13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych – zbiór utworów Leszka Kołakowskiego, polskiego filozofa.
Charakterystyka cyklu Wydane w Warszawie przez wydawnictwo Czytelnik w latach: 1963, 1966 i 1995 oraz przez wydawnictwo Prószyński i S-ka w roku 1998 wraz z Czterema bajkami o identyczności, Legendą o cesarzu Kennedym i Ogólną teorią nie-uprawiania ogrodu w tomie 13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki.
W wydaniach z lat 1995 i 1998 dołączono czternasty utwór pt. Wielki głód, wcześniej zatrzymywany przez cenzurę.
Zbiór został również wydany w 1987 roku w Londynie przez wydawnictwo Aneks.
Ekranizacje cyklu Cykl filmów animowanych Czternaście bajek z Królestwa Lailonii Leszka Kołakowskiego Według zbioru w latach 1997–2011 zrealizowano w Telewizyjnym Studiu Filmów Animowanych w Poznaniu cykl filmów animowanych Czternaście bajek z Królestwa Lailonii Leszka Kołakowskiego.
Cykl został zrealizowany przez Macieja Wojtyszkę, Jacka Adamczaka, Jacka Kasprzyckiego, Krzysztofa Kiwerskiego, Hieronima Neumanna, Marka Serafińskiego, Piotra Muszalskiego, Pawła Walickiego, Łukasza Słuszkiewicza, Zbigniewa Koteckiego, Tamarę Sorbian oraz Marka Luzara.
Pomysłodawcą adaptacji oraz autorem scenariuszy i opracowania dialogów był Jan Zamojski.
Lailonia Według zbioru w 2009 w Ośrodku Teatralnym Kana w Szczecinie zrealizowano inscenizacje „Lailonia” w reżyserii Mateusza PrzyłęckiegoLailonia – na motywach „13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki Leszka Kołakowskiego, przygotowaną w ramach projektu Transkultura w Szczecinie, stanowiącego ofertę kulturalną Ośrodka Teatralnego Kana ze Szczecina i schloss bröllin e.V. w Bröllinie/k. Pasewalku, skierowaną do mieszkańców Pomorza Zachodniego i Meklemburgii Pomorza Przedniego.
Spektakl zwyciężył w plebiscycie publiczności XVIII Alternatywnych Spotkań Teatralnych „Klamra” 2010 w ToruniuLailonia premiera: Szczecin, 5. – 6 września 2009 Spektakl na motywach zbioru opowiadań: „13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki” Leszka Kołakowskiego i był także prezentowany podczas „Retro/Per/Spektywy Chorea. Festiwal Teatralny” w Łodzi w 2010Lailonia Teatru Kana w AOIA.
Projekt „Czy Japonia to Lailonia?. Uniwersalne światy Leszka Kołakowskiego – próba dialogu” był od 25 do 30 listopada 2011 prezentowany w Teatrze X-Kei i Teatrze OM -2 w Tokio w ramach Programu Kulturalnego Polskiej Prezydencji w Unii EuropejskiejCzy Japonia to Lailonia.
Od 9 do 11 grudnia 2011 przedstawienie zostało także zaprezentowane podczas Lin Zhaohua Theatre Art Festival w Capital Theatre w PekinieLailonia w Pekinie.
Spis treści Jak szukaliśmy Lailonii Garby Opowiadanie o zabawkach dla dzieci Piękna twarz Jak Gyom został starszym panem O sławnym człowieku Jak bóg Maior utracił tron Czerwona łata Wojna z rzeczami Jak rozwiązano sprawę długowieczności Oburzające dropsy Opowieść o największej kłótni Opowieść o wielkim wstydzie Wielki głód
Jak szukaliśmy Lailonii W pierwszym opowiadaniu narrator mówi o tym, jak wraz z bratem próbował odnaleźć na mapie królestwo Lailonii. Nie wiadomo, skąd dowiedzieli się o jej istnieniu – spotykamy ich w momencie, w którym zaczynają rozpytywać się znajomych o jej położenie. Gdy to zawodzi, próbują pytać nieznajomych na ulicy. Mimo że nikt nie potrafił im odpowiedzieć, nie dają za wygraną: zaczynają skupować wszelkie mapy i globusy. Zajmowały one coraz więcej miejsca, więc wynieśli meble oraz inne sprzęty tak, że w mieszkaniu nie pozostało nic oprócz map i globusów. Również dla nich robiło się za mało miejsca, w związku z czym zaczęli brać lekarstwa mające pomóc im schudnąć. W końcu znaleźli mapę zawierającą nazwę Lailonii, jednak szybko ją zgubili. Po pewnym czasie przychodzi paczka nadana z Lailonii, zaczynają więc pytać pracowników poczty, czy wiedzą, gdzie leży to królestwo – bez rezultatów. Na pocieszenie pozostała im paczka: zawiera ona list od mieszkańca Lailonii, w którym pisał on, że dowiedział się o ich zainteresowaniu jego ojczyzną, zatem przesyła im zbiorek tamtejszych opowiadań. Nie pisze niestety nic o położeniu LailoniiJak szukaliśmy Lailonii.
Garby Ajio, kamieniarzowi pracującemu przy budowie dróg, wyrósł osobliwy garb o różnych odroślach i rozgałęzieniach, które upodabniały się do różnych części ciała. Garb zainteresował czterech lekarzy. W czasie, gdy oni radzili nad sposobami i sensownością leczenia, z garbu uformowała się postać człowieka identycznego z kamieniarzem. Szybko nauczyła się ona mówić, dzięki czemu ujawniła się zasadnicza różnica między człowiekiem i jego garbem, podczas gdy Ajio był człowiekiem skromnym i cichym, garb miał zły charakter. Dużo krzyczał i złościł się, w szczególności na Ajio. Doszło do tego, że w końcu zaczął twierdzić, że to on jest prawdziwym człowiekiem. Prawdziwy Ajio próbował tłumaczyć, ale ludzie uwierzyli temu, który głośniej krzyczał. Lekarze opracowali tymczasem lekarstwo na garb. Przyszli do kamieniarza i podali je garbowi, którego uważali za prawdziwego Ajio. Ajio zniknął – garb był wolny. Wkrótce zaczął wmawiać innym, że również mają garby, a potem nawet, że sami są garbami, a on jest jedynym człowiekiem w tym mieście. W końcu zdezorientowani ludzie zaczęli brać lekarstwo na garb, który okazał się działać na zdrowych przeciwnie niż na chorych – na plecach wszystkich pojawiły się garby, które z kolei wzięły lekarstwo, pozbywając się prawdziwych ludzi. Od tego momentu historia miasta jest nieznanaGarby.
Opowiadanie o zabawkach dla dzieci Lailoński kupiec Pigu dorobił się sporych pieniędzy na handlu ochraniaczami na widelce do jedzenia mięsa bażantów. Pewnej wiosny wrócił z podróży do willi swojej córki Memi. Ta, przywitawszy się z nim zaczęła go natychmiast przepraszać. Okazało się, że sprawiła sobie globus naturalnej wielkości (oboje lubili dziurawić globusy). Niedługo potem dostarczono globus i Pigu, zobaczywszy go, stwierdził, że nie jest w stanie go opłacić. Krzyknął więc do chłopców sklepowych, by zabrali go z powrotem, jest bowiem źle wykończony. Na płacze Memi odpowiedział, że może zawsze podziurawić sobie prawdziwą kulę ziemską. Wieczorem ziemia była okropnie podziurawiona. Zażądano od kupca odszkodowań, których nie był w stanie wypłacić, w związku z czym poszedł do więzienia za długi. Siedzi tam do dziś, rozmyślając o tym, że nie można żałować dzieciom pieniędzyOpowiadanie o zabawkach dla dzieci.
Piękna twarz Czeladnik piekarski Nino miał najpiękniejszą twarz w okolicy. Nie chciał, by to piękno z czasem się zatarło, toteż pojechał do miasta Lipoli po kuferek do przechowywania twarzy. Takie kuferki były bardzo drogie, więc Nino musiał się zapożyczyć, by móc go kupić. Na początku chował swoją twarz na dni robocze i zakładał na święta, ale wkrótce przestał w ogóle ją zakładać. Pewnego dnia uczony Kru przybył do tego miasteczka i spotkał się z Nino. Pytał go, po co właściwie pielęgnować piękno tej twarzy, skoro nie chce jej używać, na co Nino odpowiedział, że po to, żeby była piękna. Kru stwierdził, że Nino chce rzeczy niemożliwej i odjechał. W końcu – po piętnastu latach – zażądano zwrotu pieniędzy, które piekarczyk pożyczył na kuferek. Zrozpaczony, chciał zwrócić kuferek, ale ten był już zniszczony. Oddał wreszcie twarz do lombardu, nie dostał jednak całej sumy, której potrzebował. Mimo że dzięki tym pieniądzom udało mu się odwlec egzekucję długu, nie znalazł reszty pieniędzy i został wsadzony do więzienia. Właściciel lombardu, kiedy Nino już długo się nie pojawiał, oddał ją dzieciom do zabawy, a te zrobiły z niej piłkęPiękna twarz.
Jak Gyom został starszym panem Sprzedawca lodów malinowych w mieście Batum, Gyom miał żonę imieniem Mek-Mek. Był jeszcze młodym człowiekiem, co uważał za powód swoich niskich dochodów. Postanowił zostać starszym panem – do tego celu potrzebował brody, wąsów, parasola, melonika, kaloszy i okularów. Mek-Mek nie chciała jednak o tym słyszeć, więc Gyom postanowił zostać starszym panem potajemnie. Dodał sobie wszystkie wymienione atrybuty, musiał je jednak ukrywać ze względu na żonę. Toteż, gdy poszedł starać się o lepszą posadę, powiedziano mu, że jest jeszcze zbyt młody – brakuje mu atrybutów starszego pana. Powziął więc decyzję o ujawnieniu się. Początkowo Mek-Mek płakała, jednak gdy Gyom kupił jej dużo szminki za zarobione pieniądze, udobruchała się. Pewnego dnia zdarzyło się nieszczęście: gdy Gyom kąpał się w basenie, ktoś zabrał jego rzeczy – został mu tylko zarost. Zwolniono go z pracy, a on ze wściekłości zgolił sobie brodę i wąsy. Okazało się, że złodzieja złapano. Gyom odebrał swoje rzeczy, ale bez zarostu nie chcieli go na nowo przyjąć do dobrej pracy. Do starej pracy również nie mógł wrócić, bo nie chciano tam człowieka, któremu trudno przypisać jakiś wiek – niby zarostu nie ma, ale nosi parasol. Bezrobotny Gyom postanowił zostać niemowlęciem, by ktoś się nim zaopiekował. Jednak zapomniał zdjąć melonika, który go zdradził. Od tej pory cały czas próbuje przebierania się to tak, to inaczej. Opowiadanie kończy się zachętą narratora do zaopiekowania się niemowlęciem w meloniku lub kaloszach, w przypadku znalezienia go w parkuJak Gyom został starszym panem.
O sławnym człowieku Mieszkaniec Lailonii – Tat – chciał stać się sławnym człowiekiem. Postanowił być w czymś najlepszy. Zdecydował się być człowiekiem noszącym najdłuższe spodnie. Spodnie jednak się plątały, co było niewygodne. Próbował potem wielu innych sposobów bycia w czymś najlepszym, ale nic nie dawało mu sławy. Przyjaciel, do którego poszedł po radę, powiedział, że aby stać się sławnym, potrzeba pieniędzy. Aby natomiast zdobyć pieniądze, trzeba zdobyć sławę. Tat uznał radę za dobrą, jednak nie potrafił jej zastosować. Próbował jeszcze zdobywać sławę dzięki byciu w czymś najgorszym na świecie. Nauczył się m.in. pisać najgorsze wiersze i szyć najgorsze majteczki kąpielowe. Kiedy i to nie zadziałało, postanowił zdobyć sławę jako najmniej sławny człowiek na świecie. Zaszył się w pewnym niedostępnym miejscu tak, że nikt nie wiedział, gdzie on jest. Po kilku dniach ludzie rzeczywiście o nim zapomnieli i Tat stał się najmniej sławnym człowiekiem. Utwór kończy się zdaniem:
My również nic o nim nie wiemy i dlatego właśnie nie możemy w ogóle napisać opowiadania o TacieO sławnym człowieku.
Jak bóg Maior utracił tron Bóg Maior sprawował władzę nad miastem Ruru. Wydał on następujące rozporządzenie: 1. Trzeba wiedzieć, że to wszystko, co dla ludzi znajduje się na dole, dla boga znajduje się na górze – i odwrotnie – to, co dla ludzi znajduje się na górze dla boga jest na dole. 2. Kto by przeczył temu, że u boga wszystko jest na dole, co dla ludzi znajduje się na górze – i odwrotnie, zostaje wtrącony do piekła. Kto uznaje poprzednie prawo, pójdzie do nieba. 3. Kto się nie pomylił na ziemi, ten się nie może pomylić po śmierci, a kto się na ziemi pomylił, ten po śmierci nie może się już poprawić.