USS „Wahoo” (SS-238) – amerykański okręt podwodny typu Gato, którego załoga podczas II wojny światowej wyróżniła się agresywnością w wojnie podwodnej na Pacyfiku. Został zwodowany 14 lutego 1942 w stoczni Mare Island, po czym 15 maja wszedł do służby w marynarce amerykańskiej. Miał wyporność na powierzchni 1526 ton. Mimo trapiących całą amerykańską flotę problemów technicznych z torpedami, w ciągu niecałych dwóch lat działalności zatopił według oficjalnych źródeł 20 japońskich statków o łącznej pojemności 60 038 BRT. Podczas ostatnich pięciu z siedmiu patroli bojowych okrętu, jednostką dowodził kmdr por. Dudley „Mush” Morton, jeden z trzech najbardziej skutecznych amerykańskich dowódców okrętów podwodnych, zaś w ciągu pierwszych pięciu patroli, I oficerem „Wahoo” był kmdr ppor. Richard „Dick” O’Kane – najskuteczniejszy z amerykańskich dowódców jednostek tej klasy. Po trzecim patrolu okrętu, admirał Charles Lockwood – dowódca floty podwodnej na Pacyfiku – nazwał okręt „jednookrętowym wilczym stadem”. Podczas tegoż patrolu dowódca „Wahoo” rozkazał otworzyć ogień do jednej z łodzi ratunkowych storpedowanego transportowca wojska. 11 października 1943 roku, podczas siódmego patrolu, „Wahoo” został zatopiony w wyniku kombinowanego ataku powietrzno-morskiego japońskiej marynarki w cieśninie La Pérouse’a. Okręt za swą służbę został odznaczony Presidential Unit Citation oraz Asiatic-Pacific Campaign Medal z sześcioma gwiazdami za udział w kampaniach. W odróżnieniu od informacji na temat działań amerykańskiej floty nawodnej, USS „Wahoo” był jedynym amerykańskim okrętem podwodnym, którego szczegóły działalności operacyjnej podano w trakcie wojny do publicznej wiadomości.

Budowa i konstrukcja „Wahoo” był przedstawicielem pierwszego masowo produkowanego wojennego typu okrętów podwodnych. O jego budowie zdecydowało biuro Szefa Operacji Morskich (Office of the Chief of Naval Operations – OpNav) 20 maja 1940, pod wpływem szoku wywołanego upadkiem Francji i zajęciem przez wojska III Rzeszy większości Zachodniej Europy. Marynarka amerykańska wykazała się w tym przypadku daleko idącą dalekowzrocznością, przewidując iż w razie wojny na Pacyfiku, niezbędne będą okręty znacznie nowocześniejsze pod każdym względem niż stanowiące dotąd trzon amerykańskiej floty podwodnej okręty podwodne typu SDon Keith: Undersea warrior: the World War II story, s. 45–51.. Budowę „Wahoo” rozpoczęto 28 czerwca 1941 roku w stoczni Mare Island w Vallejo w Kalifornii jako jednego z fleet submarines – dużych jednostek zdolnych do towarzyszenia nawodnym zespołom floty. Zakładano, że fleet submarine będzie okrętem, który przede wszystkim będzie wypełniać zadania defensywne i obserwacyjne, atakować miał, dopiero gdy zaistnieją okoliczności temu sprzyjające – aby „zmiękczyć” przeciwnika i ułatwić ostateczny atak ze strony amerykańskich krążowników i pancerników.

thumb|left|USS Wahoo (SS-238) gotowy do wodowania około 22 lutego 1942 roku. W lewym górnym rogu widoczny autograf komandora Richarda O’Kane’a, późniejszego kontradmirała, jednego z najbardziej zasłużonych oficerów amerykańskiej floty podwodnej podczas drugiej wojny światowej.

