Ośrodek Praktyk Teatralnych „Gardzienice” (właśc. Ośrodek Badań i Realizacji Praktyk Teatralnych „Gardzienice”) – grupa teatralna powstała w 1977 z inicjatywy Włodzimierza Staniewskiego, formalnie zarejestrowana w roku 1978. Nazwa pochodzi od podlubelskiej wsi, gdzie teatr ma swoją siedzibę. „Gardzienice” są autorskim projektem ich założyciela. Zespół zyskał międzynarodowy rozgłos, przez krytykę jest klasyfikowany jako eksperymentalny teatr antropologiczny. W związku z regularną aktywnością dydaktyczną, prowadzoną zarówno w kraju, jak i za granicą (organizowanie zajęć i warsztatów gry aktorskiej dla młodzieży), w 1997 roku przy stowarzyszeniu powstała Akademia Praktyk Teatralnych. Realizuje się tu liczne projekty: badawczo-artystyczne, muzyczne, kulturotwórcze, z zakresu szeroko rozumianej humanistyki.
Siedziba teatru mały|Była kaplica braci polskich, w której odbywały się pierwsze spektakle teatru Teatr mieści się we wsi Gardzienice oddalonej od Lublina o 32 kilometry, w pobliżu Piask w pozostałościach XVII-wiecznego kompleksu dworskiego. Wybór siedziby w oddaleniu od centrów kulturowych wiązał się z ideą teatru, zakładającą poszukiwanie nowych, naturalnych terenów dla działań artystycznych. W tym rejonie przenikały się od wieków kultury polska, białoruska, ukraińska i żydowska.
Od roku 1978 teatr dzierżawił od działającego w Gardzienicach Uniwersytetu Ludowego stary lamus, który okazał się być dawną kaplicą braci polskich z końca XVI wieku. Pomieszczenie to, o wymiarach 5 na 7 metrów i ostrołukowym sklepieniu, zostało przystosowane do potrzeb teatru. Była to pierwsza sala teatralna „Gardzienic” (tzw. Sala Awwakuma), tu odgrywano Gusła oraz Żywot protopopa Awwakuma. Mieściło się w niej około 28 widzów. Przybyłych gości przyjmowano w dzierżawionej od miejscowej ludności chałupie Kutrzepów, która znajdowała się po drugiej stronie łąki za rzeczką Giełczwią.
Od roku 1987 niektóre próby i spektakle odbywały się w większym pomieszczeniu w zachodniej części pałacowej oficyny. W grudniu 1989 roku Naczelnik Gminy Piaski przekazał w wieczystą dzierżawę „Gardzienicom” budynek oficyny (wtedy też zaprzestano wystąpień w mniejszej salce). Ta scena służy teatrowi do dziś i może przyjąć około 100 widzów. W roku 1997 w jej pobliże przeniesiono oryginalną chatę wiejską, do której, zgodnie z gardzienicką tradycją, zapraszani są wszyscy goście przybyli na spektakle i częstowani kawą, herbatą oraz pierogami ruskimi.
W 2004 roku Ośrodek Praktyk Teatralnych zakupił pobliski murowany spichlerz z około 1900 roku (odbywają się w nim koncerty i wystawy multimedialne, od 2006 roku mieści się w nim scena Akademii Praktyk Teatralnych „Gardzienic”), a w 2008 roku teatr przejął popadający w ruinę pałac wraz przylegającą do niego kaplicą: Na stronie Ośrodka znajdują się aktualne informacje na temat gardzienickiej siedziby teatru.. Tego samego roku miała miejsce w pałacu reaktywacja lubelskiej loży wolnomularskiej „Wolność Odzyskana” z udziałem gości z zagranicy. W roku 2010 Gardzienice otrzymały 17 milionów złotych dotacji funduszy europejskich w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, które planują przeznaczyć na remont pałacu i spichlerza oraz rozbudowę ośrodka.
Od 1978 roku teatr posiada także biuro w Lublinie, początkowo mieściło się ono w mansardzie przy ulicy Sławińskiego, w marcu 1986 roku zostało przeniesione na Stare Miasto do kamienicy przy ulicy Grodzkiej 5a. W 2000 roku w piwnicach kamienicy powstała Galeria „Gardzienice”, w której systematycznie prezentowane są wystawy sztuki współczesnej i sakralnej.
Niesfinalizowane projekty mały|Gardzienicki pałac należy do teatru od 2008 roku W grudniu 1989 roku spółka „Gardzienice – Młyn” nabyła młyn wodny nad Giełczwią. Po remoncie pełnił on funkcje gospodarcze, mieląc zboże dla okolicznych mieszkańców, ale także był przeznaczony do realizacji projektów artystycznych. W październiku 1993 odbyło się w nim pierwsze działania artystyczne w ramach Zgromadzenia, wieńczącego Wyprawę na Ukrainę. W czerwcu 1994 roku młyn spłonął w wyniku podłożenia ognia przez nieznanych sprawców.
