Świadkowie Jehowy w województwie podkarpackim – wspólnota religijna Świadków Jehowy w województwie podkarpackim. W wyniku Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2011 określono liczbę osób na terenie województwa deklarujących swoją przynależność religijną do Świadków Jehowy na 4030. Natomiast liczba głosicieli według opracowania GUS „Wyznania religijne w Polsce 2022–2024” w roku 2024 wynosiła 3220. We wrześniu 2025 roku na terenie województwa znajdowały się miejsca zebrań 41 zborów (w tym w Rzeszowie: grupa angielskojęzyczna, grupa ukraińskojęzyczna oraz grupa języka migowego).

Historia Początki Historia Świadków Jehowy w województwie sięga pierwszej dekady XX wieku. W latach 1914–1922 w Wólce Tanewskiej i w okolicach Niska działalność kaznodziejską rozpoczęli wyznawcy, którzy powrócili ze Stanów Zjednoczonych.

Lata 20. XX wieku W roku 1921 w Zwolakach koło Ulanowa powstała grupa wyznawców. W tym samym roku z emigracji powrócił również niejaki Winiarz z Mielca, który zakupił przy ul. Kącik 5 w Krakowie dom na salę zebrań. W latach 20. XX wieku we wschodniej części obecnego województwa działalność prowadzili wyznawcy ze Lwowa, jego okolic oraz z Lubelszczyzny, a w zachodniej części – Jan Kusina, pochodzący ze wsi Młodochów w powiecie mieleckim. W końcu lutego 1921 roku w okolicach Pilzna z powodu działalności kaznodziejskiej został aresztowany Józef Sokołowski ze Zwiernika wraz ze współpracownikami. Po dwóch dniach został wypuszczony, ale zabrano mu publikacje i gramofon z płytami. 12 grudnia 1921 roku Tomaszowi Grochowiczowi w Witkach funkcjonariusze żandarmerii powiatowej skonfiskowali publikacje biblijne. Urząd Pocztowy w Starym Dzikowie nie wydawał mu przesyłki z czasopismem „Strażnica”, tylko odsyłał ją do miejscowego księdza. Podobna sytuacja miała miejsce 19 marca 1922 roku w stosunku do przesyłek dla Michała Markiewicza z Cewkowa (pod koniec lat 20. został on epifanistą). Działalność prowadzona była też na Łemkowszczyźnie, m.in. w okolicach miejscowości Wola Cieklińska i Pielgrzymka, przez powracających ze Stanów Zjednoczonych Badaczy Pisma Świętego.

Lata 30. XX wieku 22 marca 1930 roku w miejscowości Liskowate grupa mieszkańców brutalnie zaatakowała dwóch mężczyzn posiadających publikacje Badaczy Pisma Świętego.

W roku 1935 w Zwolakach powstał zbór Świadków JehowyNajwiększa grupa Badaczy Pisma Świętego, która pozostała związana z Towarzystwem Strażnica, 26 lipca 1931 roku przyjęła nazwę Świadkowie Jehowy., a na terenie województwa rzeszowskiego działalność prowadzili pionierzy (m.in. w okolicach miejscowości Niwiska).

W roku 1937 w Ulanowie trzynaście osób zostało ochrzczonych, a rok później pięćdziesiąt osób uczestniczyło w Pamiątce śmierci Jezusa Chrystusa. thumb|180px|W czasie II wojny światowej wielu Świadków Jehowy zostało osadzonych w obozach koncentracyjnych i nosiło znak – fioletowy trójkąt

Okres II wojny światowej W czasie II wojny światowej tamtejsi wyznawcy byli osadzani w hitlerowskich obozach koncentracyjnych.

W roku 1943 Jan i Julia Habratowie z okolic Krosna wierzeniami zainteresowali Tadeusza Klarę z Rogów, który został świadkiem Jehowy i po zakończeniu II wojny światowej prowadził działalność kaznodziejską w Ziemi Lubuskiej.

26 czerwca 1943 roku został zamordowany Tomasz Wach, ponieważ ukrywał rodzinę Madejów – świadków Jehowy z Brzózy Królewskiej.

Okres powojenny W roku 1945 w okolicach Rakszawy pod Łańcutem została utworzona grupa wyznawców i osób zainteresowanych ze Stanisławowa i z Lubelszczyzny. W czerwcu 1945 roku cztery osoby przyjęły tam chrzest, który odbył się w rzece Wisłok. W roku 1947 na terenie województwa rzeszowskiego działało 20 zborów(. W 1948 roku zorganizowano zgromadzenie obwodowe w Harasiukach. W tym samym roku pojawili się nowi wyznawcy w okolicach Dobrej koło Sanoka. Świadkowie Jehowy pochodzenia ukraińskiego odmawiali wstępowania do UPA.

