Urzeczona (tytuł oryg. Spellbound) – amerykański psychologiczny dreszczowiec noir z 1945 w reżyserii Alfreda Hitchcocka i według scenariusza Bena Hechta, będącego luźną ekranizacją powieści The House of Dr. Edwardes autorstwa Johna Palmera i Hilary’ego St George’a Sandersa z 1927. W rolach głównych wystąpili Ingrid Bergman i Gregory Peck. Akcja filmu rozgrywa się w fikcyjnej klinice psychiatrycznej Green Manors w stanie Vermont. Po przejściu na emeryturę przez doktora Murchisona (Leo G. Carroll) nowym dyrektorem placówki zostaje szanowany i uznany w środowisku medycznym Anthony Edwardes (Peck). Jego młody wiek oraz niecodzienne zachowanie zwraca uwagę chłodnej doktor Constance Petersen (Bergman).

Film, będący jednym z pierwszych w Hollywood, który w tak otwarty sposób podejmował temat psychoanalizy, cieszącej się w owym czasie wśród amerykańskiej społeczności rosnącym zainteresowaniem, okazał się komercyjnym sukcesem mimo mieszanych recenzji. Z jednej strony krytycy zarzucali Hitchcockowi wybiórcze potraktowanie freudowskiej metody leczenia, z drugiej zwracali uwagę na plastyczną i wizualną oprawę filmu oraz sprawną reżyserię, zapewniającą suspensowy charakter. Urzeczona otrzymała sześć nominacji do nagrody Akademii Filmowej, zdobywając statuetkę za najlepszą muzykę. Według szacunków film przyniósł dochód w wysokości od 7 do 8 milionów dolarów, co było najlepszym wynikiem w dotychczasowej karierze Hitchcocka.

Fabuła thumb|left|Zwiastun filmu Akcja filmu rozgrywa się w klinice psychiatrycznej Green Manors w amerykańskim stanie Vermont. Do gabinetu doktor Constance Petersen (Ingrid Bergman) zostaje wezwana pacjentka Mary Carmichael (Rhonda Fleming). Leżąc na kozetce opowiada o swej nienawiści w stosunku do mężczyzn. Uznając, że Petersen nie traktuje jej poważnie, w napadzie furii rzuca książką w stronę doktorki. Personel wyprowadza pobudzoną Carmichael z gabinetu. Rozmowę Petersen z doktorem Fleurotem (John Emery) – bezskutecznie usiłującym zwrócić na siebie uwagę powściągliwej lekarki (część pracowników twierdzi, iż jest „pozbawiona emocji”) – przerywa doktor Murchison (Leo G. Carroll), chcący się pożegnać przed opuszczeniem posady dyrektora placówki. Jeden z pracowników Green Manors, Harry (Donald Curtis), przyprowadza pacjenta Garmesa (Norman Lloyd). Obserwując jak Petersen otwiera nożem koperty z pocztą, oferuje jej swoją pomoc, lecz lekarka ją odrzuca. Kobieta dostrzega przez okno przyjazd nowego dyrektora placówki Anthony’ego Edwardesa (Gregory Peck), który ma przejąć obowiązki po Murchisonie. Pracownicy kliniki nie kryją swojego zaskoczenia młodym wiekiem Edwardesa.

Wieczorem nowo przybyły dyrektor zjawia się na uroczystej kolacji wydanej dla personelu placówki. Jego młody wygląd zwraca uwagę Petersen. Podczas rozmowy kobieta opowiada mu m.in. o pomyśle budowy drewnianego basenu, „rysując” widelcem po obrusie swoją wizję. Ślady zakrzywionych linii wywołują atak agresji u Edwardesa, czym wzbudza zdziwienie pozostałych pracowników obecnych przy stole. Zakłopotany przeprasza za niestosowne zachowanie, a następnie nożem zaciera nerwowo pozostawione na obrusie ślady.

Nazajutrz, w trakcie rozmowy z Fleurotem, Harry wręcza Petersen imiennie podpisaną przez Edwardesa notatkę, wzywającą ją do jego gabinetu. Na miejscu tłumaczy Garmesowi, cierpiącemu na poczucie winy spowodowane śmiercią ojca, że jest to wynik błędnego wyobrażenia, powstałego prawdopodobnie w dzieciństwie. W międzyczasie do gabinetu telefonuje kobieta imieniem Norma Cramer (Janet Scott), której Edwardes nie rozpoznaje. Traktując to jako żart, odkłada słuchawkę. Jego rozmowa z Petersen przeradza się w mini-wykład na temat kompleksu winy, po czym zaprasza lekarkę na spacer, podczas którego rozmawiają o uczuciach, przyczynach miłości i romantycznych uniesieniach. Następnie udają się na wspólny posiłek. Gdy spóźniona Petersen wraca do kliniki, wysłuchuje pod swym adresem ironicznych uwag ze strony pozostałych pracowników, w tym od Fleurota.

