thumb|166px|Medal upamiętniający zwycięstwo Władysława IV pod Smoleńskiem w 1634 roku Oblężenie Smoleńska trwało od 18 października 1632 do 4 października 1633 i było głównym etapem działań zbrojnych podczas wojny polsko-rosyjskiej 1632–1634. Wojna wybuchła wkrótce po śmierci Zygmunta III Wazy. Po 2 latach blokady miasta oblegającą Smoleńsk armię rosyjską otoczyły i pokonały w bitwie (odsiecz smoleńska) siły polsko-litewsko-kozackie, zmuszając Rosjan do kapitulacji. Konsekwencją było podpisanie pokoju w Polanowie.

Marsz głównej armii rosyjskiej i blokada Smoleńska Mimo tego, że Sobór Ziemski zdecydował się na wojnę z Polską już 20 czerwca 1632 roku, armia rosyjska wyruszyła z Moskwy dopiero 9 sierpnia, a granicę polską pierwsze rosyjskie oddziały naruszyły 30 września. Łącznie na Rzeczpospolitą uderzyły siły liczące około 60 000 żołnierzy, z czego główna armia dowodzona przez Michaiła Szeina (który kierował obroną Smoleńska w latach 1609–1611) liczyła 23 500 żołnierzy i 100 dział. Celem Szeina było wtargnięcie do ziemi smoleńskiej i zdobycie Smoleńska, głównego miasta tego regionu.

Armia Szeina z powodu błotnistego terenu maszerowała wolno – 20 września opuściła Możajsk i dopiero 6 października dotarła do Wiaźmy. Tam Szein wydzielił silną straż przednią, która pod wodzą Fiodora Suchatina i Aleksandra Lesleya zdobyła 28 października Dorohobuż (oblężenie Dorohobuża), otwierając głównej armii drogę na Smoleńsk. Ponieważ samo miasto padło wcześniej i potem bronił się tylko zamek, część straży przedniej ruszyła na Smoleńsk, gdzie dotarła 18 października. Całość powolnie maszerujących sił Szeina dotarła pod Dorohobuż dopiero 30 października. Szein urządził w Dorohobużu główny punkt zaopatrzeniowy swej armii. Początkowo Smoleńsk blokowały lotne oddziały lekkiej kawalerii rosyjskiej, a stacjonujący w Dorohobużu Szein zaczął wysyłać pod Smoleńsk większe oddziały dopiero w listopadzie.

Przed przybyciem głównych sił wojska rosyjskie blokowały twierdzę smoleńską lotnymi oddziałami kawalerii. Oddział Nikołaja Nierybina wzniósł umocnienia zwane ostrożkami w Długich Mostach, Bogdan Oziereński zbudował analogiczne umocnienia w Świerkowych Łukach, a mający 500 Kozaków ataman Bałasz zbudował ostróżki w Krasnem. Dowódcy ci zwalczali oddziały wojewody Gosiewskiego wysłane po prowiant lub na rozpoznanie. Blokada ta okazała się zbyt słaba dla hetmana Radziwiłła, który wprowadził w listopadzie do twierdzy w Smoleńsku roty piechoty Rama, Falka i Heykina oraz chorągwie jazdy Zaruckiego, Madalińskiego i Adamowicza – łącznie 600 żołnierzy.

Stojący wciąż w Dorohobużu Szein 26 listopada wydał rozkaz, by cała armia przygotowała się do wymarszu. Całość głównych sił opuściła Dorohobuż do 15 grudnia, a ponieważ ziemia była już zamarznięta, marsz był szybszy i armia Szeina rozłożyła się pod Smoleńskiem w dniach 16–20 grudnia. W tym momencie dopiero rozpoczęło się regularne oblężenie Smoleńska. Mrozy ułatwiły transport artylerii, za to niezmiernie utrudniona została budowa szańców, co znacznie opóźniło działania oblężnicze armii rosyjskiej. Zanim główne siły Rosjan przybyły pod twierdzę, załoga Smoleńska spaliła przedmieścia.

Aleksandra Gosiewskiego nie było w twierdzy w chwili nadejścia głównych sił rosyjskich. Wojewoda na początku grudnia wezwany został listownie przez Władysława IV, zostawiając dowództwo trzem osobom. Byli to: podwojewodzi smoleński porucznik Samuel Drucki Sokoliński, porucznik chorągwi husarskiej Jakub Wojewódzki oraz horodniczy Malcher Godziewski. Wojewoda Gosiewski przybył 17 grudnia do Orszy, gdzie spodziewał się posiłków dla oblężonego Smoleńska w sile 400 żołnierzy. Czekały tam na niego tylko dwie chorągwie – husarska Hrehorego Mirskiego i kozacka Krzysztofa Kleczkowskiego. Do czasu koncentracji reszty sił Gosiewski pozostawał poza twierdzą i obrońcy byli zdani sami na siebie.

