Napad na konwój pieniędzy Swarzędzkiej Fabryki Mebli – napad z 10 sierpnia 1993 roku w Swarzędzu pod Poznaniem, w wyniku którego przestępcy zrabowali 5,2 mld złotych (obecnie 520 tys. zł). Pieniądze były przeznaczone na wypłaty dla pracowników fabryki mebli. Wszyscy trzej sprawcy tego zaplanowanego i zorganizowanego rozboju zostali niecały miesiąc później zatrzymani, a następnie skazani na kary pozbawienia wolności. Odzyskano większą część pieniędzy. W mediach wydarzenie to określane jest jako „polski napad stulecia” lub „kradzież stulecia”.
Przebieg Sprawcami napadu byli: Waldemar Maciejewski (38 l., właściciel warsztatu samochodowego i główny organizator rozboju), Adam Bąkowski (32 l., kierowca) i Robert Krajewski (36 l., były taksówkarz). Wcześniej nie byli notowani przez policję. W maju 1993 roku przeprowadzili próbny napad na kasjerki Swarzędzkiej Fabryki Mebli, przewożące gotówkę pobraną z Banku Gdańskiego w Poznaniu i ochraniane przez jednego strażnika. Sprawcy nie zrabowali pieniędzy. Po tym zdarzeniu zarząd fabryki postanowił zatrudnić zewnętrzną firmę ochroniarską „Alwas”.
Celem przeprowadzenia napadu grupa zakupiła samochód dostawczy volkswagen transporter – taki, jakiego używała wynajęta firma ochroniarska. Zaopatrzyli się także w podobne stroje konwojentów i broń palną. 9 sierpnia skontaktowali się z agencją ochrony i, podając się za pracowników fabryki mebli, przesunęli odbiór pieniędzy na dzień następny. Tego samego dnia wieczorem odcięli kable telefoniczne, aby pracownicy fabryki nie mogli skontaktować się z agencją ochrony (odcinając główną magistralę telekomunikacyjną spowodowali awarię obejmującą wszystkich abonentów w Swarzędzu, Pobiedziskach i Kostrzynie).
10 sierpnia w przebraniu ochroniarzy zawieźli pracowników fabryki do banku, po czym w drodze powrotnej obezwładnili ich, zrabowali im pieniądze i skrępowanych porzucili w lesie w pobliżu Wierzonki. Porzucili również samochód, który podpalili. Zrabowali łącznie 5,2 mld zł (obecnie równowartość 520 tys. zł). Pieniądze te były przeznaczone na wynagrodzenia dla pracowników zakładu.
Śledztwo i proces Zarząd fabryki wyznaczył nagrodę w wysokości 500 mln zł za pomoc w zatrzymaniu sprawców. Zajmująca się tą sprawą policyjna grupa operacyjna liczyła 14 osób. Na podstawie m.in. portretów pamięciowych oraz zachowanych numerów silnika i podwozia spalonego volkswagena policjanci zatrzymali przestępców 2 września na ulicy Lutyckiej. Sprawcy wyruszali wówczas w podróż do Szczecina, prawdopodobnie w celu wymiany pieniędzy na inną walutę. Wszyscy trzej przyznali się do winy.
Odzyskano 3,2 mld zł., 52 tys. niemieckich marek oraz 0,5 mld zł, przechowywanych u znajomej jednego ze sprawców. Ponadto zabezpieczono cztery pistolety: TT (zrabowany strażnikowi), dwie sztuki pistoletu typu CZ oraz pistolet maszynowy Sa vz.61 Škorpion.
Konsekwencje Sprawcy zostali skazani na kary pozbawienia wolności – Maciejewski na 8 lat i 250 mln zł grzywny, Krajewski i Bąkowski na 7 lat i 50 mln zł grzywny. Musieli również zapłacić Telekomunikacji Polskiej odszkodowanie za uszkodzenie infrastruktury technicznej.
Wskutek napadu zdecydowano, aby pracownikom Swarzędzkiej Fabryki Mebli założyć konta bankowe, na które przelewano wypłaty.
Przypisy
Nazwiska zostały ujawnione do wiadomości publicznej przez sąd. Źródło:
Kategoria:Przestępstwa w III Rzeczypospolitej Kategoria:1993 w Polsce Kategoria:Historia Swarzędza