Edmund Dantès – postać fikcyjna, główny bohater powieści Hrabia Monte Christo pióra Aleksandra Dumasa ojca. Znany też jako hrabia Monte Christo, ksiądz Abbie Busoni, lord de Wilmore, Sindbad Żeglarz, Monsieur Zaccone oraz agent firmy Thomson i French. Młody marynarz zdradzony przez ludzi, których uważał za przyjaciół. Skazany na dożywocie na podstawie fałszywych oskarżeń, zbiegł po czternastu latach z więzienia, by odnaleźć skarb ukryty na wyspie Monte Christo, o którym opowiedział mu jego towarzysz niedoli, ksiądz Faria. Dzięki odnalezieniu skarbu powrócił po latach jako bogaty arystokrata, by dokonać wyrafinowanej zemsty na ludziach, którzy go skrzywdzili.
Pierwowzór Postać Edmunda Dantèsa autor oparł na istniejącym naprawdę człowieku nazwiskiem François Picaud. Dowiedział się o jego życiu z dzieła Wspomnienia wydobyte z archiwów paryskiej policji J. Peucheta – opowieść o panu Picaud była zawarta w rozdziale Diament zemsty. Francois Picaud miał się w roku 1807 ożenić z zamożniejszą od siebie Marguerite Vigoroux. Jednak trzech jego znajomych, którym opowiedział o swoich życiowych planach, z zazdrości napisali na niego anonimowy donos oskarżając w nim Picauda o to, że jest on angielskim szpiegiem. Francois został za to wtrącony do więzienia w twierdzy Fenestrelle, gdzie spędził 7 lat. Przez ten czas opiekował się współwięźniem, ciężko chorym włoskim prałatem. Duchowny zmarł, przed śmiercią mówiąc swemu kompanowi o skarbie ukrytym w Mediolanie. Picaud uciekł z więzienia i w roku 1814 odnalazł skarb. Następnie powrócił do Paryża jako Joseph Lucher. Tam dowiedział się o tym, dlaczego został uwięziony i kto do tego doprowadził. Odkrył również, że jego dawna narzeczona wyszła za głównego donosiciela – szynkarza Loupiana. Przeszedł do niego na służbę i jako służący doprowadził jego rodzinę do bankructwa, przy okazji zabijając dwóch współautorów donosu – Chambarda i Solariego. Pierwszego z nich zgładził wbijając mu w serce nóż z napisem „Numer 1”. Drugiego otruł i przykrył czarną tkaniną z napisem „Numer 2”. Jako trzeciego zabił samego Loupiana, ale nie wiedział o tym, że był jeszcze czwarty donosiciel – Allut, który dokładnie obserwował poczynania mściciela. I tej samej nocy zamordował Picauda, a następnie zbiegł do Anglii. Na krótko przed śmiercią opowiadał całą tę historię pewnemu katolickiemu duchownemu z upoważnieniem przekazania jej francuskiej policji.
Zdolności Z pomocą księdza Farii Edmund Dantès zdobył ogromną wiedzę oraz wiele umiejętności, bardzo mu później przydatnych w życiu. Doskonale potrafił posługiwać się językami obcymi: angielskim, włoskim, greckim, starą greką oraz arabskim. Mówił w tych językach nie tylko płynnie, ale i z odpowiednim akcentem. Prócz tego doskonale orientował się w historii, geografii, chemii, biologii, teologii, matematyce i wielu innych dziedzinach. Potrafił również doskonale przebierać się i ucharakteryzować na daną postać, którą właśnie udawał. Jego również niewątpliwą zdolnością jest to, iż doskonale umiał prowadzić życie pod kilkoma postaciami naraz i nigdy nie został zdemaskowany.
