thumb|Kubańscy emigranci współpracujący z CIA ćwiczą skoki spadochronowe przed inwazją w Zatoce Świń Inwazja w Zatoce Świń, bitwa pod Girón (; lub Playa Girón) – nieudana inwazja kubańskich emigrantów wspieranych przez amerykańskich najemników i lotnictwo na Kubę, która miała miejsce w dniach 17–19 kwietnia 1961 roku. Celem operacji przygotowanej przez Centralną Agencję Wywiadowczą było obalenie rządu Fidela Castro i przywrócenie reżimu Fulgencio Batisty, zależnego od USA. Plan polegał na utworzeniu tymczasowego rządu kubańskiego, który miał się zwrócić do amerykańskich władz o pomoc militarną w obaleniu rządu Castro na rzecz Batisty. Było to konieczne, ponieważ w konstytucji kubańskiej widniał zapis, wedle którego obce wojska mogą interweniować na terytorium Kuby tylko w uzasadnionych sytuacjach i na prośbę jej rządu, a władze USA chciały uniknąć krytyki opinii publicznej.
Inwazja oznaczona kryptonimem Operacja PLUTO rozpoczęła się 17 kwietnia 1961 roku desantem w Zatoce Świń, w czasie prezydentury Johna F. Kennedy’ego. Kubańskie siły zbrojne zwyciężyły, niszcząc siły inwazyjne w ciągu trzech dni. Zdobyto spore zapasy amunicji i sprzętu amerykańskiego, a wielu amerykańskich najemników dostało się do niewoli. Zwalnianie jeńców wziętych do niewoli Kuba rozpoczęła w grudniu 1962 roku, w zamian za żywność i leki o wartości 53 milionów dolarów.
Tło polityczne
Konflikt pomiędzy rządem Fidela Castro a Stanami Zjednoczonymi wybuchł, kiedy Castro przeprowadził reformę rolną i wywłaszczył obcy kapitał (przede wszystkim firm amerykańskich). Spór doprowadził do zerwania stosunków dyplomatycznych i wywarł silny wpływ na kraje Ameryki Łacińskiej. Jednym z celów amerykańskiej dyplomacji było izolowanie Kuby na kontynencie oraz niedopuszczenie do podobnej rewolucji w innych częściach Ameryki Łacińskiej. Drugorzędnym celem była chęć zaangażowania Organizacji Państw Amerykańskich (OPA) w działania mające doprowadzić do upadku Castro. Państwa członkowskie OPA miały solidarnie zerwać stosunki dyplomatyczne i gospodarcze z Kubą. Działania te miały również na celu silniejsze zaangażowanie OPA w zwalczanie komunizmu na półkuli zachodniej. Jednak przez brak wystarczającego poparcia ze strony OPA, która starała się nie zaogniać konfliktu (będąca pod presją Kuba mogłaby jeszcze bardziej zbliżyć się do ZSRR), oraz pogarszanie się stosunków z Kubą, Stany Zjednoczone postanowiły podjąć bardziej radykalne działania.
16 marca 1960, Eisenhower upoważnił Centralną Agencję Wywiadowczą do przygotowania planu rozwiązania problemu kubańskiego przy pomocy tajnej operacji. Przedstawiony wkrótce przez CIA plan obejmował wyposażenie, szkolenie i desant kubańskich uchodźców na Kubę. Wcześniej, w 1950 Agencja pomogła filipińskiemu politykowi, Ramonowi Magsaysayowi pokonać komunistycznych partyzantów, a w 1953 obaliła rząd Mohammada Mossadeka w Iranie (operacja AJAX). Rok później odsunęła od władzy prezydenta Gwatemali, Jacobo Arbenza (operacja PBSUCCESS), który znacjonalizował plantacje bananowe należące do United Fruit Company.
Plan (o kryptonimie operacja „Pluto”), opracowany na podstawie wcześniejszej operacji gwatemalskiej, nadzorował zastępca dyrektora CIA do spraw planowania, Richard Mervin Bissell Jr. Dyrektor CIA, Allen Dulles, nadał akcji absolutny priorytet.
Pierwotny plan CIA zakładał dokonanie inwazji na Kubę od wysadzenia desantu w rejonie miasta Trinidad, leżącego około 270 km na południowy wschód od Hawany. W czasie zatwierdzania planu Kennedy zanegował wybór miejsca, dlatego planiści CIA jako miejsce desantu wyznaczyli Zatokę Świń, leżącą 160 km na zachód od Trynidadu. Prezydent Kennedy wyraził zgodę na inwazję, ale nalegał aby zminimalizowować w niej udział Stanów Zjednoczonych.
Na korzyść przeprowadzenia inwazji w Trynidadzie przemawiały posiadanie przez miasto odpowiedniego portu oraz pobliskie góry, gdzie działalność prowadziły antycastrowskie grupy rebeliantów. Jedyne połączenie z resztą kraju prowadziło przez rzekę i miało być zablokowane po wysadzeniu mostów. Znajdujące się w pobliżu lotnisko umożliwiało przetransportowanie w rejon przychylnego dla USA rządu oraz szybki przerzut broni i zaopatrzenia dla walczących oddziałów. Wraz z rozpoczęciem desantu bombowce miały zniszczyć na ziemi lotnictwo Kuby, by następnie bez przeszkód wspierać działania lądowe. Po opanowaniu rejonu inwazji Stany Zjednoczone miały uznać prowizoryczny rząd w Trynidadzie za oficjalne władze Kuby, a sam tymczasowy rząd miał zwrócić się do USA o pomoc, która jednak nie obejmowałaby interwencji zbrojnej. Miał to być wstęp do ogólnonarodowego powstania, popartego przez zbuntowane oddziały armii rządowej, które doprowadziłoby do obalenia rządów Castro. W wypadku porażki ocalałe oddziały znalazłyby schronienie w pobliskich górach, gdzie mogły prowadzić walkę partyzancką.
CIA zaproponowała później alternatywne miejsca inwazji. 11 marca 1961 prezydent Kennedy oraz jego gabinet wybrali spośród zaproponowanych miejsc Zatokę Świń. Na korzyść przeprowadzenia w tym miejscu inwazji przemawiały bliskość lotniska, odpowiedniego dla bombowców B-26, oraz w przeciwieństwie do lądowania w Trynidadzie, które zostało uznane przez prezydenta za „zbyt spektakularne”, zatoka umożliwiała „ciche” lądowanie. To „ciche” lądowanie miało utrudnić powiązanie rządu USA z wydarzeniami na Kubie. Nowe miejsce inwazji przyjęte w dużym stopniu z powodów politycznych było pułapką dla lądujących oddziałów, które w przypadku porażki nie mogły podjąć działań partyzanckich. Otaczające Zatokę Świń bagna nie dawały dostatecznej osłony, a najbliższe łańcuchy górskie znajdowały się zbyt daleko, by istniała realna szansa na przedarcie się w bardziej dogodny teren. Znaczący w tym kontekście wydaje się raport Połączonego Komitetu Szefów Sztabów, uznający plan „Trinidad” za lepszy.
Miejsce inwazji zostało wyznaczone na plaże sąsiadujące z Zatoką Świń. Wyładunki miały się odbyć na plażach Playa Girón (Blue Beach), Playa Larga (Red Beach) i Caleta Buena Inlet (Green Beach).
W marcu 1961 CIA pomogła kubańskim imigrantom w Miami stworzyć Kubańską Radę Rewolucyjną (CRC), pod przewodnictwem José Miró Cardony, byłego premiera Kuby. Cardon został de facto przywódcą planowanego po inwazji rządu tymczasowego.
Przygotowania do inwazji W kwietniu 1960 CIA zaczęła werbować kubańskich imigrantów w Miami. Do lipca 1960 treningi oraz szkolenie były prowadzone na wyspie Useppa oraz w różnych innych obiektach leżących w południowej Florydzie, takich jak baza lotnicza Homestead. Specjalistyczne szkolenia odbywały się w Forcie Gulick i Clayton w Panamie. Z powodu coraz większej liczby rekrutów, CIA musiała stworzyć nową bazę treningową o kryptonimie JMTrax (Camp Trax), leżącą w pobliżu miasta Retalhuleu w Gwatemali. Obóz był zajmowany w listopadzie przez 400 rekrutów, do końca 1960 przez 500, aby ostatecznie rozrosnąć się do 1500. Według Bogusława Wołoszańskiego w inwazji uczestniczyło 1400 kubańskich kontrrewolucjonistów. Wyszkolona grupa imigrantów otrzymała kryptonim Brygada 2506 (Brigada Asalto 2506).
Szkoleniem zajmowali się amerykańscy doradcy wojskowi z Armii Stanów Zjednoczonych. Dowódcą brygady ze strony kubańskiej został podpułkownik José Pereza „Pepe” San Román, dawniej oficer w armii Batisty, później jeden z członków opozycji wobec Batisty. Wybór nowego dowódcy okazał się nie do przyjęcia dla części rekrutów. Niezadowolenie budziło podleganie amerykańskim wojskowym, a Román szkolony w Ameryce był kojarzony jako figurant na usługach Stanów Zjednoczonych. Wybuchające coraz to nowe spory wraz z nasilającymi się sporami politycznymi praktycznie uniemożliwiły kontynuowanie treningu. Dowodzący operacją ze strony USA postanowili 31 stycznia 1961 odesłać dwóch kubańskich oficerów o politycznym zacięciu. Reakcją na to było zgłoszenie rezygnacji przez 230 rekrutów, z których jednak większość pozostała w obozie po negocjacjach. 20 osób uznanych za prowokatorów aresztowano i przetrzymywano do zakończenia operacji.