Szein początkowo otoczył twierdzę dwoma warownymi obozami – wschodnim i zachodnim. Szein utworzył także szereg redut po obu stronach Dniepru. Po zaprowadzeniu ścisłej blokady miasta armia oblężnicza czekała do wiosny na nadejście ciężkiej artylerii, która pozwoliłaby rozpocząć skuteczne oblężenie. Pod Smoleńsk Rosja wysłała jednostki cudzoziemskie oraz rosyjskie pułki piechoty przeszkolone na sposób zachodnioeuropejski. Reszta wojsk rosyjskich miała wtargnąć w głąb Rzeczypospolitej, by uniemożliwić dotarcie odsieczy.

Twierdza smoleńska Twierdza smoleńska z carskiego rozkazu została przebudowana w latach 1598–1609 – wcześniejsze wały drewniano-ziemne zastąpiono murem długości 6500 metrów, wysokości 10–15 metrów i grubości 5–6 metrów. Od wewnątrz, czyli od strony miasta, mury zostały wsparte konstrukcjami w formie arkad – w co drugiej arkadzie umieszczony został otwór strzelniczy, na przemian w dolnej i górnej części muru. W ten sposób powstały dwa rzędy otworów o średnicy 18–20 centymetrów. Mury zwieńczone zostały blankami wysokości 250 centymetrów, przy czym co druga miała otwór strzelniczy. Przed ewentualnymi pracami minerskimi chronić miał dwumetrowy kamienny cokół oraz głębokie na 4 metry i grube na 6,5 metra fundamenty. Na murach co 150-300 metrów umieszczone zostały baszty umożliwiające prowadzenie bocznego ognia przeciwko szturmującym twierdzę wojskom. Miały one 21 metrów wysokości (tylko baszta nad Dnieprem miała 33 metry). Górna część baszt była w formie tzw. machikułów, czyli była wysunięta ponad dolną część, dzięki czemu możliwy był ostrzał podnóża baszty (przez odpowiednio umieszczone otwory).

Obliczono, że Smoleńsk dla skutecznej obrony winien mieć garnizon liczący minimum 2000 żołnierzy. Załoga Smoleńska liczyła 2212 ludzi (w tym 1447 zaciężnych żołnierzy, 279 Kozaków służebnych i 483 szlachty z pospolitego ruszenia) oraz posiadała potężną artylerię w postaci 170 dział. Fortyfikacje twierdzy smoleńskiej zostały niedawno naprawione i unowocześnione przez wojewodę smoleńskiego Aleksandra Gosiewskiego. Do dawnych umocnień dobudowano potężną pięciobastionową fortyfikację nazwaną „fortalicją zygmuntowską”, a od południowej strony, która była najbardziej dostępna dla nieprzyjaciela, usypano wysoki wał wzmocniony palisadą. Twierdza była bardzo dobrze zaopatrzona w żywność, jednak poważnym problemem była niedostateczna ilość prochu i amunicji. Na szczęście dla obrońców Szein postanowił nie szturmować twierdzy przed końcem zimy, czekając na przybycie artylerii oblężniczej.

Obóz Szeina Główny obóz Szeina założony został 5 kilometrów na wschód od Smoleńska, w kolanie Dniepru, gdzie dzięki zbudowaniu dwóch mostów na tratwach miał zapewniony kontakt z Moskwą i Dorohobużem. Jeden z mostów zabezpieczono drewniano-ziemnymi szańcami, a drugi redutą osłaniającą przedmoście oraz obsadzoną przez Kozaków Dońskich redutą na Górze Dziewiczej.

Zachodni skraj rosyjskiego obozu oparty został o głęboki jar, w którym płynęła rzeczka wpadająca do Dniepru. W ten sposób obóz mógł być zaatakowany tylko wąskim pasem od strony południowo-wschodniej. Obóz otoczony został drewniano-ziemnym wałem z rowem oraz miał niewielką ilość bastionów, w których umieszczono bramy. Obwód obozu miał blisko 3500 metrów. W obozie stanęła główna kwatera Szeina, mieszkalne baraki dla bojarów, różne warsztaty, magazyny oraz piekarnie.

Wojska rosyjskie zbudowały także umocnienia naprzeciwko murów obleganej twierdzy. Od wschodniej strony, zaraz za potokiem i dwoma stawami miejskimi, zbudowana została reduta z 5 działami, którą dowodził pułkownik Karol Jacobi. Dwa działa mogły ostrzeliwać mury, mając także pod kontrolą pobliski most. Pozostałe 3 działa, umieszczone koło starej cerkwi nad stawami, wymierzone były w mury twierdzy. Przed ogniem załogi twierdzy żołnierzy Jacobiego chronić miała linia okopów, która ciągnęła się od stawów i strumienia aż do Dniepru. Pobliska grobla ułatwiała organizowanie akcji przeciwko miastu.