Cechy charakteru Postać ta stworzona przez Aleksandra Dumasa jest postacią niezwykle dynamiczną i stosunkowo zmienia się w czasie trwania akcji powieści. Można by podzielić jego charakter na cztery osobowości kolejno po sobie następujące:
Edmund Dantès (19-33 lata) – młody marynarz pełen ufności i miłości do świata. Dobry, życzliwy, rzetelny pracownik firmy Morrel i syn, zdolny i utalentowany żeglarz. Kochający ojca, narzeczoną i morze. Nie spodziewa się, że ktokolwiek może go nienawidzić i chcieć go zniszczyć. Wydaje mu się, że wszyscy powinni cieszyć się razem z nim jego szczęściem. Przeżywa bolesne rozczarowanie, gdy odkrywa, że jest inaczej. W więzieniu popada w apatię, zamyka się w sobie, o mało nie traci też zmysłów. Dzięki pomocy księdza Farii znajduje znowu sens życia. Stawia sobie cele i je realizuje. Potem jako przemytnik jest wciąż taki sam jak zawsze, czyli lojalny i uczciwy wobec kompanów, choć też i nieco nieufny. Ostrożnie podchodzi do sprawy skarbu, boi się o skradzenie go lub przehulania przez załogę Panny Amelii. Młody, biedny, naiwny i skrzywdzony człowiek, który zawinił jedynie tym, że wiernie wykonywał swoje obowiązki i nie był zbyt czujny, by zauważyć, że ma wrogów. Niekiedy bywa narwany. Nie umie wymyślić odpowiedniego sposobu zemsty na swoich wrogach, właściwie to jeszcze jej nie planuje. Pan Zaccone (czyli Edmund po znalezieniu skarbu, wiek 33 - ok. 36 lat) – człowiek, którego los okrutnie skrzywdził. Chce za wszelką cenę dowiedzieć się kto i po co to zrobił. Gdy to odkrywa, jest rozgoryczony, ale jeszcze nie dyszy żądzą zemsty. Chce najpierw nagrodzić tych, którzy byli mu w trudnych chwilach lojalni. Odważnie dąży do tego celu. Nie brak mu sprytu i przebiegłości, potrafi wcielać się już w księdza Busoniego i lorda de Wilmore oraz agenta firmy Thomson i French, zaczyna również powoli kształtować osobowość Sindbada Żeglarza. Dokładnie i szczegółowo przeprowadza plan ratowania od bankructwa i śmierci pana Morrela, nie zapomina o jego rodzinie, którą kocha jak swoją. Jest jednocześnie bardzo przygnębiony oraz rozgoryczony tym, co go spotkało. Podróżując po świecie pogłębia swoją wiedzę. Zwiedzając świat Orientu powoli zaczyna dostrzegać panującą tam bezwzględność i zaczyna ją sobie przyswajać. Uczy się też zasad, jakie kierują zemstą. Zaczyna powoli rozumieć, że w świecie należy być drapieżnikiem, by nie być ofiarą. Powoli przedzierzga się w bezwzględnego wobec swoich wrogów hrabiego Monte Christo. Wciąż jeszcze pomaga ludziom potrzebującym – jak Hayde czy Ali, robi to częściowo z chęci zemsty (zasada „Ci ludzie mogą być użyteczni”), lecz przede wszystkim dlatego, że czuje się im bliski poprzez cierpienia, których doznali. Hrabia Monte Christo (czyli dojrzały emocjonalnie pan Zaccone pozbawiony złudzeń, wiek ok. 36-42 lat) – prawdziwy anioł zemsty i sprawiedliwości, bicz Boży, miecz pański spadający na karki grzeszników. Uważa siebie za nadczłowieka, sługę Boga wysłanego przez Niego do wypełnienia Jego woli. Bezwzględny wobec wrogów, ale wciąż litościwy, serdeczny i lojalny wobec przyjaciół. Nie ufa już praktycznie nikomu (poza Jacopowi i Hayde), ma lekki wstręt do kobiet. Nawdychał się wystarczająco mocno atmosfery orientu, by nauczyć się w tym świecie poruszać. Jest też Sindbadem Żeglarzem, hojnym sponsorem przemytników i bandytów Luigiego Vampy. Pozyskuje sobie tych ludzi, którzy mogą być mu użyteczni. Jest cierpliwy, nie spieszy się z zemstą. Wie, że ma na nią mnóstwo czasu, a poza tym chce ją dobrze zaplanować. Dokładnie osacza swoich wrogów, zdobywa ich zaufanie i niszczy jednego po drugim. Nie ma przy tym najmniejszych skrupułów. Bezwzględnie zadaje ciosy swoim wrogom. Nie robi tego jednak osobiście, gdyż nie chce sobie brudzić rąk. Jako narzędzia zemsty służą mu brudy jego przeciwników wyciągnięte na światło dzienne. Nie waha się nawet pozbawić życia potomków swoich wrogów idąc za tekstem z Biblii, iż za błędy ojców dzieci mają ponosić winę. Jest dumny, nieco próżny, cierpliwy i stateczny, praktycznie niezniszczalny. Doskonale posługuje się tak bronią biała jak bronią palną. Uwielbia operę, jest wręcz melomanem. Popisuje się swoją odmiennością np. przychodzi na przedstawienie do opery dopiero w trakcie II aktu czy też świadomie wypowiada się na temat fascynacji ludzkimi torturami, umiejętności zaśnięcia w loży podczas przedstawienia czy choćby swoimi znajomościami w półświatku. Nie boi się niczego. Hayde