W 2005 roku teatr otrzymał 5 milionów złotych na rozbudowę siedziby w ramach funduszy z Unii Europejskiej. Architekt Jerzy Uścinowicz zaprojektował Scenę Grecką – nowy pawilon w formie zielonego sześcianu, połączonego z pałacową oficyną, Scenę Rzymską – mieszczącą się w murach gardzienickiego spichlerza, oraz niewielki Amfiteatr na wolnym powietrzu. Jednak Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków nie wydał zgody na budowę z powodu zbyt dużej kubatury Sceny Greckiej (13 × 13 metrów), która stanowiłaby dominantę przy zabytkowym zespole pałacowym. Z powodu braku czasu na zmianę projektu dotacje dla teatru zostały cofnięte.
W 2008 roku w porozumieniu ze Szkołą Wyższą Psychologii Społecznej i Urzędem Miasta Stołecznego Warszawy w ramach Programu Rozwoju Kulturalnego Warszawy „Gardzienice” planowały urządzić w stolicy swoją rezydencję zimową. Koncepcję adaptacji dawnej hali przemysłowej SWPS na scenę eksperymentalną Ośrodka Praktyk Teatralnych przygotował Jerzy Uścinowicz. Planowano także ścisłą współpracę teatru z uczelnią. Jednak, jak zauważa Staniewski, SWPS nie wywiązała się z umowy i do 2010 roku obiecana siedziba nie została teatrowi udostępniona.
Idea Pierwotną ideą teatru był zamysł pozyskania nowego, naturalnego środowiska twórczego, porzucenie miasta, odnalezienie nowego odbiorcy, który potrafiłby wraz aktorami współuczestniczyć w spektaklu i współtworzyć go. Naturalnym żywiołem „Gardzienic” była tradycyjna kultura ludowa. W ostatnich latach teatr „Gardzienice” skupia uwagę na Starożytnej Grecji jako źródle europejskiej kultury. Eksploruje zapomniane techniki aktorskie teatru antycznej Grecji, odnosząc się do istniejących ikonograficznych i literackich źródeł, jak też do zabytków muzyki antycznej Grecji. Wiedzie to w swym założeniu do wskrzeszenia tragedii z ducha muzyki.
Treningi thumb|Włodzimierz Staniewski Treningi są obecne od początku działalności „Gardzienic”. To oryginalny, nieinspirowany dotychczasową tradycją teatralną, wypracowany przez zespół i wciąż rozwijany zbiór ćwiczeń. Zajęcia fizyczne w koncepcji Staniewskiego to nie tylko środek do utrzymania sprawności organizmu, to ćwiczenia nad indywidualnym ruchem aktora (pobudzenie organicznego ruchu, zablokowanego nawykami utrzymywania stereotypowych postaw ciała) oraz budowanie relacji z drugim człowiekiem. Trening ma pomóc aktorom „zestroić się” ze sobą, uruchomić naturalne zasady gry zespołowej, stworzyć z zespołu jeden harmonijny organizm – „ciało zbiorowe”. Jest podstawą budowy wzajemnego zaufania między aktorami. Niekiedy element treningu staje się zaczątkiem gestu wykorzystanego do tworzenia spektaklu.
Mariusz Gołaj tak charakteryzuje gardzienickie treningi:
Dla Staniewskiego bardzo ważna jest muzykalność, która pozostaje nierozerwalnie związana z gestem i ruchem. Reżyser do opisania, czym jest śpiew dla gardzieniczan, przywołuje joik – skandynawską technikę śpiewu, który jest dla niego próbą odczytywania rzeczywistości przy użyciu dźwięków. Podczas treningów komponuje się brzmienia, harmonie, dźwięki (np. śmiech, krzyk, inkantowane słowa, różne techniki śpiewu) w połączeniu z ruchem. Muzyka towarzysząca ćwiczeniom zawsze współgra z aktywnością ruchową aktora.
Trening nie ma określonej struktury, jest on za każdym razem dopasowywany do potrzeb zespołu. Rozpoczyna się zwykle, jeśli pora dnia odpowiada, biegiem wieczornym – wspólnym biegiem grupy w ciemności, w jednym rytmie, na jednym oddechu i boso. Buduje to poczucie wspólnoty uczestników, zaufanie do tych, którzy biegną z przodu i prowadzą grupę. Zdaniem Staniewskiego poszerza to możliwości percepcji aktorów, reżyser, mówiąc o gardzienickich biegach, przywołuje rytualny bieg indiańskiego plemienia Tarahumarów – raramuri. To ćwiczenie staje się punktem wyjścia lub kanwą dla innych ćwiczeń.
