mały|Pomnik prawosławnych mieszkańców Białostocczyzny zabitych i zaginionych w latach 1939–1956 w Białymstoku. Końcowizna, Zanie i Szpaki wymienione wśród miejscowości, w których doszło do zbrodni Pacyfikacja wsi Zanie, Szpaki i Końcowizna (1–2 lutego 1946) – noszące znamiona ludobójstwa zbrodnie oddziału NZW dokonane w miejscowościach Zanie, Szpaki i Końcowizna na Podlasiu. Wsie zostały częściowo spalone, a w Zaniach i Szpakach łącznie zginęło 31 osób cywilnych.

Okoliczności Na Białostocczyźnie konspiracyjną działalność antykomunistyczną prowadziły Armia Krajowa Obywatelska (AKO) oraz Narodowe Zjednoczenie Wojskowe (NZW). Na terenie powiatu Bielsk Podlaski AKO i NZW miały najsilniejsze wpływy w jego części zachodniej, zamieszkiwanej przez ludność polską (katolicką). Wschodnią część powiatu zamieszkiwała głównie ludność prawosławna (powszechnie utożsamiana z białoruską). Wszystkie oddziały partyzanckie NZW działające na terenie Okręgu Białystok podlegały Romualdowi Rajsowi ps. „Bury”. Na przełomie 1945 i 1946 podjęta została decyzja o wymarszu tej organizacji na teren powiatu Bielsk Podlaski. Celem wymarszu było między innymi zademonstrowanie siły organizacji NZW.

Specyficzne stosunki narodowościowe w powiecie bielskim opisywał w piśmie z 1945 ówczesny starosta tego terenu. Ogół ludności powiatu określił wówczas na 191 tysięcy, podając że Białorusini stanowią 45% ogółu mieszkańców (86 tys.), a Polacy 55% (105 tys.). W piśmie tym stwierdzano również, że obie społeczności darzą się wzajemną nieufnością i nawet wrogością.

Na przełomie lat 1945/1946 i tak niełatwe stosunki narodowościowe na tym terenie skomplikowała dodatkowo prowadzona na podstawie układów republikańskich akcja repatriacyjna ludności prawosławnej na terytorium Białoruskiej SRR. Z uwagi na to, że początkowo Białorusini w większości odmawiali wyjazdu, w akcję postanowiły aktywnie zaangażować się także AKO/WiN i NZW. Ludność niektórych wsi, szczególnie z powiatów bielskiego i białostockiego, dostawała od tych organizacji ostrzeżenia na piśmie: grożono spaleniem wsi lub śmiercią. Zdarzały się wypadki zabójstw pojedynczych osób lub rodzin po to, by resztę wsi zastraszyć i zmusić do wyjazdu na terytorium radzieckie. Pod wpływem terroru organizacji partyzanckich, prawosławni mieszkańcy zmuszeni byli przykładowo do opuszczenia wsi Sypnie Nowe. Pod groźbą utraty życia lub mienia do przyjęcia katolicyzmu, zmuszono również prawosławnych mieszkańców wsi Drochlin.

Jerzy Kułak nie wyklucza, że również wydany przez „Burego” rozkaz spalenia białoruskich wsi mógł być skrajnym przejawem wieloletniego antagonizmu narodowościowego i religijnego między ludnością katolicką a prawosławną.

Eugeniusz Mironowicz zauważał, że niektórzy polscy historycy podejmowali próby wyjaśnienia zbrodni Rajsa, posługując się stereotypowymi przekonaniami, dotyczącymi prawosławnych mieszkańców Białostocczyzny:

W ustaleniach końcowych śledztwa IPN stwierdzono, iż przeprowadzone czynności procesowe nie dają podstaw do uznania, iż w rzeczywistości mieszkańcy pacyfikowanych wsi szczególnie sprzyjali władzy ludowej, zwłaszcza że życia pozbawiono również starców i dzieci. Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku uznała, że teza o sprzyjaniu komunistom opierała się na ogólnym i upowszechnionym wówczas stereotypie, iż osoby deklarujące swoją narodowość jako białoruską mają przekonania komunistyczne, częściej w odróżnieniu od Polaków zapisują się do PPR i pełnią służbę w organach bezpieczeństwa. Komisja stwierdziła, iż „takie rozumowanie funkcjonowało bez wątpienia u „Burego” i jego żołnierzy i przyczyniło się do podjęcia i wykonania zbrodniczych zamiarów”.

