thumb|Znak malowany na samolotach PWS.10 thumb|Startujące samoloty PWS-10 131 eskadry thumb 131 eskadra myśliwska (131 em) – pododdział lotnictwa myśliwskiego Wojska Polskiego w II Rzeczypospolitej.

W kampanii wrześniowej 1939 eskadra walczyła w składzie Armii „Poznań”. W dziewiątym dniu wojny rozwiązano eskadrę i odesłano prawie cały personel do Bazy nr 3, część pilotów wcielono do 132 eskadry myśliwskiej.

Godła eskadry: biały poziomy prostokąt na tle zielonego kwadratu z białą obwódką na samolotach Blériot-SPAD S.61; „Kruk z czerwonymi lotkami” na tle białego rombu malowany na samolotach P-7a i P-11 „czarny stylizowany kruk” malowany na samolotach PWS-10.

131 eskadra myśliwska w okresie pokoju W ramach ujednolicenia numeracji eskadr lotnictwa myśliwskiego w zreorganizowanych pułkach lotniczych, rozkazem MSWojsk. Biuro Og.Org. L.dz. 412/tjn.Org. z 2 sierpnia 1928, będącą w strukturach 3 pułku lotniczego 111 eskadrę myśliwską przemianowano na 131 eskadrę myśliwską. Od drugiej połowy tego roku etat sprzętu lotniczego w eskadrach myśliwskich wzrósł do 10 samolotów. Wyposażenie stanowiły samoloty Blériot-SPAD S.61C1. Na tych samolotach piloci brali udział w manewrach wojsk lądowych przede wszystkim na terenie Wielkopolski. Wcześniej „zaliczali” szkołę ognia na poligonie w Biedrusku. Z początkiem 1931 rozpoczęto wymianę niebezpiecznych Spad-ów na samoloty produkcji krajowej PWS-10. W listopadzie piloci eskadry uczestniczyli w imprezie zorganizowanej przez Śląski Okręg Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej z okazji zakończenia rajdu lotniczek polskich dookoła granic Rzeczypospolitej. Zorganizowano pokazy akrobacji lotniczej. Po uroczystościach, na ręce dowódcy pułku wpłynęło oficjalne podziękowanie od wojewody śląskiego Michała Grażyńskiego za udany występ. 3 maja 1932 po raz pierwszy zorganizowano paradę powietrzną przy udziale wszystkich eskadr liniowych i myśliwskich poznańskiego pułku. Eskadry myśliwskie leciały rojem po 9 samolotów w osi defilady naziemnej nad ulicami Poznania. Jesienią eskadra uczestniczyła w specjalistycznych ćwiczeniach jednostek lotniczych zgrupowanych na terenie węzła lotnisk Gniezno. Ćwiczono między innymi starty grupowe na alarm, formowanie dużych szyków w powietrzu i lądowanie zespołowe. W 1933 eskadra została przezbrojona w samoloty produkcji krajowej PZL P.7a. W październiku do eskadry przybyli pierwsi absolwenci Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich o specjalności mechanik samolotowy. Jesienią, na zaproszenie dowództwa sił powietrznych Rumunii, ekipa pilotów 3 pułku lotniczego gościła w Bukareszcie. 131 eskadrę reprezentowali: kpt.pil. Stanisław Morawski, por.pil. Piotr Laguna i por.pil. Bronisław Drzewiecki. Na przełomie stycznia i lutego 1934 personel eskadry przebywał na kursie narciarskim w Worochcie. W kwietniu wszyscy piloci eskadry przeszli kurs „ślepego pilotażu” zorganizowany przy eskadrze treningowej. W lipcu i sierpniu 131 eskadra uczestniczyła w koncentracji i ćwiczeniach jednostek lotnictwa „wielkopolskiego”. Po zakończeniu ćwiczeń wszystkie jednostki lotnicze odleciały na lotnisko Okęcie, by wziąć udział w defiladzie powietrznej nad Warszawą z okazji zwycięstwa polskich lotników w zawodach lotniczych Challenge 1934. Latem 1935 piloci eskadry brali udział w manewrach różnych rodzajów broni na Wołyniu. Pod koniec 1936 eskadra otrzymała nowe samoloty – PZL P.11a. Wiosną 1937 piloci podjęli intensywny trening w powietrzu. Jesienią eskadra poleciała na ćwiczenia z udziałem dywizjonów z 1. i 2 pułku lotniczego. Zadaniem ćwiczeń było opracowanie zasad obrony załóg eskadr liniowych i towarzyszących przed atakami myśliwców. Ćwiczenia zakończono koncentracją i defiladą powietrzną w Warszawie. W 1938 eskadra otrzymała niemal całkowite przezbrojona została w samoloty PZL P.11c, na którym piloci odbyli pełny program doskonalenia. Latem dowództwo pułku zorganizowało międzyeskadrowe zawody sportowe. Rywalizowano w konkurencjach: wielobój, koszykówka, siatkówka, pływanie (indywidualne i sztafety 6x100), gimnastyka. Ekipa 131 eskadry zajęła I miejsce w turnieju koszykówki, gimnastyce i sztafecie pływackiej. We wrześniu eskadra w składzie III/3 dywizjonu odleciała na lotnisko polowe w rejonie Częstochowy. Przebywała tam do połowy października, czyli do zakończenia akcji „Zaolzie”.