thumb|left|Bergman i Peck w kadrze z filmu Wieczorem, nie mogąc zasnąć, kobieta udaje się do szpitalnej biblioteki, gdzie odnajduje książkę Labirynt kompleksu winy autorstwa Edwardesa, opatrzoną własnoręcznym podpisem doktora. Pod pretekstem porozmawiania o niej, składa wizytę w gabinecie lekarza. Po wzajemnym wyznaniu uczuć, dochodzi do pierwszego pocałunku Edwardesa i Petersen. W trakcie gdy mężczyzna ją przytula, dostrzega na białym szlafroku lekarki cienkie, ciemne prążki, które wywołują w nim stan przestraszenia oraz oszołomienia. Napiętą atmosferę rozładowuje telefon z wiadomością, że Garmes w stanie amoku usiłował zabić Fleurota, a następnie poderżnął sobie gardło i znajduje się w ciężkim stanie. Edwardes i Petersen udają się na salę operacyjną, gdzie lekarz ponownie zdradza objawy zdenerwowania, po czym traci przytomność.

Gdy Edwardes śpi, czuwająca przy jego łóżku Petersen porównuje podpis znajdujący się w notatce z tym, który widnieje jako dedykacja w książce; po chwili lekarka nie ma wątpliwości, że oba różnią się od siebie. Przebudziwszy się, mężczyzna przeprasza za swe zachowanie, a kiedy Petersen pyta go o jego prawdziwą tożsamość, przyznaje się do morderstwa Edwardesa, tłumacząc, że cierpi na psychozę powiązaną z amnezją i nie pamięta, kim jest naprawdę. Zakochana w nim lekarka odrzuca jego wyznanie, podejrzewając, że wystąpił u niego kompleks winy. Mężczyzna przypomina sobie, że przed przyjazdem do kliniki, w trakcie pakowania znalazł w kieszeni płaszcza papierośnicę z inicjałami „J.B.” Petersen jest przekonana, że to jego inicjały. Informuje go, że rano zgłosi jego niemożność w pełnieniu obowiązków spowodowaną chorobą. W nocy „J.B.” pisze list, wyjaśniając, że wyjeżdża do Nowego Jorku i zatrzyma się w hotelu w Empire State. Wsuwa notatkę pod drzwi pokoju Petersen, po czym opuszcza teren Green Manors. Następnego dnia w klinice pojawia się Norma Cramer, prawdziwa asystentka doktora Edwardesa. Razem z policją i pracownikami placówki udaje się do pokoju lekarki. Dopiero wtedy Petersen zauważa leżący na podłodze list. Gdy zostaje sama, otwiera go. W obawie, że mężczyzna może podjąć próbę samobójczą, postanawia wymknąć się z kliniki i udać do Nowego Jorku, by odnaleźć, a następnie pomóc „J.B.”

thumb|left|Bergman na fotosie z planu filmu Urzeczona (na zdjęciu w przebraniu bogini, którą miała być w sekwencji snu autorstwa Salvadora Dalí) Dzięki pomocy detektywa hotelowego (Bill Goodwin) Petersen ustala, że zameldował się on w pokoju 3033 jako John Brown. „J.B.” nie jest zadowolony z jej wizyty, obawiając się o bezpieczeństwo lekarki. Gdy kobiecie udaje się dojść do wniosku, że mężczyzna posiada wiedzę medyczną, przypuszcza, że jest on lekarzem. „J.B.” czyta artykuł prasowy o zaginięciu Edwardesa, sugerujący, że lekarz opuścił kurort w Cumberland Mountains w Appalachach w obecności swojego pacjenta, którym może być właśnie on. Petersen w dalszym ciągu nie wierzy w jego winę i twierdzi, że „J.B.” bezpodstawnie robi z siebie mordercę. Odkrywa na lewej ręce mężczyzny ślady po przeszczepie skóry po leczeniu poparzenia trzeciego stopnia. Na jej prośbę boy hotelowy przynosi do pokoju popołudniowe gazety. W jednej z nich zauważa zdjęcie lekarki zamieszczone przez organy ścigania. Orientując się w sytuacji, Petersen i „J.B.” opuszczają hotel i udają się na dworzec kolejowy. Stojąc w kolejce do kasy, lekarka prosi go, by ten spróbował przypomnieć sobie, do jakiej miejscowości Edwardes kupował bilety. „J.B.” przypomina sobie nazwę Rome, jednak martwi się, że jego zachowanie mogło wzbudzić podejrzenia innych osób. Petersen kupuje dwa bilety do Rome w stanie Georgia, by nie wywoływać domysłów. Decyduje, że pojadą do Rochester w stanie Nowy Jork, gdzie mieszka jej mentor i przyjaciel, doktor Alexander „Alex” Brulov (Michaił Czechow). W trakcie podróży pociągiem „J.B.” przypomina sobie, że jego poparzenie lewej dłoni jest wynikiem zestrzelenia nad Rzymem przez niemieckie myśliwce podczas transportu służby medycznej.

