Gerard Józef Cieślik (ur. 29 kwietnia 1927 w Hajdukach Wielkich, zm. 3 listopada 2013 w Chorzowie) – polski piłkarz, występujący na pozycji napastnika, reprezentant Polski w latach 1947–1958, olimpijczyk, trener piłkarski.
W czasie II wojny światowej był zawodnikiem reaktywowanego w 1939 roku Bismarckhütter SV 99. Po powrocie z frontu podpisał akces do gry w Ruchu Chorzów, dla którego występował przez blisko piętnaście lat. W barwach Ruchu trzykrotnie zdobył mistrzostwo Polski (1951, 1952, 1953) i jeden raz Puchar Polski (1950/51). Dwukrotny król strzelców rozgrywek I ligi (1952, 1953). Z reprezentacją Polski uczestnik Igrzysk Olimpijskich 1952 w Helsinkach.
Członek Klubu Wybitnego Reprezentanta oraz z dorobkiem 168 goli Klubu 100. Będąc czynnym piłkarzem pełnił funkcje szkoleniowe w Grunwaldzie Ruda Śląska, Prośnie Wieruszów i Concordii Knurów. Po zakończeniu kariery zawodniczej trener Ruchu Chorzów, MKS–u Lędziny, Unii Racibórz, AKS–u Chorzów oraz Uranii Ruda Śląska.
Kariera piłkarska Młodość i początki kariery (1927–1945) Gerard Cieślik urodził się 29 kwietnia 1927 roku w Hajdukach Wielkich w rodzinie Marty z domu Dyl i Antoniego. Ojciec był pracownikiem huty. Wraz z innymi pracownikami został przed rozpoczęciem II wojny światowej ewakuowany na wschód kraju, gdzie miał być przeniesiony polski przemysł ciężki. Zginął w drodze do Sandomierza podczas bombardowania pod Olkuszem. Matka była działaczką Towarzystwa Gimnastycznego Sokół w Hajdukach Wielkich, a po śmierci męża pracowała w hucie. Gerard był ich drugim dzieckiem. Miał czworo rodzeństwa: Jerzego (ur. 1923), Magdalenę (ur. 1928), Gertrudę (ur. 1930) oraz Helenę (ur. 1934). Mając dwanaście lat pracował w piekarni, by pomóc w utrzymaniu domu. W młodości chodził na treningi Ruchu Chorzów, aby podawać piłki zawodnikom. W czasie pewnych zajęć, Gorol, kierownik drużyny juniorów wezwał chłopców oglądających trening. Każdy z nich mógł wykonać rzut karny, zaś ten, który zrobiłby to najlepiej, miał otrzymać zgodę na dołączenie do zespołu. Cieślik trafił w górny róg bramki, dzięki czemu na kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej został dopuszczony do treningów w klubie. Wraz z rozpoczęciem wojny niemieckie władze okupacyjne rozwiązały Ruch i powołały Bismarckhütter SV 99, do którego trafił Gerard. W grudniu 1944 roku otrzymał powołanie do Wehrmachtu i oddelegowanie do jednostki szkoleniowej mieszczącej się w Chociebużu, a następnie do Schwedt/Oder. Na początku 1945 roku został wysłany do jednostki w Danii, gdzie mieszkał w kościele i miał za zadanie ochraniać jeden z mostów. Zaprzyjaźnił się tam z rodziną, która oferowała mu pomoc w ucieczce, jednak zanim nadarzyła się ku temu okazja, skierowano go na front. Po zakończeniu wojny znajdował się na terenach zajętych przez Armię Czerwoną. Świadomy niebezpieczeństwa zdecydował się wraz z innymi żołnierzami uciec na tereny kontrolowane przez aliantów. Chcąc oddać się w ręce wojsk amerykańskich przepłynęli na tratwie Łabę, jednak ci przekazali ich z powrotem Rosjanom. Cieślik trafił do mieszczącego się w Brandenburg an der Havel obozu jenieckiego. Poznał tam Teodora Wieczorka, który dzięki interwencji u władz obozu uchronił Cieślika od wywozu do łagrów.
Kariera po zakończeniu wojny (1945–1947) Cieślik podpisał akces gry w Ruchu Chorzów po powrocie z niewoli. W maju zadebiutował i zdobył premierową bramkę dla reprezentacji Śląska w wygranym (4:1) spotkaniu towarzyskim z reprezentacją Gdańska. Ruch został reaktywowany w marcu 1945 roku i rozpoczął grę w eliminacjach okręgowych do śląskiej klasy A. Cieślik zadebiutował w jego barwach podczas domowego meczu przeciwko Zgodzie Bielszowice (6:0, 12 września 1945 roku), zaś pierwszego gola zdobył w tymże spotkaniu. W przejściowym sezonie chorzowianie wygrali eliminacje i zakwalifikowali się do klasy A.