Działania 131 eskadry myśliwskiej w 1939 Narastające od wiosny 1939 zagrożenie spowodowało konieczność przeprowadzenia częściowej mobilizacji wyszkolonego personelu lotniczego imiennymi kartami MOB. Zwiększono też intensywność szkolenia pilotów. W czerwcu do eskadry wcielono 2 oficerów pilotów rezerwy, 2 podchorążych pilotów rezerwy i 6 podchorążych – absolwentów Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Nowo wcieleni piloci musieli przejść pełny program doskonalenia myśliwskiego łącznie ze szkołą ognia. Ponadto szkolono pilotów obsługi radiostacji. Personel techniczny utrzymywał w ciągłej gotowości bojowej samoloty eskadry.

Mobilizacja eskadry Mobilizację realizowano w dniach 23 i 24 sierpnia 1939 na terenie macierzystego lotniska Ławica. Eskadra dokonała tylko niezbędnych czynności przewidzianych elaboratem mobilizacyjnym w zakresie uzupełnienia sprzętu. W tym okresie dowódca dywizjonu przesunął do eskadry treningowej pułku dwóch pilotów przydzielonych w czerwcu 1939. Byli to podchorążowie Edward Kowalski i Józef Piotrowski. O świcie 31 sierpnia rzut powietrzny odleciał na lotnisko alarmowe Dzierżnica. Na lotnisku polowym piloci i personel techniczny przygotowywali amunicję i zapoznawali się z organizacja działań na wypadek wojny.

Walki eskadry w kampanii wrześniowej Kampanię wrześniową 131 eskadra myśliwska odbyła w składzie III/3 dywizjonu myśliwskiego działając w ramach lotnictwa Armii „Poznań”. 1 września 1939 dowódca dywizjonu powiadomił żołnierzy eskadry o stanie wojny z III Rzeszą Niemiecką. Nakazał podjęcie działalności bojowej w oparciu o meldunki sieci dozorowania. Podczas startu na zasadzkę pchor. Kortus uległ groźnemu wypadkowi i został odwieziony do szpitala w Poznaniu. Około południa dowódca lotnictwa armii polecił zorganizować zasadzki w rejonie Kalisza i Poznania. Porucznik Moszyński, pchor. Nowak i kpr. Kroczyński obsadzili zasadzki w okolicach Gułtowy. Przy lądowaniu kpr. Kroczyński lekko wgniótł końcówki lewego skrzydła. Z lotniska Gułtowy wykonali po jednym locie por. Moszyński i kpr. Kroczyński. Tuż nad lotniskiem doszło do wymiany ognia z załogą He-111, ale bez sukcesu. Zasadzką na lądowisku Kobylepole dowodził kpt. Zaremba, a obsadzili ją piloci: podporucznicy Gedymin, Grzybowski, Wróblewski; podchorążowie Gabryel, Kabat, Rychlicki oraz kaprale Żerkowski i Mazur.

2 września piloci na zasadzkach startowali na sygnał z sieci dozorowania. Ponadto naprowadzanie własnych myśliwców na niemieckie samoloty odbywało się za pomocą radia lub płacht z lotniska. Z lądowiska Kobylepole wykonano kilka startów na przechwytywanie wypraw bombowych Luftwaffe. Podporucznik Gedymin, tak zrelacjonował przebieg lotu:

W kolejnym starcie ppor. Gedymin nad wsią Złotniki zestrzelił bombowca He-111. Nie powrócił na lotnisko startujący po raz pierwszy ppor. Wróblewski.

3 września z Dzierżnicy do Gębarzewa odleciał klucz: ppor. Czachowski i ppor. Rowiński, uzupełniony 3 pilotami 132 eskadry. Startujący z tej zasadzki piloci zestrzelili 1 Heinkla 111. Z zasadzki Kobylepole. kpt. Zaremba w ciągu dnia zestrzelił 2 Ju-86, ale w ostatniej walce został ciężko ranny w nogę i przetransportowany do szpitala. Ponadto ppor. Grzybowski zniszczył 1 He-111, a pchor. Kabat i kpr. Mazur wspólnie także 1 He-111.