Przebieg wydarzeń Romuald Rajs 1 lutego 1946 wydał rozkaz, w którym przydzielił dowódców do akcji zniszczenia trzech wsi podlaskich. Za pacyfikację Szpaków odpowiadał Władysław Jurasow ps. „Wiarus”, za atak na Zanie – Jan Boguszewski ps. „Bitny”, a za spalenie wsi Końcowizna „Leszek”. Wieczorem 1 lutego partyzanci wkroczyli do miejscowości Szpaki, którą podpalili i zabili 5 jej mieszkańców: Jana Szeszko (21 lat), Jana Szeszko (45 lat), Pawła Filipczuka (47 lat), Dionizego Szeszko (50 lat) i Wasyla Kłoczko (58 lat). W późniejszym czasie z odniesionych ran postrzałowych zmarła w szpitalu także Maria Pietruczuk oraz Antoni Szeszko. Według zeznań jednego ze świadków, partyzanci dopuścili się także gwałtu na jednej z kobiet. Ponadto, dwie kolejne osoby zostały postrzelone (Teofil Bałło oraz Michał Rudczuk). Komisja powołana do spisania strat materialnych znalazła ulotkę, wzywającą do opuszczenia miejscowości przez ludność białoruską w ciągu 14 dni.

Według relacji „Bitnego", podczas podchodzenia do wsi Zanie 2 lutego, do oddziału NZW oddano strzały. W odpowiedzi, miejscowość została zaatakowana przez trzy plutony: „Gołębia”, „Szczygła” i „Ładunka”. Zdaniem części autorów, wydarzenie miało charakter chaotyczny i nieprzemyślany. Domy mieszkańców prawosławnych zostały podpalone, pominięto zabudowania znajdujące się w pobliżu domów katolików. Partyzanci ostrzeliwali osoby wybiegające z płonących budynków. W Zaniach zostały zabite w sumie 24 osoby, a 8 kolejnych odniosło rany od kul.

2 lutego została zaatakowana i spalona wieś Końcowizna, licząca 60 mieszkańców. Nikt z nich nie stracił życia.

Epilog 1 października 1949 Romuald Rajs ps. „Bury” został skazany przez polski sąd na karę śmierci za zbrodnie popełnione na ludności cywilnej. W III Rzeczypospolitej 15 września 1995 wyrok ten został unieważniony przez Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego na podstawie przepisów Ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. IPN 30 czerwca 2005 roku umorzył śledztwo w sprawie Rajsa. W orzeczeniu napisano m.in.:

W związku z opublikowanym 11 marca 2019 przez Instytut Pamięci Narodowej komunikatem w sprawie informacji zawartych w ustaleniach końcowych zamkniętego w 2005 śledztwa dotyczącego Romualda Rajsa „Burego”, w swoim stanowisku z 22 marca 2019 IPN wyjaśnił, że Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nie prowadzi żadnego nowego postępowania w tej sprawie, badania autorów opisane w jego komunikacie z 11 marca nie mają mocy prawnej i nie wpływają na wynik śledztwa, a zawarte w nim sformułowania nie wyrażają intencji jego wznowienia.

Upamiętnienie Przed 1969 ustanowiono pomnik z tablicą o treści „W latach 1941–1946 z rąk niemieckich faszystów i rodzimej reakcji zginęli mieszkańcy wsi Szpaki...”, a wydarzenia we wsi Szpaki zostały opisane w reportażu Józefa Grabowicza pt. Tędy szedł „Bury” z 1969, wydanym w zbiorze zatytułowanym Miłość szuka azylu (1972).

Pacyfikację Zań i Szpaków upamiętniono na pomniku prawosławnych mieszkańców Białostocczyzny zabitych i zaginionych w latach 1939–1956 w Białymstoku, wymieniając obydwie miejscowości wśród tych, w których w wymienionym okresie tragicznie ginęli wyznawcy prawosławiaM. Bołtryk, Pomnik oświęcony, "Przegląd Prawosławny", nr 7 (325), lipiec 2012..

Oświadczenie, w którym oddany został hołd ofiarom pacyfikacji, 26 stycznia 2016 przyjęli również radni Bielska Podlaskiego. Miało ono związek z 70. rocznicą tych wydarzeń.

W lipcu 2023 na prawosławnym cmentarzu we wsi Malesze odsłonięty został pomnik ku czci św. Marii Pietruczuk (jednej z ofiar napadu na wieś Szpaki). Pomnik powstał dzięki inicjatywie społecznej „Nasza Pamięć” oraz Białoruskiemu Towarzystwu Historycznemu w Polsce.

Zobacz też Zbrodnia w Zaleszanach Mord w Puchałach Starych

Przypisy

Kategoria:Zbrodnie Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kategoria:Stosunki polsko-białoruskie