Disneyland (wymowa: ) – amerykański park tematyczny położony w miejscowości Anaheim, w stanie Kalifornia. Został otwarty w 1955 roku i był to jedyny park Disneya zbudowany za życia Walta Disneya i osobiście przez niego nadzorowany. W 2001 roku został włączony jako część kompleksu rozrywkowego Disneyland Resort.

Budowa pierwszego Disneylandu w Kalifornii zajęła zaledwie rok – rozpoczęto ją w lipcu 1954, a 365 dni później odbyło się oficjalne otwarcie. Walt Disney osobiście doglądał prac, a pierwszym gościem parku była jego żona, którą zabrał do niego z okazji 30. rocznicy ich ślubu, tuż przed oficjalnym otwarciem parku. Walt miał w kalifornijskim Disneylandzie swój prywatny apartament na Main Street, USA, w którym pomieszkiwał do śmierci w 1966 roku.

Historia thumb|Zamek Śpiącej Królewny, symbol Disneylandu. Są różne hipotezy, kiedy producent filmowy Walt Disney zaczął poważnie myśleć o stworzeniu wesołego miasteczka. Za jedną z inspiracji podaje się park rozrywki Electric Park w Kansas City, który Disney regularnie odwiedzał jako dziecko w 1911 roku. Według jego znajomego i współpracownika w Laugh-O-Gram Studio, , podczas jednej z wspólnych wizyt w latach 20. XX wieku w Electric Park, Disney powiedział mu: „Pewnego dnia zbuduję lunapark i będzie czysty!”. Animator Wilfred Jackson powołał się na rozmowę z Disneyem 1937 roku, w noc kiedy premierę miała Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków. Kiedy przechodzili obok makiety domu krasnoludków postawionej przed kinoteatrem jako wystawy, Disney miał wówczas rzec, że kiedyś stworzy park do zabawy zmniejszony do dziecięcych rozmiarów. Inny animator, Ben Sharpsteen, powiedział, że w 1940 roku, gdy towarzyszył Disneyowi w podróży do Nowego Jorku na pokaz Fantasound, usłyszał od niego plany ustawienia ekspozycji na pasie ziemi po drugiej stronie ulicy od swojego studia animacji w Burbank, między Riverside Drive a rzeką Los Angeles – „po prostu coś, co można pokazać ludziom, którzy chcą odwiedzić Disneya”. Artysta-scenarzysta John Hench wspominał, jak Disney w latach 40. chodził po parkingu studia i wyobrażał sobie granice wesołego miasteczka.

Córka Disneya, Diane Disney Miller, wspominała, że kiedy ojciec od 1939 roku odbierał córki z nabożeństw, w których sam nigdy nie uczestniczył, zabierał je na karuzelę w Griffith Park w Los Angeles, gdzie spędzały godziny. On sam siedział na ławce i czuł, że powinno powstać miejsce, gdzie zarówno dorośli jak i dzieci mogliby wspólnie się bawić. Diane uważała, że wykorzystywał te popołudnia i późniejsze z Sharon w małym parku rozrywki Beverly Park w La Cienega jako „rodzaj projektu badawczego”. W 1963 roku dla kanadyjskiej telewizji CBC Disney to zdarzenie przedstawił jako oficjalną wersję pomysłu na park rozrywki.

Po 1945 roku wskutek strajku jego pracowników w 1942 roku, porażek finansowych jego filmów animowanych i ograniczonych zysków, jak i plotek o rzekomy antysemityzm, Disney był w ciągłej apatii i dystansował się od wszystkiego. Jego jedyną radością było kupno modeli pociągów, jak i same pojazdy kolejowe, których Disney był miłośnikiem i ponownie się nimi zainteresował, gdy kontuzje zmusiły go do zaprzestania gry w polo. W 1945 roku, animator Ward Kimball, również będący entuzjastą pociągów, zaprosił Disneya na przyjęcie do swojego domu w San Gabriel, gdzie pokazywał swoją kolej parkową Grizzly Flats Railroad z możliwością obsługi. Wówczas Disney odzyskiwał swój entuzjazm. Starszy brat Disneya i współzałożyciel ich wytwórni filmowej, Walt Disney Productions, Roy Disney, uważał, że to właśnie był punkt zapalny do stworzenia parku rozrywki. Kiedy Walt zaczął budować własną kolej parkową, Carolwood Pacific Railroad, Roy powiedział w wywiadzie, że „zawsze chciał zbudować duży pociąg do zabawy dla publiczności”. W sierpniu 1948 roku Kimball i Disney udali się na Chicago Railroad Fair w Chicago. Disneya przykuły uwagi szczegółowe i wierne oddane modele pociągów. W drodze powrotnej do domu Disney zatrzymał na chwilę w Museum and Greenfield Village w Detroit, pierwszym interaktywnym muzeum w Stanach Zjednoczonych, na którym działały modele parowców.

