Przedstawiciele Sił Zbrojnych Południa Rosji, chociaż także ich relacje z Francuzami nie były łatwe, zdecydowali się jednak pozostać lojalni wobec francuskich wojsk interwencyjnych, uznając, że na ich odejściu najbardziej skorzystaliby bolszewicy.
Tymczasem Antonow-Owsiejenko, zamierzając zdyscyplinować Hryhorjewa, zdecydował, że grupę uderzeniową, która będzie kontynuowała marsz na Odessę, sformuje i poprowadzi Anatolij Skaczko, zaś oddziały atamana, który już przygotowywał się do dalszych działań, nie wezmą udziału w tym etapie operacji. Do grupy uderzeniowej wytypował jednostki 2 Ukraińskiej Dywizji Radzieckiej oraz oddziały partyzanckie działające na północ i zachód od Odessy. Hryhorjew miał jedynie zabezpieczać tyły między Oczakowem a BerezówkąA. Adams, Bolsheviks..., s. 186.. Mimo takich rozkazów Skaczko powierzył zadanie zdobycia Odessy Hryhorjewowi i dopiero na wyraźne polecenie głównodowodzącego Frontu Ukraińskiego odwołał ten plan, kierując oddziały Hryhorjewa do walki na odcinku krymskim. Sytuacja zmieniła się jednak w związku z kontruderzeniem armii Ukraińskiej Republiki Ludowej z kierunku zachodniego. Antonow-Owsiejenko uznał, że nie może pozwolić sobie na przerzucenie części oddziałów na wschód. W tej sytuacji Skaczko po raz drugi nakazał Hryhorjewowi marsz na Odessę.