W sezonie 1945/1946 Ruch zakończył rozgrywki na piątym miejscu śląskiej klasy A. W wyjazdowym spotkaniu przeciwko RKS–owi Oświęcim (1:5, 9 grudnia 1945 roku) Cieślik zdobył pierwszego w karierze hat tricka. Wyczyn ten powtórzył w wygranym meczu ze Śląskiem Świętochłowice (0:3, 7 kwietnia 1946 roku), kiedy to trzykrotnie pokonał bramkarza rywali. W czerwcu 1946 roku otrzymał powołanie do reprezentacji Śląska na rozgrywany w Chorzowie sparing z brytyjską Armią Renu (3:1, 16 czerwca 1946 roku), która składała się z zawodowych piłkarzy. Cieślik zaliczył asystę oraz strzelił jedną z trzech bramek uderzeniem z odległości trzydziestu metrów, zaś dziennikarz Jerzy Zmarzlik pisał o nim:
Cieślik zagrał w trzech meczach o Puchar im. Józefa Kałuży, w którym brały udział reprezentacje związków okręgowych. Wystąpił w wygranym meczu z Poznaniem (4:0, 28 lipca 1946 roku), przegranym z Krakowem (4:1, 18 sierpnia 1946 roku) oraz zremisowanym z Warszawą (2:2, 22 września 1946 roku). Reprezentacja Śląska zajęła na zakończenie turnieju drugie miejsce w tabeli, zaś Cieślik w spotkaniu z Poznaniem strzelił hat tricka. thumb|left|Reprezentacja Śląska przed towarzyskim meczem z Brnem (2:3, 21 czerwca 1947 roku). Cieślik pierwszy z prawej w dolnym rzędzie. W sezonie 1946/1947 Ruch zwyciężył swoją grupę w rozgrywkach śląskiej A klasy. W wygranych meczach ze Śląskiem Świętochłowice (1:3, 8 grudnia 1946 roku), Błyskawicą Radlin (1:6, 14 kwietnia 1947), RKS–em Łagiewniki (10:2, 20 kwietnia 1947 roku) i Kopalnią Bogucice (3:6, 1 maja 1947 roku) Cieślik zdobył hat tricka. W zwycięskich pojedynkach Ruchu z Łagiewnikami (1:7, 27 października 1946 roku) i Kopalnią Bogucice (7:1, 12 stycznia 1947 roku) strzelił po cztery gole, zaś w meczu domowym przeciwko RKS–owi Zabłocie (9:1, 17 listopada 1946) zdobył pięć bramek. Ruch zagrał w finałach o mistrzostwo Śląska, w których okazał się lepszy od Concordii Knurów oraz Kolejarza Katowice. W pierwszym spotkaniu przeciwko Kolejarzowi (3:0, 29 czerwca 1947 roku), który Ruch rozgrywał w roli gospodarza, Cieślik nie wykorzystał rzutu karnego. Latem 1947 roku dwadzieścia zespołów z kraju, w skład których weszli mistrzowie oraz wicemistrzowie okręgowych rozgrywek A klasy, rozpoczęło rywalizację o trzy miejsca w powstałej I lidze. Po wygranych międzyokręgowych eliminacjach Ruch przystąpił do krajowych eliminacji o wejście do I ligi. Miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej uzyskał po wygraniu swojej grupy. W spotkaniu wyjazdowym przeciwko Widzewowi Łódź (1:11, 7 września 1947 roku) Cieślik strzelił sześć bramek, zaś w rozegranym w Chorzowie z Lechią Gdańsk (4:1, 16 listopada 1947 roku) trzykrotnie pokonał bramkarza gości. W pierwszym meczu z Lechią w Gdańsku (0:1, 22 września 1947 roku) jedyny gol padł po strzale z woleja w wykonaniu Cieślika. Jesienią 1946 roku reprezentacja Śląska została zaproszona na tournée po Szkocji, w którym przegrała z Dundee United (2:0, 14 października 1946 roku) oraz pokonała Greenock Morton (1:3, 16 października 1946 roku), Ayr United (1:2, 19 października 1946 roku) i Third Larnac Queens Park (1:2, 23 października 1946 roku). Cieślik zdobył w tych spotkaniach cztery bramki, zaś po zakończonym tournée otrzymał propozycję przejścia do profesjonalnego klubu Aberdeen oraz dziesięć tysięcy funtów za rok gry. W maju 1947 roku rozegrano pierwsze mecze o Puchar im. Józefa Kałuży, który wobec braku terminów na rundę rewanżową dokończono w następnym roku. Cieślik wystąpił w sześciu spotkaniach przeciwko reprezentacji Łodzi (3:3, 18 sierpnia 1947 roku i 3:4, 5 grudnia 1948 roku), Warszawy (1:2, 12 października 1947 roku i 3:3, 3 października 1948 roku), Krakowa (2:1, 2 września 1948 roku) i Poznania (1:5, 12 września 1948 roku). Strzelił w turnieju osiem bramek, natomiast reprezentacja Śląska zajęła ostatnie, piąte miejsce w tabeli.