W tym samym roku Disney wspólnie z Kenem Andersonem w wolnym czasie opracowywał miniaturową dioramę „Granny Kincaid’s Cabin”, opartą na swoim filmie So Dear to My Heart (1948). Zachęcony tworzył kolejne, tym razem ruchome, miniatury, i opracował dla nich koncepcję wystawy „Disneylandia” o tematyce , którą rozważał prezentować w domach towarowych lub wagonach kolejowych. Doszedł do wniosku, że Disneylandia z uwagi na swoje niewielkie rozmiary byłaby nierentowna i nakazał przekształcić ją w większy projekt. W notatkach z 31 sierpnia 1948 roku zapisał pomysł budowy Mickey Mouse Park, centrum rozrywki z koleją, fontannami, miniaturowymi kinoteatrami, barami i innymi atrakcjami. Wówczas zaczął studiować pobliskie wesołe miasteczka, głównie Beverly Park i często rozmawiał z jego właścicielem, Davidem Bradleyem, o branży parków rozrywki i jej rozwoju. Mimo braku klarownej wizji, odrzucał istniejący model wesołych miasteczek jako „brudnych, tandetnych miejsc prowadzonych przez ludzi o wyglądzie opryszków” przekonany, że potrzebne jest zupełnie nowe rozwiązanie. Zauważał również, turyści wracają z Hollywood rozczarowani, gdyż nie ma nic w nic wartego do obejrzenia. Roy poznawszy pomysł Mickey Mouse Park, kategorycznie się sprzeciwił przypominając bratu o olbrzymim zadłużeniu w Bank of America i braku zysków z filmów.

Sukcesy finansowe Kopciuszka, Wyspy skarbów i Bobrowej doliny mających premierę w 1950 roku pozwoliły wyjść wytwórni z pasma niepewności finansowej i zmniejszyć dług w Bank of America do 1,7 mln dolarów i rok później Disney roku zaczął szerzej myśleć, obok Piotrusia Pana (1953) i brytyjskich przedsięwzięć, o Mickey Mouse Park. Jeżdżąc po Stanach Zjednoczonych i Europie, Disney zaczął obserwować jarmarki, cyrki, stałe i objazdowe wesołe miasteczka, analizując atrakcje i obsługę. Na początku lat 50. Disney niemal porzucił ideę wesołego miasteczka, kiedy odwiedził lunaparki na Coney Island w Nowym Jorku, zwracając uwagę na brzydotę miejsca i nieprzyjemną obsługę: „To wszystko prawie wystarczy, żeby zniszczyć wiarę w ludzką naturę” – powiedział swojej żonie, Lilian. W 1951 roku podczas podróży do Europy miał okazję odwiedzić Ogrody Tivoli w Kopenhadze. Zachwyciły go bajkowa architektura, wesoła muzyka, wyśmienite jedzenie i serdeczni pracownicy. Dla Disneya Ogrody Tivoli stały się standardem, do którego dążył w swoim parku rozrywki. Do innych punktów odniesienia dla projektu należały atrakcja turystyczna w Buena Park, skansen historyczny w Williamsburg oraz wystawy światowe w i Nowym Jorku z 1939 roku. Roy w dalszym ciągu odnosił się niechętnie do pomysłu, powołując na klęskę finansową Alicji w Krainie Czarów (1951) pogłębiającą zadłużenie wytwórni, przez co brakowało środków na tak ryzykowne przedsięwzięcie jakim był Mickey Mouse Park. Także Lilian, słysząc o planach parku rozrywki, pytała się męża czemu chce się tego podjąć, gdyż tego typu miejsca są brudne, a obsługa nieprzyjazna, na co ten odparł, że jego park taki nie będzie. Podobnego zdania o pewnym fiasku finansowym byli niektórzy przyjaciele Disneya, jak Art Linkletter. „Wierzcie lub nie, nie było to łatwe sprzedać ludziom sukcesu Disneylandu. Było wiele wątpliwości.”– Herb Ryman 27 marca 1952 roku gazeta „Burbank Daily Review” w artykule „Walt Disney Make-Believe Land Planned Here” informowała o planowanym parku rozrywki roboczo nazwanym „Disneyland”, obejmującym „różnorodne sceny z Ameryki, przejażdżki statkiem kosmicznym i łodzią podwodną, zoo miniaturowych zwierząt oraz hale wystawowe”. Zacytowany Disney opisał go jako połączenie wesołego miasteczka, wystawy, placu zabaw, centrum społeczności, muzeum i miejsca prezentującego piękno oraz magię. Koszt budowy szacowano na 1,5 miliona dolarów, choć początkowo projekt nie miał być przedsięwzięciem komercyjnym.

