Sława (ros. Слава) – rosyjski pancernik generacji przeddrednotów z okresu I wojny światowej, jeden z pięciu okrętów typu Borodino.

Budowany w latach 1902–1905 w Sankt-Petersburgu, nie został ukończony przed wypłynięciem na Daleki Wschód II Eskadry Oceanu Spokojnego, unikając w ten sposób losu siostrzanych jednostek, zatopionych lub zdobytych przez Japończyków. Przeznaczony do szkolenia przyszłych oficerów i specjalistów rosyjskiej marynarki, odbył wiele rejsów zagranicznych, głównie na Morze Śródziemne. W 1908 roku, w trakcie jednego z takich rejsów, jego załoga wzięła udział w niesieniu pomocy dla mieszkańców Mesyny poszkodowanych w trzęsieniu ziemi.

W latach 1910–1911 był poddany generalnemu remontowi, połączonemu z wymianą kotłów, w stoczni Forges et Chantiers de la Méditerranée w La Seyne. Podczas I wojny światowej wszedł w skład sił obrony Zatoki Ryskiej. Brał udział w walkach Floty Bałtyckiej z Kaiserliche Marine latem 1915 roku, a jego załoga wyróżniła się dzielnością w obliczu wroga. roku, w czasie niemieckiego desantu na Wyspy Moonsundzkie odniósł poważne uszkodzenia w pojedynku artyleryjskim z niemieckimi pancernikami. Ponieważ na skutek zwiększonego zanurzenia okręt nie był w stanie sforsować Moonsundu, po ewakuacji załogi został zatopiony na jego płytkich wodach.

Zamówienie i budowa thumb|„Sława” na przedwojennej pocztówce Na początku 1898 roku kierownicze gremia rosyjskiej marynarki wojennej podjęły decyzję o zamówieniu kolejnych pancerników w ramach wielkiego programu rozbudowy floty. W lutym tegoż roku Mikołaj II zatwierdził przekazanie do dyspozycji ministerstwa marynarki 90 milionów rubli na sfinansowanie programu budowy jednostek dla Floty Oceanu Spokojnego, wzmacnianej w obliczu wzrastającej ekspansywności Japonii. Dwie z nich powstały w stoczniach zagranicznych: „Retwizan” w Stanach Zjednoczonych, „Cesariewicz” we Francji. Projekt tego ostatniego stał się podstawą konstrukcji okrętów typu Borodino, których budowę zlecono stoczniom krajowym.

Trzy z nich: , „” i „Sława” zostały zakontraktowane w Stoczni Bałtyckiej (Bałtijskij sudostroitielnyj i miechaniczeskij zawod) w Sankt-Petersburgu – był to pierwszy w historii rosyjskiego budownictwa okrętowego przypadek budowy więcej niż dwóch dużych jednostek tego samego typu w jednej stoczni. roku wpisano „Sławę” (wówczas jeszcze „pancernik nr 8”) na listę okrętów Floty Bałtyckiej, co w rosyjskiej tradycji stanowiło pierwszy epizod historii jednostki (według innego źródła dokładna data wpisu nie jest znana). Płyty na kadłub pancernika gromadzono od września, a oficjalne położenie stępki nastąpiło roku, po zwolnieniu pochylni przez zwodowanego „Kniazia Suworowa”. Zachowała się z tej uroczystości tradycyjna zakładnaja doska, srebrna plakietka o wymiarach 10 na 13 cm z wygrawerowanym rzutem bocznym okrętu i okolicznościowym tekstem. Budową kierował inżynier Dmitrij W. Skworcow, na dalszym etapie robót współpracował z nim inżynier K.J. Awierin.

Prace nad konstrukcją kadłuba przebiegały stosunkowo szybko i roku odbyła się uroczystość wodowania kadłuba. Jednak w dalszym ciągu budowy wystąpiły znaczne opóźnienia. Złożyło się na to kilka przyczyn: nieregularne przekazywanie środków finansowych, ingerencje administracji i dworu w prace stoczniowe, problemy technologiczne oraz niedostateczne wyposażenie techniczne arsenału w Kronsztadzie, gdzie prowadzono roboty. W połowie 1904 roku, już w czasie wojny rosyjsko-japońskiej, zaawansowanie prac nad uzbrojeniem, maszynami i pozostałymi mechanizmami okrętowymi nie przekraczało 50%. Pomimo skierowania do pomocy dodatkowych 300 robotników było oczywiste, że „Sława” nie dołączy do II Eskadry Oceanu Spokojnego admirała Rożestwienskiego. Nie włączono jej również do III Eskadry, dowodzonej przez kontradmirała . Planowane sformowanie IV Eskadry, której najsilniejszą i flagową jednostką miała być właśnie „Sława”, zostało zarzucone po otrzymaniu wieści o klęsce w bitwie cuszimskiej roku. W ten sposób pancernik uniknął tragicznego losu czterech siostrzanych jednostek.

