Zygmunt Fortunat Miłkowski, pseudonim Teodor Tomasz Jeż, także Władysław Bonar, Z.F.M., Fortunat Metko (ur. w Saracei na Podolu, zm. 11 stycznia 1915 w Lozannie) – polski pisarz, publicysta i polityk niepodległościowy, powstańczy pułkownik. Jeden z najpłodniejszych pisarzy polskich.
Życiorys Był uczniem szkół w Niemirowie, gdzie w 1838 roku zawiązał nielegalną konspirację uczniowską. Ukończył Liceum Richelieu’ego w Odessie (1846), a następnie studiował matematykę na uniwersytecie w Kijowie (1847–1848). Zorganizował tam tajną organizację patriotyczną wśród polskich studentów tamtejszego uniwersytetu. Po wybuchu Wiosny Ludów przedostał się na Węgry. Uczestniczył w powstaniu węgierskim walcząc w Legionie Polskim dowodzonym przez gen. Józefa Wysockiego. Mianowany porucznikiem, wziął udział w oblężeniu Aradu, a następnie w ofensywie wiosennej 1849. Następnie walczył pod Temesvarem i wraz z całą formacją przeszedł na terytorium Turcji. Znajdując się w obozie w Szumli wstąpił do Towarzystwa Demokratycznego Polskiego. Od 1850 przebywał na emigracji w Anglii, gdzie pracował jako robotnik w warsztacie obić papierowych. Należał do londyńskiej sekcji TDP i był autorem artykułów dotyczących Ukrainy w „Demokracie Polskim”. Po nieudanej próbie zamieszkania w Paryżu i wydaleniu go przez policję z Francji jako emisariusz Centralizacji TDP został wysłany na Ukrainę. Przez Marsylię, Stambuł i Jassy przedostał się do przygranicznego regionu Ukrainy, Pobereża, a następnie do Kijowa, gdzie zawiązał tajny komitet. Jednak niebawem policja wpadła na jego trop i spiskowców bądź rozstrzelano bądź zesłano na Sybir. Samemu Miłkowskiemu udało się uciec do Mołdawii.
W latach 1851–1858 był agentem Komitetu Centralnego Demokracji Europejskiej na Bałkanach. Początkowo działał na terenie Rumunii, następnie od 1855 przebywał w Stambule. W tym czasie utrzymywał się z pracy na rzecz jednej z francuskich firm handlowych, a także prowadząc jadłodajnię w Stambule. Podczas wojny krymskiej próbował wraz z gen. Józefem Wysockim sformować legion polski przy boku Turcji. W latach 1858–1860 członek Centralizacji TDP. W tym czasie przebywał w Paryżu i Londynie, gdzie współpracował z „Przeglądem Rzeczy Polskich” oraz nawiązał stosunki z Aleksandrem Hercenem i Giuseppe Mazzinim. Uważał wówczas, że wobec odbudowy w Polsce życia politycznego emigracja nie powinna narzucać krajowi swego przywództwa. Ponieważ jego pogląd nie zyskał poparcia w marcu 1859 zrezygnował z członkostwa w Centralizacji i wszedł do komitetu Seweryna Elżanowskiego.
W latach 1859–1863 mieszkał pod nazwiskiem Fortunat Melko w Mihăileni (obecnie w Rejonie Rîșcani w Mołdawii). Stworzył tam ośrodek prac konspiracyjnych, pośrednicząc pomiędzy Paryżem a konspiracją kijowską, a także zostając w 1862 z ramienia warszawskiego Komitetu Centralnego Narodowego naczelnikiem wojskowym na Ukrainę. Po przedwczesnym wybuchu powstania zrezygnował pod naciskiem „białych” z tej funkcji na rzecz gen. Józefa Wysockiego, który mianował go naczelnikiem sił zbrojnych na Podolu. Ponieważ jednak powstanie na tym terenie nie wybuchło, mianowany pułkownikiem zorganizował w Tulczy na terenie Turcji oddział wojskowy. Wraz z nim wkroczył do Rumunii, gdzie w bitwie pod Kostangalią rozbił kilkakrotnie silniejszy oddział rumuński. Jednak nie udało mu się przedostać na Podole i ostatecznie złożył broń przed Rumunami. Wydalony z tego kraju, znalazł się we Lwowie, skąd w lutym 1864 wysłano go na placówkę w do Belgradu. W stolicy Serbii mieszkał w latach 1864–1866 w trudnych warunkach materialnych.
