Związek Obrony Górnoślązaków (ZOG) – organizacja polityczna, działająca w latach 1925–1934 w granicach Polski (na terytorium województwa śląskiego), stająca na stanowisku obrony zapisów Statutu Organicznego Województwa Śląskiego, protestująca przeciwko praktykom dyskryminacji Ślązaków przy obsadzaniu posad urzędowych, domagająca się uznania Ślązaków jako „mniejszości ludowej”J. Kustos podkreślał, że jest „Górnoślązakiem-Polakiem”, dlatego jego biograf napisał, że „identyfikowanie go z dosłownie rozumianym separatyzmem [...] należy zdecydowanie uznać za nadużycie”. Maciej Fic, Jan Kustos (1893-1932) – separatysta czy autonomista górnośląski?, Katowice 2010, , s. 149–150., podejrzewana o dążenia do utworzenia niepodległego państwa Górnego Śląska. W polskiej, niemieckiej i czeskiej historiografii ZOG zaliczany jest w poczet śląskich ruchów separatystycznych, rzadziej (tylko przez niektórych autorów polskich) do grona tzw. ruchów ślązakowskichWiększość polskich autorów rezerwuje tę nazwę dla podobnych kierunków politycznych, wywodzących się ze Śląska Austriackiego..

Geneza Poglądy tej organizacji na temat odrębności etnicznej Górnoślązaków i sugerowanych jej dążeń do niepodległości Śląska nie były niczym nowym. Pojawiły się na Górnym Śląsku na rewolucyjnej fali Wiosny Ludów. Na dawnym Śląsku Austriackim głosił je powstały wiosną 1848 roku Związek Ślązaków Austriackich, a od roku 1909 również Śląska Partia Ludowa (wówczas tylko pogląd odrębności narodowej Górnoślązaków, dążenie do niepodległości dopiero od roku 1918). Na dawnym Śląsku Pruskim do utworzenia Ligi Śląskiej, której działacze „narodowość śląską popierać będą”, nawoływał w roku 1849 malarz i poeta Jan Gajda. Jednak w na Śląsku Pruskim, pomimo tego, że poglądy Gajdy nie były odosobnioneWracały na łamach m.in. „Kuriera Górnośląskiego”, „Katolika”, „Schlesier”-„Ślązak”, „Katolika”, „Oberschlesische Heimat”, „Oberschlesiera”, a także w formie planów secesji górnośląskich posłów z partii Centrum (Zentrum) i utworzenia Górnośląskiej Partii Ludowej. organizacja taka jak Związek Górnoślązaków (1919-1924), która stała na stanowisku odrębności narodowej Górnoślązaków i dążyła do niepodległości Górnego Śląska, powstała dopiero 70 lat później.

Jednak geneza samej organizacji związana jest z osobą jej założyciela i prezesa Jana Kustosa – pierwotnie zdeklarowanego polskiego narodowca. W roku 1921 Jan Kustos utworzył Związek Górnoślązaków-Polaków, reprezentujący Górnoślązaków opcji polskiej na terenie Wielkopolski. W Poznaniu wydawał również organ prasowy tej organizacji „Pochodnia”. Na jego łamach życzenia noworoczne dla powstańców złożył działacz Chrześcijańskiego Zjednoczenia Ludowego – Walenty Fojkis – kierownik katowickiej organizacji powiatowej Związku Byłych Powstańców, który cały czas toczył walkę z przybyszami z zagranicy, a na przełomie września i października 1921 roku zażądał usunięcia wszystkich nie-Górnoślązaków z Głównej Komisji Pomocy dla Górnego Śląska, zajmującej się likwidacją skutków III powstania. Na początku roku 1922 Związek Górnoślązaków-Polaków w Poznaniu przestał działać. Jednak jeszcze 29 grudnia 1921 roku ukazało się nadzwyczajne wydanie „Pochodni” wydane już w Katowicach. Od 7 stycznia 1922 roku organ prasowy Kustosa ukazywał się tutaj regularnie pod zmienionym tytułem „Głos Górnego Śląska”, na którego łamach Walenty Fojkis zawiadamiał o zebraniach katowickiego oddziału Związku Byłych Powstańców. Mimo swoich ewidentnie polskich poglądów Jan Kustos był przeciwnikiem zwalczania mniejszości niemieckiej na terenie przyszłego Województwa Śląskiego, uznając, iż tylko porozumienie Polaków z górnośląskimi Niemcami gwarantuje zachowanie polskiej racji stanu. Na łamach jego tygodnika znalazło się również coś, czego nigdy wcześniej na Górnym Śląsku nie było – antysemityzm, który Kustos skopiował od polskich narodowców z Poznańskiego. Natomiast spory napływ do Katowic ludności żydowskiej z sąsiedniego Zagłębia Dąbrowskiego (diametralnie różniącej się od zasymilowanych Żydów górnośląskich) spowodował podatny grunt dla ideologii antysemickiej wśród samych Górnoślązaków.

