thumb|Artyleria konna Wojska Polskiego w 1939 przed wybuchem II wojny światowej thumb|Wielkopolska BK w 1938 7 dywizjon artylerii konnej (7 dak) – oddział artylerii konnej Armii Wielkopolskiej i Wojska Polskiego w II Rzeczypospolitej.
Dywizjon sformowany został w 1919, w Poznaniu jako 1 dywizjon artylerii konnej wielkopolskiej. W 1920 otrzymał nazwę 7 dywizjon artylerii konnej Wielkopolskiej. Od lutego poszczególnymi bateriami walczył na różnych frontach wojny polsko-bolszewickiej. W dwudziestoleciu międzywojennym stacjonował na terenie Okręgu Korpusu Nr VII w garnizonie Poznań. W 1921 funkcjonował w strukturze 3 pułku strzelców konnych. Pod względem wyszkolenia pododdział podlegał dowódcy 7 Grupy Artylerii.
Formowanie dywizjonu Na podstawie rozkazu Inspektoratu Artylerii Wielkopolskiej z 16 marca 1919 ppłk Witold Majewski rozpoczął w Poznaniu formowanie dywizjonu artylerii konnej. Dowództwo 1 baterii objął por. Jerzy Suzin, a 2 baterii ppor. Alfred Milewski. Miesiąc później została utworzona 3 bateria por. Zygmunta Łakińskiego. Podoficerowie i kanonierzy składali się prawie wyłącznie z Wielkopolan. Dywizjon początkowo uzbrojony był w niemieckie 9 cm działa. 3 maja dowództwo dywizjonu i dwie pierwsze baterie osiągnęły gotowość marszową. Niewiele wcześniej wymieniono zbyt ciężkie działa niemieckie na rosyjskie 76.2 mm armaty.
17 maja, będący w składzie 1 Brygady Jazdy Wielkopolskiej dwubateryjny dywizjon przegrupował się w rejon Rogoźna. Na terenie Wielkopolski prowadził jedynie działania demonstracyjne.
24 lipca 2 bateria w trybie pilnym wróciła do Poznania, a za nią 3 sierpnia wróciło też dowództwo dywizjonu z 1 baterią. Walki baterii 7 dak o granice 1 bateria Do 13 lutego 1920 bateria stacjonowała w Poznaniu i oczekiwała na wyjaśnienie sytuacji na zachodniej granicy. W tym dniu załadowana została na transport kolejowy i wyruszyła do Wilna. Do połowy kwietnia stała w odwodzie, po czym przemaszerowała do rejonu Jelska i weszła w podporzadkowanie dowódcy 5 Brygady Jazdy. 21 kwietnia w składzie brygady ruszyła na front. Pierwsze strzały oddała podczas walk o stację kolejową Malin, uszkodziła sowiecki pociąg pancerny i zdobyła kilka dział. W kolejnych dniach bateria działała plutonami. I pluton pod dowództwem por. Jerzego Suzina pomaszerował na Kijów, zaś II pluton ppor. Jana Milewskiego przydzielono do 1 pułku strzelców podhalańskich. Pod koniec maja oba plutony spotkały się pod Dymirem z dowództwem 7 dak. 1 czerwca bateria ponownie weszła do walki. Wspierający 17 pułk ułanów pluton ppor. Filipa Grodzickiego zaatakowany został przez znaczne siły sowieckie pod Hornostajpolem. Sytuację uratował ppłk Majewski, który osobiście objął komendę nad pododdziałem.Działanie plutonu tak ocenił dowódca 17 pułku ułanów, pułkownik Żychliński:
Walki trwały do świtu 3 czerwca, ale wobec groźby okrążenia pluton opuścił dotychczasowe stanowiska, wycofując się do Dymira. Stąd już cała bateria wyruszyła na pole bitwy i walczyła w rejonie Suchołoczy, Jasnohorodka i Złodziejówki. W zastępstwie rannego por. Suzina pododdziałem dowodził ppor. Witold Makowski.
10 czerwca rozpoczął się odwrót wojsk polskich spod Kijowa. Oddziały polskie przeszły do działań opóźniających. Prowadząca je 1 bateria rozbiła pod Worłokami kolumnę sowiecką, a pod Garbolewem powstrzymała szarżę kawalerii Budionnego. W kolejnych dniach wycofywała się w stronę Zamościa. Całkowicie wyczerpana, przewieziona została koleją do Poznania celem reorganizacji.
Na front w rejon Wyszogrodu bateria powróciła 12 sierpnia. Została przydzielona do 211 pułku ułanów, a dowództwo nad nią objął ponownie por. Jerzy Suzin. 1 września została przewieziona do Chełma i wraz z 9 Brygadą Jazdy wzięła udział w Pościgu za oddziałami Budionnego. 13 września zabezpieczała forsowanie Bugu, a następnego dnia, pod Zaszkiewiczami i Kołonną, obezwładniała ogniem szarże sowieckiej kawalerii. 18 września walczyła w okolicach Równego. Zwalczała tam między innymi samochody i pociągi pancerne. Potem wzięła udział w zagonie na Korosteń, gdzie ogniem zmusiła do odwrotu pociąg pancerny. Pod Białkami zniszczyła baterię nieprzyjacielskiej artylerii. 17 września pod Rohaczowem zakończyła działania bojowe.
