thumb|Skansen w Sidzinie Sidzina – wieś w Polsce, położona w województwie małopolskim, w powiecie suskim, w gminie Bystra-Sidzina.

Nazwa wsi Pierwotnie wieś nosiła nazwę Miłoszowa. Nazwa pochodziła od nazwy lasów, w których to wieś została założona. Wiadomo, że wieś nie była własnością prywatną, podobnie jak lasy porastające te tereny należała do króla. Nazwa jednak wskazuje na przynależność do jakiegoś Miłosza. Podanie ludowe mówi o pochodzeniu nazwy lasów i wsi od imienia nieślubnego syna Władysława Łokietka Miłosza. Wersja ta wydaje się jednak mało prawdopodobna.

Funkcjonowanie nazwy Miłoszowa jest o tyle ciekawe, że już w roku 1598 w aktach wizytacji biskupiej wieś notowana jest jako Sidzina. W rejestrze poborowym województwa krakowskiego w roku 1629 wieś występuje pod dwiema nazwami: „Miłoszowa alias Szydzina”. Taki stan dochował się do roku 1691. Później używa się tylko nazwy Sidzina. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego podaje nazwę wsi także w formie Szydzina.

Według dawnych podań, krążących wśród mieszkańców wsi nazwę tę należy wiązać z sitowiem, porastającym rzekomo nadrzeczne tereny wsi.

Geografia Położenie Sidzina położona jest na granicy dwóch pasm górskich Beskidu Żywieckiego. Jest to Pasmo Policy wznoszące się po północno-zachodniej stronie miejscowości i Beskid Orawsko-Podhalański po stronie południowej i południowo-wschodniej. Najwyższy szczyt wznoszący się nad Sidziną to Polica (1369 m). Wieś położona jest w gminie Bystra-Sidzina w powiecie suskim. Jest to duża wieś o powierzchni ponad 52,27 km². Od południa Sidzina graniczy z Orawą (Zubrzyca Górna, Podwilk), od zachodu poprzez grzbiet Pasma Policy z Zawoją, Skawicą i Juszczynem, od wschodu ze Spytkowicami i Toporzyskiem, natomiast od północy z Bystrą Podhalańską, z którą tworzy gminę.

Główna zabudowa wsi ciągnie się wzdłuż potoku Sidzinka na długości około 7 km oraz w dolinach jego dopływów: potoków Sidzina, Ciśniawa i Głazówka (Głaza).

Części wsi Od XVI wieku istnieje podział wsi na dzielnice zwane rolami, których dzisiaj jest 53. Ponadto Sidzina posiada kilka przysiółków oddalonych od centrum, największe z nich to: Mała Sidzinka, Jarominy-Migasy, Wielka Polana. Najmniejsze przysiółki położone są na stokach Pasma Policy na Polanach: Staszkowej i Malinowej (obecnie tylko ta pierwsza jest zamieszkana na stałe przez jedną osobę). Z racji znacznej wysokości i trudno dostępnego terenu do dzisiaj przysiółki te nie zostały zelektryfikowane, przez co stanowią swego rodzaju naturalne skanseny. Wyjątkiem jest rola Kamycko położona u podnóża pasma Policy, ale i ona cechuje się trudnym dojazdem przez las zwłaszcza w zimie. Mieszka tam kilka rodzin.

Centrum wsi nosi nazwę Sidzina-Dąb, ze względu na znajdujący się tam dąb o imieniu "Adam", który jest najokazalszym i najbardziej wyeksponowanym drzewem tego gatunku w miejscowości. Liczy on ponad 500 lat. Znajdują się tam m.in.: Szkoła Podstawowa im. Dzieci Zamojszczyzny, Przedszkole Publiczne, Filia Banku Spółdzielczego w Jordanowie wraz z bankomatem, poczta, stadion klubu piłkarskiego KS Dąb Sidzina, kościół parafialny pw. Świętego Mikołaja i cmentarz, ośrodek zdrowia, apteka, remiza ocotniczej straży pożarnej (w budynku tym mieści się także siedziba gminnego ośrodka kultury oraz lasów uprawnionych ekwiwalentowych), a także punkty handlowe takie, jak m.in.: kwiaciarnia, sklep odzieżowo-obuwniczy i delikatesy samoobsługowe.

Integralnymi częściami wsi są:

Historia Lokacja wsi Początki Sidziny sięgają roku 1563; wtedy to 23 kwietnia na sejmie w Piotrkowie chłop Maciej Gorel otrzymał z rąk królewskich przywilej, zezwalający na założenie w puszczy zwanej Miłoszowa nowej wsi. Akt lokacyjny normował podstawy prawno-ustrojowe nowej wsi, określał też prawa i obowiązki mieszkańców. Druga połowa XVI wieku odznacza się wzmożonym osadnictwem południowej części puszczy beskidzkiej, prowadzonym przez węgierską rodzinę Thurzonów władającą państwem orawskim. Przywilej lokacyjny nadany Gorelowi przez króla Zygmunta Augusta był zapewne reakcją na poczynania południowych sąsiadów. Z uwagi na bliskość granicy węgierskiej i kuszące za nią warunki dla nowych osadników, przywilej ów zawierał wyjątkowo korzystne dla ludności chłopskiej postanowienia.

