Bataliony Bezpieczeństwa (, Tágmata Asfalías) – kolaboracyjna formacja zbrojna złożona z Greków w służbie nazistowskich Niemiec podczas II wojny światowej.

Powstanie i zadania Batalionów Bezpieczeństwa thumb|left|Żołnierz Batalionów Bezpieczeństwa obok powieszonego członka Panhelleńskiego Związku Walczącej Młodzieży w odwecie za zabójstwo dowódcy Organizacji X w rejonie Ampelokipi (Ateny), Konstantinosa Manolakosa. Napis na kartce przyczepionej do wisielca brzmi: „Tak karani są sprzedajni (zdradzieccy) zabójcy Manolakosa” Greckie Bataliony Bezpieczeństwa zaczęto tworzyć od września 1943 roku z inicjatywy wyższego dowódcy SS i policji w Państwie Greckim, SS-Gruppenführera Waltera Schimany oraz kolaboracyjnego rządu Ioannisa Rallisa. Ich głównym zadaniem było zbieranie kontyngentu rolnego dla III Rzeszy, wspieranie sił niemieckich w walce przeciwko partyzantom oraz pełnienie służby porządkowej, ochrona obiektów militarnych i zdecydowanie kolaborujących przedsiębiorców i ich firm. Batalionów używano też jako policji pomocniczej. Na ich czele stanął gen. Dertilis, a w 1944 roku Dionisios Papadogonas, były oficer greckiej armii. Była to formacja ochotniczaSpotyka się opinie o przypadkach także niedobrowolnego poboru do Batalionów Bezpieczeństwa. Przykład pełnometrażowego filmu dokumentalnego Fotosa Lambrinosa Aris Velouchiotis – to Dilhma gdzie narrator, wspomina o takiej możliwości, ale bez przedstawiania szczegółów czy źródła (prod. Cine-Video i Greka Film, 1981). Może chodzić o przeniesienia służbowe z formacji policyjnych, na prowincji praktycznie zlikwidowanych przez ELAS (Mark Mazower, Po wojnie, s. 170). Jako potwierdzenie niedobrowolności interpretowana bywała praktyka poboru zawodowych oficerów, dokonywanego z urzędu, niemniej nie wszyscy tak powołani wyrażali zgodę.. Rekrutowali się oni spośród członków greckich faszystowskich partii i organizacji, byłych oficerów i żołnierzy, ale także tych, spośród kręgów radykalnie prawicowych i konserwatywnych, którzy uważali lewicową partyzantkę zgrupowaną w ELAS, za główne zagrożenie dla kraju lub dla swych rodzin. Niektóre źródła wskazują na rekrutację także kryminalistów, pozyskanych z więzieńm.in. M. Mazower "Po wojnie", s. 170.

Żołnierze Batalionów musieli złożyć przysięgę na wierność Adolfowi Hitlerowi oraz całkowite posłuszeństwo niemieckiemu dowództwu. Według innych źródeł przysięga taka rzeczywiście istniała, lecz nie można twierdzić z pewnością czy zawsze była stosowana i kto ją złożył.

Żołnierze Batalionów Bezpieczeństwa nosili greckie mundury wojskowe gwardii, tzw. Evzonów i byli uzbrojeni we włoską broń. Początkowo sformowano cztery bataliony, ale w późniejszym okresie ich liczbę zwiększono do dziewięciu. Łącznie liczyły od 12,5 do 22 tys. żołnierzy, zależnie od okresu okupacji. Operowały głównie we wschodniej i centralnej części kraju oraz na Peloponezie. W okresie odwrotu wojsk niemieckich z Grecji pod koniec 1944 roku ubezpieczały szlaki komunikacyjne przed atakami ELAS. Batalionom Bezpieczeństwa zarzuca się stałe, nieprzerwane popełnianie gwałtów i grabieży wobec ludności cywilnejM. Mazower W Grecji Hitlera (gr.) s. 376 – autor używa określenia "nieprzerwanie" oraz zamordowanie, bez sądu, tysięcy osób, podejrzewanych o lewicowe sympatie, zbiorowo i publicznie lub skrytobójczo. Na szyjach ofiar często pozostawiano informację np.: „komunista”, czy „zemsta za…”. Ofiary skrytobójstw również identyfikowano, jako ofiary Batalionów Bezpieczeństwa, gdy stanowiły natychmiastową zemstę za akcje ruchu oporu i mówiła to informacja, znajdywana przy ciałach ofiarnp. M. Mazower W Grecji Hitlera (gr.) s. 375-376. Ponadto zbieranie kontyngentu dla III Rzeszy odbywało się w okolicznościach klęski głodu, gdy to według greckich badaczy zmarło z głodu co najmniej 300 tysięcy GrekówTę tematykę obszernie i z punktu widzenia różnych opcji politycznych porusza uniwersytecka praca zbiorowa – Emeis oi Ellines, wyd. Skai Biblio 2008.. Wiosną i latem 1944, także w Atenach Bataliony Bezpieczeństwa dokonywały zbiorowych, natychmiastowych egzekucji osób posądzonych o sprzyjanie lewicy. Odbywało się to w formie łapanki w całej dzielnicy, przy czym mieszkańcom nakazywano przez megafony wyjść na ulice (pozostający w domach byli mordowani na miejscu), po czym ofiary wskazywane były publicznie, przez zakapturzonych donosicieli i natychmiast wieszane lub rozstrzeliwane, bez przeprowadzenia dochodzeniaprecyzyjny opis i ilustracja wydarzeń: M. Mazower W Grecji Hitlera (gr.) s. 370-372.

