Unowocześniano za to naczynia fermentacyjne, formy piekarskie, piece i opakowania.

Mimo początkowych trudności ze sprzedażą, w ciągu 1930 roku produkcja wzrosła od pierwotnych 100 kg do 1000 kg tygodniowo pod koniec roku. Z czasem zaczęto go sprzedawać także w Warszawie, Krakowie i Zakopanem; serwowano go na „Batorym”. Od 1936 był eksportowany do Palestyny, Maroka i Szwajcarii w metalowych zalutowanych puszkach.

Produkcja trwała do wybuchu wojny, a potem za zezwoleniem władz niemieckich do 1945 roku. Bardziej szczegółowa praca naukowa podaje, że piekarnia w czasie okupacji prowadzona była przez Józefa Adama i jego bratanka Andreasa Adama. Została skonfiskowana przez władze niemieckie dopiero w 1944 roku z przeznaczeniem dla niemieckiego wojskowego Herberta Olischa, który sprawował jej zarząd komisaryczny. Do transakcji nabycia piekarni jednak nie doszło. Produkcję przywrócono już tydzień po zajęciu Poznania przez wojska radzieckie, które nastąpiło 23 lutego 1945. Mimo trudności po wojnie zakład działał jako firma prywatna, między innymi zdobył na 21. Międzynarodowych Targach Poznańskich złoty medal w pawilonie rzemiosła.