jest dla niego bardzo ważna, lecz nie tylko jako narzędzie zemsty, ale również jako jego wychowanka (choć świadomie przy wszystkich nazywa ją swoją niewolnicą). Roztacza niczym ojciec opiekę nad rodzinę Morrelów. Bije z jego oblicza prawdziwa pańskość. Każdy jego rozmówca czuje przed nim mniejszy lub większy respekt. Nie spoufala się z nikim, nie szuka przyjaciół ani miłości. Wciąż jeszcze przebiera się za postacie księdza Busoni i lorda de Wilmore, ale już o wiele rzadziej niż dotychczas – praktycznie robi to tylko po to, aby zmylić swoich wrogów. Edmund Dantès hrabia Monte Christo (czyli hrabia po wewnętrznych refleksjach, wiek powyżej 42 lat) – niemalże taki sam jak poprzedni hrabia Monte Christo. W przeciwieństwie jednak do niego zaczyna spuszczać z tonu i nie wywyższać się. Powoli też zaczyna odczuwać swoją nicość. Zastanawia się, czy jego zemsta ma sens, choć nie umie z niej zrezygnować, zbyt wiele bowiem wycierpiał. Jednakże powoli wyznacza sobie granice postępowania i wiernie się ich trzyma. Nie chce już mścić się na dzieciach swoich wrogów. Rozumie, że ci młodzi ludzie nic mu nie zawinili. Udaje mu się uratować Walentynę de Villefort, a także połączyć ją z jej ukochanym Maksymilianem Morrelem. Zaczyna również odwzajemniać uczucie, jakim darzy go Hayde. Nie jest już okrutny, czuje współczucie do Villeforta, który został ośmieszony i stracił bliskich, a także do Danglarsa, którego nie umie już zamorzyć głodem, jak wcześniej planował. Jest dobry, życzliwy i serdeczny. Chętnie poświęca się działalności charytatywnej. Nie czuje do nikogo żalu ani nie robi nikomu wyrzutów. Symbolicznie odziera się z maski dawnego hrabiego Monte Christo – oddaje resztę swego skarbu oraz swe dwa domy Walentynie i Maksymilianowi. Chciałby umrzeć, gdyż nie widzi po zakończeniu zemsty sensu istnienia. Znajduje go jednak przy szczerze w nim zakochanej Hayde. Mimo początkowych wątpliwości zaufał jej i razem z nią wyjeżdża na Wschód. Czuje bowiem, że i dla niego jest nadzieja na lepsze, spokojne życie u boku ukochanej kobiety. Życie, o jakim zawsze marzył, a jakie mu odebrano. I które na pewno zostanie mu teraz dane. Jego życiowym mottem staje się przysłowie Czekać i nie tracić nadziei.
Wrogowie hrabiego Monte Christo Kacper Caderousse – krawiec-pijak, a potem oberżysta, świadek pisania donosu na Edmunda, czemu się nie przeciwstawił (był pijany). Potem nie wstawił się za aresztowanym Dantèsem. Po latach to on powiedział księdzu Busoniemu, kto i jak zniszczył Edmunda, w zamian za co otrzymał diament ogromnej wartości. Mógł dzięki niemu rozpocząć dostatnie życie, jednak nie zrobił tego i zszedł na złą drogę. Stał się złodziejem, mordercą i szantażystą. Przyłapany przez Busoniego na próbie obrabowania domu hrabiego zrozumiał, że przegrał. Hrabia co prawda darował mu życie, ale Caderousse zginął z ręki szantażowanego przez siebie Benedetta. Fernand Mondego, hrabia de Morcerf – rybak kataloński, mściwy i porywczy. Zakochany do szaleństwa w swojej kuzynce Mercedes (ukochanej Edmunda) skorzystał z okazji i zaniósł na pocztę napisany przez Danglarsa donos na Dantèsa. Potem poślubił Mercedes, przy okazji robiąc karierę w wojsku francuskim – jednakże zrobił ją (podobnie jak i majątek) w nieuczciwy sposób: szpiegując dla Anglików pod Waterloo, potem zaś zdradzając i zabijając Ali Paszę (na dworze którego był emisariuszem), zaś jego żonę i córkę sprzedając w niewolę. Hrabia wydał te wszystkie tajemnice na światło dzienne. Pozbawiony honoru i opuszczony przez żonę i syna Fernand popełnił samobójstwo strzelając sobie w głowę. Gérard de Villefort – prokurator królewski, syn bonapartysty Noirtiera. To on badał sprawę Edmunda oskarżonego o bonapartyzm. Chciał go początkowo wypuścić, ale zmienił zdanie, gdy odkrył, że list od Napoleona, jaki Dantès miał przekazać jego agentowi, był adresowany do pana Noirtiera. Bojąc się śledztwa i wykrycia pokrewieństwa z nim Villefort dla ratowania własnej kariery i honoru swego nazwiska zniszczył list, a Edmunda wysłał na dożywocie do więzienia If. Oprócz tego do jego zbrodni zaliczyć można próbę zamordowania poprzez zakopanie żywcem w ogrodzie swego nieślubnego dziecka (owoc romansu z Herminią de Nargonne, późniejszą żoną Danglarsa). Monte Christo ujawnił te wszystkie fakty, a oprócz tego umożliwił trucicielską działalność żonie de Villeforta. To wszystko sprawiło, iż Villefort postradał zmysły i resztę życia spędził w szpitalu dla wariatów.