Karny obóz pracy w Treblince (oficjalnie Der SS- und Polizeiführer im Distrikt Warschau Arbeitslager Treblinka, zwyczajowo Treblinka I) – niemiecki nazistowski obóz pracy funkcjonujący od września 1941 roku do 23 lipca 1944 roku na terenie gminy Kosów w powiecie sokołowskim, przy linii kolejowej Siedlce – Sokołów Podlaski – Małkinia, nieopodal wsi i stacji kolejowej Treblinka, od których pochodzi jego nazwa.
Do obozu zsyłano przede wszystkim mężczyzn i kobiety obwinionych o przestępstwa o charakterze gospodarczym i kryminalnym, a także ofiary obław i łapanek. Początkowo wśród więźniów przeważali Polacy z terenów dystryktu warszawskiego, z czasem wzrosła liczba więźniów żydowskich. Osadzeni pracowali przede wszystkim w sąsiadującej z obozem żwirowni. Ogółem przez obóz przeszło około 20 tys. osób, z czego około 10 tys. zmarło lub zostało zamordowanych.
Geneza thumb|Bocznica łącząca żwirownię ze stacją kolejową Treblinka thumb|Obwieszczenie w „Dzienniku Urzędowym dla Generalnego Gubernatorstwa” o utworzeniu obozu pracy w Treblince (2 grudnia 1941) W okresie międzywojennym na terenie gminy Kosów Lacki w powiecie sokołowskim, wewnątrz trójkąta, którego wierzchołki wyznaczały wsie: Maliszewa, Poniatowo i Wólka Okrąglik, uruchomiono żwirownię należącą do spółki „Lubelskie Kopalnie Granitu i Żwiru”. Specjalnie doprowadzona bocznica łączyła żwirownię z odległą o sześć kilometrów stacją kolejową Treblinka, położoną na linii Siedlce – Sokołów Podlaski – Małkinia.
Po rozpoczęciu niemieckiej okupacji z powiatów sokołowskiego i węgrowskiego utworzono jeden powiat sokołowsko-węgrowski z siedzibą w Sokołowie Podlaskim. Znalazł się on w granicach dystryktu warszawskiego Generalnego Gubernatorstwa. Na przełomie 1940/41 roku, w związku z rozbudową infrastruktury prowadzoną na potrzeby planowanej inwazji na ZSRR, władze okupacyjne zainteresowały się eksploatacją żwirowni. Z inicjatywy starosty Ernsta Gramssa powołano spółkę betoniarską, która miała prowadzić produkcję na bazie wydobywanego tam surowca. Przedsiębiorstwo cierpiało jednak na brak odpowiedniej liczby robotników; po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej musiano nawet przejściowo przerwać wydobycie żwiru. Chcąc zapewnić żwirowni odpowiedni kontyngent darmowej siły roboczej, Gramss wysunął pomysł utworzenia w pobliżu obozu pracy przymusowej.
Obóz powstał późnym latem 1941 roku; Franciszek Ząbecki podaje, że nastąpiło to we wrześniu. Początkowo podlegał lokalnym władzom administracyjnym i zajmował zabudowania gospodarcze żwirowni. W tym okresie liczba osadzonych nie przekraczała kilkudziesięciu osób. Pod nadzorem Niemców więźniowie rozbudowali obóz, wykorzystując w tym celu materiały pozostawione przez jednostki Wehrmachtu, które kwaterowały na terenie powiatu przed rozpoczęciem inwazji na ZSRR. Utworzenie obozu oficjalnie usankcjonowano zarządzeniem gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera z 15 listopada 1941 roku (obowiązującym z mocą wsteczną od 1 września 1941 roku). Ewenementem na tle historii innych niemieckich obozów było powiadomienie polskiej opinii publicznej o fakcie jego utworzenia. Uczyniono to wkrótce po wydaniu zarządzenia Fischera, za pośrednictwem plakatów i „gadzinowej” prasy warszawskiej.
Nazwa Obóz przyjął nazwę od pobliskich wsi i stacji kolejowej Treblinka. Początkowo jego oficjalna nazwa brzmiała Arbeitserziehungslager („wychowawczy obóz pracy”), później figurował w oficjalnych niemieckich dokumentach jako Der SS- und Polizeiführer im Distrikt Warschau Arbeitslager Treblinka. W polskiej historiografii stosowana jest zazwyczaj nazwa „karny obóz pracy w Treblince”. Aby odróżnić go od utworzonego w pobliżu obozu zagłady, który funkcjonował w okresie od lipca 1942 roku do listopada 1943 roku, obóz pracy bywa także określany mianem „Treblinka I”.
