thumb|Mapa przedstawiająca trasy obrane przez podczas głównej fali migracyjnej (1835–1840) Wielki Trek (, ) – migracja zewnętrzna części Burów z Kolonii Przylądkowej na wschód i północny wschód południowej Afryki w latach 30. i 40. XIX wieku. Spowodowana prowadzoną przez Brytyjczyków dyskryminacyjną polityką.

Kolonia Przylądkowa

Początkiem europejskiej eksploracji w Południowej Afryce był dzień 6 kwietnia 1652, w którym Holender Jan van Riebeeck na zlecenie Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej wzniósł na Przylądku Dobrej Nadziei stację zaopatrzeniową. Rozwój osadnictwa do 1688 roku był powolny. W latach 80. XVII wieku Kompania podjęła decyzję o osadnictwie, by uczynić stację zaopatrzeniową bardziej opłacalną i zdolną do samodzielnej obrony. Do 1707 roku liczba osadników wzrosła do ok. 2000 (Holendrzy, Niemcy, francuscy Hugenoci). Mimo zatrzymania w 1717 roku akcji sponsorowanego osadnictwa liczba ludności cały czas rosła osiągając w 1795 roku ok. 13 500 osób. Mimo niewielkiej liczby ludności ekspansja terytorialna do początku lat 70. XVIII wieku była szybka. Opór ludów Khoisan (Khoi-khoi (Hotentoci) i Buszmenów), choć sporadycznie zaciekły, był łamany, a znaczna ich część została włączona do społeczności kolonialnej jako klasa służebna. Ekspansja uległa zahamowaniu, kiedy w latach 70. XVIII wieku osadnicy napotkali nad rzeką Great Fish River forpoczty ludów Bantu (AmaXhosa), a na północy dotarli do półpustynnych regionów na południe od rzeki Oranje (pomarańczowej).

W drugiej połowie XVIII wieku Holenderska Kompania Wschodnioindyjska była bliska stanu upadłości. W 1795 roku, za zgodą Wilhelma Orańskiego wygnanego przez Francuzów stadhoudera Niderlandów oddziały brytyjskie wylądowały w Przylądka Dobrej Nadziei. I po krótkim oporze lokalnych sił zajęły Kolonię Przylądkową. Wielka Brytania nie chciała dopuścić, aby tak ważny strategicznie punkt przeszedł pod wpływy Francuzów.

Po pokoju w Amiens w 1802 roku Brytyjczycy oddali z powrotem tereny Kolonii Przylądkowej Republice Batawskiej. W 1806 roku po wznowieniu wojny z Francją ponownie zajęli Przylądek, tym razem jednak z zamiarem pozostania na stałe. Ostatecznie w 1814 roku Holandia zrzekła się praw do Kolonii Przylądkowej na rzecz Wielkiej Brytanii.

W 1820 roku rozpoczęła się planowa angielska akcja kolonizacyjna, w ramach której przybyło do Kolonii Przylądkowej ok. 4.000 brytyjskich osadników, którzy osiedlili się w większości we wschodniej części Kolonii Przylądkowej. Brytyjskie władze od 1806 roku wprowadzały szereg reform mających na celu usprawnienie administracji i stopniową anglicyzację Kolonii Przylądkowej. Obok obowiązującego prawa rzymsko-holenderskiego zaczęto wprowadzać elementy angielskiego common law. Język angielski uczyniono językiem urzędowym, chociaż dopuszczano cały czas używanie języka holenderskiego. Kolejne zmiany administracyjne wywoływały niezadowolenie ludności burskiej, gdyż regulacje obrotu ziemią zwiększyły koszty jej nabywania. Zlikwidowano różne nieformalne formy własności ziemi. W efekcie zaostrzyła się sytuacja społeczna. Na początku lat 30. XIX wieku, około 4/5 mieszkańców pogranicza nie posiadało własnej ziemiMichał Leśniewski, Afrykanie Burowie, Brytyjczycy. Studium wzajemnych relacji, 1795-1854, Warszawa 2008, s. 271-273, co w połączeniu z zamknięciem pogranicza i ograniczaniem wykorzystania ziem wspólnych, prowadziło do fermentu. Jednym z efektów takiego rozwoju sytuacji była nielegalna emigracja poza północne granice Kolonii Przylądkowej, która miała się rozpocząć już od 1813 roku (być może nawet wcześniej), a od 1823 roku Burowie zaczęli zgłaszać oficjalne petycje o zgodę na czasowe osiedlanie się poza granicami Kolonii, na co władze brytyjskie zaczęły wyrażać zgodę od 1825 roku. W efekcie do roku 1835, na tereny późniejszej Oranii napłynęło ok. 1500 BurówJ.F. Midgley, The Orange River Sovereignty, 1848-1854, Pretoria 1949, s. 10. W 1827 roku władze brytyjskie zniosły dotychczasowy system lokalnego samorządu, likwidując stanowiska landdrostów (starostów), hemraaden (ławników) i rady landdrostów i hemraaden, likwidując w ten sposób jeden z filarów uprzywilejowanej pozycji burskich notabli. Co więcej, system komando i stanowisko veldkorneta podporządkowano brytyjskim władzom wojskowym, uderzając w drugi z filarów społeczno-politycznej pozycji burskich notabli. Kroplą przepełniającą czarę była uchwalona w 1833 roku ustawa parlamentu brytyjskiego, która zniosła niewolnictwo na terenie Imperium Brytyjskiego. Zasadniczym powodem niezadowolenia było jednak nie tyle zniesienie niewolnictwa, czego się spodziewano od pewnego czasu, co wysokość przyznanych odszkodowań, które w przypadku Kolonii Przylądkowej wynosiły ok. 50% wartości wyliczonej wcześniej przez specjalną komisje rządową, oraz konieczność ich odbioru w Londynie. Co więcej, 1/3 przyznanej sumy przeznaczono na spłatę zadłużenia plantatorów i farmerówM.Leśniewski, Afrykanie, Burowie, Brytyjczycy, s. 251. W efekcie tych wszystkich czynników doszło do pogorszenia nastrojów w Kolonii i wielu z Burów, zachęconych doświadczeniami wcześniejszych emigrantów, zaczęło rozważać pomysł opuszczenia Kolonii Przylądkowej.

