Carl Ulitzka (ur. 24 września 1873 roku w Jaroniowie (dziś dzielnica Baborowa) w powiecie głubczyckim na Górnym Śląsku, zm. 12 października 1953 roku w Berlinie) – ksiądz katolicki, polityk śląski i niemiecki, w latach 1918–1933 twórca i przewodniczący Katolickiej Partii Ludowej (Katholische Volkspartei) Górnego Śląska – odłamu niemieckiej katolickiej partii Centrum, w latach 1922–1933 przewodniczący pruskiego Wydziału Krajowego – faktyczny przywódca niemieckiej Prowincji Górnośląskiej, więzień nazistowskiego obozu koncentracyjnego Dachau, po II wojnie światowej współorganizator struktur CDU. thumb|250px|Carl Ulitzka, ówczesny poseł do Reichstagu, podczas spotkania z prezydentem Rzeszy Paulem von Hindenburgiem w 1928 r. w Raciborzu. Działalność Carl Franz Ulitzka przyszedł na świat w powiecie głubczyckim. Jego nazwisko ma słowiański rodowód (niekiedy w polskojęzycznych tekstach prasowych dokonywano jego transkrypcji na „Uliczka”), lecz rodzina Ulitzków, jak zdecydowana większość mieszkańców powiatu głubczyckiego, była niemieckojęzyczna. Carl Ulitzka był absolwentem gimnazjum w Raciborzu. Następnie ukończył studia teologiczne we Wrocławiu i austriackim Grazu. 21 czerwca 1897 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Posługę rozpoczął jako wikary w Kluczborku. Następnie kontynuował działalność wśród katolickiej diaspory w Brandenburgii, gdzie przyczynił się do wybudowania kościołów w Biesenthalu i Bernau bei Berlin. Wkrótce uzyskał godność proboszcza właśnie w Bernau bei Berlin pod Berlinem. 15 marca 1910 roku wrócił na Górny Śląsk, jako proboszcz w kościele św. Mikołaja w Raciborzu–Starej Wsi. Najprawdopodobniej dopiero tutaj nauczył się języka polskiego. Jako działacz niemieckiej-katolickiej partii Centrum (Zentrum) ks. proboszcz Carl Ulitzka uzyskał mandat radnego miasta Racibórz. Wkrótce został również liderem górnośląskiej organizacji tego ugrupowania. Po zakończeniu I wojny światowej w roku 1918, był przedstawicielem Górnego Śląska w niemieckiej delegacji na konferencji pokojowej w Paryżu. 5 grudnia 1918 roku na posiedzeniu wyborczym partii Centrum (Zentrum), jeden z liderów jej górnośląskiej organizacji, ks. Ludwig Skowronek przedstawił koncepcję utworzenia wyłonionej z Prus – autonomicznej Republiki Śląskiej w ramach państwowych Niemiec. Ks. proboszcz Carl Ulitzka z Raciborza był autorem podobnego pomysłu wyłączenia Prowincji Śląskiej z Prus i uczynienia z niej autonomicznego landu "Schlesien" na wzór Bawarii i Saksonii. 7 grudnia separatystyczne hasło „Schlesien den Schlesiern” (Śląsk Ślązakom), lansujące autonomizację Prowincji Śląskiej, ukazało się w „Neisser Zeitung”.
Organizator konferencji kędzierzyńskiej 9 grudnia 1918 roku w Kędzierzynie odbyła się, zainicjowana przez Carla Ulitzkę, konferencja wszystkich partii politycznych, działających na Górnym Śląsku, z wyjątkiem niemieckiej skrajnej lewicy i zwolenników Korfantego. Delegaci pierwotnie ustalili utworzenie "tymczasowego niezależnego państwa górnośląskiego", do czasu ustalenia przynależności państwowej Górnego Śląska w traktacie pokojowym. Zdecydowanie sprzeciwił się temu Komitet Górnośląski, którego lider Ewald Latacz ogłosił tam rezolucję utworzenia niepodległej i neutralnej Republiki Górnośląskiej. Rezolucję Kędzierzyńską poparli od razu czołowi politycy górnośląskiego Centrum m.in. poseł Franz Erhardt z Katowic. Przedstawiciele wszystkich obecnych partii utworzyli Komisję Śląską pod przewodnictwem landrata rybnickiego Hansa Lukaschka z katolickiej partii Centrum, która podjęła się uzupełnić Komitet Górnośląski oraz "separatystyczne wizje na Górnym Śląsku koordynować i rozpowszechniać". Początkowo także Carl Ulitzka popierał tę ideę.
