thumb|Bombardowanie portu w Rabaulu Walki o Salamaua – Lae – Finschhafen – szereg bitew toczonych podczas kampanii nowogwinejskiej II wojny światowej. Siły australijskie i amerykańskie dążyły do przejęcia kontroli nad cieśninami Witiaz i Dampiera oddzielającymi Nową Gwineę od Nowej Brytanii. By to osiągnąć konieczne było opanowanie trzech baz japońskich na terytorium Nowej Gwinei Australijskiej: Lae, Salamaua i Finschhafen.

Kampanię przeciw tym celom rozpoczął 22 kwietnia 1943 roku atak sił australijskich na pozycje japońskie pod wioską Mubo. Pierwszą część kampanii zakończyło zdobycie Lae, co nastąpiło 16 września, po czym miał miejsce atak na Finschhafen, które to działania zakończyły się w styczniu 1944 roku.

Walki te były fragmentem operacji „Cartwheel”, której celem było izolowanie wielkich baz japońskich w Rabaulu i Kaviengu oraz przełamanie tzw. „bariery Bismarcka”, czyli zewnętrznego pierścienia obrony Wysp Japońskich od południa.

Tło wydarzeń Nowa Gwinea to – po Grenlandii – druga co do wielkości wyspa świata. Jej wnętrze zajmują potężne, ciągnące się równoleżnikowo, łańcuchy górskie, z podnóży których wypływają wielkie – żeglowne na znacznym odcinku – rzeki, jak Fly (1130 km) czy Sepik (1200 km), ale sztabowców alianckich w 1942 roku interesowała 180-kilometrowa Markham i jej dopływ Bulolo. W dolinach tych dwóch rzek Australijczycy znaleźli w latach trzydziestych XX wieku złoto. W powstałej wówczas miejscowości Wau wyrósł ludny ośrodek wydobywczy, ale wszystko – od maszyn górniczych po materiały budowlane i żywność, a nawet konie wyścigowe dla rozrywki – trzeba było sprowadzać z Portu Moresby drogą powietrzną. Zasoby złota szybko się wyczerpały, ale nabyte wówczas doświadczenia logistyczne miały zostać ponownie wykorzystane w czasie zbliżającej się wojny.

Australia w początkowej fazie konfliktu była osamotniona i zdana na własne, niewielkie siły. Jej Korpus Ekspedycyjny walczył z Włochami i Niemcami w Afryce Północnej, a do obrony Nowej Gwinei mogła przeznaczyć tylko niewielkie siły lokalne i dopiero organizowaną 2 Armię. Jednak dość szybko – w czasie walk na szlaku Kokoda i o Buna-Gona – zdołano sformować kilka dywizji, które uzyskały wsparcie lotnictwa i floty amerykańskiej i zdołały podjąć zwycięską kampanię. Jej skutkiem było wyparcie Japończyków z najważniejszych baz na terytorium Papui Australijskiej.

Japończycy Jednym z głównych japońskich celów strategicznych było – po opanowaniu Holenderskich Indii Wschodnich – odizolowanie Australii, a zwłaszcza przecięcie szlaków żeglugowych łączących ją ze Stanami Zjednoczonymi. W tym celu postanowiono opanować archipelag Wysp Salomona oraz główny port i ośrodek administracji australijskiego terytorium Papui, Port Moresby. W roku 1942, po przegranej bitwie na Morzu Koralowym, co uniemożliwiło zajęcie Portu Moresby desantem, Japończycy postanowili zaatakować miasto od strony lądu. W tym celu utworzyli bazy w dużym mieście Lae i niewielkim ośrodku portowym Salamaua na północnym wybrzeżu Nowej Gwinei. W obu tych miejscach wysadzono desant 8 marca 1942 roku, przy tym 10 marca amerykańskie lotnictwo pokładowe zatopiło tam u wybrzeży kilka transportowców. Salamaua, położona 35 kilometrów na południe od Lae, miała być punktem wypadowym ataku (operacja Mo). Gdy walki na szlaku Kokoda i bitwa o Buna-Gona zakończyły się niepowodzeniem, Japończycy – poważnie zaniepokojeni amerykańskimi postępami na Wyspach Salomona, co groziło odcięciem bazie armii i floty w Rabaulu, a tym samym uniemożliwieniem dalszej ekspansji na południe – zdecydowali się na utrzymanie za wszelką cenę obszaru zatoki Huon, nad którą leżą Salamaua i Lae.

Na przeszkodzie utrzymania tak rozległego obszaru stanęły jednak przeszkody natury logistycznej; przewaga aliantów w powietrzu i patrolujące wody przybrzeżne kutry typu PT poważnie utrudniały dostawy zaopatrzenia. Na odcinku Salamaua – Lae Japończycy mieli około 10 000 personelu: 2500 marynarzy i piechoty morskiej oraz 7500 żołnierzy wojsk lądowych, z czego ponad połowę zgrupowano wokół portu Salamaua. Wysunięte siły obrony opierały się na wydzielonej z 51 Dywizji Piechoty Cesarskiej Armii Japońskiej jednostce wielkości brygady, którą dowodził generał-major Toru Okabe.

