Na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego do Stonawy wysłano dwa polskie zastępy ratownictwa z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, wyposażone w specjalistyczny pojazd górniczego pogotowia gazowego z aparaturą i chromatograf. Do poszukiwań górników kierowano kilkuosobowe zastępy, które ze względu na wysoką temperaturę, zawalone wyrobisko oraz toksyczne gazy zmieniały się maksymalnie co dwie godziny. W dniu katastrofy ratownicy dotarli do jednego ciała oraz 10 rannych górników. Trzech z nich zostało przewiezionych do szpitali (jeden trafił do szpitala w Karwinie po obrażeniach zewnętrznych w wyniku fali uderzeniowej; dwóch rannych do ośrodka leczenia oparzeń szpitala uniwersyteckiego w Ostrawie), a pozostałym udzielono pomocy lekarskiej na miejscu w punkcie opatrunkowym kopalni.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Katastrofa górnicza w Stonawie · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.