Miłoszowa, bo tak pierwotnie nazywała się Sidzina, administracyjnie należała do starostwa z siedzibą w Lanckoronie, na rzecz którego spełniać miała swe powinności. Pierwszym jej sołtysem został Maciej Gorel co obok licznych przywilejów stanowiło nagrodę za powołanie do życia nowej wsi. Sołtys też posiadał pełną władzę sądowniczą nad mieszkańcami; przez dobranie sobie siedmiu ławników spośród kmieci tworzył tzw. ławę czyli sąd wiejski. Poważne przestępstwa lub sprawy kryminalne rozpatrywał starosta, który przyjeżdżał w tym celu do wsi dwukrotnie w ciągu roku.

Maciej Gorel musiał być człowiekiem niezwykle przedsiębiorczym, gdyż już w roku wydania aktu lokacyjnego sprowadził w lasy babiogórskie trzynaście rodzin osadniczych, a w ciągu ośmiu lat od początków kolonizacji wieś liczyła czterdzieści rodzin chłopskich i jedną sołtysią. Wydaje się, że sporą liczbę osadników należy łączyć również z faktem, iż do Sidziny-Miłoszowej nie dotarła fala ucisku ludności wiejskiej, jaka miała miejsce w drugiej połowie XVI wieku. Było to zapewne kolejne zabezpieczenie ze strony starostwa lanckorońskiego przed zbiegostwem na Orawę.

Trudno określić, skąd pochodzili pierwsi osadnicy, natomiast na podstawie analizy ich imion i nazwisk stwierdzić można z całą pewnością, że wszyscy byli narodowości polskiej. Brak też wśród nowo przybyłych mieszkańców Wołochów, którzy w owym czasie w Beskidach, szczególnie na Żywiecczyźnie stanowili istotny żywioł osadniczy. Jest więc Sidzina wytworem osadnictwa polskiego. Obok uprawy roli, która w górzystym terenie nie była łatwa, mieszkańcy wsi oddawali się zajęciom ubocznym, z których najbardziej rozwinięta była hodowla, a zwłaszcza owczarstwo. Inne uboczne zajęcia to młynarstwo połączone z rybołówstwem i przemysł drzewny. Rozwojowi tego drugiego sprzyjało bogactwo lasów sidzińskich. Wytwórczość drzewna poszła w trzech kierunkach: wypalanie węgla i smoły, obróbka drzewa budowlanego, gonciarstwo i klepkarstwo.

Rozwój wsi Krakowskie księgi celne z pierwszej połowy XVII wieku informują o utrzymywaniu przez Sidziniaków kontaktów handlowych z dosyć oddalonym miastem. Przywozili oni do Krakowa głównie drzewo, węgiel, siano, ale też spore ilości oleju, co świadczy o szeroko rozpowszechnionej uprawie lnu. Prawdopodobne są też kontakty handlowe z miastami węgierskimi. Niektóre źródła podają, że przez Sidzinę przebiegała nielegalna droga handlowa, którą udawali się na Węgry kupcy pragnący ominąć komorę celną w Myślenicach.

Pod koniec XVI wieku Sidzina wraz z całym starostwem lanckorońskim, dostała się we władanie magnackiej. W czasie stu lat sprawowania przez nich rządów znacznie zmalały swobody, jakie posiadały górne wsie starostwa. W celu ograniczenia samorządności około roku 1625 starostwo likwiduje w Sidzinie urząd sołtysa, powołując na jego miejsca wójta.

Tuż po wojnie szwedzkiej Zebrzydowscy chcąc podreperować swe wyniszczone dobra, wzmogli politykę wyzysku i ucisku chłopów. Szczególnie ciężkie czasy dla wsi starostwa lanckorońskiego nastały wtedy, gdy w 1667 roku rządy ujęła wdowa po Michale Zebrzydowskim, Marianna Anna ze Stadnickich. Wobec stosowanego przez nią ucisku, na czoło gromad wiejskich wysunęli się co światlejsi chłopi, przygotowując wspólnie metody oporu. Zwoływali oni na polanach pod Babią Górą tajne schadzki, na których ustalano współdziałanie wszystkich wsi starostwa. W 1669 roku poddani wnieśli do sądu oskarżenie przeciw Zebrzydowskiej o zdzierstwo. Wyrok brzmiał przychylnie dla chłopów, ale mimo powtórnej supliki nie był przez starościnę respektowany. Doprowadziło to do aktywnego udziału poddanych jej chłopów w antyfeudalnym oporze, jaki ogarnął w 1670 roku południową Małopolskę. Wśród przywódców chłopskich tego okresu spotykamy trzech mieszkańców Sidziny: Marcina Kufla oraz braci Lipków Wojciecha i Andrzeja.

