Protest w Gwinei w 2009 roku – krwawo stłumiony przez wojsko protest zwolenników opozycji na stadionie sportowym w Konakry, zorganizowany 28 września 2009 przeciwko planom startu przywódcy rządzącej junty wojskowej w wyborach prezydenckich. W wyniku działań armii, która otworzyła ogień do 50-tysięcznego tłumu, zginęło wedle międzynarodowych ustaleń co najmniej 157 osób, a setki zostało rannych lub stało się obiektem przestępstw seksualnych. Według władz, zginęło 57 osób, w większości stratowanych przez tłum. Dokładna liczba ofiar nie jest jednak znanaLiczba zabitych i rannych – patrz dokładniej: czwarty akapit sekcji „Przebieg protestu – Wydarzenia wewnątrz i wokół stadionu”..
Rządzący krajem kapitan Moussa Dadis Camara odpowiedzialnością za wydarzenia obarczył pozbawionych kontroli żołnierzy. Masakrę nieuzbrojonych cywilów potępiła społeczność międzynarodowa, która nałożyła sankcje na gwinejskie władze, wezwała je do ukarania sprawców, a kapitana Camarę do rezygnacji z aspiracji prezydenckich. W celu dokładnego wyjaśnienia przebiegu wydarzeń podjęte zostało międzynarodowe dochodzenie ONZ, które odpowiedzialnością za ich przebieg obarczyło kilku czołowych członków junty, w tym jej przywódcę. ONZ i Międzynarodowy Trybunał Karny uznały masakrę cywilów za zbrodnię przeciwko ludzkości.
Konsekwencją brutalnej pacyfikacji protestu był wzrost napięcia politycznego w kraju. W celu zażegnania kryzysu i wypracowania porozumienia władz z opozycją, misję negocjacyjną z ramienia ECOWAS podjął prezydent Burkina Faso, Blaise Compaoré. W styczniu 2010, po realnej zmianie przywództwa na szczytach władzy, strony osiągnęły kompromis i podpisały porozumienie w sprawie powrotu kraju do rządów cywilnych, utworzeniu wspólnego rządu przejściowego i organizacji wyborów w ciągu sześciu miesięcy.
Geneza wydarzeń mały|Położenie Gwinei na mapie Afryki
Gwinea, muzułmańskie państwo w zachodniej Afryce liczące nieco ponad 10 mln mieszkańców, od czasów uzyskania niepodległości w 1958 rządzona była w sposób autorytarny, a prawa jej obywateli były systematycznie łamane.
24 grudnia 2008, kilka godzin po ogłoszeniu śmierci długoletniego prezydenta Lansany Conté, władzę w wyniku zamachu stanu przejęła junta wojskowa (CNDD – Rada Narodowa na rzecz Demokracji i Rozwoju) na czele z kapitanem Moussą Dadis Camarą. Junta obiecywała przywrócenie porządku i demokracji, walkę z korupcją i kartelami narkotykowymi oraz renegocjację niekorzystnych dla państwa kontraktów na wydobycie surowców mineralnych. Społeczeństwo, zmęczone 24-letnimi rządami Conté, poparło program nowych władz i udzieliło im znacznego kredytu zaufania, mając nadzieje na zmiany.
Z biegiem czasu, rządzący zaczęli jednak tracić poparcie społeczne z powodu powrotu do autorytarnego sposobu sprawowania władzy. Wojsko przejęło kontrolę nad wszystkimi sprawami państwa. Żołnierzom brakowało karności, dopuszczali się aktów rabunku. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie podjęto kroków w kierunku przeprowadzenia wolnych i uczciwych wyborów, a kapitan Camara nie wykluczał swojego startu w wyborach prezydenckich. Jednocześnie brutalnie tłumiono głosy opozycji domagającej się powrotu do rządów cywilnych, a sprawcy nadużyć pozostawali bezkarni.
