Jeden z baraków był magazynem okładzin Zamku Cesarskiego (detale pozostały tam jeszcze przez długie lata powojenne, a część z nich wykorzystano do budowy nieodległego Pomnika Zwycięstwa, jak również wywieziono do pałacu biskupiego w Ciążeniu)Aleksander Przybylski, Abisynia. Osiedle na poznańskim Grunwaldzie, Wydawnictwo Miejskie Posnania, Poznań, 2017, s. 195–197, 285–290, ..

Obóz NKWD

Po zakończeniu II wojny światowej tereny Gospody przejęło NKWD i (po ogrodzeniu) założyło tu obóz, początkowo przeznaczony dla Niemców i volksdeutschów z terenu miasta oraz zwożonych z rejonu ziemi lubuskiej. Przetrzymywano tu m.in. kapitana Friedricha von Kalma, adiutanta komendanta poznańskiej twierdzy, Ernsta Gonella. Zdarzyło się kilka udanych ucieczek z tego obozu.

Oprócz Niemców Rosjanie trzymali w obozie Polaków, żołnierzy Armii Krajowej i Narodowej Organizacji Wojskowej, jak również bliżej nieznanych Rosjan. Wyżywienie stanowiła kromka chleba dziennie i pół litra zupy. Polacy zapełniali obóz zwłaszcza po stopniowych wywózkach Niemców w głąb Rosji. Władze obozu starały się mieszać więźniów umieszczając żołnierzy AK z esesmanami i konfidentami gestapo. Komendantura obozu mieściła się w domu przy ul. Konfederackiej, a komendantem był pułkownik Gorbuszin z Poznańskiej Grupy Operacyjnej Smiersz należącej do 1.