55 Poznański pułk piechoty (55 pp) – oddział piechoty Armii Wielkopolskiej i Wojska Polskiego w II Rzeczypospolitej.
Pułk został sformowany jako 1 pułk strzelców wielkopolskich. Walczył na froncie przeciwukraińskim w okolicach Lwowa, a w czasie wojny polsko-bolszewickiej początkowo na froncie litewsko-białoruskim, a w okresie bitwy warszawskiej uderzał znad Wieprza. Po wojnie stacjonował w Lesznie, jego III batalion w Rawiczu, a batalion zapasowy w Poznaniu. Kampanię wrześniową rozpoczął w składzie Wielkopolskiej Brygady Kawalerii, a potem walczył w składzie macierzystej 14 Dywizji Piechoty.
Formowanie i zmiany organizacyjne Pułk został sformowany na podstawie rozkazu dziennego nr 14 głównodowodzącego Siłami Zbrojnymi Polskimi w byłym zaborze pruskim, gen. por. Józefa Dowbor-Muśnickiego z dnia 19 stycznia 1919 roku, jako 1 pułk strzelców wielkopolskich. Dowódcą pułku mianowany został płk Daniel Konarzewski, któremu do pomocy przydzielono płk. Nowakowskiego, mjr. Józefa de Meksz, kpt. Morawskiego, kpt. Wierzchonia, por. Wąsowskiego i por. Stankiewicza. Pododdziały organizowane były w Poznaniu, w koszarach byłego niemieckiego 46 pułku piechoty na Cytadeli. Początkowo pułk był bezpośrednio podporządkowany Dowództwu Głównemu SZ w b. zaborze pruskim, a następnie został włączony w skład 1 Dywizji Strzelców Wielkopolskich.
Zalążkiem powstającej jednostki była powstańcza kompania skautowa (około 200 osób), którą dowodził aspirant oficerski Wincenty Wierzejewski. Kompania ta wsławiła się zdobyciem 28 grudnia 1918 Fortu Grollmana. W ciągu tygodnia pierwszy batalion tego pułku osiągnął stan około 800 żołnierzy, z których utworzono cztery kompanie strzeleckie (dowódcy: asp. ofic. Wincenty Wierzejewski, ppor. Władysław Paluszkiewcz, ppor. Władysław Moszczeński, ppor. Tadeusz Strehla) i jedną kompanię karabinów maszynowych – kulomiotów (dowódca ppor. Feliks Zieliński).
26 stycznia 1919 na Placu Wolności w Poznaniu odbyło się zaprzysiężenie Dowództwa Głównego i garnizonu poznańskiego wraz z 1 pułkiem Strzelców Wielkopolskich. Pułk otrzymał wówczas sztandar. Był to pierwszy sztandar wzorowany na chorągwiach powstańczych z 1831. Uroczystość zakończona została promocją 80 podoficerów na stopnie oficerskie i efektowną defiladą. Pułk został przeniesiony do obozu ćwiczebnego w Biedrusku pod Poznaniem, gdzie przybywali poborowi i w krótkim czasie sformowano tam II i III batalion oraz cztery kompanie karabinów maszynowych, pluton telefoniczny i tabor pułkowy. Sformowany został również batalion zapasowy, który przeniesiony został w maju do Wrześni. Do końca lutego formowanie pułku zostało zakończone, a nadwyżki poborowych przekazane do 3 pułku Strzelców Wielkopolskich. Żołnierze zostali przeszkoleni z elementarnych podstaw musztry, strzelania i taktyki, a dodatkowo zorganizowana została również szkoła podoficerska. 10 grudnia 1919 przemianowany na 55 pułk piechoty 14 Dywizji Piechoty Wielkopolskiej.
W grudniu 1919 batalion zapasowy pułku stacjonował we Wrześni.
Pułk w walce o granice thumb thumb|2 kompania 1 pułku Strzelców Wielkopolskich (Bobrujsk, 1919). thumb|Pozycja 1 pułku Strzelców Wielkopolskich na przyczółku mostowym pod Bobrujskiem thumb|Odpoczynek żołnierzy 55 p. p. Wlkp. po walkach pod Szaciłkami Walki pod Lwowem Wobec trudnej sytuacji pod Lwowem, Józef Piłsudski zwrócił się za pośrednictwem misji alianckiej do NRL w Poznaniu o udzielenie pomocy zbrojnej. Ostatecznie w ciągu tygodnia utworzono grupę bojową pod dowództwem płk. Konarzewskiego. W jej skład wszedł między innymi 1 pułk Strzelców Wielkopolskich pod dowództwem ppłk. Gustawa Paszkiewicza
12 i 13 marca pułk transportami kolejowymi z Bolechowa przez Poznań – Kalisz – Częstochowę – Kraków – Przemyśl odjechał na wschód. 15 marca dotarł do Sądowej Wiszni. Tutaj grupa wielkopolska weszła w skład wojsk gen. Tadeusza Rozwadowskiego. Całość wojsk poznańskich podlegała bezpośrednim rozkazom gen. Franciszka Aleksandrowicza. W tym czasie pod Lwowem silne oddziały ukraińskie przerwały komunikację. 17 marca II batalion przeszedł do wsi Dołhomościska. Grupie płk. Konarzewskiego wyznaczono zadanie przeprowadzenia głównego uderzenia w celu przerwania pierścienia wojsk ukraińskich okrążających Lwów. Tego dnia w Dołhomościskach płk Konarzewski wydał pierwszy rozkaz operacyjny, zgodnie z którym natarcie główne przeprowadzić miały bataliony I i II pułku, a III batalion oraz dwa bataliony 10 pp stanowić miały odwód. O godzinie szóstej rano 18 marca pułk całością sił wszedł do walki.
