Wilczyca – polski film fabularny (dramat psychologiczny z elementami horroru) z 1982 roku w reżyserii Marka Piestraka, z Krzysztofem Jasińskim i Iwoną Bielską w rolach głównych. Adaptacja noweli Jerzego Gierałtowskiego pt. Wadera (1977). Film zaliczany do klasyki polskiego horroru, przyciągnął do kin ok. 2 miliony widzów w roku premiery (1983).
Fabuła Akcja rozgrywa się w zaborze austriackim, w roku 1848. Kacper Wosiński (Krzysztof Jasiński), weteran walk narodowo-wyzwoleńczych, na wieść o agonii małżonki Maryny (Iwona Bielska) powraca w pośpiechu do domu w Sieniawce. Przed domem czeka brat Mateusz (Jerzy Prażmowski), który informuje Kacpra o nieudanej próbie przerwania ciąży, jako przyczynie tragicznego położenia Maryny. Kacper na próżno usiłuje dociec, z kim zdradzała go żona. Przy chorej czuwa doktor Goldberg (Henryk Machalica), który widząc rozległość ran nie daje jednak kobiecie większych szans na przeżycie. Nie pomagają też zapewnienia Kacpra o hojnym wynagrodzeniu doktora, jeśli temu uda się uratować Marynę.
Nocą, umierająca Maryna ostatkiem sił wypomina mężowi (w obecności Mateusza) brak zainteresowania jej osobą, wyzwiska („Nazwałeś mnie suką i zdechnę jak suka!”), a także chęć pozbycia się jej („Spieszno ci przysypać mnie ziemią...”). Skonsternowany Kacper spostrzega, iż wiszący dotąd nad łóżkiem krucyfiks znikł – Maryna przyznaje się do spalenia krzyża, ściskając jednocześnie w ręku dziwne zawiniątko. Wkrótce potem złowieszczo obiecuje: "Znajdę cię..." – i umiera. Kacper z dużym opanowaniem wyciąga zawiniątko – wewnątrz znajduje się fragment zajęczej łapy. Indagowany o to tajemnicze znalezisko Mateusz udziela równie tajemniczych, niejasnych odpowiedzi. Jednocześnie za oknem rozlega się skowyt wilka.
W dniu pogrzebu, w drodze na cmentarz Mateusz wystruguje kołek osikowy z zamiarem przebicia nim ciała Maryny, przeciwko czemu protestuje Kacper. Mateusz ostrzega brata, że to jest jedyny sposób na uniknięcie zemsty zmarłej. Nie dochodząc do wyraźnego porozumienia dwójka bohaterów kontynuuje przewóz trumny na cmentarz. Na miejscu, Kacper nie ukrywa swojego zdziwienia nieobecnością ludzi, w tym przede wszystkim spodziewanego księdza. Mateusz informuje nieświadomego dotąd brata, iż ksiądz odmówił pokropku, uzasadniając to niemoralnym trybem życia Maryny, w tym jej grzesznym zainteresowaniem czarną magią. Kacper niechętnie pomaga Mateuszowi otworzyć wieko trumny, natomiast namowy Mateusza do przebicia ciała Maryny kołkiem osikowym („Ty to musisz zrobić! Tylko Ty – jej mąż!”) Kacper odrzuca z obrzydzeniem, a nawet z dozą agresji. W obliczu odmowy Kacpra, Mateusz sam, ostrożnie i powoli przebija trupa kołkiem.
Po pogrzebie (sam moment pochówku nie jest w filmie pokazany) Kacper postanawia opuścić dom rodzinny raz na zawsze („Nie chcę go więcej widzieć. Obmierzł mi już do cna.”), pomimo nalegań brata, aby jednak został. Bohater wyrusza do Rosołowic, do majątku hrabiego Ludwika (Stanisław Brejdygant), z którym łączyła go przyjaźń i zaufanie zawiązane jeszcze w czasie wspólnych walk powstańczych. Mateusz pozostaje w Sieniawce sam.
Już pierwszego dnia po przybyciu do Rosołowic Kacper orientuje się, że jego śladami podąża tajemnicza wilczyca – z pewnością wcielenie zmarłej, szukającej odwetu Maryny. W czasie gdy Kacper sięga po broń palną z zamiarem zabicia zwierza – wilczyca przepada bez śladu. Jednocześnie do pałacu podąża konno trudny do zidentyfikowania jeździec. Zaciekawiony Kacper dowiaduje się od lokaja (Jerzy Zygmunt Nowak), który otworzył jeźdźcowi drzwi pałacu, iż przybyszem jest hrabia Wiktor Smorawiński (Leon Niemczyk) – znany Kacprowi tylko pobieżnie. Gamoniowaty lokaj pytany, czy widział kręcącą się po okolicy wilczycę – zaprzecza.