Topografia obozu thumb|Plan obozu. Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince thumb|Żwirownia, w której pracowali więźniowie thumb|Pozostałości rampy kolejowej na terenie dawnej żwirowni thumb|„Bunkier” na terenie żwirowni. Obiekt ten prawdopodobnie pełnił funkcje gospodarcze thumb|Oznaczenia przy drodze prowadzącej na teren dawnego obozu thumb|Miejsce, w którym znajdowała się komendantura thumb|Basen dla załogi niemieckiej thumb|Pozostałości baraku dla więźniarek Obóz miał kształt nieregularnego czworoboku o powierzchni 17 ha. Był podzielony na dwie strefy: więźniarską i administracyjno-gospodarczą. Otaczało go ponad dwumetrowe ogrodzenie z drutu kolczastego. Jesienią 1943 roku po zewnętrznej stronie ogrodzenia zainstalowano dodatkowo zwoje drutu kolczastego i zapory przeciwczołgowe, przeniesione z likwidowanego w tym czasie obozu zagłady Treblinka II. Brama główna znajdowała się w północno-wschodnim narożniku ogrodzenia, wisiał nad nią napis Arbeit macht frei. W najważniejszych punktach obozu wzniesiono wieżyczki strażnicze. Droga wiodąca z bramy głównej do komendantury i budynku załogi niemieckiej była brukowana, pozostałe drogi wewnątrz obozu były wysypane żwirem.
Strefa więźniarska znajdowała się w zachodniej części obozu i zajmowała ok. 25% jego powierzchni. Była ogrodzona podwójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego. Dodatkowe ogrodzenia wzniesiono także wewnątrz strefy, oddzielając w ten sposób mężczyzn od kobiet oraz więźniów polskich od więźniów żydowskich. Dla osadzonych przeznaczono drewniane baraki mieszkalne o wymiarach 12,5 metra na 40 metrów. Ponadto na terenie strefy więźniarskiej znajdowały się: stolarnia, ślusarnia, pracownia krawiecka, pralnia, kuchnia, niewielka elektrownia z aparatem prądotwórczym oraz ogród warzywny, którego plony były przeznaczone dla członków załogi. Na południe od strefy rozciągał się tzw. Holzplatz, czyli plac, na którym wstępnie obrabiano drewno budowlane i rąbano drewno na opał. Na północ od strefy stał natomiast budynek sortowni.
Strefa administracyjno-gospodarcza obejmowała wschodnią i północną część obozu. Na jej terenie znajdowały się budynek komendantury oraz budynek załogi niemieckiej. Ten ostatni mieścił m.in. kwaterę komendanta. Nieopodal budynku załogi znajdował się podziemny bunkier, w którym torturowano więźniów oraz przetrzymywano ich na krótko przed egzekucją. W tej części obozu znajdowały się ponadto baraki wachmanów, garaże, magazyny, stajnia, chlewnia, kurnik, piekarnia, mleczarnia, masarnia i ferma lisów. Tuż za bramą główną stała wartownia. Strefa administracyjno-gospodarcza, w przeciwieństwie do strefy więźniarskiej, była całkowicie skanalizowana i zelektryfikowana. Zbudowano tam nawet dwa baseny – duży dla załogi niemieckiej i mniejszy dla komendanta.
Personel W skład obozowej załogi wchodziło kilkunastu niemieckich esesmanów oraz około 100 strażników (wachmanów).
Komendantem obozu był przez cały okres jego istnienia SS-Hauptsturmführer Theodor van Eupen. W cywilu był adwokatem prowadzącym praktykę zawodową w Berlinie. Świadkowie wspominali, że van Eupen osobiście nigdy nie bił więźniów, a wręcz zwracał się do nich w sposób bardzo uprzejmy. Niemniej z racji swej bezwzględności budził postrach zarówno wśród osadzonych, jak i wśród członków załogi, których za różne przewinienia wysyłał karnie na front wschodni. Funkcję zastępcy komendanta pełnił Karl Prefi, który był jednocześnie odpowiedzialny za część gospodarczą obozu.