Po przygotowaniu artyleryjskim o godzinie szóstej rano, I batalion ruszył wzdłuż linii: Dołhomościska – Mogiłka – Milatyn, natomiast II batalion wzdłuż toru kolejowego Sądowa Wisznia – Gródek Jagielloński. W natarciu tym osiągnięto pełny sukces. Po zdobyciu linii Milanik – Mielniki – Bar – Milatyn, płk Konarzewski nakazał kontynuować natarcie I batalionem na Dobrzany i II na Wołczuchy i Koców. Batalion dostał się pod silny ogień wroga z kierunku Dobrzan, więc ppłk Paszkiewicz wprowadził do walki odwodowy III batalion, który szturmując zajął wieś Putiatycze, a następnie Dobrzany. I batalion w tym czasie opanował Koców, wspierając następnie atak II batalionu na Wołczuchy. Zdobyte miejscowości zostały utrzymane, zmuszając Ukraińców do odwrotu. Następnego dnia kontynuowano natarcie, zajmując do godzin wieczornych linię Ebenau – folwark Henrykówka – Dobrzany. W ciągu dwudniowych walk (18 i 19 marca) o przerwanie blokady Lwowa straty pułku wyniosły: 19 poległych, 185 rannych (w tym 4 oficerów) i 35 zaginionych. Od 20 marca do 17 kwietnia pułk prowadził walki pozycyjne na dwudziestokilometrowym odcinku od folwarku Henrykówka po Gródek Jagielloński, a straty w ludziach powiększyły się o dalszych 4 poległych i 20 rannych. Z pułku odeszło również do szpitala około 150 żołnierzy, którzy byli przeważnie chorzy na zapalenie płuc (powód to niewygody życia żołnierskiego, chłody oraz nie zawsze dostateczne wyżywienie).
Silne oddziały przeciwnika, z liczną artylerią, ostrzeliwały Lwów. W celu ich unieszkodliwienia opracowany został plan, według którego natarcie miała przeprowadzić grupa płk. Konarzewskiego. 19 kwietnia pułk ruszył przez Polankę i Stawiny na podstawy wyjściowe. O świcie następnego dnia batalion I i III pułku, oraz batalion 18 pp i pluton saperów, wspierane artylerią, zaatakowały pozycje ukraińskie w wioskach Glinna i Nawaria, wypierając wroga z Maliczkowic, Nagórzan, folwarku Nawaria i Glinna. Straty to 19 poległych, 137 rannych i 18 zaginionych. Zginął m.in. sierż. sztab. Bolesław Krygier, a ranni zostali pchor. Józef Ratajczak i ppor. Stefan Otworowski oraz por. Michał Głowacki. W wyniku tych walk siły ukraińskie zmuszone zostały do odwrotu i opuszczenia wzgórz, z których ostrzeliwały Lwów. W dużej mierze była to zasługa grupy płk. Konarzewskiego, która po walce obsadziła linię: Nawaria – Maliczkowice – Nagórzany – Pasieki Zubrzyckie, na południe od Lwowa. Nieprzyjaciel, który usiłował przebić się do Lwowa, atakował te pozycje kilkakrotnie, jednak bez skutku. 9 maja pułk wyczerpany walkami pozycyjnymi został wycofany do odwodu. Wypoczynek nie trwał jednak długo, ponieważ w nocy z 15 na 16 maja oddział poznański został skoncentrowany w rejonie Koropuż – Zawidowice, a następnego dnia ruszył na Komarno. Miejscowość zdobyto przed południem, ścigając nieprzyjaciela w kierunku Mikołajewa, który zajęto 18 maja. III batalion, wspierany ogniem artylerii na wprost, zdobył miejscowość Rozwadów i opanował most kolejowy na Dniestrze, przed jego wysadzeniem.