Przechodząc do gabinetu hrabiego Ludwika, Kacper zastaje w nim gospodarza dyskutującego nerwowo z hrabią Wiktorem Smorawińskim. Ludwik przedstawia sobie obu panów, ale Wiktor, wyraźnie zniecierpliwiony ponagla emocjonalnie Ludwika do jak najrychlejszego opuszczenia majątku, aby uniknąć aresztowania – obaj hrabiowie podejrzewani są bowiem o udział w anty-cesarskim spisku („Lepsza tułaczka niż kazamaty!”). Początkowo niechętnie reagujący hrabia Ludwik daje się ostatecznie namówić na ucieczkę. Zanim przygotowania do wyjazdu mogły się rozpocząć, hrabia Wiktor pada nieprzytomny na ziemię. Zdezorientowani Ludwik i Kacper rzucają się do pomocy. Kacper szybko stwierdza, iż to tylko osłabienie spowodowane nadciśnieniem i trudami intensywnej podróży. Nasłuchując bijącego serca Wiktora, Kacper przypadkowo rozcina sobie policzek o duży krucyfiks zawieszony na szyi nieprzytomnego hrabiego. Ludwik sugeruje, że Wiktora należy przenieść do jakiegoś miejsca, gdzie mógłby odzyskać siły.
Hrabia Ludwik w samotności postanawia poinformować żonę Julię (Iwona Bielska) o zamiarze wyjazdu. Z widocznym niepokojem i napięciem kieruje kroki w stronę sypialni na piętrze pałacu. Natrafia tam nie tylko na hrabinę Julię, ale także na jej przyjaciółkę, Hortensję Vitie (Hanna Stankówna) – obie panie łączy ewidentnie nie tylko przyjaźń, ale także niedwuznaczne kontakty erotyczne. Zmieszany Ludwik, zanim udaje mu się wyjaśnić swoją sytuację, zostaje wyśmiany przez parę kochanek, również z powodu jego zaawansowanego wieku i – w podtekście – niewydolności seksualnej; Ludwik wybuchem gniewu reaguje na zawstydzające uwagi żony. Drwiny niewyżytej seksualnie i spragnionej rozrywkowego trybu życia Julii stopniowo przeradzają się w ostrą krytykę „patriotycznych mrzonek” i politycznych narad, jakie odbywają się w pałacu, a następnie w krzykliwą i spazmatyczną zapowiedź ucieczki „z tego odludzia”. Skonfundowany Ludwik prosi Hortensję o pomoc w uspokojeniu płaczącej, rozhisteryzowanej żony. Hortensja sugeruje, iż gospodarz powinien zostawić je same w spokoju. Ludwik powoli opuszcza pomieszczenie nie zdążywszy zawiadomić małżonki o planowanym wyjeździe.
Na parterze trwają ostatnie przygotowania do wyjazdu. Pojawia się lekko sfatygowany, lecz zapewniający o dobrym samopoczuciu hrabia Wiktor. Po krótkiej wymianie zdań z Ludwikiem, hrabia Wiktor zwraca się do Kacpra Wosińskiego z żądaniem towarzyszenia im w ucieczce. Zdziwiony przez moment administrator nie ma innego wyjścia, jak tylko zaakceptować pomysł hrabiego.