Próba zamachu stanu W lutym 1922 została utworzona Liga Obrony Śląska (Liga zur Verteidigung Schlesiens) dla utworzenia państwa górnośląskiego pomiędzy Warszawą i Berlinem. Dysponowała ona „Głosem Górnego Śląska” i „Wolą Ludu”, jako dwoma organami prasowymi. Na jej czele stali dentysta Jeleń i Jan Kustos. Ostrzegała ona przed „zalewem obcych” z Warszawy, przed zniesieniem autonomii wskutek centralistycznej polityki władz warszawskich i przed zagrażającym chaosem gospodarczym państwa polskiego. Jej zwolennicy rekrutowali się spośród akademików, oficerów, powstańców górnośląskich i wielkich właścicieli ziemskich. Chociaż Liga nigdy nie była zorientowana proniemiecko, to jednak weszła w ostry konflikt z Warszawą, ponieważ przygotowywała antypolskie powstanie z ostatecznym celem w postaci utworzenia wolnego państwaAndrea Schmidt-Rösler, Autonomie und Separatismusbestrebungen in Oberschlesien 1918-1922, „Zeitschrift für Ostmitteleuropa” Forschung 1999, Heft 1.. Zgodnie z relacją „Rzeczpospolitej” zatytułowanej Przygotowania do zamachu na Górnym Śląsku, gdy Janowi Kustosowi nie udało się legalnie dostać do Naczelnej Rady Ludowej Górnego Śląska, postanowił opanować ją siłą. Stanowisko Józefa Rymera miało być przeznaczone mjr. Ludwikowi Hupce, jako śląskiemu dyktatorowi wojskowemu. Lider Związku Dawniejszych Powstańców na rzecz Górnośląskiej Niepodległości (Bund der ehemäligen Insurgenten für oberschlesische Selbständigkeit) – Franciszek Merik miał zapewnić potrzebne oddziały zbrojne. W próbę zamachu miał być zamieszany dr Ptok – były niemiecki komisarz plebiscytowy w powiecie rybnickim, który – według relacji Wyglendy – przyrzekł poparcie niemiecko-górnośląskiego Volksbundu. Po opanowaniu gmachu Naczelnej Rady Ludowej Górnego Śląska zamachowcy mieli wszystkich nie-Górnoślązaków odstawić do granicy i postawić polskie władze przed faktem dokonanym„Rzeczpospolita” nr 83, 26.03.1922..

Działania Kustosa i Merika miała koordynować, stworzona przez szeroką rzeszę byłych powstańców (m.in. Polski Związek Górnośląskich Autonomistów – Alojzego Pronobisa, katowicki oddział Związku Byłych Powstańców – Walentego Fojkisa) i innych działaczy obozu polskiego, Liga Obrony Górnego Śląska (Liga zum Schutz Oberschlesiens). Jej liderzy powołali do życia własną 40-osobową Radę Ludową, która usiłowała przeforsować nadanie całemu terytorium plebiscytowemu na Górnym Śląsku bardzo szerokiej autonomii politycznej, gospodarczej i kulturowej. Nie determinowała ona przy tym, czy ma się tu urzeczywistnić w ramach związku, z którymś z dwu rywalizujących państw, czy też w formie „autonomii zupełnej” (niepodległość) pod protektoratem aliantów. Wojciech Korfanty natychmiast zlikwidował rozłam w polskim obozie, odcinając Radę Ludową od funduszy oraz wydając wiernemu sobie oddziałowi powstańczemu z Pszczyny rozkaz rozbicia Związku Dawniejszych Powstańców na rzecz Górnośląskiej Niepodległości (Bund der ehemäligen Insurgenten für oberschlesische Selbständigkeit). Dążenia Merika do przewrotu są niewątpliwym faktem, natomiast Jan Kustos i mjr Ludwik Hupka protestowali przeciwko relacji Wyglendy, zaś Volksbund zaproponował skonfrontowanie go z dr. Ptokiem. Związek Dawniejszych Powstańców na rzecz Górnośląskiej Niepodległości (Bund der ehemäligen Insurgenten für oberschlesische Selbständigkeit) skierował do przewodniczącego konferencji pokojowej de Facty pismo protestacyjne przeciwko „polskiej działalności terrorystycznej na Górnym Śląsku”. Natomiast jego lider Franciszek Merik, nie mogąc przeforsować niepodległości, publicznie oświadczył, że „całe byłe terytorium plebiscytowe musi otrzymać pełną autonomię w federacyjnym związku państwowym z Niemcami”Dariusz Jerczyński, Śląski ruch narodowy, Zabrze 2006 za Guido Hitze, Carl Ulitzka (1873-1953) oder Oberschlesien zwischen den Weltkriegen, Düsseldorf 2002; Tomasz Falęcki, Powstańcy śląscy 1921-1939, Warszawa 1990 oraz „Głosem Górnego Śląska” rocznik 1922.. Jan Kustos był pod zarzutem tego zamachu stanu sądzony w roku 1924. Pierwotnie otrzymał wyrok 3 lat więzienia, lecz po miesiącu, wskutek kasacji Sądu Najwyższego, został z więzienia zwolniony.