Lilian chcąc poprawić zły nastrój męża spowodowany problemami finansowymi i postępującymi oznakami starzenia zaproponowała wyjazd do Europy. Podróż Disney potraktował jako źródło inspiracji odwiedzając różne wesołe miasteczka i historyczne obiekty. Wśród nich był dopiero co otwarty park miniatur Madurodam w Scheveningen, który zainspirował do utworzenia strefy Fantasyland o tematyce baśniowej. Po powrocie z Europy we wrześniu 1952 roku Disney nie otrzymał zgody na budowę parku rozrywki od Rad Miejskich Los Angeles i Burbank. Los Angeles nie wyrażało zgody na budowę kolei łączącej Disneyland z pobliskim Griffith Park, co umożliwiłoby przyciągnięcie do niej rodziców z dziećmi. Z kolei Burbank powoływało na obowiązujący od dawna przepis o strefach ochronnych, surowo zabraniający uprzemysławiania tego terenu. Disney uważał, że to położona ok. 3 mil od Burbank wytwórnia filmowa Universal Pictures wywarła presję na zarząd miejski, iż park Disneya jest „wyjęty spod praw”. Mniej więcej w tym czasie nazwa „Mickey Mouse Park” zaczęła wydawać się zbyt dziecinna i zaczęto używać nazwy „Disneyland” wywodzącej się z „Disneylandii”.

W grudniu 1952 roku Disney utworzył spółkę WED Enterprises, której wyłącznym celem były projekty dotyczące budowy Disneylandu. Prace koncepcyjne zaczęto, zanim jeszcze zabezpieczono finanse. Disney zebrał odpowiednich ludzi z jego studia animacji jako przyszłych inżynierów pod zręby parku. Grupę tę nazwano Imagineers, będącym grą słów „imagination” (ang. wyobraźnia) i „engineer” (ang. inżynier). Roy zapłacił im ok. 10 tys. dolarów, co uznane było za zbytnią ekstrawagancję i nie było podobne do zachowania Roya, który zwykle z rezerwą podchodził do zbyt kosztownych i nierealnych w jego opinii pomysłów młodszego brata. Tym razem dał się przekonać. W sierpniu 1953 roku Disney utworzył kolejną spółkę, Disneyland Incorporated, i przeniósł z WED Enterprises to, co w dokumencie korporacyjnym nazwano „planami, modelami i innymi nieruchomościami parku”. Mimo to banki odmawiały zainwestowania w park, uważając go za nierealne przedsięwzięcie.

Disney zlecił Instytutowi Badawczemu Stanforda znalezienie alternatywnej lokalizacji Disneylandii. Pierwszym wyborem był opuszczony dworzec kolejowy w Los Angeles. Kiedy okazał się nieosiągalny, Walt ustalił następną lokalizację w postaci 160-akrowego gaju pomarańczowego w Anaheim i ją zakupił. Nabycie dużego terenu było możliwe dzięki niskiej cenie za akr. Większość osób uważała lokalizację za kolejne dziwactwo Disneya zwracając uwagę, że znajduje daleko od autostrady. Scenograf Dick Irvine zatrudniony jako łącznik z firmą architektoniczną i wyszukiwaniem producentów karuzel zatelefonował do Herba Rymana z departamentu artystycznego 20th Century Fox. Kiedy Roy rozmawiał z kolejnym bankiem, Disney zagaił Herba Rymana, że muszą coś pokazać bankowcom, by przedstawić wizję parku. Zainteresowany projektem, Ryman wyraził chęć ujrzenia wizji, na co Disney odparł „Ty ją stworzysz”. W ciągu kilku tygodni Ryman zilustrował schematyczny widok z lotu ptaka Disneylandu. Jak powiedział w 1984 roku Ryman: „Walt miał niesprzedajną pewność w swoje konwekcje. On wierzył w te rzeczy i jak spojrzał ci w oczy, ty też w nie wierzyłeś. Był w stanie cię przekonać, że to najlepsza rzecz jaka się zdarzyła”.