Stosunki polsko-białoruskie – relacje międzynarodowe łączące Polskę i Białoruś.
Stosunki dyplomatyczne między Polską a Białorusią zostały nawiązane 2 marca 1992. Polska była jednym z pierwszych państw, które uznały niepodległość Białorusi. Oba kraje łączy Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 23 czerwca 1992 oraz szereg umów dwustronnych.
Granica polsko-białoruska, licząca ponad 418 kilometrów, jest także zewnętrzną granicą Unii Europejskiej.
Obecnie relacje dyplomatyczne pomiędzy oboma państwami są bardzo niepewne. Problem mniejszości polskiej na Białorusi liczącej ponad 400 000 osóbWedług spisu powszechnego. oraz zwalczania opozycji demokratycznej odbija się negatywnie na stosunkach pomiędzy oboma państwami. Od II połowy lat 90. postępowanie władz Polski wobec Białorusi odbywało się w ramach formuły „krytycznego dialogu”Rafał Czachor, Stosunki polsko-białoruskie, [w:] M.S. Wolański (red.), Polityka zagraniczna Polski w latach 2004–2011, Polkowice 2013, s. 263–278, ..
W chwili obecnej Polska posiada trzy placówki dyplomatyczne na terenie Białorusi, którymi są ambasada RP w Mińsku i konsulaty generalne w Brześciu oraz Grodnie. Białoruś natomiast posiada swoje placówki w Warszawie (ambasada), Gdańsku i Białymstoku (konsulaty generalne), a także w Białej Podlaskiej (konsulat).
Według ostatniego spisu powszechnego w Polsce zamieszkuje mniejszość białoruska, która liczy około 48 700 osób.
Na tle stosunków z większością sąsiadów czynnikiem wyróżniającym relacje polsko-białoruskie jest brak obciążeń o charakterze historycznym. Wskazuje się raczej na pozytywne doświadczenia wspólnej państwowości oraz powiązania kulturowe. Z drugiej strony czynnikiem różniącym oba społeczeństwa jest religia, a także poziom świadomości narodowej. thumb|Położenie Polski i Białorusi na mapie Europy
Historia thumb|upright|Flaga Białorusi do 1995 roku
Nawiązanie współpracy Początek stosunków z Białorusią nie był pomyślny – władze białoruskie unikały potwierdzenia granicy z Polską odwołując się do argumentu, że ich państwo nie było stroną polsko-sowieckiego traktatu z 16 sierpnia 1945. Ponadto wysuwano żądania autonomicznego okręgu białostockiego i uznania go za ziemię etnicznie białoruską. W tych okolicznościach niemożliwe było wystosowanie wspólnej deklaracji politycznej podczas wizyty ministra Krzysztofa Skubiszewskiego w październiku 1990 roku. Klimat poprawił się dopiero po ogłoszeniu niepodległości przez Białoruś 25 sierpnia 1991 – Sejm odniósł się do tego faktu w uchwale z 31 sierpnia, a 27 grudnia Polska oficjalnie uznała Białoruś. Podczas wizyty premiera Wiaczesława Kiebicza w październiku 1991 podpisano Deklarację o dobrym sąsiedztwie, wzajemnym zrozumieniu i współpracy. Z kolei w marcu 1992 doszło do wizyty szefa białoruskiej dyplomacji Piotra Krauczanki – podpisano wówczas porozumienia dotyczące stosunków dyplomatycznych i konsularnych. W 1992 uzgodniono otwarcie trzech nowych przejść granicznych, kwestię dostaw węgla na Białoruś oraz powołanie wspólnego banku komercyjnego. Zawarto też szereg umów, dotyczących m.in. ruchu osobowego, współpracy transgranicznej, ochrony i popierania wzajemnych inwestycji oraz wspólnej walce z przestępczością. 23 czerwca 1992 podpisano najważniejsze porozumienie – Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, wzorowany na analogicznej umowie z Ukrainą, ale z wyraźnie słabszym mechanizmem konsultacji dwustronnych.