Toteż członkowie Batalionów Bezpieczeństwa sami także padali ofiarami gwałtownych walk i zbiorowej eksterminacji przez partyzantów, wspomagających ich ochotników, a nieraz także przez towarzyszący im tłum.

Bitwa i kaźń żołnierzy Batalionów Bezpieczeństwa w Meligalas thumb|Cmentarz rozstrzelanego Batalionu Bezpieczeństwa, koło Meligalas Najbardziej krwawym starciem okazała się dla nich trzydniowa bitwa w miasteczku Meligalas (gmina Ichalia w regionie Mesenia) na Peloponezie. Grecka skrajna prawica oraz faszyści greccy od dziesięcioleci traktują rocznicę tego wydarzenia jak swe nieformalne święto, a w Meligalas odbywają się co roku okazałe uroczystości. W latach 1953–1982 były to oficjalne obchody rządoweMeligalas i jego mit – artykuł w ogólnokrajowym dzienniku „To Vima”, obecnie w dniach 13–16 września miasto organizuje barwną imprezę turystyczną, określaną w niektórych źródłach, jednak nieformalnie, jako festiwal winaW zamierzeniu miał to być „Festiwal Wina”, jednak milczą o nim organizacje winiarzy i większość informatorów turystycznych. Z rzadka wzmiankowany bywa jako "festiwal", faktycznie w dalszym ciągu stanowiąc zlot członków organizacji faszystowskich i skrajnie prawicowych–źródło szczegółowo opisane dalej.

W dniach 13–16 września 1944 roku, liczący ok. 1000 osób garnizon Batalionów Bezpieczeństwa stacjonujący w Meligalas został zaatakowany przez 1200-osobowy oddział lewicowych partyzantów ELAS, dobrze wyposażonych m.in. w przejętą od Włochów broń ciężką i wspomagany przez kilkakrotnie liczniejszych powstańców ludowych. Zdobywając miejscowość, partyzanci zabili w walce oraz także rozstrzelali jako jeńców, uznanych na krótkim „sądzie ludowym” za zdrajców narodu oraz zbrodniarzy, znaczną część spośród wziętych do niewoli żołnierzy tego garnizonu oraz prawdopodobnie wszystkich oficerów. Już po odejściu oddziału partyzanckiego, pozostało na miejscu kilka tysięcy ochotników spośród miejscowej ludności, uprzednio wspierających partyzancki atak. Dokonano wtedy masakry także pozostałych przy życiu greckich hitlerowców. Źródła ELAS, nie zaprzeczając odpowiedzialności za ten akt, podają około 800 osóbRozkaz 68 Sztabu Głównego ΕΛΑΣ, 21-25.września 1944, patrz: Stefanos Sarafis – Κείμενα της Εθνικής Αντίστασης, str. 414 – podobną ocenę własną przedstawia Sarafis jako łączną liczbę ofiar – greckich żołnierzy hitlerowskich. Jeden ze świadków – amerykański radiotelegrafista – przekazał taki opis:

Niektóre źródła prawicowe mówią o wymordowaniu przez partyzantów także co najmniej 1500 (inne ze źródeł wspominają nawet o 3500) osób spośród ludności cywilnej, w tym o kobietach i dzieciach. Oskarżenie o mord na cywilach oraz łączna liczba ofiar, po stronie obrony, większa niż 800 nie znalazły potwierdzenia w pracach badającej to wydarzenie brytyjskiej komisji, ani w raportach greckiego zespołu biegłych sądowych, dokonującego ekshumacji, w 1945 roku708 osób, pochowanych tam, to liczba podana w 1945 roku przez brytyjską komisję oraz grecką ekipę lekarzy sądowych, dokonujących ekshumacji – źródło: Statis Kaliwas ( Στάθης Καλύβας). «Η γεωγραφία της εμφύλιας βίας στην κατοχική Μεσσηνία: Μια ποσοτική προσέγγιση». Στο: Καρακατσιάνης, Ιωάννης. Νότια Πελοπόννησος 1935-1950. Αλφειός. – oraz Η γεωγραφία της εμφύλιας.... – Jednak kamienne tablice z listami osób rozstrzelanych, umieszczone na pobliskim cmentarzu Pygada (Πυγάδα), czyli w miejscu, gdzie dokonano pochówków, a później także komisyjnych ekshumacji, aktualnie zawierają już 1144 imiona i nazwiska, z podanym wiekiem i miejscowością pochodzenia. Czyli tablice z list ofiar, wymieniają m.in. 436 osób, które według komisji ekshumacyjnej i zakładu pogrzebowego, nie były tam w 1945 roku pochowane. Może chodzić o żołnierzy poległych w innych miejscach, o przypadkowe ofiary trzydniowych walk między stronami lub o śmierci upozorowane, dla uniknięcia odpowiedzialności osoby. Nieco ponad 100 nazwisk związano z pochodzeniem z okolic Meligalas, w wypadku pozostałych wskazano odległe miejsca pochodzenia. Aktualna lista (po wielu rozbudowach) wymienia m.in. jedno dziecko, jednego 16-latka, czworo 17-latków, kilku 18-latków. Na listach łącznie jest też kilkanaście kobiet. Reszta nazwisk, to dorośli mężczyźni. Często cytowane, przy problematyce Meligalas opracowanie "Η μαύρη εθνική Πηγάδα", wskazuje na zauważalne przemilczanie [unikanie szczegółów] tożsamości zmarłych. – wydawnictwo Ιος Press, należące do grupy Eleftherotypia, skrót gr. artykułu z dziennika Ελευθεροτυπία, z 11/9/2005: – link, artykuł na bazie tej pracy, zawiera porównanie danych z najważniejszych greckich źródeł, o wydarzeniach w Meligalas, wymienia i opisuje bibliografięWyłącznie o zabitych w walce lub zgładzonych mężczyznach lokalnego garnizonu, bez cywili, pisze w Historii Współczesnej Grecji, wydanej jeszcze w okresie rządów junty wojskowej, Solon N. Grigoriadis, Ιστορία της σύγχρονης Ελλάδας 1941-1974, tom II: Εμφύλιος-Ανένδοτος, , wyd. Polaris ΕΚΔΩΣΕΙΣ 2009, s.608. Georgiadis wskazuje m.in. spontaniczne, zaciekłe powstanie ludowe, przeciw Batalionom, w którym brać miała udział znaczna część ludności Peloponezu.Wymieniana "liczba ofiar" i ich tożsamości, podlegały w XX wieku częstym zmianom. Niektóre z nich przytacza opracowanie "Η μαύρη εθνική Πηγάδα": ...Ilu ich było? W 1945, komisja lekarzy sądowych, kierowana przez Kapsakisa ogłosiła pochówek 708 ciał. Na pomniku podano [jednak] 787 imion, z 61 miast [okręgów]. Prawicowa twórczość [oryg.: filologia] przedstawia oczywiście cyfry znacznie wyższe: "O tysiącu pięciuset w Pygada" liczy Kostas Karalis (1958) «o 1.800 oobach wszelkiego wieku i płci" mówią Archiwum Policji "Χωροφυλακή" (1962) i profesor Apostolopulos Daskalakis (1973), 1.900 chce ich Konstantinos Antoniu (1965), "Ponad 3.500 według najbardziej ostrożnych obliczeń" preferuje wydana w okresie junty wojskowej Historia Sztabu Generalnego (1973). Następnie Kosmas Antonopulos przytacza 2.100 zamordowanych, załączając jednak listę tylko 699 osób. Książka rozprowadzana przez "Związek Ofiar [Meligalas]" wymienia 1.144 imion, jednak jej autor okazuje się dość niezdecydowany: w innym miejscu mówi o 1.500 zabitych (s.118), w innym o "1.500 i więcej" (s.115) w innym o "ponad 2.000" (s.26 i 166), w innym o "5.000 po obu stronach" (s.23). W każdym z tych wypadków cyfry wymieniają nie tylko "zarżniętych", ale i zabitych w trzydniowych bojach....

W następnych dniach po tym wydarzeniu, w odwecie, Bataliony Bezpieczeństwa dokonały masowych mordów na ludności wielu okolicznych miejscowości, podejrzewanej o współpracę z partyzantamiEmeis oi EllinesH Mavri Ethniki Pygada. Nastąpiły kolejne szturmy garnizonów, wszędzie połączone z pościgiem za uciekinierami i samosądem wobec ujętych żołnierzy Batalionów. Na całym Peloponezie ocaleli jedynie żołnierze z Patras i Tripoli, przekazani żywi, choć bez uzbrojenia, Brytyjczykom.

Powojenne losy formacji Oficjalnie, grecki rząd na wychodźstwie uznał służbę w Batalionach Bezpieczeństwa za zdradę. Wielu ich członków stanęło następnie przed sądem z zarzutem kolaboracji z okupantami. Jednak faworyzowani przez króla Jerzego II, prócz kilku wyjątków, albo otrzymali bardzo niskie wyroki, albo ułaskawiono ich lub nawet od razu awansowanoM.in. 1944 r. w Aleksandrii król Jerzy II przyjął i awansował grupę oficerów Batalionu Bezpieczeństwa z Patras z ówczesnym porucznikiem Georgiosem Papadopulosem, późniejszym głównym oskarżonym i skazanym za organizację zamachu stanu 1967 r..