Młot-Fijałkowski, za namową szefa Oddziału IV kpt. dypl. Leonarda Matrybińskiego, zmienił decyzję i nakazał organizowanie „zwrotu zaczepnego”. Tę drugą decyzję zatwierdził Naczelny Wódz. Wieczorem położenie wojsk SGO było jednak już inne niż rano i uniemożliwiało przeprowadzenie akcji zaczepnej na większą skałę, a działanie mogło mieć jedynie charakter natarcia z ograniczonym celem.

Położenie wojsk Wojska niemieckie

Wieczorem 9 września batalion czołgów, batalion piechoty zmotoryzowanej i pododdział artylerii Dywizji Pancernej „Kempf” uderzyły na 3 pułk strzelców konnych. Pułk nie wytrzymał uderzenia i odskoczył na północ, porzucając większość broni ciężkiej. Czołowe elementy niemieckiej dywizji podeszły pod Radogoszcz – miejsce postoju dowództwa 18 DP – i uderzyły na stanowiska ogniowe artylerii w lesie Kamienowo. Nie uzyskawszy powodzenia, wycofały się na nocny postój w rejon Jakaci. Stąd dywizja miała odejść przez Ostrów Mazowiecką do działań na południe.