Następnie mieszkał w latach 1866–1872 w Brukseli. Uczestniczył w pracach Zjednoczenia Emigracji Polskiej, gdzie był m.in. członkiem Komitetu (1868–1869) i redagował wychodzącą w Paryżu „Niepodległość” (1867). Zwalczał wówczas Ludwika Mierosławskiego i jego zwolenników twierdząc, że rozbijają oni patriotyczną część opinii publicznej. Od 1871 był także członkiem Komitetu Centralnego Ligi Pokoju i Wolności. W 1872 osiadł w Szwajcarii. Początkowo przebywał w Lozannie (1872–1879), gdzie przy Avenue de Morges prowadził „zakład edukacyjny” z internatem dla młodzieży polskiej. Placówka upadła ze względów finansowych. Po nieudanej próbie przeniesienia się do Paryża (1880–1882) pozostał w Szwajcarii, mieszkając kolejno w Genewie (1882–1899), Zurychu (1899–1910), Wetzikonie pod Zurychem (1910–1913) i ponownie w Lozannie (1913–1915). W tym czasie kilkakrotnie odbył krótkie podróże do Galicji, m.in. na lwowską wystawę krajową (1894). Utrzymywał się z publikacji swoich utworów, a także z korespondencji umieszczanych pod pseudonimem Teodor Tomasz Jeż w czasopismach wszystkich 3 zaborów. Był jedną z czołowych postaci polskiego środowiska emigracyjnego. Członek Zarządu Związku Wychodźstwa Polskiego i Rady Zarządzającej Muzeum Narodowym Polskim w Rapperswilu w Szwajcarii. Obracał się głównie w kręgach liberalnej i demokratycznej emigracji, utrzymując także, mimo iż nie podzielał ich poglądów politycznych, ożywione stosunki z socjalistami, głównie z kręgu Bolesława Limanowskiego. Spotykał się także m.in. w 1886 r. z Józefem I. Kraszewskim, na którego pogrzebie przemawiał w roku następnymZieliński Jan: Nasza Szwajcaria. Przewodnik śladami Polaków, Oficyna Wydawnicza „Rytm”, Muzeum Polskie w Rapperswilu, Warszawa 1999, s. 79, 117, .. Od 1869 członek zagraniczny Towarzystwa Naukowego Serbskiego. W latach 1890–1912 był kontrolerem Muzeum Narodowego w Raperswilu. W 1910 wsparł swym autorytetem akcję Stefana Żeromskiego, Zygmunta Wasilewskiego i Stanisława Szpotańskiego, dzięki czemu usunięto za nadużycia finansowe kustosza Włodzimierza Rużyckiego. Zaprotestował też skutecznie przeciwko przeniesieniu Biblioteki Raperswilskiej do kraju pod zaborami. W 1913 otrzymał tytuły członka honorowego Towarzystwa Szkoły Ludowej i Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego we Lwowie.
W tym okresie nadal czynnie działał na rzecz odzyskania niepodległości Polski. W 1887 opublikował najgłośniejszy swój tekst polityczny broszurę Rzecz o obronie czynnej i o skarbie narodowym (Paryż 1887). Miłkowski poddał w niej bezwzględnej krytyce politykę, którą określił jako obronę bierną, a która jego zdaniem zrodziła się z panicznego strachu, jaki opanował serca i umysły Polaków po klęsce powstania styczniowego. On właśnie stał się przyczyną pojawienia się „adwokatów bojaźni”, czyli zwolenników ugody z zaborcami, którzy chcieli bronić polskość tylko przez pracę organiczną, prowadzoną „w granicach prawem przepisanych”. Za tą postawą poszły „wywody przeciwko liberum conspiro” oraz wezwania do przeciwdziałania nastrojom powstańczym. To wszystko zdaniem Miłkowskiego doprowadziło ideę „obrony biernej” do „poniżenia ostatecznego”. Tym bardziej, że ze strony zaborców taka postawa Polaków nie przyniosła zakładanych przez ugodowców celów. W odpowiedzi na nią Prusy zadekretowały gromadne z ziemi polskiej Polaków wygnanie, Moskwa zaostrza ukazy mające na celu doszczętne żywiołu polskiego zgniecenie, Austria coraz to łaskawiej i gruntowniej rujnuje Polskę ekonomicznie i intelektualnieZygmunt Miłkowski, Rzecz o obronie czynnej i skarbie narodowym, Paryż 1887.. Zdaniem autora „Rzeczy o obronie czynnej...” wszyscy zaborcy mają w stosunku do Polaków ten sam cel: „przerobienie” ich na (w zależności od zaboru) na Rosjan, Prusaków lub Austriaków. Różnica jest tylko w sposobie tego „przerabiania”: Ta polityka zaborców wynika z faktu, że polskość kojarzy się zaborcom z ideą wolności która jest przeciwna naturze państw które Polskę rozebrały. Dlatego Polacy chcąc przetrwać powinni powrócić do „obrony czynnej”. Miłkowski definiował ją jako zespół działań zarówno legalnych, jak i nielegalnych których celem miało być wzmocnienie materialnych i duchowych sił narodu – tak aby móc się w sprzyjających okolicznościach wybić się na niepodległość. Jak pisał obrona czynna nie polega na powstaniu, ale nakazuje nie odżegnywać się od onego i mieć je na widoku. Chodzi o powstanie nie „romantyczne”, ale racjonalne, zastosowane do szans przewidywać się dających i przysposabiane na wzór i podobieństwo tego, jak sztab główny pruski sposobi się do możliwych i przypuszczalnych wypadków, zarysowujących się na politycznym horyzoncie Europy. Aby jednak właściwie przygotować się do tego momentu potrzebna jest koordynacja działań i wytworzenie ośrodka centralnego „instytucję narodową” niezależną od zaborców i która tą walką czynną pokieruje. Potrzebne jest także zgromadzenie odpowiednich środków na przyszłą walkę zbrojną – stąd wezwanie autora broszury do utworzenia specjalnego Skarbu Narodowego który przez powszechne opodatkowanie Polaków będzie te środki gromadziłSzersze omówienie pracy Miłkowskiego zob. Krzysztof Karol Daszyk, Irredentystyczne Vademecum. O Zygmunta Miłkowskiego Rzeczy o obronie czynnej i o Skarbie Narodowym, „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego”, Prace Historyczne 142, z. 3 (2015), s. 459–477 Repozytorium Uniwersytetu Jagiellońskiego – wersja elektroniczna..