Na południe od reduty Jacobiego zbudowana została druga reduta, gdzie dowodził pułkownik Damm. Reduta ta znajdowała się naprzeciw południowo-wschodniej części murów Smoleńska. Na odcinku od bramy Abramowskiej do Małachowskiej stanęły pułki Hansa Fuksa, Wilhelma Rozworna, Aleksandra Lesleya, Tobiasza Unzena i Tomasza Sandersona. Lesley, który miał pod sobą dwa pułki (jeden sołdatski i jeden cudzoziemski) oraz dowodził całością tej grupy, która miała działać naprzeciw najsłabszego fragmentu twierdzy. To sugerowało miejsce, gdzie Szein zamierzał przeprowadzić pierwszy szturm. W odległości 300 metrów od baszt twierdzy Szein nakazał budowę osłony złożonej z wielkich koszy wypełnionych śniegiem. Po zalaniu wodą i zamarznięciu była to bardzo dobra osłona przed kulami w okresie zimowym.

Dalej od murów stanęła piechota zaciężna Jakuba Charleya, która miała prowadzić działania blokujące – w tym celu około 900 żołnierzy rozmieszczono w czterech redutach utworzonych na obszarze od bramy Małachowskiej do Fortalicji Zygmuntowskiej. Między redutami ustawiono kobyliny, czyli zasieki z powalonych drzew, których obcięte konary zostały zaostrzone.

Zastosowany przez Rosjan system połączonych mostami obozów warownych, który blokował także drogę wodną do twierdzy, był wzorowany na metodzie zastosowanej przez wojska hiszpańskie podczas oblężenia Bredy, które miało miejsce w latach 1624–1625. Najsłabszym punktem oblężniczego pierścienia był północny brzeg Dniepru, gdzie na leżącej naprzeciw mostu smoleńskiego (chronionego redutą) Górze Pokrowskiej umieszczony był tylko niewielki oddział obserwacyjny.

Główne oblężenie W okresie zimowym oblężnicza armia moskiewska straciła kontakt z zapleczem. Obozujący w polu Rosjanie cierpieli zimno, głód i choroby, toteż morale armii Szeina znacznie osłabło. W końcu stycznia przybyły posiłki pod wodzą księcia Szymona Prozorowskiego, który założył obóz około 5 kilometrów na zachód od Smoleńska, gdzie miał osłaniać siły oblężnicze przed polską odsieczą. Obok Prozorowskiego przybyły także oddziały pod wodzą Nagoja. Ponieważ u Nagoja, tak jak u Prozorowskiego, była głównie jazda i Kozacy, uznano, że ci też nie wezmą bezpośredniego udziału w oblężeniu.

Obóz Prozorowskiego zbudowano tak, by mieć pod kontrolą drogi do Orszy i Krasnego. Miejsce, gdzie zbudowano szańce, i bez tego miało charakter obronny – od północy obóz osłaniał Dniepr, a z pozostałych stron rzeka Jesienna, która dopływała do Dniepru dwoma bagnistymi korytami o kształcie bliskim literze U. Utworzony przez otaczające wody plac był na tyle obszerny, by pomieścić kilka tysięcy żołnierzy. By obozująca tu jazda mogła prowadzić działania ofensywne, zbudowano po dwa mosty przez Jesienną i przez Dniepr.

Na początku 1633 roku Szein nakazał ostrzał najsłabszej części murów twierdzy. Ponieważ ciężka artyleria oblężnicza jeszcze nie przybyła, ogień prowadziły niewielkie sześciofuntowe działa, które jednak nie poczyniły wielkich szkód.

28 lutego 1633 roku stojący pod Krasnem hetman Krzysztof Radziwiłł utworzył oddział liczący 750 żołnierzy, złożony z petyhorców, husarii i 200 dragonów dowodzony przez Jerzego Jurzyca. Gdy hetman przeprowadził pozorowany atak na obóz Prozorowskiego, oddział Jurzyca bez przeszkód dostał się 3 marca w okolice twierdzy smoleńskiej. Ponieważ w nocy siły Jurzyca straciły ze sobą kontakt, do twierdzy dostało się jedynie 294 żołnierzy (53 husarzy, 141 petyhorców i 100 dragonów), wzmacniając załogę liczebnie i dostarczając amunicję oraz 10 000 złotych na żołd dla załogi.

Dopiero w pierwszej połowie marca do obozu Szeina przybyły pierwsze ciężkie działa, które z wielkim trudem przyciągnięto z Moskwy – niektóre z nich wymagały aż kilkudziesięciu koni.