thumb|Złota moneta z wizerunkiem swebskiego władcy. Lata 410–450. Na rewersie: VICTORIA AVCCG // CONOB. Królestwo Swebów (), znane też w historiografii jako Galicyjskie Królestwo Swebów (łac. Galicia suevorum regnum) – nazwa organizacji państwowej utworzonej przez związek plemion germańskich na terenach współczesnej Hiszpanii i Portugalii, należących wcześniej do Cesarstwa Rzymskiego. Królestwo Swebów było jednym z pierwszych które de facto oddzieliło się od cesarstwa i zaczęło bić własną monetę, co było wówczas uważane za jeden z przymiotów niezależnego władcy. Państwo powstało około 410 roku, jako etniczne królestwo Swebów, na terenach hiszpańskiej Galicji i północnej Luzytanii. Charakter królestwa zmienił się w czasie VI wieku, kiedy to elity identyfikowały się z raczej z ziemią którą zajmowały, niż ze swoim pochodzeniem. Pod koniec VI wieku państwo to przestało istnieć, anektowane przez Wizygotów jako jedna z prowincji Królestwa Toledo.
Korzenie thumb|Kolumna Marka Aureliusza, ukazująca triumf cesarza nad Germanami w 176 roku. Niewiele wiadomo o Swebach, którzy w noc sylwestrową 406 roku przekroczyli Ren, dostając się na tereny rządzone przez Cesarstwo rzymskie. Istnieje na ten temat wiele teorii, jedna z nich, opierając się na VI wiecznych źródłach mówi że byli oni jednym z odłamów Alamanów. Inna, obecnie uważana za najbliższą prawdy identyfikuje Swebów z Kwadami, o których wcześniejszych źródła podają, iż zamieszkiwali oni na północ od środkowego Dunaju, na terenach współczesnej Austrii i zachodniej SłowacjiPitts Lynn F., Stosunki między Rzymem a Germanami, "Królowie nad środkowym Dunajem między I a IV wiekiem naszej ery w: The Journal of Roman Studies, 1989, numer 79, s.45–58Thompson E. A., Rzymianie i barbarzyńcy: upadek Zachodniego Cesarstwa, Wisconsin Studies in Classics, 2002. Kwadowie odegrali znaczną rolę w czasie wojen rzymsko- germańskich w II wieku, kiedy to sprzymierzeni z Markomanami stali się dużym zagrożeniem dla sił rzymskich prowadzonych przez Marka Aureliusza. Jedną z przesłanek dla utożsamiania Kwadów i Swebów jest list świętego Hieronima ze Strydonu, który wspominając o przekroczeniu przez plemiona germańskie Renu, wymienia obok innych plemion Kwadów, pomijając Swebów. Z innych źródeł wiemy, że Swebowie na pewno znaleźli się wśród ludów przekraczających wówczas Ren. Wiadomo o tym na przykład od OrozjuszaPaweł Orozjusz, Historia przeciwko poganom, Księga VII i z listy z Werony. Możliwe więc że były to dwa, zamiennie używane, określenia na ten sam lud. Możliwe jednak że Hieronim się pomylił, albo nazwał część Germanów Kwadami na podobnej zasadzie jak niemal wszystkie plemiona zamieszkujące stepy Rzymianie i Grecy zwali Scytami.
O wiele poważniejszą przesłanką, mogącą potwierdzać słuszność teorii o identyfikacji Swebów z Kwadami jest fakt iż liczba wzmianek w źródłach o tych drugich znacznie spada gdy pojawiają się w nich zapiski o Swebach i ich ekspansji. Jest raczej mało prawdopodobne że tak duży i znaczący związek plemienny jak Kwadowie, przestał nagle istnieć lub poważnie osłabł- uczeni podejrzewają więc że dużą część Kwadów zaczęto określać mianem Swebów. Przemawia za tym także fakt iż od pierwszych wzmianek o Swebach jawią się oni jako licząca się siła a raczej trudno podejrzewać żeby tak znaczący związek plemion germańskich nie był wcześniej znany Rzymianom. Wydaje się, że Swebowie nie byli początkowo plemieniem w sensie etnicznym tylko politycznym. Zdolni wodzowie zebrali wokół siebie członków innych dużych związków plemiennych, podejrzewa się, że byli to głównie Kwadowie i MarkomanowieHummer Hans J.,The fluidity of barbarian identity: the ethnogenesis of Alemanni and Suebi, AD 200–500 w: Early Medieval Europe, 1998, numer 7, s.1–27Cambridge Ancient History, numer 13, Late Antiquity: The Late Empire, Cambridge University Press, 2001 a w wyniku procesu integracji pomiędzy poszczególnymi grupami powstały więzi, także rodzinne i wytworzyło się przekonanie o wspólnym pochodzeniu.