Rano 4 września klucz por. Moszyńskiego z ppor. Gedyminem i pchor. Nowakiem odleciał do Żnina. Wieczorem uszkodzono He-111, który musiał lądować przymusowo w polu. Podchorąży Nowak został lekko ranny w stopę. Na pozostałych zasadzkach piloci eskadry nie odnotowali sukcesów. W godzinach popołudniowych ewakuowano lotnisko Dzierżnica, przenosząc stanowisko dowodzenia początkowo do Witkowa, a następnie na lotnisko Kleczew.

5 września dowódca dywizjonu nakazał przeniesienie eskadr na lądowisko Babiak. Załogi likwidowały zasadzki i przegrupowywały się w nakazane miejsce. W południe zmieniono rozkaz, a nowym lotniskiem dla eskadry miał być Osiek Mały.

Od rana 6 września klucze eskadry osłaniały przegrupowania oddziałów Armii „Poznań”. Podporucznik Gedymin i pchor. Nowak asekurowali przemarsze wojsk po szosie Ślesin–Sompolno. Po południu, podczas patrolowania rejonu linii kolejowej Słupca–Kłodawa, klucz: ppor. Gedymin, pchor. Nowak i kpr. Źerkowski przechwycił wyprawę Heinkli-111 lecącą od strony Słupcy. W wyniku stoczonej walki zestrzelono 3 He-111. Samoloty niemieckie wyrzuciły ładunek bomb w pole i zawracały na zachód. W trakcie starcia ciężko ranny został ppor. Gedymin. Odwieziono go do szpitala w Poznaniu.

7 września klucze eskadry nadal osłaniały dla osłony przemarsz 14, 17 i 25 Dywizji Piechoty. W trakcie patrolowania i zwalczania niemieckich bombowców osłanianych przez Messerschmitty zestrzelono 2 Ju-86, He-111 i 1 Me-110. Straty własne - 1 pilot ranny w nogi umieszczony w szpitalu w Kole, a drugi - niewola po kraksie. Uszkodzony P.11 na lądowisku pod Ślesinem został naprawiony, a kpr. Matuszak dostarczył go do jednostki. Wieczorny rozkaz nakazywał przesunięcie dywizjonu na lotnisko Krośniewice.

8 września piloci eskadry nadal patrolowali w rejonach przemarszu własnych wojsk i ubezpieczali loty 34 eskadry rozpoznawczej. W tym dniu zniszczono kolejne trzy samoloty niemieckie. Rozkaz na następny dzień nakazywał ubezpieczać własne pododdziały rozpoznawcze, zwalczać lotnictwo npla w rejonie Kutna, a samoloty niezdatne do lotów bojowych oraz zbędny personel i sprzęt odesłać do Bazy Nr 3 w Lublinie. 9 września w południe poleciał do Warszawy por. Wiśniewski, by ustnie przekazać dowódcy Brygady Bombowej prośbę dowódcy Armii „Poznań” o zbombardowanie niemieckiej kolumny pancernej posuwającej się szosą w rejon Łęczycy. Pilot, nie otrzymawszy żadnej odpowiedzi, wrócił do Krośniewic na mocno postrzelanym przez własne oddziały samolocie. Tego dnia zorganizowano na lotnisku Osiek Mały zasadzkę, obsadzoną przez por. Grzybowskiego i pchor. Nowaka. Podczas patrolu ppor. Grzybowski stoczył zwycięską walkę z Me-109. Pilotem zestrzelonej maszyny był major Luftwaffe.

O 15.00 na ogólnej zbiórce personelu III/3 dywizjonu mjr pil. Mieczysław Mümler podał do wiadomości decyzję o rozwiązaniu 131 eskadry. Prawie cały personel odesłany został do Bazy nr 3. Nieliczni pozostali w 132 eskadrze. 10 września piloci: Moszyński, Rychlicki, Salski, Matuszak i Żerkowski odlecieli na wybrakowanych samolotach, a personel naziemny pod dowództwem ppor. Tureckiego odjechał do Lublina. Pozostali piloci: ppor. Grzybowski, pchor. Nowak i Kabat oraz kpr. Kroczyński nadal walczyli w ramach uszczuplonego dywizjonu. 13 września pchor. Nowak zestrzelił Do-17. Ewakuowany do Bazy personel nie dotarł jednak do Lublina. Ostatecznie, w dniach 14 i 15 września część dołączyła do III/1 dywizjonu myśliwskiego. Pozostali przedzierali się rzutem kołowym na południowy wschód, gdzie 17 września we wsi Wieniawska koło Trembowli rozproszyli się i częściowo zostali internowani w ZSRR.