„Dezinformacja” Polskiej Partii Robotniczej – zwalczanie polskiego podziemia niepodległościowego i byłych towarzyszy partyjnych przez członków Polskiej Partii Robotniczej za pomocą donosów do Gestapo w czasie II wojny światowejTomasz Szczerbicki, 80 lat temu polscy komuniści i gestapo przejęli archiwum Delegatury Rządu na Kraj, Dzieje.pl – portal historyczny [dostęp 5 marca 2024].Tadeusz Płużański, Jak polscy komuniści współpracowali z gestapo, portal Tysol.pl [dostęp 5 marca 2024].Oświadczenie prezesa Mikołajczyka złożone na posiedzeniu Sejmu imieniem klubu poselskiego PSL, „Gazeta Ludowa” z 1947, nr 175, s. 1 [dostęp 7 marca 2024]..
Geneza W lutym 1943 Armia Czerwona pokonała Wehrmacht w bitwie pod Stalingradem, więc perspektywa wielkiej kontrofensywy radzieckiej na froncie wschodnim była coraz bardziej prawdopodobna. Współpraca z polskim rządem w Londynie stawała się dla Stalina niewygodna, bo utrudniała mu plan sowietyzacji Polski. Celem Moskwy było w tej sytuacji rozpętanie przez komunistów z PPR masowej dywersji zbrojnej, w celu wyniszczania narodu polskiego w walce z Niemcami a przez to osłabiania w walce z Sowietami. Ponieważ Gwardia Ludowa (od stycznia 1944 Armia Ludowa) była nieliczna i nie cieszyła się autorytetem postanowiono dodatkowo denuncjować polskich działaczy niepodległościowych do Gestapo.
Realizacja Zbiegły na Zachód wicedyrektor Departamentu X Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego podpułkownik Józef Światło twierdził, że donosy do Niemców stosowano od początku istnienia Polskiej Partii Robotniczej, a więc od stycznia 1942:
Relacja Światły wskazuje że donoszono od samego początku istnienia PPR ale dokładna data nie jest znana.
Oprócz donosów, komuniści mieli specjalne osoby zajmujące się rozpracowywaniem polskiego podziemia i współpracą z Niemcami. Jedną z takich postaci był Bogusław Hrynkiewicz, który w okupowanej Warszawie przydzielony był do pracy w siatce NKWD kierowanej przez Czesława Skonieckiego (pisownia oryginalna):
Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego po wojnie na podstawie zeznań Hrynkiewicza oceniło, że NKWD i PPR przekazali nazistom około 200 nazwisk polskich działaczy niepodległościowych.
Komuniści za pomocą Niemców pozbywali się także swoich byłych towarzyszy, którzy sprzeciwiali się PPR i linii politycznej ZSRR. Doniesiono między innymi na Stanisława Szczota, za utrzymywanie kontaktów z Leonem Lipskim. Szczot przeżył wojnę bo zgłosił się do siatki NKWD Skonieckiego, natomiast Lipskiego zastrzelono w czerwcu 1943 w Warszawie.
18 lutego 1944 w czasie niemieckiej obławy na drukarnię Miecza i Pługa przy ulicy Twardej 18 uciekający z niej konspiratorzy wbiegli do budynku na ulicy Grzybowskiej 23, gdzie goniący ich Niemcy rozpoczęli rewizję. W czasie jej trwania wpadła drukarnia PPR:
Reakcja władz Polski podziemnej W marcu 1944, w czasie obrad Rady Jedności Narodowej w Warszawie Delegat Rządu na Kraj Jan Stanisław Jankowski powiedział:
Polska Partia Robotnicza w artykule Moralność dżungli w Głosie Warszawy z 21 kwietnia 1944 zareagowała na te zarzuty oburzeniem:
Zobacz też Operacja rozbicia archiwum Wydziału Bezpieczeństwa Delegatury Rządu na Kraj
Przypisy
Bibliografia Piotr Gontarczyk, Polska Partia Robotnicza. Droga do władzy 1941–1944, Wydawnictwo Fronda, Warszawa 2013, .
Kategoria:Gestapo w okupowanej Polsce 1939–1945 Dezinformacja