Migracje thumb|left|Wędrówka ludów między II a V wiekiem. Mimo iż brakuje przekonujących dowodów, zazwyczaj przyjmuje się, że główną przyczyną przekroczenia przez Germanów Renu w 406 roku był nacisk ze strony Hunów, którzy pod koniec IV wieku dali się we znaki wschodnim plemionom germańskim. Zachodni Germanie, na wieść o nadciągającym niebezpieczeństwie, naciskani przez zmuszone do migracji atakiem Hunów ludy, mieliby wyruszyć dalej na zachód a w konsekwencji wedrzeć się na teren Cesarstwa. Teoria ta, mimo iż powszechnie przyjęta, ma jednak także swoich krytyków.
Niezależnie jednak od prawdziwych przyczyn, faktem jest iż w noc sylwestrową 406 roku, Swebowie wraz z Wandalami i irańskojęzycznymi Alanami przekroczyli Ren i weszli na teren rzymskiej Galii. Okoliczności sprzyjały barbarzyńcom, zachodnia część Cesarstwa była osłabiona walkami wewnętrznymi, kryzysem społecznym, gospodarczym i militarnym a także wcześniejszymi najazdami, jak na przykład wcześniejszy o rok najazd Gotów dowodzonych przez Radagajsa. Najeźdźcy posuwali się w głąb Galii nie napotykając większego oporu. Grupy barbarzyńców złupiły prowincje Germania Inferior, Belgica Prima i Belgica Secunda, zanim Rzymianie uznali ich za zagrożenie i zdecydowali się na działanie. W odpowiedzi na działania barbarzyńców uzurpator Konstantyn III zatrzymał Wandalów, Swebów i Alanów którzy próbowali przedostać się z północnej Galii na południeKulikowski Michael, Late Roman Spain and its Cities, Baltimore, MD: Johns Hopkins University Press, 2004. Wiosną 409 roku doszło do wybuchu powstania w Hiszpanii, gdzie cesarzem ogłoszono Maksymusa. Konstantyn, który rościł sobie prawa do władzy nad Półwyspem Iberyjskim próbował negocjować z Gerontiuszem, który stał na czele rebelii, ale jego starania nie zdały się na wiele. Gerontiusz podburzał barbarzyńców obozujących w północnej Galii do marszu na południe i latem 409 roku zebrali się oni i ruszyli w stronę HiszpaniiArce Javier, Bárbaros y romanos en Hispania 400 – 507 A.D., Madryt: Marcial Pons Historia, 2005.
Osadnictwo i integracja Tocząca się na półwyspie Iberyjskim wojna domowa, między siłami Konstantyna III i Gerontiusza, ułatwiła barbarzyńcom przekroczenie Pirenejów i sprawiała, że Hiszpania i południowa Galia były o wiele słabiej bronione. Hydacjusz datuje przekroczenie Pirenejów przez barbarzyńców na 28 września lub 12 października 409 rokuBurgess R. W., The Chronicle of Hydatius, Oxford, Anglia: Oxford University Press, 1993. Niektórzy uczeni uważają, że nie są to dwie możliwe daty przejścia tylko przedział czasowy między rozpoczęciem przeprawy a jej zakończeniem, ponieważ przekroczenie Pirenejów, zwłaszcza zimą, jest niemożliwe w czasie jednej doby. Hydacjusz podaje że od wkroczenia barbarzyńców w 409 do 410 roku zajmowali się oni głównie łupieniem pożywienia i bogactw z miast i terenów wiejskich.
Na podstawie niektórych źródeł część uczonych skłania się do zdania iż niektóre z grup barbarzyńców były uważana za sojuszników przez administrację uzurpatora Maksymusa i przydzielono im odpowiednie tereny aby mogli tam zamieszkać. Nie istnieje jednak żaden dowód na to aby takie porozumienie istniało, choć na przykład Hydacjusz nic o nim nie wspomina. Zachowanie barbarzyńców względem miejscowych również dalekie było od standardów sojuszniczych. Łupiestwo i grabieże o których pisze Hydacjusz doprowadziło wiele lokalnych społeczności do głodu, a nawet do kanibalizmu: „zmuszeni głodem pożerali ludzkie ciała; matki ucztowały nad trupami swoich dzieci, które zabiły i ugotowały własnymi rękoma”.
