Reprezentacja Polski w Pucharze Kontynentalnym w skokach narciarskich 2012/2013 zdobyła łącznie 2277 punktów, co było piątym wynikiem spośród wszystkich nacji. Polacy dziewięciokrotnie stawali na podium tych zawodów, a dokonywało tego czterech zawodników: Klemens Murańka, Jan Ziobro, Stefan Hula i Krzysztof Biegun. Dodatkowo Hula odniósł w Planicy zwycięstwo. Trzynastu reprezentantów Polski punktowało (spośród startujących nie dokonał tego jedynie Tomasz Byrt).
Początkowo najwięcej punktów posiadał Klemens Murańka, następnie zaś Stefan Hula, który jednak rozpoczął starty w Pucharze Świata. Ostatecznie najwyższe z Polaków, ósme miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Jan Ziobro.
Tło W kalendarzu sezonu 2012/2013 Pucharu Kontynentalnego znalazło się dwadzieścia sześć konkursów. W jego poprzedniej edycji reprezentanci Polski sześciokrotnie stawali na podium. W klasyfikacji generalnej najwyżej, na 21. pozycji, znalazł się wówczas Aleksander Zniszczoł, a punkty zdobyło trzynastu Polaków.
Przebieg sezonu thumb|Klemens Murańka, wicelider klasyfikacji generalnej po kilku pierwszych konkursach
W pierwszym konkursie Pucharu Kontynentalnego, odbywającym się 8 grudnia w Ałmaty wystąpiło pięciu polskich skoczków. Po pierwszej serii Klemens Murańka zajmował drugą pozycję, po skoku na 131,5 m, z przewagą jednego punktu nad trzecim Maximilianem Mechlerem i ze stratą 16 pkt do prowadzącego Stefana Krafta. Na 14. miejscu plasował się natomiast Aleksander Zniszczoł, który skoczył na 124 m. Pozostali trzej reprezentanci Polski plasowali się poza pierwszą trzydziestką: Jan Ziobro był 31. (po skoku na 120 m, miał o 0,8 pkt mniej od trzydziestego zawodnika), Stefan Hula 40. (skoczył na 114 m), a debiutujący w zawodach tej rangi Stanisław Biela uplasował się na 46. miejscu (oddał skok na 106 m). W drugiej rundzie Zniszczoł skoczył na 123 m i awansował na ósmą pozycję, Murańka natomiast utrzymał swoją drugą lokatę po próbie na odległość 128,5 m. Zdobył o 0,2 pkt więcej od trzeciego Davida Zaunera, a jego strata do Krafta utrzymała się na poziomie 16 pkt.
Następnego dnia punkty zdobyło dwóch Polaków. Po pierwszej serii Murańka ponownie zajmował drugą pozycję. Oddał on skok na 129,5 m i tracił 4,1 pkt do Krafta. Z 28. miejsca awansował Biela, który osiągnął 118,5 m. Miejscami w czwartej dziesiątce rywalizację zakończyli Ziobro (33., 117 m) i Hula (34., 116 m). Za nieprawidłowy kombinezon zdyskwalifikowany został Zniszczoł. W drugiej serii Biela utrzymał swoją lokatę, lądując na 117. metrze, natomiast Murańka podobnie jak dzień wcześniej sklasyfikowany został na drugiej pozycji, osiągając 133 m. Wygrał ponownie Kraft, o 3,8 pkt przed Polakiem i to on był liderem klasyfikacji generalnej po dwóch pierwszych rundach. Drugi Murańka tracił do niego 40 pkt, szesnasty był Zniszczoł, a trzydziesty piąty – Biela.