Na początku 1905 roku zakończono prace nad kadłubem okrętu, postępy robót przy uzbrojeniu, siłowni i pozostałych elementach wyposażenia pozostawały na różnym stopniu zaawansowania – odpowiednio około 90, 75 i 10–50%. Jeszcze przed wejściem jednostki do służby wprowadzono pewne zmiany w konstrukcji, uwzględniające doświadczenia wojny rosyjsko-japońskiej, między innymi zrezygnowano z marsów bojowych na masztach i podjęto decyzję o usunięciu uznanych za nieskuteczne lekkich dział pokładowych. roku rozpoczęto i jednocześnie pierwszą kampanię morską pancernika, chociaż formalne wcielenie okrętu do służby liniowej nastąpiło dopiero w październiku tegoż roku.

Opis konstrukcji Konstrukcja „Sławy” w zasadzie powtarzała projekt jej poprzednika na pochylni Stoczni Bałtyckiej, „Kniazia Suworowa”, chociaż, zgodnie z ówczesną praktyką, dla każdego z budowanych okrętów przygotowywano oddzielny komplet rysunków technicznych. Te dla „Sławy” były gotowe pod koniec lipca 1900 roku, dziewięć miesięcy przed wpisaniem jej na listę floty i 26 przed położeniem stępki. Oba okręty, za które odpowiadał konstruktor K. Awierin, były prawie identyczne, w większym stopniu odróżniając się od pierwszego „Impieratora Aleksandra III”. Różnicę stanowiły wieże artylerii: Zakładów Metalowych na „Sławie” i Zakładów Putiłowskich na pozostałych (wieże artylerii głównej „Sławy” miały bardziej wypukłe dachy, a artylerii średniej – płaskie). Oprócz rezygnacji z marsów bojowych, na „Sławie” nieco podwyższona została nadbudówka rufowa (o około metr) i wycięto nadburcia przy rufowych wieżach średniego kalibru.

Charakterystyka ogólna thumb|„Sława” w 1912 Konstrukcja kadłuba powtarzała w zasadzie rozwiązania zastosowane na pancerniku „Cesariewicz” i jego francuskim pierwowzorze – „Jauréguiberry” – opierając się na wzdłużno-poprzecznym układzie wiązań, z charakterystycznym dośrodkowym pochyleniem burt i wysoką wolną burtą na dziobie dla poprawienia dzielności morskiej. Stępka i osiem wzdłużników (po cztery na burtę) stanowiły oparcie dla 100 stalowych wręg, tworząc szkielet kadłuba. Odstęp pomiędzy wręgami wynosił 1200 mm. Kadłub został podzielony na 10 głównych przedziałów wodoszczelnych, każdy z własną instalacją odwadniającą. Grodzie pomiędzy przedziałami sięgały do dolnego pokładu pancernego. Wzdłużne grodzie przeciwtorpedowe grubości 38 mm biegły w odległości 2 m od poszycia burt i łączyły się ku górze ze skosami pokładu pancernego.

Przy rzeczywistej długości całkowitej 121,3 m oraz 118,95 na linii wodnej (różnej od wartości projektowej 121,34 m długości całkowitej i 114,73 m między pionami) i szerokości maksymalnej 23,19 m, faktyczna wyporność normalna pancernika wynosiła 14 415 ton metrycznych (projektowana 13 516 ton), a średnie zanurzenie 8,35 m. Początkowa wysokość metacentryczna wynosiła 1,28 m i spadała wraz ze zużyciem paliwa i zapasów, co powodowało niedostateczną stateczność poprzeczną okrętu i jego podatność na przechyły.

Po wejściu do służby etatowa załoga „Sławy” liczyła 28 oficerów oraz 744 podoficerów i marynarzy. Wraz ze zmianami w uzbrojeniu i wyposażeniu okrętu stan załogi wzrastał: w okresie przed wybuchem I wojny światowej etat przewidywał 27 oficerów, 21 konduktorówWydzielona z korpusu podoficerskiego grupa starszych podoficerów różnych specjalności, mogących (teoretycznie) po 25 latach służby zostać awansowanymi do stopnia oficerskiego. oraz 829 podoficerów i marynarzy. Kolejne zmiany liczebności załogi następowały w okresie służby wojennej. I tak na zakończenie kampanii 1916 roku jej stan wynosił 26 oficerów, 11 konduktorów, 121 podoficerów oraz 707 marynarzy. W latach 1906–1910, podczas pełnomorskich rejsów szkoleniowych, na pancerniku okrętowano dodatkowo około 150 kadetów. Oficerowie mieli do dyspozycji osobne kajuty na obu burtach śródokręcia, bliżej w stronę rufy znajdowały się pomieszczenia dla dowódcy okrętu oraz admirała i jego sztabu. Samą rufę zajmował obszerny (powierzchni około 65 m²) salon admiralski. Kajuty konduktorów i ich mesa znajdowały się na dziobie, przed dziobową wieżą artyleryjską, a wspólne pomieszczenia załogi za nimi w stronę śródokręcia, pomiędzy 21 a 48 wręgą, licząc od dziobu.