19 maja zajęto Rozdół i Piaseczno, zdobywając 6 dział i biorąc jeńców. Następnego dnia grupa płk Konarzewskiego rozwinęła natarcie na Stryj. Wychodząc o piątej rano z Piaseczna, w południe grupa dotarła do Stryja, nie napotykając nigdzie na większy opór. Zdobyto 16 dział, 24 karabiny maszynowe, amunicję, parowozy i tabor kolejowy. 27 maja, po kilkudniowym pobycie w Stryju, grupa płk. Konarzewskiego odjechała transportami kolejowymi do Lwowa, na zasłużony odpoczynek. 5 czerwca na lwowskim placu Cytadeli odbyło się uroczyste pożegnanie grupy wielkopolskiej. Zakończyła je defilada przed dowódcą, członkami misji alianckiej, władzami miasta i społeczeństwem.
Pułk na froncie wielkopolskim Po uroczystościach we Lwowie grupa wielkopolska odjechała transportami kolejowymi do Poznania, gdzie została powitana entuzjastycznie przez rodziny żołnierzy i mieszkańców miasta. 11 czerwca odbyła się uroczystość, podczas której sztandar pułku udekorowany został wstęgami z napisem: „Za obronę Kresów Wschodnich”. W Poznaniu pułk przebywał prawie do ostatnich dni lipca, przeprowadzając reorganizację. 9 lipca nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy pułku. Odchodzącego na wyższe stanowisko służbowe gen. Daniela Konarzewskiego zastąpił płk Gustaw Paszkiewicz, a 29 lipca pułk wszedł w skład 1 DS Wlkp., otrzymując jednocześnie rozkaz wymarszu na front wielkopolski. Na froncie zachodnim przejął linię demarkacyjną od Pawłowic po Włoszakowice. Pomimo rozejmu jaki został zawarty z Niemcami, dochodziło po obu stronach do szeregu drobnych starć, w wyniku których zginęło kilkudziesięciu żołnierzy. Pułk, odwzajemniając się Niemcom, organizował liczne wypady, które były ukrywane przed dowództwem.
Od l października front zachodni został przegrupowany, w wyniku czego pułk obsadził odcinek na północ od Brenna do Sowin włącznie. Zwiększono liczbę patroli ruchomych, ponieważ dochodziło do licznych incydentów ze strony Niemców, w związku z czym posterunki otoczono zasiekami z drutu oraz zabezpieczono je dodatkowymi pułapkami z blaszanych puszek. Każda kompania otrzymała dodatkowo po dwa psy-tropiciele. Po tygodniu tj. 6 października, pułk przekazał dotychczasowe pozycje l rezerwowemu ps Wlkp. i ponownie wyjechał na front wschodni. Wyjazd nastąpił 8 października transportami kolejowymi z Włoszakowic, Ponieca i Kąkolewa.
Pułk w wojnie polsko-sowieckiej
W związku z wybuchem walk polsko-sowieckich i koniecznością wzmocnienia wojsk polskich, na przełomie lipca i sierpnia na front litewsko-białoruski przybyła kombinowana dywizja z gen. Konarzewskim na czele. 13 października przybył tu 1 Pułk Strzelców Wielkopolskich płk. Paszkiewicza. W ten sposób 1 Dywizja Strzelców Wielkopolskich zebrana została w rejonie Bobrujska w jedną całość. Trzy dni później pułk rozpoczął walki z nowymi siłami przeciwnika, a dywizja wyparła Rosjan za Ołę i zajęła pozycje obronne pod Bobrujskiem. Prowadzono tam walki pozycyjne, a co trzy tygodnie następowała wymiana 1 i 3 ps Wlkp. na przyczółku bobrujskim. Pułk wyspecjalizował się w nowej metodzie walki, polegającej na organizowaniu niespodziewanych wypadów, uderzeniu znienacka, nawet małym oddziałem, który potrafił pobić przez zaskoczenie silniejszego przeciwnika i powrócić bez strat własnych. Przeprowadzono wiele takich wypadów. Przykładem takiego wypadu może być noc z 20 na 21 października, kiedy to 9 kompania zaatakowała na wschodnim brzegu Oły dwór Koczorowice oraz wsie Starcy i Sieliszcze, biorąc 180 jeńców (w tym 4 oficerów) oraz zdobywając karabin maszynowy, dwa działa z zaprzęgiem, trzy wozy taborowe i 11 koni. 6 listopada wykonano wypad dwoma batalionami na wsie Bortniki, Pawłowicze i Kuchenki, gdzie wzięto 100 jeńców, zdobyto 4 działa, 4 karabiny maszynowe oraz 6 wozów amunicji. Brawurową akcją pułku była wyprawa na miasteczko Kleczew. Był to klasyczny przykład wypadu na głębokie tyły przeciwnika. Do Bobrujska oddział powrócił 14 grudnia.