Podczas ostatnich pojedynków, które stoczył w 1926 roku, był już tak ociemniały, że nie był w stanie wejść na ring o własnych siłach. Mimo to wciąż potrafił zwyciężać przez nokaut. Wystarczył jeden dobry cios, by pojedynek się zakończył.

Tylko kalectwo uniemożliwiło mu pobicie wszelkich rekordów w ilości zwycięstw przez nokaut. Jak wyliczono miał ich na koncie 130, o 1 mniej od rekordowego osiągnięcia Archie Moore’a (te liczby mogą się różnić w zależności od źródła, za oficjalne można uznać podawane w internetowej bazie danych BoxRec). Wciąż jednak odkrywane są kolejne nazwiska jego rywali, więc niewykluczone, że pewnego dnia historycy boksu ogłoszą go za rekordzistę w tej dziedzinie.

Po zejściu z ringu znalazł się w zakładzie opieki. Choć stoczył przeszło 300 walk, na boksie nie dorobił się majątku. W tamtych czasach murzyńscy pięściarze zarabiali wielokrotnie mniejsze pieniądze niż biali. Fani nie zapomnieli jednak o nim. Stworzono specjalny fundusz pomocy, który pozwolił mu przeżyć godnie starość. Zmarł w 1956 roku w Cambridge w stanie Massachusetts, przeżywszy aż 73 lata.