Kiedy ZSRR zawarł z Polską porozumienie, na mocy którego Polaków z zachodniej Ukrainy przesiedlono do Polski, a Ukraińców z kresów Polski na Ukrainę, wśród repatriantów było sporo świadków Jehowy. Przesiedlano nieraz całe zbory. Dawało to sposobność działalności na nowych terenach. Rocznik Świadków Jehowy 1947 informował: „Cały ten ruch ludności zainicjował bardzo szybkie szerzenie się prawdy biblijnej tam, gdzie w normalnych warunkach miałaby ona znikome szanse dotarcia. Tak oto do wychwalania Jehowy przyczyniły się smutne skądinąd okoliczności.”

W 1949 roku funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa zaczęli prowadzić sprawy (trwające do 1960 roku) „rozpoznania i rozpracowania członków związku wyznaniowego Świadkowie Jehowy w związku z działalnością prowadzoną na terenie powiatu dębickiego” oraz sprawy przeciwko Włodzimierzowi Tyciakowi i Zofii Dziedzic (1947–1952).

Prześladowania Lata 50. XX wieku Na terenach, gdzie ludność ukraińska była przemieszana z polską, dochodziło do masowych rzezi – niektóre wsie wycięto w pień. W tych masakrach zginęła też pewna liczba wyznawców, którzy w nich nie brali żadnego udziału. Według szacunków Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa wiosną 1950 roku na terenie województwa działały 29 grupy (zbory). Ustalił też informacje o 435 głosicielach mieszkających w województwie rzeszowskim i oszacowano liczbę 940 głosicieli oraz osób zainteresowanych. W czerwcu 1950 roku według kolejnych szacunków WUB działało 30 grup i co najmniej 700 głosicieli.

W roku 1950 nastąpiła fala aresztowań. Aresztowani byli przetrzymywani w aresztach i więzieniach (np. w Krośnie w piwnicach przy ul. Portiusa 4 zorganizowano więzienie, w którym przetrzymywano, przesłuchiwano i torturowano m.in. świadków Jehowy). W Nisku aresztowano 14 osób (m.in. 15 sierpnia 1950 roku Służba Bezpieczeństwa w Kolbuszowej pobiła świadka Jehowy, który wskutek obrażeń zmarł 6 dni później).

W województwie rzeszowskim, poza główną akcją aresztowań z czerwca, 5 lipca 1950 roku przeprowadzono następną, podczas której aresztowano kolejnych. Według niepełnych danych na dzień 8 lipca 1950 roku liczba aresztowanych w województwie wynosiła 11 osób. Do 5 sierpnia liczba ta wzrosła do 13 osób, 8 osób zostało zwolnionych, a 6 pozostawało w areszcie. Na koniec 1950 roku spośród około 50 aresztowanych, 5 zostało skazanych na bezwzględne kary pozbawienia wolności.

Od tego roku działalność prowadzona była konspiracyjnie. W następnych dziesięcioleciach – w czasie zakazu działalności – powstały kolejne zbory.

Od lat 50. XX wieku wyznawcy prowadzili konspiracyjne kontakty ze współwyznawcami na Ukrainie, którzy wówczas nadzorowali działalność w całym ZSRR. Ta działalność nosiła kryptonim Erika. Utrzymywano z nimi stałą korespondencję. Listy przesyłano dzięki kolejarzom jeżdżącym na trasie z Przemyśla do Lwowa.

Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa w Rzeszowie prowadzili sprawy m.in. o kryptonimach: „Babilon” (1958–1972); „Komitet” (do roku 1955); „Zwolniony”, „Skryci”, „Syrena”, „Wschód” (1955–1962).

Wojskowa Prokuratura Wojewódzka w Rzeszowie prowadziła sprawy m.in. przeciwko takim osobom, jak: Waleria Niedziela (1950); Janina Rożeń (1950); Marcela Skręt (1950); Jan Kubarycz (1950–1951); Franciszek Piotrowski z Dobrej Szlacheckiej (1950–1951); Stefan Krawiec (1950–1951); Jan Rogowski (1950–1951); Julia Drobotowicz (1950–1951); Emilian Supik (1950–1951); Michał Pastuszak (1950–1951); Piotr Karwaciński (1950–1952); Antoni Gierlach (1951–1952).

Służba Bezpieczeństwa prowadziła także sprawy m.in. przeciwko takim osobom, jak: Edward Sieczkowski i Emil Mołoń (1954–1960); Bronisław Wdowicz (1955–1959).

Lata 60. XX wieku Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa w Przemyślu prowadziły sprawy m.in. o kryptonimach: „Janek” (1960–1989; Jan Świątek), „Sługa” (1964–1989; Jan Jamróz), a w Rzeszowie o kryptonimie „Bolek” (1960–1969; Józef Szandroch). Prowadzono także sprawy m.in. przeciwko takim osobom, jak: Zdzisław Ciszewski (1962); Augustyn Jaśkowiak, Jan Reich, Wiktor Piotrowski i innym (1960–1962); Feliks Siewarga (1966–1972); Stanisław Jagiełło (1961–1972); Stanisław Zając (1968–1972).