Kolejne pięć miesięcy bateria przebywała na linii demarkacyjnej, stacjonując w Orepach. 7 marca 1921 połączyła się ze sztabem dywizjonu i 3 baterią, a 11 marca wróciła do Poznania.
2 bateria 30 lipca 1919 na front do Mołodeczna wyruszyła 2 bateria. Tu weszła w skład 3 pułku strzelców wielkopolskich. 3 sierpnia pod Dworzyszczami oddała pierwsze strzały. Walczyła też pod Krzywym Kołem i Zasławiem. W szeregach 1 pułku ułanów wielkopolskich uczestniczyła w dwudniowym boju pod Małymi Gojzmami. Po krótkim odpoczynku, bateria uczestniczyła w natarciu na Bobrujsk. W czasie walk zniszczyła sowiecki pociąg pancerny. Do końca 1919, jeszcze w czasie starć pod Stołpiszczami i Tejkowiczami, otwierała ogień. Z początkiem 1920 wzięła udział w wypadzie na Starosielne i na Żłobin. Po powrocie do Bobrujska bateria stała w odwodzie do 10 lipca. W lipcu bateria rozpoczęła działania odwrotowe, maszerując zazwyczaj w ariergardzie.
Po dotarciu w rejon Dęblina, weszła w skład oddziałów grupy uderzeniowej organizowanej nad Wieprzem. Już 16 sierpnia wspierała 15 pułk ułanów w okolicach Kobylnicy i Maciejowic. Następnie brała udział w pościgu za wycofującym się nieprzyjacielem. 24 września, w ramach bitwy niemeńskiej, wspólnie z kawalerzystami 15 pułku ułanów wykonała zagon na Międzyrzecz. 29 września, w trakcie walk pod Stołowiczami, zdobyła sowieckie tabory. Na początku października, pod Torczycami, Czernichowem oraz Malewem, wspierała ogniem 56 pułk piechoty. Tam zakończyła działania wojenne i przeszła do Jaśkiewicz. Tam pełniła służbę na linii demarkacyjnej. 1 kwietnia 1921 powróciła do Poznania.
3 bateria 3 listopada 1919 3 bateria pod dowództwem ppor. Stanisława Dembińskiego wymaszerowała z Poznania i weszła w skład grupy kpt. Zenkelera patrolującej granicę z Niemcami. 12 marca 1920, wraz z 16 pułkiem ułanów, wyruszyła na front wschodni w rejon Zdołbunowa. Tam też skierowano dowództwo dywizjonu. 25 kwietnia w składzie 3 Brygady Jazdy uderzała na Koziatyn. W walkach o miasto ogniem na wprost zwalczała sowiecką broń maszynową i pociągi pancerne. Kontynuując pościg, wspierała własne oddziały koło Stepańców.
Po walkach 3 bateria ześrodkowała się w Rokitnie, a dowództwo dywizjonu w rejonie Kijowa dołączyło do 1 baterii. W dniach 24–25 maja walczyła w rejonie Rokitna i Białej Cerkwi, a 31 maja pod Antonówką. W trakcie tej ostatniej bitwy walczyła w okrążeniu, a jej postawa uratowała od klęski oddziały polskie. Mimo poniesionych strat, bateria nadal wspierała własną kawalerię nad Horyniem, Słuczą i Styrem. 18 lipca dotarła w rejon Zamościa, gdzie na krótko połączyła się z dowództwem dywizjonu oraz z 1 baterią. Po reorganizacji, uzupełnieniu i wypoczynku dowództwo dywizjonu wraz z 3/7 dak wzięło udział w sierpniowej kontrofensywie Naczelnego Wodza. Pod Puhaczowem bateria przyczyniła się do rozbicia sowieckiej brygady strzelców. Z początkiem września, podzielona na dwa plutony, walczyła z Litwinami, między innymi w rejonie Sejn i Studzienicznej. Potem w składzie 4 Brygady Jazdy wzięła udział w operacji niemeńskiej. 14 października przy ataku na Krzywicze bateria stoczyła pojedynek z pociągiem pancernym i zmusiła pancerkę do odwrotu, a ułanom dała możność zdobycia stacji. Były to ostatnie strzały 3 baterii w tej wojnie. Dowódca 4 Brygady Jazdy, ppłk szt. gen. Adam Nieniewski tak napisał:
Mapy walk dywizjonu