Pierwsi emigranci (Louis Tregardt) wyruszyli jeszcze w 1834 roku. Jego przykład pokazuje zresztą faktyczny charakter tego ruchu.

Trek Charakter i motywy Treku Wbrew utartym poglądom nie mamy do czynienia z ruchem zorganizowanym, w sensie odgórnie przygotowanej przez grupę spiskowców akcji. Tak naprawdę Wielki Trek to zasadniczo szereg dość spontanicznych migracji grup rodzinno-klientalno-sąsiedzkich, wyruszających pod przewodnictwem lokalnego notabla, lub innej osoby obdarzonej autorytetemTimothy Keegan, Colonial South Africa and the Origins of the Racial Order, London 1996, s. 184-196, Norman Etherington, The Great Treks. The Transformation of South Africa, 1815-1854. Taki charakter migracji tłumaczy też późniejsze losy samego Treku, jak i republik burskich, które powstały w jego wyniku. Motywy i cele poszczególnych uczestników migracji też były bardzo różne, tak samo, jak ich stosunek do władz kolonialnych. Obok zdecydowanych przeciwników Wielkiej Brytanii i jakichkolwiek kontaktów z Kolonią Przylądkową, takich jak: Louis Tregardt, czy Andries Hendrik Potgieter, byli tacy, którzy podkreślali swą lojalność wobec władz Kolonii i chęć podtrzymywania z nią kontaktów, jak Piet L. Uys. Byli wreszcie tacy, których stosunek, przynajmniej początkowo był dość neutralny, jak Andries Wessels Pretorius. Wspólnym motywem opuszczenia Kolonii, było przekonanie o wyczerpaniu perspektyw dalszego rozwoju na jej terenie w efekcie zmian, jakie dotykały Kolonii oraz głód ziemi. Niewątpliwie niezadowolenie z brytyjskiej polityki oraz zniesienie niewolnictwa, także były istotnymi motywami tego ruchu. Poza tym każda z grup i jej przywódców miała swoje własne powody do emigracji. Celem była chęć zorganizowania sobie życia na własnych zasadach i na własny sposób. Wcześniejsze doświadczenia emigrantów takich jak Griqua, oraz trekburowie migrujący na tereny na północ od rzeki Oranje od drugiej i trzeciej dekady XIX wieku, przekonywały, że jest to możliweM. Leśniewski, Afrykanie, Burowie, Brytyjczycy, s. 268-277.