Rozmaite stanowiska kierownicze na terenie obozu zajmowali ponadto: SS-Untersturmführer Lundecke – adiutant komendanta, kierownik obozowej kancelarii. SS-Untersturmführer Herbert Stumpe – dowódca warty. Więźniowie nadali mu przydomek „Śmiejąca się śmierć”. SS-Untersturmführer Franz Schwarz – nadzorował komando, które pracowało na stacji kolejowej w Małkini, przy robotach melioracyjnych nad brzegiem Bugu oraz przy kopaniu torfu. Przeprowadzał „selekcje” i często osobiście wykonywał wyroki śmierci. Przez więźniów nazywany był „Katem”. SS-Unterscharführer Hagen – był odpowiedzialny za sprawy gospodarcze obozu. SS-Unterscharführer Franz Leopold Lanz – kierownik warsztatów rzemieślniczych, odpowiadał także za szkolenie wachmanów. SS-Rottenführer Wilhelm Weishar – kierownik gospodarstwa rolnego, które znajdowało się w odległości około 0,5 km od obozu (tereny majątku Socha i Milewek). Podlegały mu także obozowa stajnia i zagrody dla zwierząt. Dingelmann – esesman odpowiedzialny za stan więźniów. Do jego obowiązków należało m.in. przeprowadzanie codziennych apeli. Hans Heinbuch – esesman odpowiedzialny za część żydowską obozu.
Wachmani rekrutowali się spośród tzw. Trawniki-Männer, czyli wschodnioeuropejskich kolaborantów, których przeszkolono w obozie SS w Trawnikach. W większości wypadków byli to sowieccy jeńcy wojenni, którzy z rozmaitych względów zgodzili się przejść na służbę niemiecką. Ich pododdział został przeniesiony z Trawnik do obozu Treblinka I w listopadzie 1941 roku.
Przyjmuje się, że większość wachmanów była narodowości ukraińskiej. Niemniej określenie „Ukraińcy” nie jest zupełnie ścisłe, gdyż Niemcy starali się rekrutować do oddziałów z Trawnik przede wszystkim sowieckich volksdeutschów, a obok Ukraińców także przedstawicieli innych nierosyjskich narodów ZSRR. Z powodu braku rekruta często zdarzało się zresztą, że do oddziałów z Trawnik rekrutowano rodowitych Rosjan. Wiadomo, że w załodze obozu Treblinka I obok Ukraińców znajdowali się Łotysze i Litwini. Wachman pełniący funkcję ordynansa komendanta obozu okazał się nawet półkrwi Żydem. Wśród strażników z Trawnik był także Polak (góral podhalański), Bronisław Hajda{.
Więźniowie Kategorie i podział narodowościowy thumb|Ogłoszenie starosty sokołowskiego Ernsta Gramssa o osadzeniu grupy polskich rolników z gminy Stoczek w obozie pracy w Treblince thumb|Ogłoszenie starosty Gramssa o osadzeniu 50 rolników z gmin Borze i Korytnica w obozie pracy w Treblince Karny obóz pracy w Treblince podlegał formalnie dowódcy SS i policji na dystrykt warszawski. Oprócz niego decyzję o zesłaniu danej osoby do obozu mogli podjąć: gubernator dystryktu warszawskiego, starosta miejski w Warszawie i starostowie pozostałych powiatów dystryktu.
Do obozu zsyłano przede wszystkim mężczyzn i kobiety oskarżonych o przestępstwa o charakterze gospodarczym i kryminalnym, takie jak szmugiel, czarnorynkowy handel, spekulacja, niedostarczenie obowiązkowych kontyngentów rolnych lub podwody, prowadzenie przedsiębiorstwa bez odpowiedniego zezwolenia, zignorowanie nakazu pracy lub samowolne opuszczenie miejsca pracy czy ucieczka z robót przymusowych. Przyczyną uwięzienia mogło stać się nawet spóźnianie się do pracy lub jazda pociągiem bez zezwolenia i biletu. W Treblince I osadzano także polskich pracowników administracji okupacyjnej oskarżonych o nadużycia, niedbalstwo lub drobny sabotaż gospodarczy. Władysław Bartoszewski podaje, że „w niektórych okresach prawie 20% więźniów stanowili pracownicy Zarządu Miejskiego w Warszawie” (np. tramwajarze, którzy nie wydawali biletów pasażerom). W obozie osadzono m.in. trzech mieszkańców Korczewa, którzy bez zezwolenia władz niemieckich zorganizowali zabawę taneczną.
Do obozu trafiały także ofiary obław i łapanek, organizowanych na przykład w odwecie za działalność ruchu oporu. Zsyłano tam ponadto członków rodzin osób, które przyłapano na ukrywaniu Żydów lub zbiegłych jeńców sowieckich, osoby aresztowane za nieprzestrzeganie godziny policyjnej lub drobne przejawy oporu wobec władzy niemieckiej, oskarżonych, wobec których postępowania sądowego z różnych przyczyn nie doprowadzono do końca i nieletnich przestępców. Począwszy od grudnia 1943 roku, do Treblinki I zaczęto wysyłać Polaków nie obwinionych o żadne przestępstwa i wykroczenia, kierując się jedynie potrzebą uzyskania niewolniczej siły roboczej.