Na przeszkodzie w pogłębianiu współpracy stanęły odmienne wizje rozwoju obydwu państw – Polska zdecydowała się bowiem na kurs euroatlantycki, zaś postkomunistyczne elity rządzące Białorusią nie zamierzały ani demokratyzować kraju, ani radykalnie ograniczać związków z Rosją. Białoruś nie podejmowała zatem inicjatyw mających zbliżyć ją do Zachodu, preferowała jedynie współpracę w wybranych dziedzinach – dążyła np. do zwiększenia możliwości tranzytu towarów przez Polskę, budowy linii szerokotorowej do Gdańska i dzierżawy statków handlowych. W związku z coraz bardziej różniącym się podejściem do wizji przyszłości swoich państw doszło do zgrzytu dyplomatycznego w czasie wizyty premier Hanny Suchockiej w Mińsku w dniu 18 listopada 1992 roku – zwrócenie przez nią uwagi na fakt zbliżenia białorusko-rosyjskiego odebrano jako zarzut o niechęć do funkcjonowania jako suwerenne państwo.
Z drugiej strony zachowana została ogólna dynamika stosunków politycznych, a w latach 1993–1994 nawiązano współpracę wojskową. Polsce zależało bowiem na nieuczestniczeniu Białorusi w Traktacie taszkenckim, który zakładał budowę organizacji wojskowej w ramach WNP. Rozwijała się także współpraca gospodarcza – w 1992 obroty w handlu przekroczyły 0,3 mld USD, a Polska była tym samym głównym partnerem handlowym Białorusi, nie licząc państw WNP. Niski stopień wolnorynkowych przemian osłabił jednak ten czynnik w kolejnych latach. Drażliwą kwestią we wzajemnych relacjach były sprawy związane z Polakami na Białorusi i działalnością polskich księży katolickich, których strona białoruska oraz Cerkiew prawosławna oskarżały o prowadzenie działalności politycznej. W umocnieniu relacji nie pomogła nawet wizyta prezydenta Lecha Wałęsy w dniach 28–29 czerwca 1993 roku. Koniec roku 1993 i rok 1994 przyniosły zdecydowane sygnały o odmiennych koncepcjach geopolitycznych w obu państwach – w odpowiedzi na zapytanie ze strony Polski o jej przystąpienie do NATO strona białoruska wyraziła niepokój perspektywą bezpośredniego sąsiedztwa z Sojuszem. Wielu białoruskich polityków odbierało polski krok jako działanie przynajmniej nieprzyjazne wobec swego kraju, a opinię tę podzielała duża część białoruskiego społeczeństwa. W tej sytuacji słabło znaczenie polityków nastawionych prozachodnio. Ponadto 5 stycznia 1994 strona białoruska podpisała Traktat taszkencki, a 26 stycznia tego samego roku zdymisjonowany został przewodniczący Rady Najwyższej Stanisław Szuszkiewicz, uchodzący za polityka umiarkowanie prozachodniego.
Kryzys i „krytyczny dialog” thumb|upright|Flaga Białorusi od 1995 roku thumb|upright|Alaksandr Łukaszenka W lipcu 1994 prezydentem Białorusi został Alaksandr Łukaszenka – już pierwsze jego posunięcia wzbudziły niepokój strony polskiej, gdyż nowy prezydent wstrzymał proces przekazania arsenału jądrowego Rosji oraz zapoczątkował politykę reintegracji z Moskwą. Narastały również problemy związane z działalnością polskich księży, gdyż od lipca 1994 zaostrzyły się przepisy regulujące ich pracę. Ponadto pogorszyła się sytuacja mniejszości polskiej, w związku z zaostrzeniem się tendencji autorytarnych w polityce wewnętrznej, przejawem czego było m.in. ograniczenie swobody wypowiedzi i zgromadzeń. Słabła też współpraca gospodarcza, a wizyty polskich polityków (marszałka Sejmu Józefa Oleksego, czy ministra spraw zagranicznych Andrzeja Olechowskiego – obie w 1994) nie wpłynęły na zmianę ogólnych tendencji. Kolejni polscy ministrowie spraw zagranicznych (Władysław Bartoszewski, Dariusz Rosati) wyrażali wolę poprawy stanu relacji oraz podjęcia zabiegów na rzecz wzmocnienia niezależności Białorusi, lecz polityka zbliżenia z NATO była źle odbierana przez stronę białoruską. Od wiosny 1996 wyraźne w polskiej polityce wobec Białorusi były z jednej strony działania na rzecz kontynuowania dialogu, zaś z drugiej stopniowe naciski na zmianę polityki wewnętrznej reżimu. 