Przywódca Katolickiej Partii Ludowej 16 grudnia 1918 roku na zebraniu mężów zaufania górnośląskiej organizacji katolickiej partii Centrum (Zentrum) podjęto uchwałę o oderwaniu się od śląskiego zarządu prowincjonalnego tej partii we Wrocławiu i utworzeniu Katolickiej Partii Ludowej (Katholische Volkspartei) Górnego Śląska, nadal jednak ściśle związanej z zarządem głównym partii Centrum (Zentrum). W ten sposób przewodniczący komitetu wyborczego partii w powiecie raciborskim – ks. Carl Ulitzka został wówczas tymczasowym przewodniczącym wprawdzie nadal niemieckiej, lecz pozornie odrębnej już od ogólnoniemieckiego Centrum, organizacji górnośląskiej – Katolickiej Partii Ludowej (Katholische Volkspartei) Górnego Śląska. Partia popierała autonomizację Górnego Śląska w ogólnych ramach niemieckiej państwowości, lansowaną przez grupę Hansa Lukaschka, która w drugiej połowie grudnia odłączyła się od Komitetu Górnośląskiego (Oberschlesische Komitee). Pod wodzą Carla Ulitzki górnośląski odłam partii Centrum (Zentrum), radykalnie zmienił swoje oblicze. W cień odeszli dotychczasowi przywódcy, wywodzący się z górnośląskiej szlachty, którzy do końca pozostali wierni monarchii Hohenzollernów. Na czoło partii wysunęli się natomiast republikańscy reformatorzy, uznawani za lewicę na łonie konserwatystów. 19 stycznia 1919 roku Carl Ulitzka jako lider 70-tysięcznej, górnośląskiej, Katolickiej Partii Ludowej (Katholische Volkspartei) został wybrany posłem w Weimarskim Zgromadzeniu Narodowym. Na początku roku 1919 brał udział w utworzeniu Zjednoczonych Związków Górnoślązaków Wiernych Ojczyźnie (Vereinigte Verbände Heimattreuer Oberschlesier), których głównym zadaniem była niemiecka propaganda plebiscytowa.
Zwolennik niepodległości Górnośląscy centrowcy nadal brali pod uwagę opcję niepodległego państwa Górny Śląsk. Latem roku 1919 sam Carl Ulitzka odbył podróże dyplomatyczne do Paryża, Londynu i Rzymu w sprawie niepodległości Górnego Śląska. Gdy jednak jego próby zakończyły się fiaskiem, zaczął ostro krytykować opcję niepodległościową, jako "utopię, niemożliwą do zrealizowania". Odtąd również sama Katolicka Partia Ludowa (Katholische Volkspartei) jednoznacznie namawiała Górnoślązaków do głosowania za Niemcami, w których granicach Górny Śląsk w międzyczasie uzyskał rangę odrębnej od Wrocławia pruskiej prowincji, a wskutek późniejszego referendum miał zostać wyłączony z Prus, by stać się pełnoprawnym krajem związkowym Rzeszy. 10 września 1919 roku KVP zorganizowała półoficjalną konferencję programową w Kędzierzynie. Z inicjatywy zarządu podjęto tam bez zastrzeżeń rezolucję o utrzymaniu statusu Górnego Śląska, jako spornego regionu przy Niemczech. Carl Ulitzka faworyzował model autonomii, który zasygnalizował na zakończenie konferencji, a jednocześnie bronił dobrych stosunków ze zwolennikami niepodległości skupionymi w Związku Górnoślązaków-Bund der Oberschlesier, wskutek czego wraz z władzami, reprezentującymi jego kierunek był oskarżany o separatyzm. Zarzuty posunęły się wówczas nawet do "zdrady ojczyzny". W wyniku tego działacze grupy miejscowej Bytom, będący w opozycji do posła Józefa Musioła, utworzyli Niemiecką Katolicką Partię Ludową (Deutsche Katholische Volkspartei). Na czele tego lokalnego, bytomskiego ugrupowania stanął Galluschek, który zdecydowanie odciął się od ks. Ulitzki, tolerującego działalność separatystów. Ogłosił on postulat pozostania Prowincji Górnośląskiej w dotychczasowych granicach państwowych oraz skrytykował ks. Carla Ulitzkę i jego partyjnych kolegów, ogłaszając ich "zdrajcami niemczyzny". Carl Ulitzka odpierał ataki, stwierdzając iż działalność "wolnokrajowców" skutecznie osłabia obóz polski. Z powodu veta, otwarcie sprzyjającego Polakom francuskiego gen. Henri Le Ronda – przewodniczącego Komisji Międzysojuszniczej w Opolu, popularny wśród ludności górnośląskiej lider KVP nie został niemieckim komisarzem plebiscytowym. W tej sytuacji funkcję tę objął liberał Kurt Urbanek – burmistrz Rozbarku z ramienia Niemieckiej Partii Demokratycznej (DDP).
Górnośląski autonomista thumb|250px|Carl Ulitzka - karykatura, 20.01.1921. 2 stycznia 1920 roku w katowickiej "Reichshalle" odbyło się otwarte zebranie Katholische Volkspartei (KVP), dotyczące kwestii górnośląskiej. Główne przemówienie wygłosił tam przewodniczący partii – ks. Carl Ulitzka, w którym zawarł swą polityczną dewizę: My nie jesteśmy szowinistami, lecz tym co świadczy o ludzkim charakterze lub braku silnego charakteru jest wierność, a ta wierność właśnie teraz wiąże nas z niemiecką Rzeszą i narodem. 26 września 1920 roku 300 delegatów wzięło udział w zjeździe KVP w Gliwicach. W czasie debaty dwaj "wolnokrajowcy" (ZG-BdO) z Bytomia wśród siedmiu członków partyjnego zarządu Józef Musioł i Henryk Skowronek stwierdzili, że przewodniczący Ulitzka ma w kwestii górnośląskiej ciągle własną politykę, przez którą stracił "zaufanie partyjnej większości". W tej sytuacji Carl Ulitzka ustąpił ze stanowiska przewodniczącego, jednocześnie poddając obecny zarząd partii głosowaniu o votum zaufania. Wynik głosowania przekroczył najśmielsze oczekiwania samego skrzydła Ulitzki. Nawet bytomska opozycja ("wolnokrajowcy") złamała swą taktyczną strategię i jednomyślnie przyłączyła się do szerokiego frontu, głosującego za votum zaufania dla dotychczasowego zarządu (w którym dwa spośród siedmiu miejsc należały do "wolnokrajowców"). Latem 1920 roku – jak stwierdził niemiecki badacz Guido Hitze – we wszystkich politycznych obozach, jasna stała się potrzeba przyznania Górnemu Śląskowi autonomii, a "każde ociągnie się lub podwójna interpretacja Berlina, stanowi wodę na młyn nie tylko dla Polaków, lecz również dla orędowników niepodległego państwa, mogąc spowodować nieprzewidywalne skutki" – jak pisano w raporcie dla kancelarii Rzeszy. Stąd podczas sprawozdania polityki władz górnośląskiego Centrum, wychwalano oficjalną autonomistyczną koncepcję Ulitzki, reprezentującego niemieckie interesy, jako przeciwstawiającą się separatystycznym koncepcjom wolnego państwa. 18 października 1920 roku w artykule na łamach „Rundschau” (nr 244) Ulitzka, ostro krytykując koncepcję niepodległości Górnego Śląska napisał, że plany Związku Górnoślązaków-Bund der Oberschlesier są "utopijne i niemożliwe do wprowadzenia". Od końca 1920 roku nasiliła się propaganda Związku Górnoślązaków-Bund der Oberschlesier, by bezpośrednio przed plebiscytem osiągnąć apogeum. Działalność bytomskich "wolnokrajowców" w ramach KVP narażała partię na niebezpieczeństwo rozłamu i szkodziła jej wizerunkowi wśród niemieckiej opinii publicznej.