thumb|450px|Hans Memling, Sąd ostateczny, ok. 1470 Sąd ostateczny () – wydarzenie eschatologiczne o skali światowej, stanowiące przedmiot wiary przede wszystkim w kręgu religii judeo-chrześcijańskiej. Pojęcie sądu nad umarłymi znały też religie starożytnych Greków i Egipcjan. Idea sądu po śmierci pojawiła się w kulcie Ozyrysa (zob. sąd Ozyrysa)Religie starożytne Bliskiego Wschodu, praca zbiorowa pod red. Krzysztofa Pilarczyka, WAM, Kraków 2008, s. 41. Jednak specyficzna idea sądu ostatecznego, jako wydarzenia typowo eschatologicznego, mającego charakter powszechnego sądu nad wszystkimi narodami w „Dniu Jahwe” ma swoją genezę w wierze wczesnego Izraela, szczególnie w nauczaniu proroków większych i mniejszych przed Wygnaniem babilońskim oraz – w bardziej apokaliptycznej szacie – po nim. W Nowym Testamencie ów sąd Boży przyjął formę sądu, który ma przeprowadzić Jezus Chrystus w dniu ostatecznym. Pewna forma sądu ostatecznego znajduje się także w zaratusztrianizmie oraz w islamie. W czasie tego sądu ma się dokonać ujawnienie historycznych owoców ludzkiego postępowania na rzecz dobra lub zła.
Sąd ostateczny w judaizmie W wierze Izraela idea mającego nadejść wydarzenia sądu nie tylko nad Izraelem, ale także nad wszystkimi narodami konkretyzowała się stopniowo.
Bóg jako sędzia U podstaw doświadczenia religijnego Izraela stało przekonanie, że Bóg jest gwarantem sprawiedliwości na ziemi. W Psalmach można znaleźć wersy zawierające wołanie ludzi sprawiedliwych, cierpiących prześladowanie, proszących Boga o pomoc (Ps 9, 20; 26, 1; 35, 1. 24; 43, 1, itd.), o działanie, o położenie kresu niesprawiedliwości ludzkich sędziów (Ps 82). Wyrażają także hołd wobec Boga, ponieważ sądzi całą ziemię (1 Sm 2, 10; Ps 67, 5).
O sądzie Bożym w najdawniejszych czasach mówią dwa opowiadania z Księgi Rodzaju: o potopie i arce ratującej Noego (Rdz 6, 13n) oraz o zburzeniu Sodomy (Rdz 18, 20; 19, 13). Także za czasów Mojżesza historia Izraela opisuje Boga jako sędziego. Podczas Wyjścia z Egiptu Bóg dokonał sądu nad tym krajem, karając gnębicieli Izraela i wyprowadzając Izraelitów na wolność (Rdz 15, 14; Mdr 11, 10). Kary zsyłane na Izraelitów podczas ich pobytu na pustyni są znakami widzialnymi sądu Bożego, są wyrokami wydawanymi na niewierny naród, np. kara węży (Lb 21,8nn, Fpor. J 3,14nn) czy kara na Koraha i jego stronników (por. Lb 16,16-35; Lb 26,9-11). Podobnie zagłada mieszkańców Kanaan, gdy Izrael zdobywał ich kraj z Jozuem była wynikiem sądu Bożego nad ich nieprawością (por. Kpł 18,24-30). Biblia ukazuje równocześnie surowość i umiar Bożych wyroków (Mdr 12, 10-22).
Sąd eschatologiczny W nauczaniu proroków mowa jest o sądzie nad Izraelem, ale także nad wszystkimi narodami. Zarówno prorocy więksi jak i mniejsi, w okresie przed Wygnaniem babilońskim oraz – w bardziej apokaliptycznej szacie – po nim, mówili o sądzie w kategoriach procesowania się Boga ze swym ludem, stawiania narodu wybranego przed trybunałem. Izajasz nauczając o sądzie Bożym (Iz 3, 13 nn) zapowiadał kary mające spaść na Izraela (por. Iz 1, 24 n; 5, 5 n). Od czasu Amosa zapowiedzi dnia Jahwe, dnia jego sądu są coraz bardziej przerażające (Am 5, 18 nn). Ezechiel zapowiadał, że wspólnota Izraela, jako oblubienica niewierna, będzie sądzona według prawa, które się stosuje do przypadków wiarołomstwa małżeńskiego (Ez 16, 38; 23, 24); synowie Izraela zaś będą sądzeni według ich postępowania i uczynków (Ez 36, 19). Jedynie Reszta sprawiedliwych uniknie sądu. To, że wyroki Boże będą się odnosiły nie tylko do Izraela, ale także ogarną wszystkie narody ogłaszał Amos, posługując się językiem czysto prawnym (Am 1, 3 – 2, 3), oraz Ezechiel (Ez 25, 1-17). Również Jeremiasz ukazał obraz ogólny sądu nad narodami (Jer 25, 30-38).