Koszary wojskowe Alpha Yaya Diallo w Konakry stały się de facto siedzibą rządu, skąd członkowie junty decydowali o najważniejszych sprawach. Po przejęciu władzy Camara zawiesił konstytucję, rozwiązał wszystkie instytucje republiki i zakazał wszelkiej działalności politycznej i związkowej. Początkowo zaproponował organizację wyborów do grudnia 2010, jednak pod naciskiem międzynarodowym zobowiązał się do przeprowadzenia ich o rok wcześniej. Zadeklarował również, że w wyborach nie będą mogli uczestniczyć członkowie CNDD. Zapowiedzi te spotkały się z przychylną reakcją ze strony społeczeństwa i opozycji. Jednakże w ciągu kolejnych miesięcy junta nie podejmowała żadnych działań przybliżających organizację wyborów, a wręcz przeciwnie, ograniczała wolność wypowiedzi i zgromadzeń. Próby prowadzenia kampanii prezydenckiej przez opozycję spotykały się z powtarzającymi się przypadkami zastraszeń i ataków. W sierpniu 2009 CNDD ogłosiła zakaz wysyłania wiadomości tekstowych przez telefony komórkowe, a we wrześniu zakaz prowadzenia dyskusji politycznych na antenie rozgłośni radiowych.
Przeciwnicy reżimu wojskowego, partie polityczne, związki zawodowe i organizacje społeczne, utworzyły wspólną koalicję Forum Żywych Sił Gwinei (Forum des Forces Vives de Guinée). W marcu 2009 przedstawiła ona władzom kalendarz przygotowań wyborczych, proponując organizację wyborów parlamentarnych w październiku, a prezydenckich w grudniu 2009. Choć Camara zgodził się z propozycjami, nie podjął żadnych dalszych działań, a w maju i czerwcu 2009 junta odmówiła przyznania środków finansowych komisji wyborczej potrzebnych na organizację głosowania. Po miesiącach braku działań i zwiększającej się presji ze strony społeczeństwa i społeczności międzynarodowej, Camara w sierpniu 2009 wyznaczył datę wyborów prezydenckich na 31 stycznia 2010, nie wykluczając przy tym swego udziału. Opozycja uznała potencjalną kandydaturę Camary za zagrożenie dla wiarygodności wyborów i rozpoczęła planowanie w kraju demonstracji.
Przygotowania do protestu mały|Widok nadmorskiego Konakry, położonego na długim Półwyspie Kaloum 19 września 2009 Forum Żywych Sił Gwinei (FFVG) zadecydowało o przeprowadzeniu głównego protestu w dniu 28 września 2009. Dzień ten został wybrany celowo z powodu jego historycznego znaczenia. 28 września 1958 przeprowadzono w Gwinei referendum niepodległościowe, w wyniku którego kilka dni później kraj uzyskał suwerenność. Antyrządowy wiec planowano zorganizować na największym stołecznym Stadionie 28 Września (Stade 28 Septembre), nazwanym tak na cześć wspomnianych wydarzeń. Protest miał w zamyśle organizatorów pokazać rozległe poparcie społeczeństwa dla opozycji i przekonać Camarę do rezygnacji z zamiaru startu w wyborach.
Wkrótce po ustaleniu terminu protestu FFVG wysłało Jeana-Marie Doré, przewodniczącego wchodzącej w skład koalicji Unii na rzecz Rozwoju Gwinei (UPG), do kapitana Camary w celu poinformowania go o zamiarze organizacji pokojowego wiecu na miejskim stadionie. Według relacji Doré, Camara początkowo niechętny, udzielił ostatecznie zgody. FFVG wysłało wówczas oficjalne pisma do odpowiednich urzędów z informacją o organizacji zgromadzenia. W kolejnych dniach władze podejmowały jednakże kroki w celu uniemożliwienia organizacji wiecu. 22 września minister ds. młodzieży ogłosił, że Stadion 28 Września będzie zamknięty dla publiczności od 23 września do 11 października w celu przygotowania go na mecz z Burkina Faso. 27 września 2009 minister spraw wewnętrznych w telewizyjnym oświadczeniu ogłosił natomiast zakaz organizowania wszelkich demonstracji w kraju do dnia 2 października (Święta Niepodległości). Tego samego dnia Camara ogłosił 28 września dniem wolnym od pracy i zakazał organizacji w tym czasie publicznych zgromadzeń. Liderzy opozycji zdecydowali, że pomimo zakazu protest odbędzie się. W nocy 28 września 2009 Camara zatelefonował do jednego z liderów opozycji Sidyi Touré, przewodniczącego Unii Sił Republikańskich (UFR), z żądaniem odwołania manifestacji. Zaproponował w zamian zorganizowanie 29 września mniejszego wiecu na mniejszym i peryferyjnym Stadionie Nongo. Touré odrzekł jednak, że rezygnacja z protestu jest już niemożliwa, a jego uczestnicy o poranku będą gromadzić się na ulicach stolicy