Za źródło ruchu ciała ludzkiego twórca „Gardzienic” uznaje kręgosłup. To fundament naturalnej gry aktora. Praca z nim pozwala zachować harmonię ruchów. Ćwiczenia te rozwinęły się podczas prac nad Awwakumem. Aktorzy ćwiczą parami różnego rodzaju skłony ciała, wykonują bardziej skomplikowane ćwiczenia np. skoki, loty, które wymagają dużego zaufania do partnera, zapewniającego asekurację. Staniewski powołuje się tu na tradycyjne ludowe i symboliczne postrzeganie „krzyża”. Z kręgosłupem wiąże się także wirowanie (obecne w kulturze chasydów czy sufizmie), podczas którego kręgosłup staje się osią, a ciało przybiera kształt krzyża.
Wiele gestów i ruchów wykorzystanych podczas treningów (a później w spektaklach) jest zaczerpniętych z dostępnej ikonografii. Przygotowania do Awwakuma były połączone z próbą odtworzenia i rozwinięcia w ruch postawy świętych na ikonach, przy Carmina Burana poszukiwano odpowiednich ruchów w średniowiecznych źródłach ikonicznych. W sztukach antycznych odwołuje się Staniewski do wzorców starożytnej chieronomii utrwalonej w malowidłach i na wazach.
Program wiejski thumb|Wiejska chata, w której gardzieniccy artyści przyjmują widzów Włodzimierz Staniewski, tworząc „Gardzienice”, zainspirowany teatralnymi koncepcjami Mieczysława Limanowskiego, sformułował tzw. Program wiejski, do którego założeń należały comiesięczne kilkudniowe piesze wyprawy po terenach wiejskich. Staniewski poszukiwał „nowego środowiska naturalnego teatru”, które rozumiał jako spotkanie z ludźmi nieskażonymi przez konwencjonalne metody odbioru sztuki, wykształcone w miejskim obiegu kulturalnym. Liczył na spontaniczną reakcję i stworzenie z nowym widzem poczucia więzi, opartej na sztuce i tradycji ludowej kultury. W celu dotarcia do takiej publiczności we wczesnej fazie działalności teatru organizowane były Wyprawy. Pierwsze przedstawienia „Gardzienic” poddawane były podczas Wypraw naturalizacji. Polegała ona na uwzględnianiu przy tworzeniu spektaklu doświadczeń artystów ze spotkań z wiejską społecznością, odnajdywanie takiego sposobu prezentacji, aby zbudować więź z mieszkańcami wsi i sprowokować ich twórczą reakcję. Tak przygotowane sekwencje teatralne konfrontowano z lokalną widownią, a jej reakcja służyła za podstawę dalszej pracy nad spektaklem. Większość organizowanych Wypraw odbywała się we wschodnich rejonach Polski. Staniewski podkreślał, że obszarem jego poszukiwań jest słowiańszczyzna. Odbywały jednak również wędrówki po innych terenach, np.: w województwie jeleniogórskim czy za granicą (Apeniny, Lotaryngia, południowa Toskania) Wyprawy te związane były głównie z uczestnictwem grupy w festiwalach teatralnych.
Leszek Kolankiewicz, odnosząc się do przedstawień powstałych w ramach Programu Wiejskiego, stwierdził, że spektakle „Gardzienic” tworzą nowy gatunek sztuki teatralnej, który nazwał etnooratorium scenicznym. Korzeni tych spektakli dopatrywał się w praktykowaniu tradycyjnych śpiewów ludowych (etnografia żywa) i w sakralnym rytuale, które przyobleczone zostały w nową awangardową formę.
Struktura Wypraw thumb|Ogród japoński – jeden z dwóch ogrodów w ośrodku gardzienickim
Wyprawy gardzieniczan posiadały określoną strukturę, która ustaliła się w toku pierwszych wędrówek teatru Staniewskiego.
Rekonesans Przed wyprawą wybrani artyści wyruszali, aby poznać miejsca, do których podąży grupa. Rekonesans miał na celu zebranie informacji o przestrzeni, w której będą występować i o ludziach, których tam spotkają. Na cel Wyprawy typowano wsie, gdzie tradycja ludowa była wciąż żywa i aktorzy mieli szansę spotkać się z oddźwiękiem na swoje teatralne działania. Niekiedy rekonesansem stawała się prywatna podróż, gdy członek gardzienickiej grupy napotykał na miejsce warte odwiedzeniaW. Pasternak, Bractwo Gardzienice, „Dialog” 1980 nr 6, s. 121..
Orszak