W 411 roku różne grupy barbarzyńców miały podzielić między sobą prowincje hiszpańskie i zawrzeć porozumienie z administracją rzymską, dzięki czemu większe starcia między Rzymianami a barbarzyńcami ustały. Wprawdzie Hydacjusz upatrywał źródła pokoju w łasce bożej ale dzisiaj, uczeni sądzą iż pokój został zawarty za cenę przyznania barbarzyńcom statusu sojuszników przez Rzymian i wyznaczenie im terenów pod osadnictwo, co byłoby potwierdzeniem wspomnianego wcześniej podziału terenów. Ich poglądy oparte są na Orozjuszu który twierdzi iż przybysze zawarli z Rzymianami umowę taką samą jak późniejsi Wizygoci. Silingowie osiedli w prowincji Hispania Baetica, Alanowie w Hispania Carthaginensis a Hasdingowie i Swebowie podzielili się ziemiami Galicji leżącymi w północno-zachodniej części prowincji Hispania Carthaginensis.
thumb|left|Znak drogowy w wiosce Suevos, nieopodal miejscowości Ames. Swebowie zajęli dla siebie zachodnią część Galicji, leżącą nad Oceanem Atlantyckim Kronika Hydacjusza. Prawdopodobnie ich ziemie rozciągały się między dzisiejszymi miastami Porto w Portugalii i Pontevedra w Galicji. Wkrótce do największego znaczenia doszło Braga, która z czasem stała się stolicą dla Swebów, gdzie ich osadnictwo było najbardziej skoncentrowane. Później osiedlali się także w Astorga, okolicach Lugo i w dolinie rzeki MinhoJorge L., Lovelle Mónica R., De los Vandalos a los Suevos en Galicia: Una visión crítica sobre su instalación y organización territorial en el noroeste de la Península Ibérica en el siglo V, w: Studia Historica. Historia Antigua, 1995–1996, numery 13-14. Brakuje śladów osadnictwa Swebów przed 438 rokiem w innych regionach. Początkowe stosunki między przybyszami a miejscowymi nie były wcale tak konfliktowe jak mogłoby się zdawać. Według relacji Hydacjusza nie doszło do żadnych większych starć aż do 430 rokuDonini Guido, Ford Gordon B., Isidore of Seville’s History of the Kings of the Goths, Vandals, and Suevi, Leida, E.J. Brill, 1966. Orozjusz podaje iż barbarzyńcy „przekuli swoje miecze na narzędzia rolnicze gdy tylko przybyli do swych nowych ziem”.
Według niektórych badaczy razem ze Swebami w zachodniej Galicji osiadło inne plemię germańskie, zwane BuriDomingos Maria da Silva, Os Búrios, Terras de Bouro, Câmara Municipal de Terras de Bouro, 2006. Teorie te są podbierane badaniami toponimicznymi i według nich Buri osiadali w okolicach znajdujących się między rzekami Cávado i Homem, na obszarze znanym dziś jako Terras de Bouro (Ziemia Buri). Istnieje jednak możliwość iż nie było to odrębne plemię a potomkowie Buri którzy weszli w skład związku Swebów, zachowując jednak charakterystyczne dla swojej grupy cechy kultury i języka.
Mimo iż Swebowie dość szybko zaczęli używać lokalnej, zwulgaryzowanej łaciny, część słów i konstrukcji gramatycznych z ich germańskiego języka przetrwała do dzisiaj w języku portugalskim i galicyjskim. Większość słów, których źródła upatruje się w germańskim dotyczy wsi, zwierząt i rolnictwaCarballo Calero Ricardo, Gramática elemental del gallego común, Vigo: Galaxia, 1979Kremer Dieter, El elemento germánico y su influencia en la historia lingüística peninsular, w: Historia de la lengua española autorstwa Rafaela Cano, Ariel co zdaje się potwierdzać słowa Orozjusza o rolniczej działalności Swebów. Wiele toponimów i imion używanych w Galicji i północnej Portugalii pochodzi od Swebów. Jeszcze u schyłku pełnego średniowiecza większość imion miejscowych odnotowywanych w kronikach i dokumentach jest germańskaBoullón Agrelo, Ana Isabel, Antroponomia medieval galega (ss. VIII - XII), Tübingen: Niemeyer, 1999. Ślady Germanów widać także w lokalnych nazwach, na przykład Sandiás, gmina we współczesnej Galicji, zwana w średniowieczu Sindilanes, zawdzięcza swą nazwę germańskiemu imieniu SindilaSachs Georg, Die germanischen Orstnamen in Spanien und Portugal, Leipzig: Jena, 1932. W Galicji do dzisiaj istnieją cztery parafie i sześć miasteczek i wsi noszących nazwę Suevos lub Suegos, wywodzącą się z łacińskiego Sueves oznaczającego Swebów.
V wiek Król Hermeryk