W grudniu 1942 roku naczelne dowództwo japońskie postanowiło przerzucić do Rabaulu około 105 tysięcy żołnierzy z Chin i Japonii. Miało to pozwolić siłom japońskim na odzyskanie stanu posiadania na południu po niepowodzeniach w walce o Guadalcanal, skąd musiano się w styczniu ewakuować. Wojska były potrzebne pod Lae, gdzie spodziewano się alianckiego natarcia celem odblokowania australijskiego garnizonu Wau, który odpierał ataki japońskie zaopatrywany wyłącznie drogą powietrzną. Garnizon ów, zwany potocznie „Kanga Force”, był nieliczny i wymagał wzmocnienia, bowiem gdyby lotnisko w Wau wpadło w ręce Japończyków, Port Moresby znalazłby się w zasięgu ich samolotów myśliwskich. Dowódca sił australijskich na Nowej Gwinei (New Guinea Force), gen. Thomas Blamey, wysłał drogą powietrzną do Wau 17 Brygadę Piechoty z bronią, amunicją, zaopatrzeniem i dwiema 25-funtowymi haubicami.

W styczniu 1943 roku Okabe, który otrzymał posiłki w postaci 102 Regimentu Piechoty, próbował zaatakować Wau, ale został ze znacznymi stratami odparty. Dopiero ta akcja japońska zwróciła uwagę sztabów alianckich na Salamauę i Lae. Zdecydowano, że siły nieprzyjaciela zepchnie w kierunku wybrzeża przerzucona właśnie do Wau, dowodzona przez generała-majora Stanleya Savige'a, australijska 3 Dywizja Piechoty (dalej 3 DP).

thumb|Mapa obszaru wokół Salamaua i Lae W marcu wiceadm. Gun’ichi Mikawa zadecydował o skierowaniu do Lae 51 Dywizji Piechoty. Planowana operacja była bardzo ryzykowna ze względu na alianckie panowanie w powietrzu w tym rejonie, a szczególnie w okolicach cieśniny Witiaz, przez którą statki z wojskiem musiały przepłynąć. 28 lutego w Zatoce Simpsona w Rabaulu sformowany został konwój składający się z 8 niszczycieli i 8 statków transportowych; ich osłonę miało zapewniać około 100 myśliwców. Rozmieszczone w bazach na Nowej Gwinei lotnictwo alianckie, dowodzone przez gen. George’a Kenneya, było przygotowane na taką ewentualność: samoloty 5 Floty USAAF wraz z samolotami RAAF zaatakowały konwój japoński. Większość celów została w czasie bitwy zniszczona, a do Lae dotarło około 850 bezbronnychByli przewożeni przez zatopiony transportowiec „Kyokusei Maru” i wyłowieni z morza przez niszczyciele „Yukikaze” i . Niszczyciele te wyłamały się z szyku, by dostarczyć ocalonych żołnierzy do portu. żołnierzy armii cesarskiej.

Japończycy zostali więc zdani na okręty podwodne (przewiozły w kwietniu 184 żołnierzy), barki desantowe (293 w kwietniu i maju) i niszczyciele (od kwietnia do sierpnia kolejno 333, 269, 533, 250 i 195 ludzi). Było to o wiele za mało, by powstrzymać spodziewaną aliancką ofensywę.

Alianci Naczelny dowódca sił alianckich na południowo-zachodnim Pacyfiku (ang. Commander–in–Chief South West Pacific Area, w skr. CINCSWPA), gen. Douglas MacArthur, zdecydował, że główny ciężar uderzenia wezmą na siebie Australijczycy, których dowódca, gen. Blamey, był jednocześnie dowódcą alianckich sił lądowych na tym obszarze. Podlegała mu utworzona w lutym 1943 roku amerykańska 6 Armia generała porucznika Waltera Kruegera (I Korpus oraz wydzielony 503 Regiment Powietrznodesantowy – dalej 503 RPD), a także trzy dywizje piechoty i liczne oddziały wsparcia 1 Armii Australijskiej (tzw. New Guinea Force). Kwatera główna Blameya znajdowała się w Porcie Moresby. Tam też formowano wysunięte punkty dowodzenia dla poszczególnych operacji.

Alianckie siły morskie, którymi dowodził wiceadmirał Arthur Carpender z US Navy, składały się z amerykańskiej VII Floty i znacznej części flot australijskiej i holenderskiej marynarki wojennej. Najważniejszym dla nadchodzącej operacji elementem sił Carpendera był VII Zespół Amfibijny, zorganizowany na początku 1943 roku.