Wizja sądu ostatecznego, obejmującego grzeszników całego świata staje się widoczna szczególnie u proroków z okresu po niewoli babilońskiej. Jego opisy nabrały charakteru apokaliptycznego. Narzędziem sądu, według zapowiedzi Izajasza, miał być ogień (Iz 66, 16). Bóg zgromadzi wszystkie narody w Dolinie Jozafata (hebr. „Bóg-Sędzia"). Dokonają się tam żniwa i winobranie eschatologiczne (Jl 4, 12 nn). Również Księga Daniela przedstawiała sąd, mający być zamknięciem czasów obecnych i równocześnie zapoczątkowaniem wiecznego Królestwa Syna Człowieczego (Dn 7, 9-12. 26). Idea sądu nabrała odtąd charakteru ściśle eschatologicznego, wyszła poza ziemię i poza historię. Również Księga Mądrości mówiła o sprawiedliwych i bezbożnych razem zgromadzonych przed trybunałem po to, by odpowiadać za własne czyny (Mdr 4, 20 — 5, 23). Sąd ma być doświadczeniem trudnym jedynie dla grzeszników, sprawiedliwi bowiem doznają opieki Boga (Mdr 4, 15 n; por. 3, 1-9). Święci Boga Najwyższego będą mieli cząstkę w Królestwie Syna Człowieczego (Dn 7, 27). W ten sposób od doświadczenia wyroków i kar Bożej sprawiedliwości dosięgającej jednostek i narodów na przestrzeni ich dziejów, Izrael doszedł do idei ostatecznego sądu, kiedy już nadejdzie dzień Jahwe i zostaną osądzone wszystkie narody.
Sąd ostateczny w chrześcijaństwie Nowy Testament Oczekiwanie na sąd Boży w znaczeniu eschatologicznym w judaizmie czasów Jezusa miało różne postacie, ale było czymś powszechnym. Jan Chrzciciel, jako poprzednik Jezusa-Mesjasza, nawiązywał do tego oczekiwania sądu Bożego, gdy wzywał do nawrócenia wobec mającego nadejść gniewu Boga i pieczętował nawrócenie przez obrzęd chrztu w Jordanie (Mt 3, 7-12 i teksty paralelne). W nauczaniu Jezusa, a potem jego uczniów, pojawia się nowe przesłanie: nadejście epoki mesjańskiej już się dokonało i sąd eschatologiczny już się urzeczywistnia, choć znajdzie swe wypełnienie w czasie chwalebnego powrotu Chrystusa.
Ewangelie synoptyczne W przekazie synoptyków Jezus bardzo często mówił na temat sądu, który się dokona w dniu ostatnim, i w którym wszyscy ludzie zdadzą rachunek ze swego życia (por. Mt 25, 14-30). Nauczał o sądzie ostatecznym posługując się obrazem uroczystej rozprawy sądowej. Funkcję sędziego będzie sprawował sam Jezus Chrystus jako zapowiadany przez proroka Daniela Syn Człowieczy (Mt 25, 31-46; por. Dn 7,9-14.26). W czasie swego wędrownego nauczania Jezus szczególnie mocno ostrzegał przed surowym wyrokiem potępienia czekającym: obłudnych nauczycieli Pisma (Mk 12, 40 i paral.); miasta położone nad morzem galilejskim, niesłuchające nauki Jezusa (Mt 11, 20-24); pokolenie niewierne, niezdolne do nawrócenia pod wpływem głosu Jezusa (Mt 12, 39-42); miasta, które nie chciały przyjąć apostołów Jezusa (Mt 10, 14 n). Czeka ich sąd skazujący na Gehennę. W porównaniu z nim to, co stało się z Sodomą i Gomorą było czymś małym (Mt 23, 33). Ewangelia ukazuje, że tym co jest najgorsze, co zasługuje na potępienie jest niewiara: i jego misji.
Sąd nad Jezusem i sąd Jezusa Niewiara w jego posłannictwo mesjańskie osiągnęła apogeum w trakcie opisanego w Nowym Testamencie sądu nad Jezusem w Jerozolimie, który zorganizowali najwyżsi przywódcy religijni Izraela. Legalny sąd, przed którym stanął Jezus, swego rodzaju proces i wyrok śmierci – wszystko to było parodią (Mk 14, 63 paral.; por. Łk 24, 20; Dz 13, 28). Św. Piotr w swym Pierwszym liście napisał, że podczas tego sądu Jezus doznawszy niesprawiedliwości ludzkiej powierzał się sprawiedliwości Boga: „gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie (1 P 2,23 BT)”. Apostoł następnie przypomniał, że „w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości” (1 P 2,24 BT)”. W Jezusie wypełniło się proroctwo Izajasza o Słudze Pańskim (Iz 53,12). Ewangelia rozumie sąd nad Jezusem i wykonanie wyroku śmierci przez ukrzyżowanie jako spełnienie sądu Bożego nad ludzkością. W miejsce grzesznej ludzkości, osądzony został Jezus, choć „grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu” (1 P 2,22; por. Iz 53,9). Mateusz Ewangelista opisuje śmierć Jezusa na krzyżu, posługując się starotestamentowymi obrazami sądu eschatologicznego. Chciał najwyraźniej ukazać, że na Golgocie ów sąd się dokonał (Mt 27, 45. 51 nn). W śmierci Jezusa został osądzony cały świat. Poprzez jego zmartwychwstanie sprawiedliwość Boża zatriumfowała w pełni nad grzechem.