Związek Górnoślązaków-Polaków 22 czerwca 1922 roku Wojsko Polskie i Reichswehra objęły podzielone terytorium plebiscytowe. Województwo Śląskie w ramach Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z zapisami Statutu Organicznego, uchwalonego podczas kampanii plebiscytowej 20 lipca 1920 roku otrzymało szeroką autonomię gospodarczą i fiskalną (Skarb Śląski) oraz ograniczoną (wojewoda z nominacji prezydenta RP) autonomię polityczną z własnym parlamentem (Sejmem Śląskim). O autonomii kulturowej nie było mowy. W 1923 roku literacki język polski stał się oficjalnie jedynym urzędowym w województwie. Kontrowersyjna ustawa językowa, uchwalona przez Sejm Śląski na wniosek posłów Chrześcijańskiego Zjednoczenia Ludowego, łamiąca zasady Statutu Organicznego Województwa Śląskiego, uderzyła w rodowitych Górnoślązaków, mówiących na co dzień po śląsku, znających o wiele lepiej literacką niemczyznę, niż standardowy język polski. Te wydarzenia sprawiły, że Jan Kustos reaktywował w lipcu 1923 roku w Katowicach Związek Górnoślązaków-Polaków. Nazwa tej organizacji nawiązywała do działającego już tylko na terenie niemieckiej Prowincji Górnośląskiej Związku Górnoślązaków-Bund der Oberschlesier, a jednocześnie sugerowała, że jest organizacją Polaków. Jej cele były zupełnie inne, niż organizacji która działała pod tą samą nazwą w Wielkopolsce. Związek Górnoślązaków-Polaków bronił przestrzegania zapisów Statutu Organicznego Województwa Śląskiego i praw rodowitych Górnoślązaków. W jego statucie znalazły się też hasła antysemickie i antyniemieckie, jak również postulat „spolszczenia Górnego Śląska”. Jako członków zwyczajnych przyjmowała Górnoślązaków-Polaków, jako nadzwyczajnych „Polaków z byłej dzielnicy pruskiej”. Polska prasa od początku zarzucała organizacji, że jest finansowana przez mniejszość niemiecką. Początkowo „Głos Górnego Śląska” – organ prasowy ZG-P był drukowany razem z „Gońcem Śląskim” – organem prasowym polskiej Narodowej Demokracji w Województwie Śląskim. Jednak później Jan Kustos był zmuszony przenieść druk do wydawnictwa niemieckich socjalistów „Volkswille”.

Działalność W lipcu 1925 roku Jan Kustos postanowił zmienić formułę i nazwę swej organizacji. Wprawdzie nadal określał się mianem Górnoślązaka-Polaka, lecz w przeciwieństwie do stronników Korfantego, definiował swoją polskość, podobnie jak wcześniej Alojzy Pronobis, bardziej w kategoriach językowych, niż narodowych. Przemianował więc swoją organizacje na Związek Obrony Górnoślązaków (ZOG, Verband zum Schutze Oberschlesier), lansując hasło „Górny Śląsk dla Górnoślązaków”, wylansowane wcześniej przez Związek Górnoślązaków-Bund der Oberschlesier. Trudno powiedzieć w jakim stopniu byli członkowie tego ostatniego ugrupowania zasilili teraz ZOG – Kustosa. Wydaje się, że raczej w niewielkim, ograniczonym do części dawnych stronników Napieralskiego, gdyż dotychczasowy polski nacjonalizm lidera Związku Obrony Górnoślązaków był powszechnie znany. Dla nich więc o wiele wiarygodniejsza była Katolicka Partia Ludowa (Katholische Volkspartei) – ks. Thomasa Szczeponika, która także lansowała hasło „Górny Śląsk dla Górnoślązaków”. W programie nowej organizacji nie było już „spolszczania Górnego Śląska” i antysemityzmu. Związek Obrony Górnoślązaków, podobnie jak wcześniej Śląska Partia Ludowa i Związek Górnoślązaków (1919-1924), nie próbował stworzyć odrębnego języka śląskiego, lansując dwujęzyczność Ślązaków. Organ prasowy ZOG miał dodatek w języku niemieckim „Der Pranger”. Nie odcinano się od mowy górnośląskiej zupełnie, w roku 1925 na łamach „Głosu Górnego Śląska” regularnie pojawiały się teksty w wersji górnośląskiej, podpisywane przez „Gustlika z Tarnowskich Gór”.