Budowę „Wahoo” na pochylni, ukończono wodowaniem 14 lutego 1942. Nazwa okrętu pochodzi od angielskiej nazwy żyjącej w wodach wokół Florydy ryby solandry (ang. wahoo), która jest ceniona przez wędkarzy sportowych ze względu na jej szybkość i waleczność. Przedwojenny standard zanurzenia testowego wynosił w marynarce amerykańskiej 250 stóp (76 metrów), jednak w celu zwiększenia możliwości zanurzenia do 300 stóp (91 metrów)Polmar: The American submarines, s. 50., kadłub jednostek typu Gato został wzmocniony, maszynownia zaś została podzielona za pomocą wodoszczelnych grodziPaul E. Fontenoy: Submarines: An Illustrated History of Their Impact, s, 304-305. na dwie sekcje. W razie nagłej potrzeby, na przykład w celu uniknięcia nieprzyjacielskiego ataku, okręt mógł bezpiecznie zanurzyć się na głębokość 450 stóp (137 metrów). Częściowo dwukadłubowy okręt miał całkowitą długość 95,02 metra oraz 8,31 metra szerokości. Całkowita podwodna wyporność jednostki wynosiła 2415 długich ton (2460 ton metrycznych). Układ napędowy USS „Wahoo” tworzyły cztery wysokoobrotowe silniki elektryczne General Electric o mocy 2.740 shp (2,0 MW), za pośrednictwem reduktora mechanicznego napędzające dwa wały napędowe ze śrubami. Silniki zasilane były energią z dwóch akumulatorów elektrycznych po 126 ogniw każdy. W trakcie rejsu na powierzchni, akumulatory zasilające napędzające okręt silniki elektryczne ładowane były przez 4 dieslowskie generatory elektryczne Fairbanks-Morse 38D8-1/8 o mocy 4 MW. Tak skonfigurowany napęd okrętu zapewniał mu prędkość 20,25 węzła na powierzchni i 8,75 węzła w zanurzeniu oraz maksymalny czas przebywania w zanurzeniu wynoszący 48 godzin przy prędkości 2 węzłów.

thumb|left|Wodowanie „Wahoo” 14 lutego 1942 roku w Mare Island Naval Shipyard

Zbiorniki paliwa mieściły w czasie wojny 116 000 galonów (440 tys. litrów), co umożliwiało przepłynięcie na powierzchni 11 000 mil morskich, przy prędkości 10 węzłów. Jako okręt typu Gato, mógł zostać zatankowany większą od poprzedników ilością paliwa, co pozwoliło na przedłużenie typowego patrolu do 75 dni, bądź przepłynięcie bez dodatkowego tankowania nawet 20 000 mil morskich. W związku z oryginalnym przeznaczeniem okrętów typu Gato do roli fleet submarine, czyli jednostek współdziałających z dużymi zespołami nawodnymi floty, USS „Wahoo” doskonale pływał na powierzchni morza, manewrował zaś w wynurzeniu znacznie lepiej niż w zanurzeniu – był to w rzeczywistości okręt nawodny wyposażony w dodatkową możliwość zanurzania się. Architektura okrętowa umożliwiała jednostce całkowite zanurzenie w czasie krótszym niż 45 sekund. Był to gorszy rezultat, niż w analogicznych konstrukcjach brytyjskich i niemieckich, w marynarce amerykańskiej uznawano jednak taką szybkość zanurzenia za wystarczającą.

Okręt wyposażony był w silne uzbrojenie torpedowe składające się z 6 dziobowych i 4 rufowych wyrzutni torpedowych z 24 torpedami kalibru 533 mm Mk. XIV, a następnie Mk. 18Wildenberg, Polmar: Ship Killer: A History Of The American Torpedo, s., kontrolowany przez elektromechaniczny komputer kontroli ognia TDC (Torpedo Data Computer) Mark III. Dzięki konstrukcyjnemu powiększeniu pomocniczych zbiorników balastowych (względem projektów wcześniejszych typów), uzyskano kompensację wagi 24 torped lub 40 min, które mógł przenosić okrętFriedman: U.S. Submarines through 1945, s. 201–212.. Uzbrojenie okrętu uzupełniało jedno działo kalibru 76 mm i karabiny maszynowe kal. 7,62 i 12,7 mmRobert Stern: Gato-class..., s. 10.. W czasie wojny artylerię okrętu wzmacniano: w sierpniu 1942 roku posiadał on armatę 76 mm i działko 20mmRobert Stern: Gato-class..., s. 25.; w kolejnych przebudowach zmieniono działo na 102 mm i dodano dwa działka 20 mm, a następnie jeszcze jednoRobert Stern: Gato-class..., s. 13.. Zestaw sensorów stanowiły radar przeszukiwania powierzchni SJ oraz przestrzeni powietrznej SD, a także JP z hydrofonem umieszczonym na pokładzie JK/QC i QB pod dziobem.

