mały|240px|Wschodnie stoki góry Jarmuta ze sztolniami Bania w Jarmucie, syn. Sztolnie na górze Jarmuta – pozostałości po dawnych kopalniach rudy srebra na górze Jarmuta (banią nazywano dawniej kopalnię). Znajdują się one na wschodnich zboczach jej drugiego wierzchołka – Czuprany w dolnej części góry, ponad doliną Palkowskiego Potoku, będącego dopływem Grajcarka, na terenie Szlachtowej.
Poszukiwania skarbów w tym rejonie Pienin, zwłaszcza w Wąwozie Homole i na górze Jarmuta mają długą historię. Od dawna krążyły opowieści o nieprzebranych skarbach ukrytych tutaj. Według podań już w XII w. rycerz Wydźga wydobywał gdzieś tutaj złoto. Kronikarz Jan Długosz szczegółowo opisuje, jak szukać skarbów w Wąwozie Homole. Mówiono, że magnaci Lubomirscy wzbogacili się na wydobywanych na Rusi Szlachtowskiej skarbach. Zapragnął również wzbogacić się na nich ożeniony z Marią Lubomirską Paweł Karol Sanguszko – gospodarz dóbr nawojowskich w XVIII w. Zatrudnił w tym celu fachowca górniczego Andrzeja Bittenera, Niemca z pochodzenia. Z nowego zarządcy nie była zachwycona miejscowa ludność (Rusini), która do tej pory bezkarnie pustoszyła dobra Lubomirskich, nowy zarządca zaś zaczął tu wprowadzać niemiecki „ordnung”.
Z wytypowanego przez niego na górze Jarmuta miejsca oraz w dolinie Palkowskiego Potoku zatrudnieni robotnicy zaczęli wydobywać rudę. W latach 1732–1739 wykuto sztolnie o długości kilkudziesięciu metrów. Zarządca niemiecki dał zarobić miejscowej ludności tylko przy prostych pracach – do prac górniczych i hutniczych ściągnięto górników i hutników z Saksonii i Węgier. Poszukiwano srebra i złota. Do przetopu rudy wybudowano z dużym nakładem środków piec hutniczy w Szlachtowej. Wytop w 1739 okazał się jednak nieudany i całe przedsięwzięcie Sanguszki splajtowało. Ruda zawierała tylko niewielkie ilości srebra. Zachowała się dokumentacja tego przedsięwzięcia, stanowiąca cenny materiał dla historyków. Wiele dowiedzieć się z niej możemy o realiach życia ludności w owych czasach na tych terenach i o samej kopalni. Z kopalnią związane są legendy i ludowe opowieści. Zwiedzano ją już w 1831, a około 1840 oczyszczono zatarasowane wejście. W 1921 Stanisław Małkowski sporządził szczegółowy opis geologiczny kopalni, a także pobliskiej Wodnej Bani w Palkowskim Potoku oraz zalanych obecnie sztolni w dolinie potoków Krupianka i Sztolnia.
Sztolnie mają łącznie około 110 m korytarzy i około 14 m głębokości. Sztolnia o długości 32 m w kierunku zachodnim stopniowo zagłębia się w skały, a następnie stromo w głąb na 13,5 m. Przejście tego odcinka jest trudne i niebezpieczne. Na jego końcu znajdują się dalsze podziemne korytarze o długości 35 m, czasami zalane wodą. Można na ścianach zobaczyć ślady otworów strzałowych. Do sztolni nie prowadzi żaden szlak turystyczny i jest niedostępna turystycznie. Można jednak dojść tędy polną drogą i ścieżką od Doliny Palkowskiego Potoku. W 1995 wejście do sztolni zamknięto żelaznymi kratami. W 1997 decyzją Rady Gminy Szczawnica na miejscu dawnych sztolni utworzono użytek ekologiczny. Sztolnia jest drugim największym zimowiskiem nietoperzy w polskiej części Pienin. Są one tu regularnie liczone od początku lat 2000. Zimuje tu do 30 osobników z 7 gatunków/grup gatunków, najliczniej podkowiec mały.
Po przeciwnej stronie Palkowskiego Potoku znajduje się druga sztolnia, tzw. Bania Wodna.
Bania w Jarmucie znajduje się we wsi Szlachtowa w województwie małopolskim, w powiecie nowotarskim, w gminie Szczawnica.
Przypisy
Kategoria:Nieistniejące kopalnie w Polsce Kategoria:Obiekty pienińskie Kategoria:Obszary i obiekty chronione Pienin Kategoria:Użytki ekologiczne w województwie małopolskim Kategoria:Szlachtowa Kategoria:Sztolnie Kategoria:Kopalnie w województwie małopolskim