30 marca 1996 doszło do spotkania prezydentów obu państw, na którym omówiono m.in. współpracę w ramach euroregionów Bug i Niemen. Aleksander Kwaśniewski powiedział, że Białoruś ma prawo integrować się z Rosją, powtórzył jednak tezę, że suwerenne państwo białoruskie jest Europie potrzebne. Spotkał się także z przedstawicielami opozycji w Grodnie. Tymczasem już 2 kwietnia 1996 podpisany został układ o utworzeniu Stowarzyszenia Rosji i Białorusi. Jeszcze 20 lipca 1996 polska dyplomacja podjęła próbę budowy tzw. trójkąta brzeskiego, czyli trójstronnej współpracy polsko-białorusko-ukraińskiej, jednak Białoruś uznała, że nie będzie pogłębiać relacji z państwami krytycznie odnoszącymi się do jej polityki wewnętrznej. Z kolei 21 września 1996 doszło do spotkania premierów obu państw z okazji otwarcia polskiej szkoły w Grodnie i białoruskiej w Kleszczelach, jednak były to już ostatnie przykłady tego rodzaju współpracy w pierwszych latach rządów Łukaszenki.
W listopadzie 1996 sytuacja wewnętrzna na Białorusi zaostrzyła się – prezydent przedłużył swoją kadencję o półtora roku oraz usunął opozycję z parlamentu. Ograniczanie swobód obywatelskich uderzało także w zamieszkujących Białoruś Polaków. Jeszcze 20 listopada zainicjowano wspólny apel prezydentów Polski, Ukrainy i Litwy, którzy wezwali Białoruś do rozwiązania kryzysu drogą konstytucyjną oraz poszanowania standardów demokratycznych i praw obywatelskich. Spotkało się to z negatywną reakcją Białorusi, która oskarżyła sąsiadów o ingerencję w sprawy wewnętrzne. W związku z naruszeniami elementarnych standardów wyniki referendum zmieniającego konstytucję nie zostały uznane przez państwa Europy Zachodniej, co przyczyniło się do izolacji Białorusi na arenie międzynarodowej. Od tego momentu dyplomacja polska przyjęła strategię tzw. krytycznego dialogu – otwarcie krytykowano antydemokratyczne działania i obniżono rangę wzajemnych relacji, ale nie doszło do całkowitego ich zawieszenia z obawy o zupełne zdominowanie Białorusi przez Rosję. Przyjęta w tej postaci koncepcja miała koncentrować się na ochronie praw mniejszości polskiej oraz polskich interesów gospodarczych.
26 marca 1997 Łukaszenka zasugerował, że Polacy z Grodzieńszczyzny nie są lojalnymi obywatelami państwa. Problemem pozostawały też bariery współpracy gospodarczej, związane z brakiem reform. W tych okolicznościach Polska podjęła próbę nacisku na Białoruś poprzez dyplomację wielostronną – temat sytuacji na Białorusi poruszono np. na spotkaniu przywódców 12 państw Europy Środkowo-Wschodniej we wrześniu 1997 w Wilnie. Polska chciała skorzystać również z szansy nawiązania dialogu podczas swego przewodnictwa w OBWE, gdy w lutym 1998 do Mińska przybył Bronisław Geremek – Białoruś całkowicie odrzucała jednak krytykę wobec działań podejmowanych przez reżim. Ponadto w czerwcu 1998 pogłębił się rozdźwięk pomiędzy Białorusią a Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, w związku z potraktowaniem zachodnich dyplomatów przy okazji sprawy osiedla Drozdy. Po tych wydarzeniach Zachód objął Białoruś sankcjami, jednak Polska nie przyłączyła się do tych działań, a już w styczniu 1999 ambasador powrócił do Mińska.