Sąd nad Jezusem, który dokonał się w Jerozolimie wyjaśnia znaczenie sądu eschatologicznego, ostatecznego, związanego z powtórnym przyjściem Chrystusa. Zacznie się on od tych, „którzy są w Judei”, od Narodu wybranego (Mt 24,15nn paral.). Będzie to jednak jedynie zapowiedź ostatecznego przyjścia Syna Człowieczego jako sędziego w dniu Boga:
Sąd ten według Ewangelii Jana zaczyna się już w doczesności, ale wypełni się w chwili powszechnego zmartwychwstania umarłych:
Ewangelia Jana bardzo wyraźnie wysuwa na plan pierwszy typowo chrześcijańskie przesłanie o sądzie ostatecznym: Jezus nie został posłany na świat po to, aby świat sądzić, lecz przeciwnie, aby go zbawić (J 3, 17; por. J 8,15n). Sąd dokonuje się już teraz w spotkaniu z Chrystusem: kto wierzy, nie będzie sądzony, kto nie wierzy, już jest osądzony, bo odrzucił światłość (3,18nn). Jezus pośle również Ducha Świętego, Parakleta, który ukaże w pełni grzech niewiary (J 16,8-9) i to, że książę tego świata już został osądzony, to znaczy potępiony (J 16,11).
Nauczanie apostolskie Druga część Nowego Testamentu, od Dziejów Apostolskich aż po Apokalipsę, w wielu miejscach ukazuje apostołów Jezusa głoszących nadchodzący sąd i wzywających do nawrócenia. Św. Paweł w Atenach głosił, że Bóg „wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych” (Dz 17,31; por. Dz 24,25; 1 P 4,5; Hbr 6,2). Piotr nauczał adresatów swego listu, że sąd rozpocznie się od domu Bożego, od tych którzy dali posłuch Ewangelii i uwierzyli:
Bóg będzie sądził według uczynków, nie kierując się jakimikolwiek względami (1 P 1,17; por. Rz 2,6). Szczególnie narażeni na sąd będą rozpustnicy i cudzołożnicy (Hbr 13,4), ci, którzy nie chcieli wierzyć, lecz opowiedzieli się za złem (2 Tes 2,12), grzesznicy, fałszywi nauczyciele, zbuntowani aniołowie (2 P 2,4-10), źli biskupi (1 Tm 3,6) oraz niewierne wdowy (1 Tm 5,12). Św. Paweł mówił w swych listach wiele o sądzie. W Liście do Rzymian mówił o dniu gniewu, którego nikt nie będzie w stanie uniknąć, i w którym objawi się sprawiedliwy sąd Boga (Rz 2,3-5). Osądzone zostaną nawet najskrytsze sprawy człowieka (2,16; 1 Kor 4,4). Funkcję sędziego żywych i umarłych będzie sprawował Chrystus (2 Tym 4,1; por. Rz 2,16; Ap 19,11). Wszyscy ludzie zostaną poddani działaniu ognia, który wypróbuje wartość ich uczynków (1 Kor 3, 13; por. 2 P 3,7).
W przepowiadaniu o sądzie Paweł zawsze głosił typowo chrześcijańskie przesłanie, że Jezus Chrystus i wiara w niego uratuje grzeszników przed potępieniem. Nauczał Rzymian, że wszyscy ludzie są winni wobec Boga (Rz 3, 10-20; por. Rz 1,18) – jest to konsekwencja grzechu Adama i Ewy (Rz 5,16.18), lecz Bóg potępił grzech w ciele Jezusa, by uwolnić ludzi od potępienia, niewoli grzechu i sądu (Rz 8,1-3). Paweł przypominał, że sprawiedliwość Boża w Chrystusie nie karze, lecz usprawiedliwia i zbawia za darmo tych, którzy zasługiwali na Jego sąd – byleby tylko wierzyli w Chrystusa Jezusa (Rz 3,21-24).
Przesłanie apostolskie polegało zatem na tym, że sąd ostateczny nadchodzi, aby potępić zły świat, ale Jezus przyszedł po to, żeby ludzi wybawić od tego sądu i potępienia.
Sąd i apokalipsa Wydarzenia poprzedzające dzień sądu i sam sąd w sposób symboliczny opisuje Apokalipsa św. Jana. Sądowi ostatecznemu towarzyszyć będą znaki na niebie i ziemi, kataklizmy i ponowne przyjście na świat Jezusa Chrystusa (paruzja).
Sąd ostateczny poprzedzać mają prześladowania chrześcijan, powstanie fałszywego proroka, plagi zsyłane na ziemię. Po nich nastanie zwycięstwo słowa Bożego, zmartwychwstanie wszystkich umarłych, osądzenie ich działań na ziemi i powstanie nowej ziemi i nowego nieba.
Sąd ostateczny a sąd szczegółowy