Przebieg protestu Droga na stadion 28 września 2009 od wczesnych godzin porannych dziesiątki tysięcy zwolenników opozycji kierowało się stronę stadionu, zapełniając główną ulicę miasta, Donka. Początkowo dotarcie na stadion utrudniał ulewny deszcz, jednak od godziny 8:30 opady zaczęły słabnąć, a tłum na ulicach gęstniał. Do pierwszego spotkania podążających na stadion osób ze służbami bezpieczeństwa doszło na skrzyżowaniu ulicy Donka z ulicą Hamdalaye. Stacjonujący tam oddział policji próbował zatrzymać marsz przy pomocy gazu łzawiącego, jednak pod naporem tłumu wycofał się. Na kolejnym skrzyżowaniu z ulicą Bellevue policja oprócz gazu łzawiącego użyła także ostrej amunicji, w wyniku czego zginęły co najmniej dwie osoby. Manifestanci poczęli rzucać kamieniami w kierunku sił porządkowych i zaatakowali posterunek policji, wzniecając w nim pożar i podpalając kilka radiowozów. Jeden z policjantów został ranny, a cały oddział wycofał się, umożliwiając maszerującym ludziom dotarcie pod kompleks sportowy. W kolejnych dniach kapitan Camara twierdził, że w czasie ataku na posterunek policji opozycjoniści zdobyli szereg amunicji i broni, której zamierzali użyć do przeprowadzenia zamachu stanu. Jednak według raportu Human Rights Watch, nie było żadnego dowodu na potwierdzenie tych słów, a demonstranci nie byli uzbrojeni w czasie protestu.
Zwolennicy opozycji już od godziny 7-8:00 zaczęli gromadzić się przy głównym wejściu na stadion. Około 9:00 pojawił ię tam oddział żandarmów pod dowództwem Tiégboro Camary, który rozkazał zgromadzonym opuszczenie miejsca. Z powodu odmowy żandarmi użyli gazu łzawiącego i ostrej amunicji, co doprowadziło według świadków do śmierci co najmniej dwóch osób.
mały|Oddział gwinejskiej Straży Prezydenckiej („czerwone berety”) W czasie gdy mieszkańcy zmierzali na stadion, główni liderzy opozycji, były premier Sidya Touré i Cellou Dalein Diallo, François Lonsény Fall, Mamadou Mouctar Diallo i Mamadou Baadiko Bah spotkali się w domu Jeana-Marie Doré, położonym w pobliżu stadionu. W chwili opuszczania mieszkania, zostali poinformowani o wizycie imama z pobliskiego Wielkiego Meczetu Fayçal i biskupa anglikańskiego Alberta Gomeza w celu mediacji i przedstawienia informacji od Moussy Dadis Camary. Delegację przyjął tylko Doré, wedle słów którego Camara miał zgodzić się na nieużywanie przemocy wobec uczestników wiecu w przypadku przekonania przez liderów opozycji zgromadzonych na stadionie osób do pokojowego rozejścia się. W czasie podejmowania wysłanników przez Doré, pozostali liderzy opozycji udali się na stadion, jednak zostali zatrzymani w jego pobliżu przez Tiégboro Camarę. Gdy spostrzegli to ich zwolennicy, otoczyli oddział Camary, a ten w odpowiedzi rozkazał politykom udanie się na stadion i nakazanie mieszkańcom rozejście się do domów. Około 11:00 przywódcy opozycji, niesieni na rękach przez tłum, wkroczyli na Stadion 28 Września, na którym już od jakiegoś czasu zaczęła gromadzić się ludność.
Przydatne grafiki: Plan Konakry, Plan Stadionu 28 Września i kompleksu sportowego
Wydarzenia wewnątrz i wokół stadionu
Zgromadzeni na arenie sportowej zwolennicy opozycji wykrzykiwali prodemokratyczne hasła „Niech żyje naród, chcemy wolności”, śpiewali, tańczyli i wymachiwali transparentami i flagami. Pozostała część maszerowała dookoła stadionu, który otoczony był przez rozległy kompleks sportowy. W manifestacji uczestniczyło ok. 50 tys. osób