Po przybyciu na miejsce okazuje się, że Brulov chwilowo wyszedł. W jego domu czeka dwóch detektywów policyjnych – porucznik Cooley (Art Baker) i sierżant Gillespie (Regis Toomey) – nie mających świadomości prawdziwej tożsamości „J.B.” i Petersen. Gdy Brulov wraca, lekarka przedstawia mu „J.B.” jako swojego męża Johna Browna i tłumaczy, że są w podróży poślubnej. Na jego prośbę para zatrzymuje się u niego. Obydwoje udają się do pokoju gościnnego na piętrze, gdzie cienkie linie odbijające się na narzucie łóżka powodują kolejny moment zdenerwowania mężczyzny. Podczas wieczornej toalety „J.B.” ponownie cierpi na zaburzenia pamięci, a otaczająca go w łazience biel powoduje w nim atak paniki. Chwyta za brzytwę i oszołomiony schodzi po schodach na dół, gdzie czeka na niego Brulov, proponując mu szklankę mleka i herbatniki. Nad ranem, kiedy „J.B.” śpi, Brulov przyznaje Petersen, że od początku wiedział o niebezpiecznej naturze mężczyzny, Dlatego podając mu szklankę mleka, dosypał niewielką dawkę bromku. Profesor podejrzewa, że „J.B.” stanowi zagrożenie oraz, że cierpi na schizofrenię, jednak lekarka usiłuje przekonać go, że cały plan jest częścią terapii, mającej pomóc mu w odzyskaniu pamięci. Wyznaje, że kocha „J.B.” i wierzy w jego niewinność. Po przebudzeniu mężczyzna opowiada o swoim śnie, po czym słucha objaśnienia ukrytych znaczeń w nim zawartych. Obserwując jego reakcję zaskoczenia na padający za oknem śnieg, Brulov przypuszcza, że może on cierpieć na światłowstręt, lecz Petersen wyraża przekonanie, że mężczyzna pojechał na narty z Edwardesem. Pomaga mu w przypomnieniu sobie nazwy ośrodka wypoczynkowego, Gabriel Valley. Udają się na miejsce najbliższym pociągiem. Zjeżdżając na nartach po długim zboczu, „J.B.” przypomina sobie traumatyczny moment z dzieciństwa, w wyniku którego śmierć poniósł jego młodszy brat (Teddy Infuhr). W ostatniej chwili ratuje lekarkę przed zbliżającym się końcem krawędzi stromego zbocza. W tym miejscu zginął Edwardes.

Konfrontacja „J.B.” z poczuciem winy, spowodowanym bolesnym epizodem z dzieciństwa, sprawia, że stopniowo odzyskuje on pamięć. Przypomina sobie także swoje prawdziwe imię i nazwisko – John Ballantyne – oraz kilka innych szczegółów dotyczących jego spotkania z doktorem Edwardesem, który pomagał mu uporać się z przeżyciami wojennymi. Policja pod dowództwem porucznika Cooleya aresztuje Ballantyne’a, ponieważ w ciele Edwardesa znaleziono pocisk, co wskazuje na morderstwo. Petersen powraca do pracy w Green Manors. Podczas rozmowy z lekarką Murchison, pełniący obowiązki dyrektora, omyłkowo wspomina, że słabo znał Edwardesa (mimo że wcześniej temu zaprzeczał). Petersen, zdając sobie sprawę z oszustwa, jakiego dopuścił się lekarz, ponownie przegląda notatki będące zapisem snu Ballantyne’a. Następnie udaje się do gabinetu Murchisona, gdzie po krótkiej rozmowie lekarz przyznaje się do morderstwa Edwardesa – motywem zbrodni było przejęcie posady dyrektora kliniki. Zdesperowany wyciąga z biurka rewolwer i mierzy w stronę Petersen, lecz gdy lekarka z dużym spokojem opuszcza gabinet, zamykając za sobą drzwi, sprawca popełnia samobójstwo. W ostatniej scenie Brulov życzy nowożeńcom (Petersen i Ballantyne’owi) udanego miesiąca miodowego.

Obsada thumb|Fotos z odtwórcami głównych ról: Peckiem i Bergman; . Opracowano na podstawie materiału źródłowego; ; ; ; ; ; ; .:

Produkcja Scenariusz i przygotowania „Powieść The House of Dr. Edwardes dotyczyła szaleńca, który przejmuje kontrolę nad domem wariatów. W książce nawet pielęgniarze są obłąkani i zachowują się w przedziwny sposób. Mój zamysł był bardziej umiarkowany, chciałem po prostu nakręcić pierwszy film psychoanalityczny.”– Alfred Hitchcock