Początki Treku Za najwcześniejszego z voortrekkerów uważa się Louisa Tregarda, który tak naprawdę zaczął przygotowywać się do emigracji już u schyłku lat 20. XIX wieku. Już w 1830 roku jego syn Karel uzyskał od Hintsy, władcy Gcaleka-Xhosa, dzierżawę 12 000 mórg (7000 ha ziemi) na 99 lat. Jak widać, początkowo celem jego emigracji były tereny na wschód od Kolonii Przylądkowej. Tam też poza rzekę Kei w 1834 roku przeniósł się Tregard wraz ze swoją rodziną, klientami i kolorową służbą. Tregard został bliskim doradcą Hintsy, wiele też wskazuje, że zajmował się przemytem i dostarczeniem broni palnej dla Gcaleka-Xhosa.

Podobny kierunek wybrał w 1834 roku Pieter Uys, który wędrując na wschód przez ziemie Xhosa, prowadził rozpoznanie możliwości dotarcia tym szlakiem do Natalu, gdzie pragnął się osiedlić. Jak widać, przynajmniej początkowo część Burów rozważała emigrację poza wschodnią granicę Kolonii, albo przynajmniej przez tereny zamieszkane przez Xhosa. Sytuację zmienił wybuch wojny między Xhosa i Kolonią, która trwała w latach 1834-1835. Brytyjczycy oskarżali Tregardta o zachęcanie Xhosa do sprowokowania wybuchu wojny. To wojna ewidentnie zmusiła Tregarda do podjęcia decyzji o porzuceniu terenów na wschód od Kolonii. W 1835 roku Tregard wyruszył na północ w towarzystwie grupy Rharhabe-Xhosa dowodzonych przez Mnayaluzę wuja Nqgiki władcy Rharhabe-XhosaJeff B. Peires, The House of Phalo, Johannesburg 2003, s. 133.

Drogi Tregardta i Mnyaluzy rozeszły się w dolinie rzeki Caledon. Wódz Xhosa pozostał w dolinie rzeki Caledon, a do L. Tregardta dołączył Janse van Rensburg i razem podążyli dalej na północ. W maju 1836 roku dotarli obaj do Zoutpansbergu, gdzie ich drogi się rozeszły. Tregardt osiedlił się w Zoutpansbergu, gdzie przebywał do sierpnia 1837 roku. Tam odwiedził go w maju 1836 roku Andries Hendrik Potgieter, jeden z późniejszych przywódców Wielkiego Treku. Tymczasem J. van Rensburg ze swoją grupą podążył dalej na północny wschód, ale w czerwcu 1836 roku jego grupa została rozbita nad rzeką Limpopo przez Soshangane, władcę ludu Gaza. Tymczasem z Kolonii Przylądkowej wyruszyła główna fala voortrekkerów.

Główna fala emigracji wyrusza W 1835 i 1836 roku wyruszyła główna fala burskich emigrantów. Składało się na nią szereg rodzinno-klientalno-sąsiedzkich grup, których motywy i cele emigracji były bardzo zróżnicowane. Od samego początku istniały dwa zasadnicze cele i kierunki emigracji: Transwal i Natal. Jeszcze we wrześniu 1835 wyruszył wspomniany już Janse van Rensburg, który dołączył do Tregardta i razem ruszyli do północnego Transwalu. W listopadzie i grudniu 1835 roku wyruszył dwie kolejne duże grupy voortrekkerów Andriesa H. Potgietera i Sarela Ciliersa, które na początku 1836 roku zatrzymały się w regionie Thaba Nchu, charakterystycznej góry leżącej niemal pośrodku późniejszej Oranii. Tam udzielił im gościny Moroko, władca ludu BaRolong. Thaba Nchu stało się punktem zbornym dla wszystkich voortrekkerów. Zadecydowało o tym, jej położenie, charakterystyczny wygląd i przyjazne nastawienie władcy BaRolong. Od początku 1836 roku przybywały tam kolejne grupy emigrantów. Pod koniec 1836 roku przybył tam Gert Maritz, a w pierwszych miesiącach 1837 roku Piet Retief i P.L. UysM. Leśniewski, Afrykanie, Burowie, Brytyjczycy, s. 284-285. W ten sposób, do połowy roku 1837 pojawili się wszyscy, z wyjątkiem jednego, najważniejsi uczestnicy Wielkiego Treku. Ostatni z nich Andries W. Pretorius miał wyruszyć rok później od reszty. W sumie do kwietnia 1837 roku na całym obszarze pomiędzy rzekami Oranje i Vaal znajdowało się pięć lub sześć wielkich obozowisk voortrekkerów, w których znajdowało się około 2000 ludziHermann, Giliomee, The Afrikaners. Biography of a People, London 2003, s. 162. Nie przybyli jednak na tereny puste i bezludne – obszary na północ od rzeki Oranje był światem wielu społeczności, władztw i państw.

Sytuacja na północ od rzeki Oranje