Lata 70. XX wieku Funkcjonariusze Urzędu Spraw Wewnętrznych w Przemyślu prowadzili sprawy m.in. o kryptonimach: „Dozorca” (1972–1989; Henryk Popowicz) oraz m.in. przeciwko takim osobom, jak: Feliks Siewarga (1972–1975) i Stanisław Jagiełło (1972–1976). Natomiast WUSW w Rzeszowie prowadził m.in. sprawę dotyczącą Antoniego Pasternaka z Babicy „utrzymującego kontakty z wyznawcami na terenie NRD” (1973–1986). Wydział do Spraw Wyznań w Rzeszowie prowadził sprawy dotyczące działalności na terenie województwa rzeszowskiego (1978). Funkcjonariusze Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Krośnie prowadzili m.in. sprawy o kryptonimie „Babilon” (1975–1990).

Świadkowie Jehowy z powiatu niżańskiego byli pod ciągłą obserwacją miejscowych służb bezpieczeństwa. Najwięcej głosicieli w tamtym regionie zamieszkiwało Jastkowice.

Rozwój działalności Czas „odwilży” .

Wyznawcy za działalność religijną oraz za odmowę służby wojskowej do końca 1988 roku byli skazywani na kary więzienia w zakładach karnych.

Pod koniec 1977 roku Daniel Sydlik z Ciała Kierowniczego spotkał się z pojedynczymi świadkami z terenów obecnego województwa.

W latach 80. XX wieku na terenie województwa rzeszowskiego według oceny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych było około 800 świadków Jehowy.

Wydział do Spraw Wyznań w Krośnie prowadził sprawy dotyczące działalności w Sanoku (1987).

W 1986 roku świadek Jehowy – Józefa Sobol z Jarosławia – została odznaczona medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata za pomoc w ocaleniu życia osobie pochodzenia żydowskiego w czasie II wojny światowej we Lwowie.

W 1988 roku do 12-osobowej grupy wyznawców w Lubaczowie dołączyli pionierzy. Wkrótce powstał tam zbór. W 1991 roku było w nim już 72 głosicieli, a na uroczystość Pamiątki śmierci Jezusa Chrystusa przybyło do nowo zbudowanej Sali Królestwa 150 osób. W Lubaczowie odbyło się także zgromadzenie specjalne dla wyznawców z województwa przemyskiego. Rok później o działalności miejscowych wyznawców napisała „Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy”.

Kongresy regionalne i zgromadzenia obwodowe Od roku 1982 rozpoczęto wynajmować ponownie hale sportowe, a od roku 1984 Świadkowie Jehowy spotykali się na wynajętych stadionach. W latach 80. XX wieku wyjeżdżali na kongresy do Krakowa, a z północno-wschodnich krańców obecnego województwa – do Lublina lub do Zamościa. W następnych latach spotykali się na stadionach w Stalowej Woli i Rzeszowie, a na zgromadzeniach obwodowych w halach w Rzeszowie, Sanoku, Krośnie, Lubaczowie i Mielcu.

Kongresy regionalne dla większości podkarpackich zborów odbywają się w rzeszowskiej hali Podpromie (w latach 80. i na początku lat 90. XX wieku kongresy dla większości zborów z woj. rzeszowskiego, przemyskiego i krośnieńskiego odbywały się na stadionach w Krakowie), a z północno-wschodnich krańców województwa także w Lublinie (poprzednio w Zamościu)Zbory z Podkarpacia brały udział w kongresach międzynarodowych w Chorzowie: 23–25 sierpnia 1985 roku pod hasłem „Lud zachowujący prawość” i 4–6 sierpnia 1989 roku pod hasłem „Prawdziwa pobożność” (). W 2018 roku większość zborów z województwa podkarpackiego uczestniczyło w kongresie regionalnym pod hasłem „Bądź odważny!” w Krakowie, a w 2019 roku w kongresie regionalnym pod hasłem „Miłość nigdy nie zawodzi!” także w Krakowie, a pozostałe zbory w Lublinie..

Zgromadzenia obwodowe dla zborów z północnej części województwa odbywają się w Sali Zgromadzeń w Lublinie, z południowo-wschodniej w Hali Sportowo-Widowiskowej przy ul. Bursaki w Krośnie, a z rejonu Dębicy i Jasła w Sali Zgromadzeń w Sosnowcu.

W poprzednich latach zgromadzenia obwodowe odbywały się w G2A Arena w Jasionce pod Rzeszowem (2019) oraz w innych wynajmowanych obiektach widowiskowo-sportowych w Rzeszowie, Sanoku i w Krośnie). thumb|180px|Kongresy regionalne odbywają się w rzeszowskiej hali Podpromie (2004–2019, 2023, 2024)