Generał porucznik George Kenney był dowódcą alianckich sił powietrznych. Podlegała mu jego własna 5 Armia Lotnicza oraz Royal Australian Air Force pod dowództwem wicemarszałka Williama Bostocka. 5 Armią, z przyczyn formalnych, zawiadywał zastępca Kenneya, generał brygadier Ennis Whitehead. Główna kwatera sił powietrznych znajdowała się w Brisbane, a wysunięte dowództwo w Porcie Moresby. Od marca alianckie siły lotnicze były nieustannie wzmacniane i z końcem sierpnia liczyły 197 bombowców i 598 myśliwców.

Najważniejszym zadaniem było zbudowanie lotnisk dla samolotów myśliwskich, które mogłyby uczestniczyć w akcjach nad Lae i Finschhafen. Lądowisko w Wau było niewystarczające i znane Japończykom, dlatego wyznaczono jednego z oficerów z zadaniem znalezienia właściwych miejsc. W maju oficer ów odkrył zapomniany pas startowy z okresu gorączki złota, położony koło wioski Marilinan; wystarczyło go tylko uporządkować. Lotnisko to miało jednak wady: gen. Whitehead obawiał się, że w porze deszczowej pas startowy zmieni się w grząskie błoto. Wkrótce znaleziono nieopodal odpowiednie miejsca w Tsili TsiliKenneyowi nazwa Tsili Tsili ze względu na brzmienie (tak samo wymawiane jak ang. silly = głupi) nie podobała się i specjalnym rozkazem przemianował je na Marilinan, ale zarówno żołnierze, jak i autorzy powojennych opracowań konsekwentnie używali dawnej nazwy. Patrz: . i Bena Bena. Australijczycy i tubylczy robotnicy zbudowali tam trawiaste pasy; przy czym lotnisko w Tsili Tsili zamaskowano tak, iż sprawiało wrażenie zniszczonego i opuszczonego. Japońskie samoloty dokonały nalotu na Tsili Tsili 15 i 16 sierpnia, nie wyrządziły większych szkód i zostawiły bazę w spokoju (od 26 czerwca stacjonowało tam 3000 żołnierzy oraz dywizjon myśliwski), natomiast nieobsadzony pas w Bena Bena był atakowany wielokrotnie.

Salamaua thumb|B-24 Liberator bombarduje Salamauę W okresie od 22 kwietnia do 29 maja 1943 roku australijski 7 Batalion z 3 DP, mimo że jego linia frontu była nadmiernie rozciągnięta, atakował najdalej na południe wysunięte placówki japońskie w okolicy wioski Mubo. Nie zrobił wprawdzie znacznych postępów jednak jego działania umożliwiły akcję 3 Batalionowi Komandosów, który obszedł stanowiska japońskie i zaatakował je na paśmie wzgórz Bobdubi. Japończycy ponieśli wówczas poważne straty. W maju i czerwcu 3 DP odparła kilka silnych kontrataków japońskich.

Jednocześnie przygotowywano desant w zatoce Nassau. Miała tego dokonać „MacKechnie Force”, czyli wzmocniony kilkoma kompaniami „Seabees”Seabees – „morskie pszczoły”, oddziały inżynieryjne US Navy (ang. Construction Batallion, w skrócie CB). Seabees budowali przystanie, lotniska, bunkry i stanowiska ogniowe, a czasami brali też udział w walce. 1 Batalion 162 Regimentu Piechoty amerykańskiej 41 DP, dowodzonego przez pułkownika Archibalda MacKechniego. „MacKechnie Force” stacjonowała od lutego w Morobe, gdzie osłaniała bazę kutrów PT, ale została zluzowana pod koniec czerwca. W nocy 29 czerwca nastąpiło lądowanie i wyładunek ciężkiego sprzętu, co – chociaż popełniono wiele błędów – odbyło się bez strat. Japoński posterunek wycofał się w pośpiechu w głąb dżungli, bowiem żołnierze, którzy nigdy nie widzieli buldożera, wzięli go za czołg. Następnego dnia, mimo oporu Japończyków, Amerykanie dotarli do południowej odnogi rzeki Tabali, a 2 lipca – po nawiązaniu kontaktu z pododdziałami australijskiej 3 DP – przyczółek został oczyszczony z nieprzyjaciół i zabezpieczony. Siły alianckie nad zatoką Nassau, wobec braku dróg i morskich środków transportowych, skazane były na zaopatrzenie ze zrzutów. Samoloty C-47 dostarczały żywność i amunicję, a choć początkowo miały miejsce pewne niedociągnięcia (np. zrzucono wyłącznie racje żywnościowe typu B, wymagające gotowania, a wojsko na przyczółku nie miało kuchni polowych), wszystkie dość szybko udało się naprawić.