Pancernik posiadał zestaw łodzi okrętowych różnych rozmiarów i rodzajów. Według projektu miały to być: dwa 56-stopowe i dwa 40-stopowe kutry parowe, dwa 20-wiosłowe barkasy, po dwa 14- i 16-wiosłowe kutry, 6-wiosłowe welboty i bączki. Już w trakcie budowy, na podstawie doświadczeń pierwszych starć wojny rosyjsko-japońskiej, zrezygnowano z 56-stopowych kutrów, w zamian planując wyposażyć „Sławę” w doświadczalny pokładowy kuter torpedowy, zamówiony w brytyjskiej firmie Whitney. Po wejściu do służby faktyczny zestaw łodzi okrętowych obejmował: cztery 40-stopowe kutry parowe, po dwa barkasy, 16-wiosłowe kutry, welboty i bączki. W 1907 roku na pokład trafił wreszcie kuter torpedowy Whitneya, zastępując jeden z kutrów parowych. Trzy lata później zestaw łodzi został uzupełniony kutrem motorowym, przeznaczonym do użytku dowódcy lub admirała. W okresie I wojny światowej część dużych łodzi zdjęto.

Okręt wyposażono w dwie główne i jedną zapasową kotwicę systemu Martina, każda o masie 7,1–7,2 tony metrycznej, oraz dwie kotwice typu Admiralicji o masie po 1,9 tony. Łańcuchy kotwic głównych miały średnicę 63,5 mm oraz długość 150 sążni (277,5 m), zapasowej taką samą średnicę i długość 100 sążni (185 m).

Urządzenia napędowe i instalacja elektryczna thumb|Rufa „Sławy” i jej śruby napędowe przed wodowaniem „Sławę” napędzały dwie pionowe, czterocylindrowe maszyny parowe potrójnego rozprężania, wyprodukowane w Zakładach Bałtyckich. Średnice cylindrów wysokiego, średniego i dwóch niskiego ciśnienia wynosiły odpowiednio 838, 1372 oraz 1575 mm, skok tłoka 1143 mm. Według projektu łączna indykowana moc maszyn miała wynosić 15 800 KM, została nieznacznie przekroczona na próbach, gdy osiągnięto 16 365 KM przy 113 obrotach na minutę. Osiągnięto wówczas prędkość maksymalną 17,64 węzła przy projektowanej wartości 18 węzłów. Maszyny poruszały dwa wały napędowe z nastawnymi czterołopatowymi śrubami średnicy 5,8 m. Każda z maszyn została umieszczona w osobnym przedziale. Wadą maszynowni była niedostateczna wentylacja, co powodowało, że temperatura w pomieszczeniach sięgała nawet 50°.

Parę do maszyn dostarczało 20 kotłów parowych typu Belleville’a, o łącznej powierzchni grzewczej 3739 m² i ciśnieniu roboczym 21,1 kg/cm², rozmieszczonych w czterech kotłowniach. Spaliny były odprowadzane przez dwa kominy. Czas uzyskania gotowości kotłów do pracy wynosił w normalnym trybie dwie godziny, w sytuacjach nadzwyczajnych mógł być skrócony do 30 minut. Zapas wody kotłowej, przewożonej w podwójnym dnie, wynosił 420 ton i mógł być zwiększony dzięki dwóm wyparownikom o łącznej wydajności 150 ton na dobę. Ponadto do pozyskiwania wody pitnej służyły dwa aparaty destylacyjne o łącznej wydajności 24–25 ton na dobę. Normalny zapas węgla przewożonego w bunkrach na śródokręciu wynosił 1128 ton, maksymalny 1158 ton, co pozwalało teoretycznie wyliczyć zasięg okrętu na 5000 mil morskich przy prędkości ekonomicznej 10 węzłów. Faktycznie zasięg wynosił maksymalnie 2760 mil przy 10 oraz 2410 mil przy 12 węzłach.