Na odbywające się 27 grudnia zawody w szwajcarskim Engelbergu wysłano innych zawodników – Jana Ziobrę, Stefana Hulę, Łukasza Rutkowskiego, Andrzeja Zapotocznego i Jakuba Kota. Po otwierającej serii pierwszego konkursu najwyżej plasował się Ziobro – był dziewiąty po skoku na 115,5 m i tracił 17 pkt do prowadzącego Krafta. Awans do drugiej serii zapewnili sobie także Hula (18. pozycja, ex aequo z Cene Prevcem) i Rutkowski (20.), obaj osiągając 108,5 m. Zapotoczny zajął 54. miejsce, a Kot – 82. na 88 sklasyfikowanych skoczków. W finałowej serii Rutkowski skoczył na 117,5 m i awansował na dziewiętnastą lokatę, a Hula po lądowaniu na 116. metrze utrzymał pozycję. Natomiast Ziobro oddał najdłuższy skok konkursu – 124 m, dzięki któremu awansował na najniższy stopień podium. Strata Polaka do zwycięzcy wyniosła 14 pkt.
Dzień później odbył się drugi konkurs w tej miejscowości. Dwóch Polaków awansowało do drugiej serii – z drugiego miejsca Hula (132,5 m), a z siedemnastego Rutkowski (127 m). Ziobro uplasował się na 42. miejscu, Zapotoczny był 67, a Kot został zdyskwalifikowany. W finałowej rundzie Rutkowski awansował o jedną pozycję, osiągając 125 m, natomiast Hula utrzymał swoją drugą lokatę, lądując na 130. metrze. Wysokie miejsce zajęte w konkursie poskutkowało powołaniem Huli na 61. Turniej Czterech Skoczni. W klasyfikacji generalnej Murańka, mimo że nie startował, utrzymał drugą pozycję. Stefan Hula pojawił się w tej tabeli na 9. miejscu z dorobkiem 93 pkt, Jan Ziobro na 19. z 60 pkt, a Łukasz Rutkowski na 32. z 27 pkt. Zniszczoł spadł na 29. miejsce, a Biela na 54.
5 stycznia Polska gościła zawody Pucharu Kontynentalnego w Zakopanem. Odbyła się jedna seria konkursu. Spośród 13 wystawionych skoczków, czterech zdobyło punkty – Klemens Murańka był szósty (129 m), Marcin Bachleda jedenasty (130,5 m), Aleksander Zniszczoł czternasty (127 m), a Łukasz Rutkowski osiemnasty (126 m). Pozycję 31. zajął Jan Ziobro, 50. – Grzegorz Miętus, 51. – Andrzej Zapotoczny, 53. – Jakub Kot, 58. – Rafał Śliż, 61. – Bartłomiej Kłusek, 64. – Stanisław Biela, natomiast Tomasz Byrt i Krzysztof Biegun zostali zdyskwalifikowani. Następnego dnia konkurs udało się rozegrać w całości. Po pierwszej serii, po skoku na odległość 131,5 m liderem był Zniszczoł, posiadając przewagę 9,7 pkt nad Anže Semeničem. Na dziewiątej pozycji plasował się Murańka (123,5 m), na dziesiątej Ziobro (123 m, ex aequo z Antonínem Hájkiem), 22. był Rutkowski (119,5 m), 26. – Kłusek (118 m, ex aequo z Alexandre Mabbouxem), a 29. – Biegun (117 m). Punktów nie zdobyli: 38. Kot, 40. Miętus, 45. Zapotoczny, 54. Bachleda, 75. Śliż oraz zdyskwalifikowani – Biela i Byrt. W finałowej kolejce Biegun przesunął się na 19. lokatę, osiągając 122,5 m i zajmując ją ex aequo z dwoma Norwegami. Kłusek awansował na 11. pozycję po skoku na 125,5 m, Rutkowski na 15., skacząc na odległość 123,5 m, Ziobro na siódmą, lądując na 122. metrze, Murańka zaś na piątą, robiąc to 2,5 m dalej. Natomiast Zniszczoł został zdyskwalifikowany w drugiej serii i ostatecznie zajął trzydzieste miejsce.
Po domowych konkursach Murańka umocnił się na pozycji wicelidera cyklu, powiększając swoją przewagę nad trzecim skoczkiem do 79 punktów, a do prowadzącego Krafta tracąc ich sto. Hula spadł z 9. miejsca na 19., Zniszczoł z 29. na 32., zaś Biela z 54. na 65. Ziobro awansował z 19. na 18., a Rutkowski z 32. na 30. Po zdobyciu pierwszych punktów Kłusek i Bachleda znaleźli się ex aequo na 41. pozycji, natomiast Biegun na 52.
Na rozegrane w dniach 11-13 stycznia zawody PK w Sapporo wysłano trzech skoczków: Andrzeja Zapotocznego, Jakuba Kota i Stanisława Bielę. Pierwszy konkurs odbył się na skoczni normalnej. Do drugiej serii awansował Zapotoczny (23. pozycja, 86 m) i Kot (27. pozycja, 84 m, ex aequo z Maticem Kramaršičem), natomiast Biela zajął 48. miejsce. W finałowej rundzie Zapotoczny przesunął się na dwudziestą lokatę po skoku na 88 m, natomiast Kot spadł na trzydziestą po lądowaniu na 80. metrze. Drugi z konkursów rozegrano na dużym obiekcie Ōkurayama. W pierwszej próbie Kot uzyskał 123,5 m i plasował się na dwunastej lokacie (ex aequo z Takanobu Okabe), Zapotoczny zaś po o półtora metra dłuższym skoku był piętnasty. Biela zakończył rywalizację na 36. lokacie. W drugiej serii Zapotoczny awansował na jedenastą lokatę, skacząc na odległość 117 m, a Kot po osiągnięciu 108. metra zajął ostatecznie 27. miejsce. Rozegrano jeszcze jeden konkurs na obiekcie K-120. Po pierwszej kolejce Andrzej Zapotoczny znajdował się na dziesiątej lokacie (ze skokiem na 125 m), Biela był 27. (112,5 m), a Kot 41. (101 m). W drugim skoku Zapotoczny nie przekroczył bariery 100 metrów, lądując pięć metrów przed nią i spadł na 19. pozycję. Biela po próbie na odległość 86,5 m, najkrótszej w serii spadł na trzydzieste miejsce.
W klasyfikacji generalnej Zapotoczny awansował z 65. na 44. lokatę, a Kot z ostatniej, 82. na 80. Pozostali Polacy spadli w tabeli, w tym Klemens Murańka, który stracił pozycję wicelidera i był piąty.
Kolejne zawody odbyły się w dniach 19-20 stycznia w austriackim Bischofshofen, a wystartowali w nich: Jan Ziobro, Stefan Hula, Andrzej Zapotoczny, Łukasz Rutkowski, Jakub Kot i Stanisław Biela. Najwyżej sklasyfikowanym po pierwszej rundzie Polakiem był Ziobro, który osiągnął 128,5 m i wraz z Davidem Unterbergerem plasował się na piątej lokacie. Trzynasty był Hula po skoku o dwa metry krótszym, piętnaste miejsce (ex aequo z Nicholasem Alexandrem) zajmował Zapotoczny z odległością 126 m. Do drugiej rundy nie awansowali: Rutkowski (46. pozycja), Kot (52.) i Biela (58.). W drugiej kolejce Zapotoczny spadł na 26. lokatę po uzyskaniu 120 m, Hula awansował na dziesiąte miejsce po próbie na odległość 129,5 m, a Ziobro zajął ostatecznie siódmą pozycję po skoku na 129 m. Odbył się także drugi konkurs na tym obiekcie. W pierwszym skoku Ziobro uzyskał 128,5 m i był siódmy. Kolejnym Polakiem w tabeli wyników był dziewiętnasty Kot (122,5 m), do drugiej serii zakwalifikował się jeszcze dwudziesty drugi Hula (121,5 m). Pozostali „biało-czerwoni” nie zdobyli punktów: 33. był Rutkowski, 49. – Biela, 62. – Zapotoczny. W finałowej rundzie Hula skoczył na odległość 113 m i spadł na 23. miejsce, Kot po lądowaniu na 111. metrze uplasował się o jedną pozycję niżej. Ziobro skoczył na odległość 125 m i przesunął się na piąte miejsce.
W generalnej klasyfikacji Murańka spadł z piątej na szóstą lokatę. Jan Ziobro awansował z 25. na 12., Aleksander Zniszczoł z 49. na 41., a Jakub Kot z 80. na 78. Pozostali Polacy pogorszyli swoje pozycje.
Na konkursy odbywające się 26-27 stycznia w Titisee-Neustadt powołano tę samą grupę skoczków co w poprzednich zawodach, z tym wyjątkiem, że Stanisława Bielę zastąpił Rafał Śliż. Po otwierającej serii pierwszego konkursu najwyżej klasyfikowano Hulę, który był dziewiąty po skoku na 131,5 m. Do drugiej serii awansował jeszcze tylko, z dziewiętnastej pozycji Ziobro (129 m). Zapotoczny był 41., Kot – 46., Rutkowski – 62., natomiast Śliż został zdyskwalifikowany. W ostatecznych wynikach Ziobro był 26. po osiągnięciu odległości 124,5 m w drugiej serii, a Hula ósmy, uzyskując ponownie 131,5 m. Drugi konkurs składał się tylko z jednej rundy. Najwyższe, trzynaste, miejsce zajął Śliż (127 m), 26. był Ziobro (124,5 m), a 30. – Rutkowski (123,5 m). Punktów nie zdobyli: Hula (34.), Zapotoczny (48.) i Kot (64.)
W tabeli generalnej nadal najwyżej, na ósmej pozycji, sklasyfikowany był Murańka, jednak spadł on o dwie lokaty w porównaniu do sytuacji po konkursach w Austrii. Jan Ziobro spadł z 12. na 15. lokatę. Stefan Hula awansował z 27. na 20. miejsce, Rafał Śliż pojawił się na 80. miejscu w tabeli, a lokaty pozostałych reprezentantów Polski uległy obniżeniu.
thumb|Stefan Hula, zwycięzca zawodów w Planicy
W Planicy na początku lutego wystartowała ta sama grupa zawodników co w Titisee-Neustadt. Po otwierającej serii pierwszego konkursu, na drugiej pozycji plasował się Stefan Hula, który osiągnął 128,5 m. Dziewiąty był Rafał Śliż, jedenasty Jan Ziobro (obaj 124 m), dwudziesty pierwszy zaś Rutkowski (121 m). Na przełomie szóstej i siódmej dziesiątki sklasyfikowano Kota i Zapotocznego. W finałowej kolejce Rutkowski skoczył na odległość 124,5 m i przesunął się na siedemnaste miejsce, Ziobro po skoku o dwa metry bliższym awansował zaś na dziesiątą. Śliż uzyskał jedynie 111 metrów i spadł na 28. lokatę. Natomiast Hula utrzymał swoje miejsce na podium po próbie na odległość 125,5 m. Jeszcze tego samego dnia rozegrano następny konkurs. Liderem po pierwszym skoku (na odległość 129 m) był Hula. Z miejsc w trzeciej dziesiątce do drugiej serii awansowali: Rutkowski (23. pozycja, 123 m), Kot (25., 121 m) i Ziobro (28. – ex aequo z Matsem S. Berggaardem, 121 m). Punktów nie zdobyli Śliż (48.) i Zapotoczny (56.). W ostatecznej klasyfikacji Kot był 25. po skoku na 120,5 m w finałowej rundzie, Rutkowski – 22. (osiągnął 121,5 m), a Ziobro – 20. (123,5 m). Natomiast Hula odniósł zwycięstwo, lądując na 130. metrze, z notą łączną 245,7 pkt z przewagą 5,4 pkt nad Stefanem Kraftem.