XVIII wiek przynosi tragiczne w skutkach dla Polski wydarzenia, które doprowadzają do I rozbioru. Południowe połacie Małopolski wraz ze starostwem lanckorońskim dostały się pod panowanie Austrii. Sidzina znalazła się początkowo w granicach cyrkułu wielickiego, od 1782 r. w granicach cyrkułu z siedzibą w Myślenicach, a od 1819 r. w granicach cyrkułu wadowickiego. Monarchia austriacka rządzona przez cesarzową Marię Teresę, a później jej syna Józefa II, przystąpiła do radykalnych reform włościańskich. W 1781 roku zniesiono zależność osobistą chłopów, przystąpiono do częściowego zmniejszenia powinności. Reformy józefińskie dały wiele udogodnień ludności wiejskiej, czym władze w Wiedniu pozyskały sobie zaufanie chłopa.

Po pierwszym rozbiorze Sidzina, jako dotychczasowa wieś królewska, przeszła do dóbr rządowych. Administracyjnie należała do dominium makowskiego, skupiającego oprócz Makowa dziewięć wsi dawnej parafii makowskiej. W 1798 roku rząd wystawił Sidzinę na licytację. Nie wiadomo, czy ktokolwiek kupił wtedy wieś, gdyż w 1839 roku hrabia Filip z rodu Saint Genois d’Anneaucourt kupuje część starostwa lanckorońskiego wraz z Sidziną. Następnie w roku 1878 dostaje się Sidzina do kompleksu dóbr arcyksięcia Albrechta Habsburga. Na przełomie XVIII i XIX wieku Sidzina była wsią wyjątkowo dużą, w roku 1824 były tutaj 503 domy i 2505 mieszkańców. W XIX wieku na tereny Sidziny przybyli koloniści z Austrii, sprowadzeni prawdopodobnie przez Habsburgów w celu prowadzenia gospodarki leśnej w ich posiadłościach.

Ciekawe wspomnienie o Sidzinie z połowy XIX wieku pozostawił Agaton Giller, który odwiedził te tereny latem 1852 roku, napisał: „Z tych wsi jeśli nie największą, to może najciekawszą jest Sidzina. Urządzenia jej gminne, sądy włościańskie, wiece, jak też forma posiadłości gruntowej, przetrwały niezmienione od najdawniejszych, bo jeszcze od pogańskich czasów. Kto chce wiedzieć, jak dawna, pierwotna, bezpańska wieś rządziła się niech zajrzy do Sidziny. (…) Ducha obywatelskiego nie brak było pomiędzy mieszkańcami Sidziny. W roku 1846 dali przytułek zagrożonej w równinach szlachcie i powstrzymali falę ludowej czarniawy. Oświatą górowali nad sąsiadami”.

Do wspomnień Agatona Gillera należy podchodzić z dużą dozą krytycyzmu, jego zauroczenie kulturą góralską wynikało zapewne z ówczesnych tendencji panujących w kręgach akademickich. We wspomnieniach tych przywołane też zostały wydarzenia z roku 1846; istotnie rebelia galicyjska ominęła Sidzinę, choć mieszkańcy sąsiedniego Toporzyska wystąpili przeciwko przemocy dziedziców Wilkoszewskich. Ludność Sidziny udzieliła schronienia okolicznej szlachcie. Postawa taka musiała brać się z dużego uświadomienia politycznego, które mogło wynikać z działalności tutejszego proboszcza księdza Wojciecha Blaszyńskiego.

Eugeniusz Janota w wydanym w 1860 r. „Przewodniku w wycieczkach na Babią Górę, do Tatr i Pienin” relacjonując podróż z Krakowa w Tatry wspomniał krótko Sidzinę, pisząc: ...wioska ma dwa słone źródła, na rozkaz rządu zawalone i od strażników skarbowych strzeżoneZasypywanie takich źródeł i ujęć słonych wód było pospolitym działaniem w Cesarstwie Austriackim, gdyż eksploatacja słonych wód i pozyskiwanie z nich soli godziło w państwowy monopol solny.. Wiek XX Przełom XIX i XX wieku wiąże się z masową emigracją ludności galicyjskiej do Ameryki w celach zarobkowych. Tę formę polepszenia swego bytu wybrało również wielu mieszkańców Sidziny. Większość z nich wracała z zarobionymi dolarami w rodzinne strony.