W miarę postępów budowy „Wahoo” w Kalifornii, kompletowano też załogę jednostki. Zgodnie z wojennym standardem jednostek typu Gato, załoga „Wahoo” składała się z 80 oficerów i marynarzy. Dowództwo okrętu objął komandor podporucznik (Lieutenant Commander) Marvin Kennedy, dotychczasowy zastępca dowódcy (executive officer) na okręcie podwodnym typu Narwhal, służący wcześniej na krążowniku USS Chicago (CA-29) i niszczycielu USS Hammann (DD-412). W roli zastępcy dowódcy na okręcie zameldował się także przyszły kontradmirał Richard O’Kane, trzecim zaś był George W. Grider. Od samego początku załoga nie ufała do końca kmdr. Kennedy’emuDon Keith: Undersea warrior: the World War II story, s. 86–107.. Było to spowodowane w pewnej mierze faktem, że Kennedy nie czuł się do końca pewnie na okręcie podwodnym, sam też nie ufał swoim podwładnym, w tym – co było niezwykłe na okrętach podwodnych – także swoim zastępcom i innym oficerom. Jak wykazały późniejsze miesiące, brak zaufania do dowódcy nie był bezpodstawny.

Operacje bojowe Pierwszy patrol Dowódcy thumb Dudley „Mush” Morton Marvin Kennedy 15 maja – 31 grudnia 1942 Dudley Morton 31 grudnia 1942 – 11 października 1943 Po zakończeniu wyposażania jednostki oraz początkowego szkolenia przy brzegach Kalifornii, 12 sierpnia „Wahoo” opuścił San Francisco, pod dowództwem kmdr. Marvina Kennedy’ego kierując się na Hawaje. Po przybyciu 18 sierpnia do bazy Pearl Harbor, przez kolejne trzy dni prowadził ćwiczenia załogi. 23 sierpnia wypłynął na swój pierwszy patrol, w celu zwalczania japońskiej żeglugi w Karolinach w pobliżu Atolu Chuuk w Mikronezji, zwłaszcza w akwenie między Wyspami Hall i Atolem Namonuito. 6 września okręt napotkał swój pierwszy cel – samotny frachtowiec, jednakże trzy wystrzelone w jego kierunku torpedy chybiły, prawdopodobnie z powodu błędnie ustalonej odległości bądź prędkości celu Don Keith: Undersea warrior: the World War II story, s. 71–85.. Jak opisał to później jeden z członków załogi „Po wyczerpujących miesiącach ćwiczeń, ucieczka w zanurzenie przed tym pierwszym celem, była bardzo demoralizująca”Clay Blair: Silent victory: the U.S. submarine war against Japan., s. 315–316.. Tydzień później zauważono kolejny samotny frachtowiec. Z czterech wystrzelonych w niego torped, jedna ugodziła cel, jednakże okrętowi nie uznano zatopienia tego statku.

thumb|left|Rejon pierwszego patrolu „Wahoo”, między atolem Chuuk (Truk), a atolem Namonuito

Przez następne dni okręt nie mógł wejść na dogodną pozycję do strzału w kierunku napotkanych okrętów patrolowych oraz tendra.

W trakcie tego patrolu, pod pokładem „Wahoo” miało miejsce bardzo niebezpieczne zdarzenie. Okręty podwodne przenoszą zwykle po jednej torpedzie gotowej do natychmiastowego strzału w wyrzutniach dziobowych i rufowych. Tak też miało to miejsce na „Wahoo”. Zaistniała jednak potrzeba przedmuchania dziobowej wyrzutni numer 3, tymczasem przez pomyłkę odpowiedzialny torpedysta pociągnął za rękojeść uruchomiającą wyrzutnię nr 1 z załadowaną i gotową do strzału torpedą. Silnik torpedy uruchomił się, a wypychany pocisk z dużą siłą uderzył od wewnątrz w zamkniętą zewnętrzną pokrywę wyrzutni. Uruchomionego silnika torpedy nie można było zatrzymać od wewnątrz. Co gorsza uderzenie torpedy skrzywiło pokrywę, a przez powstałą z tego powodu szczelinę do wyrzutni zaczęła napływać od zewnątrz woda. W przypadku normalnego strzału woda uruchamia mechanizm automatycznego uzbrajania głowicy torpedy, gdy już opuści ona wyrzutnię. Kiedy sytuacja stawała się bardzo dramatyczna, na szczęście dla okrętu zadziałał wbudowany w torpedę bezpiecznik, który wyłączył silnik po jego zbytnim rozgrzaniu się przy braku wystarczającej ilości wody. Jakkolwiek zagrożenie zmalało, wciąż jednak istniały obawy czy torpeda nie uzbroi się. W dodatku z powodu uderzenia torpeda zablokowała się o któryś z elementów wyrzutni i nie było możliwe jej wyciągnięcie z powrotem do przedziału torpedowego. Ostatecznie mimo ryzyka, okręt musiał kontynuować rejs z zablokowaną wyrzutnią i zmarnowaną torpedą.