Występy w I lidze (1948–1959) W sezonie 1948 trenerem Ruchu został František Dembický, z którym zajął trzecie miejsce w pierwszych po wojnie rozgrywkach ligowych w kraju. Cieślik był jednym z dwóch piłkarzy, obok Czesława Suszczyka, którzy rozegrali wszystkie dwadzieścia sześć spotkań w pełnym wymiarze czasowym. Debiut w I lidze zaliczył w domowym spotkaniu przeciwko Garbarni Kraków (1:0, 14 marca 1948 roku), zaś premierową bramkę strzelił na wyjeździe Cracovii (0:4, 11 kwietnia 1948 roku). W zwycięskim pojedynku Ruchu z Widzewem Łódź (13:1, 30 maja 1948 roku) zdobył w drugiej połowie hat tricka, a mecz ten wszedł w serię siedmiu kolejnych spotkań, w których strzelił co najmniej jednego gola. W maju wyjechał do Francji na turniej drużyn związkowych. Reprezentacja zajęła piąte miejsce i składała się głównie z piłkarzy Ruchu oraz AKS–u Chorzów. W spotkaniu z jugosłowiańskim zespołem Cieślik strzelił bramkę.
Przez pierwsze dziesięć kolejek ligowych sezonu 1949 Ruch grał bez trenera, po czym rolę szkoleniowca objął Gerard Wodarz. Pod wodzą Wodarza drużyna zajęła ósme miejsce w lidze walcząc o uniknięcie spadku do ostatniej kolejki. W zwycięskiej grze ligowej przeciwko Szombierkom Bytom (1:6, 25 września 1949 roku) Cieślik strzelił cztery bramki. Łącznie w rozgrywkach ligowych zdobył siedemnaście goli, dzięki czemu w klasyfikacji na najlepszego strzelca zajął trzecie miejsce. Jako reprezentant Śląska wystąpił w dwóch meczach o Puchar im. Józefa Kałuży. Cieślik zagrał w przegranych pojedynkach z reprezentacją Poznania (4:0, 11 września 1949 roku) i Krakowa (0:1, 20 listopada 1949 roku), natomiast Śląsk zajął w tabeli końcowej trzecie miejsce.
W sezonie 1950 zespół przejął Ryszard Koncewicz i poprowadził go do wicemistrzostwa Polski. Ruch przegrał rywalizację z Wisłą Kraków o punkt. Cieślik był jednym z dwóch piłkarzy, obok Huberta Jacka, którzy rozegrali wszystkie dwadzieścia dwa spotkania ligowe w pełnym wymiarze czasowym. W klasyfikacji na najlepszego strzelca rozgrywek zajął z dorobkiem dziewiętnastu bramek drugie miejsce (ex aequo ze Stanisławem Baranem), z czego pięć goli zdobył po rzutach karnych. Cieślik przejął w tym sezonie funkcję kapitana od Henryka Alszera oraz został nagrodzony premią pieniężną przez Główny Komitet Kultury Fizycznej.
W sezonie 1951 Ruch został mistrzem Polski, mimo że zakończył zmagania ligowe na szóstym miejscu. Władze piłkarskie w kraju zmieniły regulamin rozgrywek i przyznały tytuł pierwszemu po II wojnie światowej zwycięzcy Pucharu Polski. W rozgrywanym na Stadion Wojska Polskiego w Warszawie finale Ruch wygrał z Wisłą Kraków (2:0, 16 września 1951 roku). Za tryumf w Pucharze Polski Cieślik otrzymał buty narciarskie. W rozgrywkach ligowych dwukrotnie zaliczył serię sześciu meczów z co najmniej jedną strzeloną bramką. W klasyfikacji na najlepszego strzelca zajął z dorobkiem dziewiętnastu goli drugie miejsce.
W sezonie 1952 zdezorganizowano rozgrywki ligowe ze względu na Letnie Igrzyska Olimpijskie w Helsinkach. Kluby zmagały się w pierwszym półroczu w Pucharze Zlotu Młodych Przodowników. Po zakończeniu igrzysk rozegrano skrócony sezon, w którym podzielono zespoły na dwie grupy. Ruch pod wodzą nowego trenera Edwarda Cebuli wygrał swoją grupę i zmierzył się w barażu o mistrzostwo z triumfatorem drugiej grupy, Polonią Bytom. Ruch obronił tytuł z poprzedniego sezonu po wygranym dwumeczu, zaś Cieślik zdobył w pierwszym spotkaniu (7:0, 13 listopada 1952 roku) cztery bramki. Łącznie w rozgrywkach ligowych zdobył jedenaście goli, dzięki czemu w klasyfikacji na najlepszego strzelca zajął pierwsze miejsce. Ponadto był jednym z dwóch piłkarzy, obok Henryka Alszera, którzy rozegrali wszystkie dwanaście spotkania ligowe w pełnym wymiarze czasowym. Cieślik za mistrzowski tytuł otrzymał sweter.