Latem 1960 zostało zbudowane lotnisko (o nazwie kodowej JMMadd, Rayo Base) na plantacji Helvetia. Treningiem lotniczym Brygady 2506 zajmowały się załogi Powietrznej Gwardii Narodowej Stanów Zjednoczonych ze stanu Alabama (zob. John Patterson). Gwardia Narodowa zapewniła także obsługę naziemną lotniska. Siły lotnicze składały się z sześciu bombowców Douglas B-26 Invader o oznaczeniach FAG (Fuerza Aérea Guatemalteca – Gwatemalskie Siły Powietrzne). Kolejne 26 bombowców B-26 zostało pozyskanych z demobilu Armii USA. Około 20 z nich zostało przebudowanych specjalnie do operacji ofensywnych, przez usunięcie uzbrojenia obronnego, przy dodaniu stelaży pod skrzydłami dla rakiet itd.
Szkolenia spadochronowe odbywały się w bazie o nazwie kodowej „Garrapatenango”, leżącej w pobliżu Quetzaltenango w Gwatemali. Trening desantu morskiego miał miejsce na wyspie Vieques w Portoryko. Szkolenia czołgistów odbywały się w Forcie Knox, Kentucky i Benning w stanie Georgia. Działania podwodne i wywiadowcze były doskonalone w bazie Belle Chase, niedaleko Nowego Orleanu.
Samoloty transportowe Douglas C-54 podczas nocnych lotów dostarczały ludzi, zaopatrzenie oraz broń z Florydy. Samoloty Curtiss C-46 Commando były również wykorzystywane do transportu pomiędzy Retalhuleu a kolejną bazą CIA o nazwie JMTide (Happy Valley) w Puerto Cabezas w Nikaragui. 9 kwietnia 1961 Brygada 2506, wraz z personelem, statkami oraz samolotami rozpoczęła przebazowanie z Gwatemali do Puerto Cabezas w Nikaragui.
Przygotowania do operacji przybierały coraz większe rozmiary i utrzymanie jej w tajemnicy okazało się kłopotliwe. 30 października 1960 w gwatemalskiej gazecie La Hora opublikowano artykuł o tajnych obozach szkoleniowych CIA na terenie kraju. W Stanach Zjednoczonych, pomimo coraz większych pogłosek, prasa zachowywała milczenie. Naciski ze strony władz musiały się okazać niewystarczające ponieważ, wraz ze wzrostem zainteresowania, 10 stycznia 1961 doszło do publikacji New York Timesa artykułu pod dość znaczącym tytułem: „Stany Zjednoczone pomagają szkolić siły przeciwko Castro w tajnej powietrzno-lądowej bazie w Gwatemali”. Do artykułu, opisującego działania USA, dołączona była mapka ukazująca położenie tajnej bazy. Reakcja rządu na te doniesienia była bardzo stonowana, po części ze względu na proces przekazywania władzy prezydenckiej Johnowi F. Kennedy’emu. Na początku 1961 przygotowania do tajnej operacji, nadzorowanej przez Richarda Bissella, stały się tajemnicą poliszynela.
Siły pancerne będące w dyspozycji Castro składały się z czołgów T-34-85, IS-2, oraz dział pancernych SU-100. Wsparcie artyleryjskie zapewniały haubice 122 mm oraz włoskie działa 105 mm. Kubańskie Rewolucyjne Siły Powietrzne (FAR) na swoim wyposażeniu miały bombowce Douglas B-26 Invader, myśliwce Hawker Sea Fury i odrzutowe treningowo-bojowe Lockheed T-33; wszystkie odziedziczone po Fuerza Aérea del Ejército de Cuba (FAEC) – kubańskich siłach powietrznych z czasów rządów Batisty.
Wywiad Kuby Kubański aparat bezpieczeństwa wiedział o nadchodzącej inwazji dzięki swoim tajnym sieciom wywiadowczym, rozmowom z członkami brygady oraz doniesieniom z amerykańskich i zagranicznych gazet. Rząd kubański został ostrzeżony przez dwóch wyższych oficerów KGB: Osvaldo Cabrera Sáncheza i „Aragona”; pierwszy z nich zmarł gwałtownie przed, a drugi po inwazji. Ogół kubańskiego społeczeństwa nie był dobrze poinformowany o planowanym powstaniu, jedynym źródłem informacji dla Kubańczyków było finansowane przez CIA i nadające z wysepek Hondurasu Radio Swan. W maju 1960 prawie wszystkie środki komunikacji publicznej na Kubie były w rękach rządu.
Zaangażowane strony Administracja USA Rekrutacja kubańskich imigrantów w Miami została zorganizowana przez funkcjonariuszy CIA – E. Howarda Hunta i Gerry’ego Drollera. Szczegółowe planowanie, szkolenia i operacje wojskowe zostały przygotowane przez Jakuba Esterline, pułkownika Jacka Hawkinsa i majora Stanleya Beerliego pod kierownictwem Richarda Bissella, którego zastępcą został Tracy Barnes.