Zofia Wittelsbach (Sophie Friederike Dorothea Wilhelmine; ur. 27 stycznia 1805 w Monachium, zm. 28 maja 1872 w Wiedniu) – arcyksiężna austriacka, księżniczka bawarska, córka króla Bawarii Maksymiliana I i królowej Karoliny Fryderyki. Jej siostrą bliźniaczką była królowa Saksonii – Maria Anna Wittelsbach. Konserwatywne poglądy i jej konflikt z synową Elżbietą Bawarską wykreowały bardzo negatywny wizerunek arcyksiężnej, który został spopularyzowany przez liczne filmy traktujące o życiu cesarzowej.

thumb|left|200px|Arcyksiężna Zofia, 1866

Wczesne życie Zofia Fryderyka urodziła się jako córka króla Bawarii, Maksymiliana I oraz jego drugiej żony Karoliny Fryderyki. Była bliźniaczą siostrą Marii, przyszłej królowej Saksonii. Dzieciństwo Zofii było bardzo szczęśliwe. Dorastała w ciepłej, harmonijnej i radosnej atmosferze dworu bawarskiego. Rodzice Zofii bardzo kochali wszystkie swoje dzieci i byli z nich bardzo dumni. Była ulubienicą swojego ojca. Król Maksymilian, człowiek wesoły i skromny, chociaż chętnej spędzał czas w towarzystwie swoich doradców i ministrów, dał się poznać jako bardzo kochający ojciec dla swoich córek. Jego małżonka Karolina, zajmująca się działalnością dobroczynną, była oddaną i troskliwą matką. Rodzina nazywała Zofię pieszczotliwie Fefe, Pipi, Pifi, Bibi, Fifi, Soph lub Sinpilfer. Już od najmłodszych lat była silne związana emocjonalnie ze swoją rodziną. Czule kochała rodziców i utrzymywała z nimi bliski kontakt po ślubie, szczególnie z matką. Księżniczka uwielbiała swoje siostry, w szczególności Marię Annę. Śmierć najmłodszej z nich, Maksymiliany, bardzo zasmuciła Zofię. mały|lewo|286x286px|Zofia z siostrami, Marią i Ludwiką Zofia i jej siostry otrzymały staranne wykształcenie. Od czwartego roku życia pobierały lekcje fizyki, historii, pisania oraz czytania. Księżniczki uczono również kilku języków: francuskiego, w którym rozmawiano na bawarskim dworze, niemieckiego, włoskiego, a także angielskiego. Część edukacji stanowiły również robótki ręczne, wieczory teatralne i baletowe, zajęcia muzyki oraz rysunku. Zofia, podobnie jak matka, lubiła malować. Wychowywana była w wierze katolickiej, ale także w tolerancji dla protestantyzmu. Przez całe życie uważana była za bardzo pobożną osobę.

W młodości słynęła z wielkiej urody. Niemiecki portrecista Joseph Karl Stieler umieścił jej portret w Galerii Piękności. Miała opinię dziewczyny upartej i stanowczej. Już jako nastolatka poznała swojego przyszłego męża – austriackiego arcyksięcia Franciszka Karola – podczas jednego ze zwyczajowych spotkań rodzinnych Wittelsbachów i Habsburgów. Jednak nieśmiały, niezbyt przystojny i nieszczególnie bystry nie zrobił na Zofii wrażenia.

Małżeństwo i potomstwo Franciszek Karol bardzo szybko zakochał się w swojej pięknej i inteligentnej bawarskiej księżniczce. Systematycznie przyjeżdżał do Monachium, aby móc spędzać z nią czas. Wysyłał jej również prezenty i pisał do niej czułe listy, na które księżniczka uprzejmie odpisywała. mały|Nastoletnia Zofia Podczas obrad Kongresu Wiedeńskiego ustalono, że Zofia poślubi najstarszego syna cesarza Franciszka II, arcyksięcia Ferdynanda. Jednak w 1823 roku, prawdopodobnie za namową cesarzowej Karoliny Augusty, postanowiono, że bawarska księżniczka wyjdzie za Franciszka Karola. Silnie związana ze swoją rodziną Zofia nie myślała wtedy o zamążpójściu. Z tego powodu przyjęła tę wiadomość z rozpaczą i przez trzy dni płakała w swoim pokoju. Jednak nie mogła pozwolić sobie na odmowę, Franciszek Karol – mogący w przyszłości zostać cesarzem – stanowił bardzo dobrą partię. mały|lewo|296x296px|Franciszek Karol, 1827 W maju 1824 Franciszek Karol w towarzystwie kanclerza Metternicha udał się do Tegernsee, aby spotkać się z Zofią. Zaręczyny miały miejsce 29 maja tego samego roku w Baden-Baden. Podróż do Wiednia zaplanowano na 20 września, a rodzice księżniczki zamierzali jej towarzyszyć. Zofia jednak zachorowała, dlatego datę wyjazdu z Tegernsee przesunięto na październik. Wraz z matką i narzeczonym przybyła do Wiednia 1 listopada 1824 roku.

Ceremonia zaślubin odbyła się 4 listopada 1824 roku. W Wiedniu Zofia została przyjęta bardzo entuzjastycznie, a jej teść cesarz Franciszek II serdecznie ją powitał. Franciszek Karol starał się być oddanym i troskliwym mężem. Zawsze starał się sprawić żonie przyjemność, często kupował dla niej suknie, płaszcze i biżuterię Zofia poruszona zachowaniem męża, chociaż na początku obojętna wobec niego, z czasem zmieniła swoje nastawienie. Mimo różnicy charakterów Franciszek Karol i Zofia tworzyli szczęśliwe małżeństwo. Arcyksiążę przez całe życie kochał i szanował swoją troskliwą i oddaną mu żonę.

Zofia była w ciąży jedenaście razy, jednak w ciągu pierwszych pięciu lat małżeństwa pięć razy poroniła. Poddała się więc serii kuracji w Bad Ischl, a kiedy w 1830 roku zaszła w ciążę po raz kolejny, lekarze polecili jej szczególnie na siebie uważać. Wtedy zaczęły pojawiać się także plotki o jej rzekomym romansie z Gustawem Wazą, a później również z jej bliskim przyjacielem i powiernikiem – Napoleonem II, którym przypisywano ojcostwo jej najstarszych synów. mały|Zofia w towarzystwie dzieci Franciszka Józefa, Maksymiliana, Karola Ludwika oraz Marii Anny Franciszek Karol i Zofia doczekali się szóstki dzieci:

Franciszka Józefa (1830–1916) – cesarza Austrii, Maksymiliana Ferdynanda Józefa (1832–1867) – cesarza Meksyku, Karola Ludwika (1833–1896) – arcyksięcia, Marię Annę (1835–1840) – arcyksiężną zmarłą w dzieciństwie, syna, który urodził się martwy (1840), Ludwika Wiktora (1842–1919) – arcyksięcia.

Zofia była nieco nadopiekuńczą, aczkolwiek bardzo troskliwą i kochającą matką dla swoich dzieci. Żywo interesowała się ich wychowaniem oraz edukacją. Razem z mężem starali się zadbać o szczęśliwe i beztroskie dzieciństwo swojego potomstwa. Każdego wieczoru czytała na głos swoim dzieciom powieści takie jak Podróże Guliwera czy Szwajcarska rodzina Robinsonów. Kiedy dzieci podrosły często para zabierała je na spacery, przedstawienia teatralne oraz wystawy w Wiedniu. Śmierć ich jedynej córki, Marii Anny, Zofia bardzo mocno przeżyła. Trauma związana z tym wydarzeniem spowodowała, że arcyksiężna urodziła martwego syna.

Jej ukochanym dzieckiem był Maksymilian, którego uważała za inteligentnego i najbardziej wrażliwego spośród swoich synów, jednak to właśnie z najstarszym synem Franciszkiem Józefem związała wszystkie swoje ambicje. Chociaż bardzo go kochała, wymagała od niego wiele więcej niż od pozostałych dzieci. Zawsze starała się, aby mały Franciszek, jako najstarszy arcyksiążę grał czołową rolę w teatrzykach dworskich, chociaż nie posiadał talentu aktorskiego. Doskonale zdając sobie sprawę, że Franciszek ma szanse na objęcie austriackiego tronu, Zofia przywiązywała ogromną wagę do jego edukacji. Dobierała wychowawców dla syna, nadzorowała proces wychowania, a nawet osobiście brała udział w lekcjach, chociaż z czasem ich program przekroczył stan jej wiedzy.

Arcyksiężna Austrii mały|258x258px|Młoda Zofia mały|lewo|228x228px|Arcyksiężna Zofia z synem Franciszkiem Józefem Zdolna i piękna Zofia szybko zyskała popularność oraz silną pozycję na dworze austriackim. Miała bardzo dobre relacje z teściem Franciszkiem II. W liście do swojej babki wspomina, że cesarz okazywał jej wręcz przytłaczającą życzliwość i traktował ją jak własną córkę. Przyjazne stosunki utrzymywała również z teściową Karoliną Augustą, która była równocześnie jej przyrodnią siostrą. Chociaż Zofia bywała zazdrosna o popularność siostry, nie wpłynęło to negatywnie na ich wzajemne relacje, a kobiety były sobie bardzo bliskie. Popadła jednak w konflikt z kanclerzem Klemensem von Metternichem.

Zofia bardzo cierpiała z powodu rozłąki z rodziną, szczególnie z ukochaną matką. Prowadziła z nią ożywioną korespondencję. Pisała do niej wiele listów, w których opisywała wydarzenia z dworu austriackiego, a także swoje opinie na dane tematy oraz towarzyszące jej uczucia. Korespondowała też ze swoim rodzeństwem, często pisywała do swoich sióstr – Augusty, Marii, Amalii oraz Ludwiki, z którymi do końca życia pozostała w bliskim kontakcie. Ludwika szczerze kochała Zofię i podziwiała jej silną osobowość do tego stopnia, że stawiała ją za wzór swoim córkom.

Była wybitną postacią w okresie biedermeieru na wiedeńskim dworze. Jej salony były znane ówczesnym artystom takim jak Ferenc Liszt czy Johann Strauss, który na jej cześć skomponował walca. Jej imieniem nazwano salę balową Sophiensaal. Żywo interesowała się też polityką. Najprawdopodobniej była najlepiej poinformowaną osobą w rodzinie cesarskiej, stale czytała gazety niemieckie oraz francuskie. Największą pasją Zofii była sztuka. Często uczestniczyła w przedstawieniach teatralnych i operach, a także kolekcjonowała i malowała obrazy. Arcyksiężna posiadała również zamiłowanie do literatury, które w dzieciństwie zaszczepiła w niej matka. Najczęściej czytała korespondencje i pamiętniki, ze szczególnym upodobaniem wspomnień królowej Hortensji.

Przyjaźniła się z księciem Reichstadt, Napoleonem. Według pogłosek mieli mieć ze sobą romans, jednak nie ma na to jednoznacznych dowodów. Napoleon był powiernikiem Zofii, jednym z jej najlepszych przyjaciół. Kobieta szczerze go podziwiała i była z nim blisko związana. Spędzała z nim dużo czasu, a w czasie choroby starannie się nim opiekowała i czytała mu na głos książki. Śmierć Napoleona miała mieć negatywny wpływ na osobowość arcyksiężnej. Do bliskich przyjaciół Zofii należeli również Gustaw Waza i jego siostra Amalia Maria, a także hrabina Sophie Esterházy-Liechtenstein. mały|293x293px|Litografia z 1836 roku Chociaż na początku szczerze podziwiała Węgrów, po wybuchu Wiosny Ludów sympatia do nich przerodziła się w wyraźną niechęć. Podobnie jak jej mąż odznaczała się pobożnością, która wraz z wiekiem stawała się coraz bardziej widoczna. Udzielała się również charytatywnie. Dała się też poznać jako kobieta energiczna i towarzyska. Bardzo lubiła bale i uroczystości, uwielbiała również tańczyć. Była zafascynowana austriackim dworem. Przystosowanie się do jego realiów i surowej etykiety nie sprawiało Zofii większych problemów. Pierwotnie arcyksiężna miała mieć dość liberalne poglądy, chociaż doświadczenia z 1848 roku zmieniły jej nastawienie. Od tamtej pory stała się konserwatystką i nie kryła swojej niechęci do rewolucji oraz przywiązania do monarchii.mały|lewo|Rodzina cesarska zebrana wokół portretu Franciszka II. Po lewej Zofia z mężem i dziećmi Śmierć córki, Marii Anny, w 1840 roku załamała Zofię. Maksymilian, chcąc pocieszyć matkę, kupił jej małpkę za własne kieszonkowe i wręczając prezent przepraszał, że nie mógł jej kupić małej dziewczynki. Ogromnym ciosem dla arcyksiężnej była również śmierć jej matki, która nastąpiła rok później. Po tym wydarzeniu Zofia zaczęła prowadzić swój pamiętnik.

Po śmierci Franciszka II jego następcą został cierpiący na epilepsję Ferdynand. Arcyksiężnej nie spodobała się ta sukcesja, uważała bowiem, że powinna ona przypaść jej mężowi, jednak z szacunku dla zmarłego teścia nie skrytykowała jego woli. Za panowania swojego szwagra była jednak kobietą wyraźnie zaangażowaną politycznie. W roku 1848 w Cesarstwie Austriackim wybuchła Wiosna Ludów. Zofię to wydarzenie szczerze zaniepokoiło, a ze względów bezpieczeństwa wraz z rodziną musiała dwukrotnie opuścić Wiedeń. Po tych wydarzeniach cesarz Ferdynand zdecydował się abdykować. Wtedy Zofia zrezygnowała ze swoich praw do tronu, do czego namówiła również swojego męża, a władza została przekazana zaledwie osiemnastoletniemu Franciszkowi Józefowi. Arcyksiężna odegrała w tym wszystkim niebagatelną rolę, dlatego w tamtym okresie nazywano ją „jedynym mężczyzną na dworze”. Do końca życia miała opinię kobiety silnej, o żelaznej woli.

Panowanie Franciszka Józefa alt=|mały|260x260px|Arcyksiężna Zofia, ok. 1860