Bilans walk Łączne straty poszczególnych baterii w wojnie polsko-bolszewickiej wyniosły 8 poległych oraz kilkudziesięciu rannych. Za bohaterskie czyny podczas walk 18 żołnierzy zostało odznaczonych Krzyżami Virtuti Militari V klasy. Ponadto nadano także 132 Krzyże Walecznych, w tym dwóm żołnierzom dwukrotnie. lewo|66x66px|Order Virtuti Militari Kawalerowie Virtuti Militari Żołnierze pułku odznaczeni Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari za wojnę 1918–1920ppor. Józef Bogdańskippor. Stanisław Dębińskikan. Władysław Gwizdałkpr. Kazimierz Kaczmarekpchor. Józef Kalczyńskiwchm. Franciszek Królplut. Józef Królikowskiwchm. Stanisław Krzyśkopor. Alfred Milewskikan. Antoni Nowakkan. Bronisław Nowotnykpr. Stanisław Paciorkiewiczbomb. Hieronim Ratajczykkpr. Antoni Skrzyneckiplut. Jan Skrzypczykpor. Jerzy Suzinkan. Kazimierz Zbierskiwchm. Szczepan Żurek
Dywizjon w okresie pokoju Zakwaterowanie i zmiany organizacyjne thumb|W tych koszarach stacjonował dywizjon (stan z 2009) Po zakończeniu działań wojennych baterie 7 dywizjonu artylerii konnej pozostały na linii demarkacyjnej. Dopiero wiosną 1921 wszystkie baterie powróciły do Poznania. W 1922, rozkazem Departamentu lll MSWojsk. L.dz. 1991/10200/art. Org. Mob. z 7 marca, 3 bateria została wydzielona z 7 dak, przewieziona do Radymna i przemianowana na 1 baterię nowo powstałego 10 dywizjonu artylerii konnej. W październiku odtworzono 3/7 dak. Jednak i ona w 1924 stała się zalążkiem organizowanego w Bydgoszczy 11 dywizjonu artylerii konnej. Ostatecznie 3 baterię odtworzono w Poznaniu dopiero w lutym 1925. W 1922 dywizjon sformował kadrę baterii zapasowej 7 dak. Jej dowódcą został ppor. Jerzy Antropow.
W okresie swojego istnienia dywizjon kilkakrotnie zmieniał podległość. Bezpośrednio po wojnie podporządkowany został dowódcy 3 pułku artylerii konnej. W 1923 wszedł w skład VII Brygady Jazdy, a po jej przeformowaniu na VII Brygadę Kawalerii, wszedł w bezpośrednie podporzadkowanie 3 Dywizji Kawalerii. Podczas ponownej reorganizacji w 1929 dywizjon stał się organiczną jednostką Brygady Kawalerii „Poznań", którą w 1937 przemianowano na Wielkopolską Brygadę Kawalerii. Przez cały okres pokoju stacjonował w Poznaniu, w koszarach na Sołaczu.
Inspekcje
Jedną z podstawowych form sprawdzającą przygotowanie poszczególnych oddziałów do wojny oraz ich poziom wyszkolenia były inspekcje.
W 1934 prowadził je Inspektor Armii gen. dyw. Mieczysław Norwid-Neugebauer. Podczas ćwiczeń aplikacyjnych kadry na temat Dywizjon artylerii konnej w obronie ruchowej odnotowano szereg uchybień oficerów w zakresie rozkazodawstwa, czasu organizacji obrony i wykorzystania środków łączności oraz gospodarki amunicją. Także Podoficerowie zostali słabo ocenieni w ćwiczeniu Marsz podróżny i ubezpieczony pododdziałów. Dobrze oceniono jedynie szkolenie „młodego rocznika” i nauczanie w szkole podoficerskiej. Niepomyślny wynik inspekcji spowodował, że zaplanowano dodatkowe zajęcia doskonalące dla całej kadry. Dzięki nim, podczas szkoły ognia w OC w Biedrusku, dywizjon wypadł znacznie lepiej.
W latach 1935–1936 inspekcje przeprowadzone były przez gen. dyw. Juliusza Rómmla. W protokołach pokontrolnych 7 dak oceniany był jako jeden ze słabszych dywizjonów pod względem wyszkolenia. Jego ówczesny dowódca ppłk dypl. Andrzej Czerwiński i podoficerowie uzyskali ocenę dostateczną, a kadra oficerska – dobrą. Poziom wyszkolenia oddziału w natarciu oceniony został jako dobry, ale w obronie i współdziałaniu z innymi broniami - dostatecznie. Wartość moralną kadry oficerskiej oceniono dobrze, a podoficerskiej – dostatecznie. Powolne, ale stałe podnoszenie poziomu wyszkolenia potwierdziły inspekcje przeprowadzone do marca 1938 przez gen. dyw. Leona Berbeckiego. Pod względem umiejętności taktycznych kadra oficerska oceniona została na ocenę dobrą. Dywizjon uporał się też ze swoją wieloletnią bolączką szkoleniową, jaką był załadunek pełnej baterii z przenośnych ramp kolejowych. Po intensywnych treningach czas załadunku spadł do zaledwie 40 minut, a jej wyładunek do 20 minut.
Święta w dywizjonie