Ucieczka. Kacper Wosiński porusza się kolaską w celach zwiadowczych w znacznej odległości przed parą hrabiów – towarzyszy mu woźnica Onufry (Tadeusz Teodorczyk) oraz patrolujący drogę Stasiek (Stefan Paska). Zapada mrok. Zmęczony podróżą i niestroniący od alkoholu Kacper zasypia w kolasce. Śnią mu się koszmary – zjawa zmarłej, powstałej z grobu Maryny. Wybudza go ze snu wołanie Staśka. Kolaska dotarła do Tatarskiego Rozjazdu. Panuje bardzo gęsta mgła, nie wiadomo, gdzie znajdują się dwaj hrabiowie. Kacper wysyła Staśka na poszukiwania Ludwika i Wiktora, a sam w międzyczasie wdaje się w mroczną pogawędkę z woźnicą Onufrym. Nagle, ku ich przerażeniu, w głębi ciemnego lasu pojawia się podążająca w ich kierunku zjawa; rozlega się przeraźliwy, niesiony echem śmiech – rozpoznawalny jako głos zmarłej Maryny. Po chwili konie zaprzęgnięte do karety zrywają się do ucieczki – najwyraźniej czymś przestraszone. Kacper i woźnica z trudem je zatrzymują i uspokajają. Pojawia się nieoczekiwanie para zaginionych hrabiów, którzy wcześniej zabłądzili we mgle. Cała piątka kieruje się niechybnie w stronę pobliskiej karczmy. Na miejscu odkrywają wiszące przed wejściem zwłoki właściciela zajazdu – Żyda Zylberta, zamordowanego zapewne przez huzarów.
Rankiem następnego dnia hrabia Ludwik prosi Kacpra, aby ten powrócił do pałacu i przekazał Julii list. Pozostała czwórka udaje się w dalszą podróż. Ich losy pozostają nieznane aż do ostatniej sceny filmu. Tymczasem Kacper Wosiński podupada na zdrowiu – wróciwszy do majątku w Rosołowicach, posyła lokaja po doktora. Przybyły wieczorem doktor Goldberg diagnozuje chorobę Kacpra jako „gorączkę błotną” i podaje mu lekarstwa; Kacper leży półprzytomny w oficynie pałacu. Po udzieleniu lokajowi zwięzłych informacji na temat dalszego postępowania z chorym, doktor opuszcza oficynę.
W nocy, walczącego z chorobą Kacpra budzą dziwne odgłosy dochodzące od strony okna. W świetle ognia kominkowego dostrzega jakąś sylwetkę zmierzającą w jego stronę. Przerażony wzywa lokaja. Lokaj wchodzi ze świecą w ręku, obaj mężczyźni rozglądają się po mrocznym pokoju, ale nie widzą niczego podejrzanego. Kacper stwierdza jedynie nieobecność swojego psa, Figi. Lokaj pytany o Figę przyznaje, że wypuścił ją wcześniej na zewnątrz. Zza okna, ku zaniepokojeniu lokaja, dochodzi odgłos wyjącego wilka. „Zima będzie długa...” – wzdycha Kacper i odsyła lokaja na spoczynek.
Nazajutrz Kacper udaje się do przypałacowego parku w poszukiwaniu Figi. Na wołania i gwizdy Kacpra nie ma żadnej reakcji. Po przebyciu pewnego dystansu natrafia on na ślady psich, czy też może wilczych łap w śniegu. Podążając ich tropem zapuszcza się w gęstwinę krzaków, gdzie – ku swojemu przerażeniu – odnajduje zmasakrowanego, zdychającego i skowyczącego jeszcze psa.
Pod nieobecność hrabiego do pałacu przybywa na czele grupy huzarów – Otto von Furstenberg (Olgierd Łukaszewicz). Celem jego wizyty jest hrabina Julia, którą poznał jakiś czas wcześniej na dworze cesarskim: w Wiedniu para szybko przypadła sobie do gustu a ich pierwsza randka odbyła się w miejscu... hodowli wilków. Na pytanie Ottona o motywy wyboru tak dziwnego miejsca schadzki, młoda Julia wyznaje swoją fascynację tymi zwierzętami. Sprowokowany podejrzeniem o strach, Otto postanawia na oczach Julii udowodnić swoją odwagę i własnoręcznie podać wilkom kawałek mięsa. Na wsuniętą między kraty dłoń oficera rzuca się jeden z wilków i gryzie ją. Interweniuje Julia, która oferuje opatrunek i przewiezienie oficera na dwór. W drodze powrotnej, w karecie, dochodzi do zbliżenia miłosnego, połączonego z ekstatyczną reakcją Julii na widok krwi – kobieta całuje zakrwawioną dłoń Ottona a następnie gwałtownie gryzie, potęgując ból kochanka. Jakiś czas później Julia opuściła dwór cesarski bez pożegnania i wyjechała w nieznanym kierunku. Otton nie kryje swojego zadowolenia, że udało mu się po latach odnaleźć w Rosołowicach ukochaną, zamężną już, ale nie stroniącą od uciech cielesnych z innymi osobami Julię.