mały|Piloci z tzw. trójki Bajana przed samolotem Avia BH-33 w Katowicach mały|Challenge 1934 w Warszawie – Jerzy Bajan po wylądowaniu samolotem RWD-9S III/2 dywizjon myśliwski – III dywizjon myśliwski 2 pułku lotniczego (III/2 dm) – pododdział lotnictwa myśliwskiego Wojska Polskiego w II Rzeczypospolitej.
Dywizjon był organicznym pododdziałem 2 pułku lotniczego stacjonującym na lotnisku Kraków-Rakowice. W kampanii wrześniowej walczył w składzie lotnictwa i OPL Armii „Kraków”.
Jego 123 eskadra myśliwska walczyła w składzie Brygady Pościgowej.
Formowanie, zmiany organizacyjne i szkolenie Dzieje krakowskiego dywizjonu myśliwskiego rozpoczął Rozkaz Ministerstwa Spraw Wojskowych z 23 czerwca 1928, który nakazywał zorganizować w 2 pułku lotniczym w Krakowie dwueskadrowy dywizjon myśliwski. Jednocześnie rozwiązano 11 pułk myśliwski w Lidzie, a jego eskadry weszły w skład krakowskiego dywizjonu. Latem 113 i 114 eskadra myśliwska przeleciały z Lidy do Krakowa. 14 lipca 1928 ukazał się rozkaz Ministerstwa Spraw Wojskowych o powstaniu III/2 dywizjonu myśliwskiego. Jednocześnie zmieniono numerację eskadr: 113 eskadra myśliwska została przemianowana na 121 eskadrę myśliwską, a 114 em na 122 eskadrę. Jednostka miała na swoim wyposażeniu 22 samoloty myśliwskie Blériot-SPAD S.61C1.
Dywizjon składał się z doświadczonych pilotów i czas organizacji nie trwał długo. Szkolenie składało się z powietrznych akrobacji, ćwiczeń walk powietrznych, szkół ognia itp. W trakcie szkoły ognia lotnicy strzelali do tarcz na ziemi i do rękawów „H”, holowanych przez inne samoloty. Młodzi piloci po przyjściu ze szkoły lotniczej do dywizjonu trenowali pod okiem starszych stażem pilotów. Poza normalnym tokiem szkolenia lotniczego zimą lotnicy uczestniczyli w wykładach i kursach specjalistycznych, na których poruszano tematy związane ze współpracą z artylerią przeciwlotniczą, zagrożeniami i usuwaniem skutków użycia broni chemicznej, aeronawigacją, współpracą lotnictwa z piechotą i artylerią. Wiosną liczba lotów treningowych znacznie wzrastała.
W maju 1930 krakowscy myśliwcy uczestniczyli w pokazach zorganizowanych przez Ligę Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej na lotnisku w Katowicach-Muchowcu. W sierpniu, na bazie 122 eskadry myśliwskiej, zorganizowano kurs pilotażu myśliwskiego. Uczestniczyli w nim oficerowie piloci z innych pułków lotniczych. Instruktorami byli doświadczeni piloci z byłego 11 pułku myśliwskiego. Główny nacisk kładziono na opanowanie akrobacji indywidualnej i zespołowej. Krakowskie kursy zostały dość szybko spopularyzowane w polskim lotnictwie i uzyskały nazwę „krakowska szkoła pilotażu”. W 1931 rozpoczęto przezbrajanie dywizjonu na nowe myśliwce Avia BH-33. Przez kilka miesięcy używano zarówno Spadów, jak i Avii. Po serii wypadków na Spadach dowódca pułku wydał kategoryczny zakaz wykonywania akrobacji lotniczych na tego typu samolotach. Nowe samoloty umożliwiły stworzenie por. pil. Jerzemu Bajanowi zespołu akrobacyjnego - tzw. „Trójki Bajana”, która w pierwszej połowie lat 30. XX w. nie miała sobie równych. Oprócz dowódcy, w zespole latali: ppor. pil. Antoni Wczelik, kpr. pil. Stanisław Macek i kpr. pil. Karol Pniak. Ówczesna prasa rozpisywała się o imponujących niesłychaną precyzją i elegancją wykonania figurach akrobacyjnych tych kluczy. Jeden z pilotów tak opisywał popisowy numer por. Bajana:
Nieco później podobny zespół powstał przy 121 eskadrze. Latali w nim: ppor. obs. pil. Stefan Łaszkiewicz, ppor. pil. Jan Pentz i kpr. pil. Leopold Flanek. Stefan Łaszkiewicz tak porównywał stare i nowe samoloty dywizjonu:
Latem klucz trzech myśliwców uczestniczył we współpracy z artylerią. Lotnicy klucza otrzymali pisemną pochwałę od dowódcy 11 Grupy Artylerii. Poza standardowymi ćwiczeniami, dywizjon zaczął brać udział w tzw. koncentracjach lotnictwa, na których zbierało się od kilku do niemal wszystkich eskadr Lotnictwa. We wrześniu 1932 eskadry przebywały w Warszawie, gdzie piloci ćwiczyli obronę stolicy przed nalotami, szybkie przebazowania większej liczby samolotów w określone rejony kraju i ataki na zgrupowania bombowców. Pozorację stanowiły samoloty z eskadr bombowych, liniowych i towarzyszących. Na zakończenie obie eskadry dywizjonu uczestniczyły w uroczystej defiladzie wszystkich zgromadzonych podczas koncentracji eskadr lotniczych. Pod koniec 1932 na wyposażenie dywizjonu zaczęły wchodzić nowe polskie myśliwce będące rozwojową wersją PZL P.6. Były to samoloty myśliwskie PZL P.7a. Piloci krakowskiego dywizjonu dzielili się uwagami z lotów na tym typie samolotu z konstruktorom z Państwowych Zakładów Lotniczych, a ci starali się wyeliminować wskazane wady w kolejnych seriach „siódemek”. Za pracę włożoną w dostosowanie PZL P.7a do służby operacyjnej dyrekcja zakładów PZL ofiarowała nowo utworzonej 123 eskadrze myśliwskiej „stylizowaną czaplę” ze swego znaku fabrycznego. Czapla („mewa w locie”) stała się godłem eskadry. Ministerstwo Spraw Wojskowych rozkazem z 7 lipca 1933 nakazała utworzenie w każdym z czterech pułków lotniczych dodatkowej, trzeciej eskadry myśliwskiej. W 2 pułku lotniczym utworzono 123 eskadrę myśliwską. Na jej wyposażeniu znalazło się dziesięć myśliwców Avia BH-33. Eskadra uzyskała gotowość ćwiczebną latem 1934, kiedy to lotnicy odbyli swoją pierwszą szkołę ognia nad Pustynią Błędowską.
Latem 1933 2 pułk lotniczy wizytował następca tronu Królestwa Rumunii – książę Mikołaj W czerwcu i lipcu 1933 po raz pierwszy zastosowano strzelanie do rękawów kolorową amunicją, która po trafieniu w cel pozostawiała barwne ślady na rękawie. Umożliwiało to ćwiczenie naraz kilku pilotom. Do jednego rękawa mogło strzelać maksymalnie pięciu pilotów. Po wykonaniu zadania rękaw był zrzucany z samolotu holującego i na ziemi liczono trafienia każdego z lotników. We wrześniu 1933 dywizjon brał udział w dużych ćwiczeniach lotniczych na Pomorzu i w Wielkopolsce. W tym też miesiącu grupa pilotów przygotowywała się do grupowego lotu pokazowego polskich myśliwców do Rumunii. Oprócz czysto dyplomatycznych celów miał on zachęcić Rumunów do zakupienia nowych myśliwców produkowanych w Państwowych Zakładach Lotniczych. Z każdego z czterech polskich dywizjonów myśliwskich miało lecieć siedmiu pilotów na PZL P.7a. Z III/2 dywizjonu lecieli między innymi: kpt. pil. Jerzy Bajan, por. pil. Bronisław Kosiński, kpt. pil. Kazimierz Niedźwiedzki i kpr. pil. Stanisław Macek. Przed lądowaniem na lotnisku w Bukareszcie polscy lotnicy wykonali szereg grupowych i samodzielnych pokazów. Dowodzący polskimi myśliwcami mjr pil. Stefan Pawlikowski tak opisał pokaz krakowskiego dywizjonu:
Po kilku dniach wizyty w Rumunii lotnicy wrócili do kraju. W końcu lipca 1934 jednostka wzięła udział w letnich ćwiczeniach lotnictwa, zorganizowanych przez 3 Grupę Lotniczą, na Mazowszu i w rejonie Łodzi. Krakowski dywizjon stacjonował w czasie ćwiczeń na lotnisku Widzew-Ksawerów. Ćwiczenia zakończyły się koncentracją lotnictwa w Warszawie. Pod koniec sierpnia dywizjon uczestniczył w otwarciu IV Międzynarodowych Zawodów Samolotów Turystycznych – Challenge 1934. Wojskową część pokazów rozpoczął indywidualną akrobacją na PZL P.7a por. pil. Bronisław Kosiński. W pokazach brali udział też kpt. pil. Jerzy Bajan oraz st. majster woj. Gustaw Pokrzywka. Krakowscy lotnicy pokonali załogi z całej Europy w wieloetapowym locie, urozmaiconym konkurencjami technicznymi. Tym zwycięstwem żył wówczas cały kraj. Jesienią 1934 ukazały się w Warszawie ozdobne kartony, na których umieszczono fotografię Jerzego Bajana, a pod nią umieszczono napis: „Społeczeństwo – zwycięzcom Challenge 1934”. Na początku sierpnia 1935 dywizjon uczestniczył w koncentracji lotnictwa w Warszawie. 3 sierpnia dywizjony myśliwskie „odparły” nalot eskadr bombowych na Fokkerach F.VII i liniowych na Breguetach XIX, Potezach XXV i Lublinach R.XIII. Już we wrześniu krakowski dywizjon brał udział w kolejnych ćwiczeniach, tym razem na Lubelszczyźnie. Lotnicy działali z polowego lotniska w Rokszycach. W październiku odbyły się pierwsze Centralne Zawody Lotnictwa Myśliwskiego. Wygrała je ekipa III/2 dywizjonu myśliwskiego w składzie: por. pil. Antoni Wczelik, plut. pil. Karol Pniak, plut. pil. Stanisław Macek. Dowódcą klucza – por. pil. Stefan Paszkiewicz tak opisuje współdziałanie pilotów:
W końcu 1935 123 eskadra myśliwska, w miejsce Avii BH-33, zaczęła otrzymywać samoloty PZL P.7a, a 122 eskadra pierwsze egzemplarze nowego myśliwca PZL P. 11c. 121 eskadra nadal użytkowała samoloty PZL P.7a. W 1936 eskadry dywizjonu przezbrajały się na nowe myśliwce. 123 eskadra tylko przez krótki okres użytkowała pewną liczbę PZL P.11c. Jej standardowym samolotem pozostał PZL P.7a. Na początku sierpnia 1936 lotnicy uczestniczyli w koncentracji lotnictwa w Warszawie. Ćwiczono między innymi akrobację i lądowania. W październiku odbyły się w Grudziądzu drugie Centralne Zawody Lotnictwa Myśliwskiego. Najpierw strzelano do rękawa „H”. Każdy pilot miał do dyspozycji 30 nabojów i mógł dwa razy nalatywać na rękaw holowany przez PZL P.11. Następną konkurencją była pozorowana 4 minutowa walka powietrzna między pilotami na fotokaemy, Zawody kończyły się sprawdzianem umiejętności pilotażowych – lądowaniem na punkt z zamkniętym gazem, lądowaniem polowym w prostokącie 150 x 100 m oraz konkursem akrobacji. Ekipa III/2 dywizjonu myśliwskiego ponownie zajęła pierwsze miejsce. W jej składzie byli por. pil Walerian Jasionowski, ppor. pil. Piotr Ozyra i plut. pil. Leopold Flanek. W listopadzie 121 em osiągnęła wymaganą etatem liczbę nowych samolotów PZL P.11c.
W maju 1937 123 eskadra myśliwska rozpoczęła dyżur w ramach eskadry Korpusu Ochrony Pogranicza. Kpt. pil. Antoni Wczelik przegrupował eskadrę na lotnisko polowe na Wołyniu. Tu przejęto od myśliwców 1 pułku lotniczego osłonę z powietrza budowy umocnień w okolicach Sarn i Straszowa. Jeszcze w maju eskadra przeniosła się do Sarn, skąd piloci patrolowali wzdłuż granicy. Zarówno polscy, jak i sowieccy piloci przekraczali granicę państwa. 22 maja kpr. pil. Mieczysław Parafiński, przekroczył na niskiej wysokości granicę polsko-sowiecką, a po pewnym czasie został celnie ostrzelany przez straż graniczną wschodniego sąsiada Polski. Jeden z pocisków uszkodził cylinder. Ze źle pracującym silnikiem pilot przeleciał na polską stronę i przymusowo lądował w polu koło Bochusz. PZL P.7a został poważnie uszkodzony. Kpt. pil. Antoni Wczelik zataił rzeczywiste przyczyny przymusowego lądowania swojego podoficera i zameldował przełożonym urwanie się dźwigni kranu benzynowego. W ten sposób dowódca uchronił pilota przed poważniejszymi konsekwencjami służbowymi. Na początku sierpnia lotnicy dywizjonu odbyli szkołę ognia nad Pustynią Błędowską. We wrześniu dywizjon wziął udział w odbywających się w Wielkopolsce manewrach lotniczych 1., 2., 3. i 4. pułków lotniczych. W październiku trzyosobowa ekipa dywizjonu: por. pil. Władysław Nowak, ppor. pil. Antoni Ostowicz, kpr. pil. Jan Kremski wygrała Centralne Zawody Lotnictwa Myśliwskiego. Dzięki kolejnemu, trzeciemu już zwycięstwu w tych zawodach dotychczas przechodni puchar Ministra Spraw Wojskowych trafił na stałe do krakowskiego dywizjonu myśliwskiego. Jak pod koniec lat 30. wyglądało szkolenie w dywizjonie, opisał po latach Wacław Król:
Podstawowym rodzajem szkolenia indywidualnego były symulowane walki powietrzne. W czasie tych symulacji zdarzały się dość często wypadki lotnicze. Kpr. Władysław Majchrzyk tak wspominał przebieg walki a później wypadku:
Przy lądowaniu kpr. Majchrzyk doznał kontuzji lewej stopy, a kpt. pil. Wczelik opadł bezpiecznie na spadochronie. We wrześniu 1938 dywizjon uczestniczył w manewrach z wojskami lądowymi na Wołyniu. W trakcie jednego z lotów lotnicy 121 eskadry rozproszyli oddział kawalerii. Tak wspominał swoisty żart ówczesny kpr. pil. Piotr Zaniewski: