Ewolucjonizm – w biologii – termin wieloznaczny odpowiadający: teorii ewolucji, nauce opisującej mechanizmy ewolucji (biologii ewolucyjnej), jak również pogląd oparty na przeświadczeniu o prawdziwości tej teorii.
Pojęcie ewolucjonizmu Ewolucjonizm w zakresie biologii to rozwinięty w XIX wieku pogląd, zgodnie z którym organizmy żywe podlegają ciągłej ewolucji, jako taki będący przeciwieństwem kreacjonizmu. Ze względu na silne powiązanie samej naukowej teorii ewolucji z jej tłem i implikacjami światopoglądowymi nazwą ewolucjonizm określa się nie tylko przeświadczenie o zachodzeniu ewolucji, ale również dającą podstawy temu przeświadczeniu teorię naukową i naukę o ewolucji biologicznej. W tym ostatnim znaczeniu ewolucjonizm jest synonimem biologii ewolucyjnej.
Ewolucjonizm jako pogląd o zmienności świata jest również kierunkiem w filozofii i naukach społecznych. Pogląd ten rozszerzono, obejmując nim ewolucję kulturową i ewolucję społeczną. Teoretycy ewolucjonizmu społecznego mechanizm doboru naturalnego, zaproponowany przez Darwina, rozumieli odmiennie lub wręcz niewłaściwie. Ewolucjonizm społeczny rozwijany przez Karola Marksa oraz Herberta Spencera jest jedynie nurtem myślowym równoległym do darwinizmu. W latach 50. XX wieku w socjologii i antropologii odżyło nawiązane do biologii ewolucyjnej. Powstała koncepcja ewolucji biokulturowej spójnie tłumacząca zjawiska biologiczne i kulturowe. Według opinii Michała Hellera biologiczne umocowanie ewolucjonizmu ma podstawowe znaczenie dla ewolucjonizmu filozoficznego. Bez odwołania do fizycznych i biologicznych podstaw ewolucjonizm byłby jedynie jedną z możliwych doktryn filozoficznych lub ideologii. Heller definiuje ewolucję jako łańcuchy racji (przyczyn) i ich następstw. W ewolucji Wszechświata związek pomiędzy kolejnymi ogniwami łańcucha to jakakolwiek relacja wyjaśniania jednego zjawiska przez drugie, którą dopuszcza metoda naukowa. Ewolucja biologiczna, w której związek między elementami jest genetyczny, jest w tym ujęciu szczególnym przypadkiem ewolucji.
Ze względu na zmianę znaczenia samego pojęcia ewolucji w biologii ewolucjonizm biologiczny w różnych okresach i u różnych przyrodników miał różne znaczenie.
W niektórych ujęciach według ewolucjonizmu organizmy cechuje immanentne dążenie do wzrostu złożoności poprzez ewolucję. Współcześnie jednak w ewolucjonizmie dominuje podejście darwinistyczne, z uwzględnieniem późniejszych odkryć naukowych, a więc niezakładające kierunkowości zmian. Wcześniejsze postacie współcześnie rozumianego ewolucjonizmu, zgodnego z teorią Darwina, określane były jako transmutacjonizm, transformizm lub teoria descendencji. W latach 70. XX wieku powstał też termin „neoewolucjonizm”, na określenie koncepcji, zgodnie z którą istoty ludzkie starają się zachować znany sobie sposób życia, jeśli nie znajdują się pod presją czynników pozostających poza ich kontrolą.
Termin ten niekiedy wykorzystuje się też kolokwialnie do określenia poglądu polegającego na akceptacji nowoczesnej syntezy ewolucyjnej (modern evolutionary synthesis, zobacz neodarwinizm), teorii opisującej, w jaki sposób zachodzi ewolucja biologiczna. Poza tym termin ten używany jest w szerszym sensie, obejmując poglądy na szeroką gamę tematów, włączając w to ewolucję chemiczną jako alternatywną nazwę abiogenezy, nukleosyntezę pierwiastków chemicznych, tworzenie i ewolucję galaktyk, ewolucję gwiazd, ewolucję duchową, ewolucję technologiczną i ewolucję wszechświata, starającą się wyjaśnić każdy aspekt świata, w którym żyje człowiek.
Przytłaczająca większość naukowców akceptuje współczesną syntezę ewolucyjną: 97% z nich jest zdania, że ludzie i inne istoty żywe ewoluowały w czasie, mimo to termin ten rzadko bywa używany przez społeczność naukową. Wedle niektórych głosów już sam fakt bycia naukowcem oznacza akceptację poglądu ewolucyjnego, chyba że w danym przypadku zaznaczono inaczej. W sporze pomiędzy ewolucjonizmem a kreacjonizmem zwolennicy tego drugiego często nazywają przyjmujących współczesną syntezę ewolucyjną „ewolucjonistami”, a samą teorię określają mianem ewolucjonizmu. Niektórzy kreacjoniści i organizacje kreacjonistyczne, jak choćby Institute of Creation Research, poprzez takie użycie wymienionych terminów starają się przedstawić biologię ewolucyjną jako formę „świeckiej religii”.
Od drugiej połowy XIX w. główny nurt ewolucjonizmu oparty jest na darwinizmie i jego syntezie z innymi teoriami. Część teorii konkurencyjnych wobec darwinizmu, ale z nim niesprzecznych, została włączona w obręb współczesnego naukowego ewolucjonizmu. Dotyczy to teorii endosymbiozy czy teorii neutralistycznej.
Pierwotne pojęcie ewolucji
Poprzez ewolucję określano pierwotnie uporządkowaną sekwencję zdarzeń, których wynik w pewien sposób zawarty był w warunkach początkowych. Pojęcie „ewolucja” jako z łacińska 'rozwijanie się' funkcjonowało w kulturze angielskiej już przynajmniej w połowie XVII w. Rozumiane było jako uporządkowane następstwo w czasie kolejnych postaci od prostszych, mało rozwiniętych, do bardziej rozwiniętych. W 1744 roku Albrecht von Haller utożsamił ewolucję z preformacją. Podobnie ewolucję rozumiał Charles Bonnet. Ewolucja, czyli rozwijanie, miała tu dosłownie oznaczać rozwój homunkulusa w czasie embriogenezy. W nasionach czy jajach według ówczesnych ewolucjonistów znajdowały się skoncentrowane kopie dorosłych organizmów, które oczekiwały na rozwinięcie. Bonnet łączył katastrofizm z ewolucjonizmem, zakładając, że byty mogą w wyniku katastrof przechodzić na wyższe szczeble drabiny jestestw – np. małpy mogą stać się ludźmi, a ludzie aniołami. W tych czasach wizja ewolucji jako przemiany gatunków pojawiała się częściej u filozofów niż przyrodników, np. u Gottfrieda Leibniza, a wczesna teoria ewolucji Lamarcka była krytykowana przez współczesnych mu przyrodników jako zbyt spekulatywna, a zbyt mało oparta na obserwacjach. Również ewolucyjne poglądy Erasmusa Darwina dotyczące przyrody, a nawet Auguste’a Comte'a i Herberta Spencera dotyczące społeczeństwa były wyrażane przy pomocy filozoficznej poezji, a nie naukowych traktatów.
W połowie XIX w. teoria preformacji była już zdezaktualizowana, ale echa preformacyjnego rozumienia ewolucji wciąż były żywe. Wówczas przeważało definiowanie ewolucji jako ciągu zmian podlegających określonym prawom. Przyjmowano, że przypadkowe zmiany nie należą do domeny ewolucji, natomiast dyskutowano nad tym, które prawa są ewolucyjne. Charles Bernard Renouvier zakładał ewolucję zamkniętą, tj. taką, w której związki pomiędzy kolejnymi stanami powtarzają się cyklicznie. Pojawiły się również poglądy filozoficzne mówiące, że przemiany ewolucyjne nie muszą być postępowe. Pojawiło się pojęcie ewolucji wstecznej i przekonanie, że ewolucja jako taka nie oznacza ani postępu, ani regresu i a priori nie niesie ze sobą przemian korzystnych ani niekorzystnych. Przekonanie o stałym kierunku ewolucji określane jest jako dyrekcjonalizm. W późniejszym czasie ten pogląd reprezentowany był nadal w teorii ortogenezy. Pogląd ten napotykał na problem w postaci występowania form mało rozwiniętych, np. bakterii. Lamarck rozwiązywał go, twierdząc, że prymitywne postacie są efektem samorództwa, więc są w istocie młodsze ewolucyjnie niż postacie zaawansowane. Po odrzuceniu teorii samorództwa istnienie postaci mniej zaawansowanych tłumaczono ewolucją regresywną (wsteczną). Utożsamianie ewolucji z postępem było wciąż powszechnie przyjmowane. Przyczynił się do tego Herbert Spencer, który rozpropagował rzeczony termin w nauce dzięki szerokiej definicji ewolucji jako progresji złożoności z 1862, choć już w eseju z 1854 zaczął łączyć ewolucję z kierunkowością, a nieco później zaczął uznawać wzrost złożoności i heterogeniczności jako wyznacznik tego kierunku. Karol Darwin nie wykorzystał tego terminu w swym Origin of Species aż do 6. wydania w 1872. Wcześniejsze wydania używały słowa „evolved” („rozwinięty”).
Przez kilkadziesiąt lat w XIX i XX w. wśród ewolucjonistów zwolenników znajdowała teoria ortogenezy. Zgodnie z nią ewolucja nie tylko przebiega w określonych kierunkach, ale raz rozpoczęty trend zmian nie może się odwrócić. To często może oznaczać, że kolejne zmiany nie są już dla organizmów korzystne, aż wreszcie osiągają formę tak uciążliwą, że prowadzą do wyginięcia. Za przykłady zmian ortogenetycznych, które miały przybierać monstrualne i szkodliwe rozmiary podawano np. ewolucję zębów tygrysów szablozębnych i mamutów czy poroża jelenia olbrzymiego. Teoria ta była alternatywna wobec darwinizmu, gdyż zakładała, że zmiany są napędzane przez wewnętrzny mechanizm i dobór naturalny nie ma na nie wpływu. Teoria ortogenezy została ostatecznie zarzucona, gdy znaleziono wyjaśnienia przystosowawczej roli cech niegdyś uważanych za szkodliwe (np. przez działanie doboru płciowego i prawdziwych przyczyn wymarcia danych gatunków, jak również lepiej poznano same mechanizmy ewolucji.
Wczesny darwinizm
Sam Darwin unikał utożsamiania swojej teorii z postępem i używaniem pojęć „wyższy” i „niższy” w stosunku do ewoluujących organizmów, przez co unikał też określania przekształceń gatunków (transmutacji) jako ewolucji. Z jednej strony uważał Spencera za wielkiego filozofa i przyznawał, że zmienił stosunek do pojęcia ewolucji, z drugiej jednak był sceptyczny wobec wizji i analogii Spencera zbytnio odbiegających od rygoryzmu nauk przyrodniczych. Edward B. Tylor i Lewis H. Morgan przenieśli termin „ewolucja” do antropologii, choć skłaniali się oni raczej ku starszej definicji, sprzed Spencera, tzw. unilineal evolution. Koncept ten był używany w późniejszej części okresu zwanego przez Triggera Antiquarianism-Imperial Synthesis (1770-1900). Przeświadczenie, że ewolucja, także darwinowska, prowadzi do postępu społecznego przez eliminację mniej rozwiniętych intelektualnie ras ludzkich, było wówczas powszechne i zauważalne także u Darwina. Po śmierci Darwina spór wśród ewolucjonistów objawił się wzrostem popularności różnych odmian neolamarkizmu, jak również kształtowaniem neodarwinizmu, którego rzecznikiem był Alfred Russel Wallace, a głównym twórcą August Weismann. Jeden z czołowych neolamarkistów, Carl Wilhelm von Nägeli, uważał, że ewolucja to proces automatycznego doskonalenia idioplazmy. W obrębie ewolucjonizmu sformułowano teorię rekapitulacji, którą rozpropagował Ernst Haeckel. Zgodnie z nią rozwój osobniczy powtarza ewolucję biologiczną, a więc zarodek ludzki w pewnym okresie przypomina dorosłą rybę itd. Dzięki temu uważano, że obserwując rozwój zarodkowy i płodowy pojedynczego osobnika można zrekapitulować obraz jego linii ewolucyjnej. Późniejszy rozwój embriologii wykazał, że teoria rekapitulacji (określana jako prawo biogenetyczne) jest błędna. Na marginesie głównego nurtu darwinizmu rozwinęła się jego odmiana propagowana przez Piotra Kropotkina, który nie negując podstaw darwinowskiej walki o byt, twierdził, że przejawia się ona głównie w walce organizmów o przetrwanie ze środowiskiem, a jej przejawem są przykłady współpracy, zwłaszcza wewnątrzgatunkowej. Było to opozycyjne wobec stanowiska samego Darwina, a zwłaszcza bardziej radykalnych zwolenników dosłownego rozumienia frazy walka o byt, takich jak Thomas Huxley. Różnice te wynikają m.in. z odmiennych środowisk, w których badania prowadzili zwolennicy tych dwóch poglądów, które odzwierciedlają się również w preferowanych strategiach życiowych.